Wolna Strefa Jawa - CZ

Inne => Na każdy temat => Wątek zaczęty przez: Batman w Stycznia 28, 2009, 01:50:38

Tytuł: Co ta TSka ma w sobie, że tak mydli oczy?
Wiadomość wysłana przez: Batman w Stycznia 28, 2009, 01:50:38
No jak to z tym jest psze pañstwa? Miałem TS to byłem w niej zakochany po uszy a jak sprzedałem (mimo, że do niej tęsknię bo to mój pierwszy motór) to nagle oprzytomniałem, że istnieją o niebo lepsze motocykle - jak choćby CZ 350 czy Jawa 350. Nie wspominam w ogóle o Jawie 250 bo to dla mnie obecnie bogini, której na 100% stanę się właścicielem...
Są tu ludzie, którzy na te wypowied¼ mają tylko jedną odpowied¼:
Cytuj
lubie jak ludzie trze¼wieją

Powyższy tekst jest zaczepką do wywołania dyskusji a nie wojny :>
Tytuł: Odp: Co ta TSka ma w sobie, że tak mydli oczy?
Wiadomość wysłana przez: HubertBaran w Stycznia 28, 2009, 10:44:10
Ja tam niewiem czeskie wynalazki średnio mi sie podobały. Mam bo jak miałem 13 lat to uczyłem sie je¼dzić na CZ 350.
Tytuł: Odp: Co ta TSka ma w sobie, że tak mydli oczy?
Wiadomość wysłana przez: MaRaS w Stycznia 28, 2009, 10:50:33
Możliwe, że jest tak jak mówisz. Mam TS i tez jestem w niej zakochany i narazie nawet nie myślę o sprzedaży(broñ boże). Tak naprawdę to podoba mi się od samego początku Yamaha diversion - ale to nie ta kasa :/ i w sumie dobrze bo Jawa nie ma takich możliwości jak yamaha i pewnie jest to bezpieczniejsze dla mnie i innych.

A co do spalania, namiastki sporta i obiektu marzeñ - moja JAWA mało pali, jako pierwszy motor zupełnie wystarcza żeby czasami przycisnąć, a na obiekt marzeñ - to ja jestem za młody żebym mógł coś takiego stwierdzić, po prostu uparłem się na motor(chciałem tego najbardziej jak tylko można ;] )  i akurat trawiła się TS, gdyby pojawiła się MZ w dobrej cenie i stanie to też bym kupił. Teraz jak najbardziej jestem zadowolony z tego "przeznaczenia" ;P
Tytuł: Odp: Co ta TSka ma w sobie, że tak mydli oczy?
Wiadomość wysłana przez: von_Majzel w Stycznia 28, 2009, 10:54:08
Mi sie zawsze CZ bardziej podobala ... bo wyglad ma bardziej klasyczny , bardziej jak stare motocykle . TS'ce mam do wytkniecia tylko jedna rzecz - plastykowy zadupek i plastykowy tylny blotnik , to mi sie strrasznie nie podoba , blotnikowi dalem rade ale nie wiem jak moglbym zadupek przebudowac u siebie =| Natomiast 12V to jest zaleta , do 6-tki nie bede wracal , chyba ze nie trzeba bedzie na swiatlach jezdzic ... w co wątpie .
Tytuł: Odp: Co ta TSka ma w sobie, że tak mydli oczy?
Wiadomość wysłana przez: Sammael w Stycznia 28, 2009, 11:37:57
CZ i Jawa 350 na pewno są mniej dostępne od TS'ki i na pewno bardziej klasyczne, ale jednak TS ma coś w sobie. Jak mialem z 10 lat to zacząłem marzyc, że kupię sobie na 18 Jawe i nie wiem czemu ale przychodziła mi do głowy zawsze TS, chyba wtedy dlatego, że była bardziej popularna i ten wygląd, dzieciaki zawsze chcą mieć coś co wygląda na nowsze:D <punk>
Tytuł: Odp: Co ta TSka ma w sobie, że tak mydli oczy?
Wiadomość wysłana przez: Lukass102 w Stycznia 28, 2009, 11:40:11
W czasach kiedy to nie wiedziałem czym jest jawa, przeglądając bikepics przypadkiem trafiłem na zdjęcie zrobione analogiem ładnej, czerwonej TS-ki i w tamtej chwili już wiedziałem, że taką będę miał <yes> Ma ona taki swój urok, że przyciąga. Zauważcie, że często na starsze Jawy/Cz ludzie się przesiadają właśnie z ts-ki. Zupełnie jakby to był taki punkt zaczepki, element wstępny. Ts-ka przyciąga ludzi, zaraża klimatem, żeby potem dostrzegli wyższe piękno starszych sprzętów. Bez niej pewnie wielu by nie zwróciło uwagi na perzaki i inne panelki. Więc czczijmy TS-kę, bo to okno na świat czeskich motocykli <thumbup>
Tytuł: Odp: Co ta TSka ma w sobie, że tak mydli oczy?
Wiadomość wysłana przez: HubertBaran w Stycznia 28, 2009, 12:18:04
Yamaha nie jest taka szybka jak ci sie wydaje;) Za to jest ciezsza.
Tytuł: Odp: Co ta TSka ma w sobie, że tak mydli oczy?
Wiadomość wysłana przez: MaRaS w Stycznia 28, 2009, 12:27:36
przede wszystkim to chodziło o kasę w moim przypadku, odnowiona MZ albo JAWA albo jakiś zajechany japoniec.

A jeszcze myślę że TS sobie wybiera właścicieli przeważnie ;P, ja akurat szukałem moto i ustawiłem na allegro aukcje z 24h i odświeżałem co jakiś czas, pojawiła się ONA w świetnym stanie i blisko mnie pojechałem zobaczyć tego samego dnia i już byłem umówiony z kolesiem ze ją kupuje :].

Jestem bardzo zadowolony, a czy dalej będzie coś starczego czy dalej ta sama TS, albo jeszcze coś innego tego nikt nie wie.

Przy zakupie jeszcze przesądziło tak jak piszecie - wygląd niby klasyczny ale za razem ma sobie coś nowszego.
Tytuł: Odp: Co ta TSka ma w sobie, że tak mydli oczy?
Wiadomość wysłana przez: SZAJBUS_SzeF w Stycznia 28, 2009, 16:50:32
Gdybyście ledwo od ziemi odrośli i usłyszeli ten grzmot z tłumików 350TS i zobaczyli tą linię to też byście się zakochali.  :> Dla mnie 350 TS to bogini. ;) "Twinie!! Zagrzmij!!" :P
Tytuł: Odp: Co ta TSka ma w sobie, że tak mydli oczy?
Wiadomość wysłana przez: Batman w Stycznia 28, 2009, 17:16:57
I znów zacytuję:
Cytuj
"Za nowa na starą i za stara na nową".


Mimo, iż moja TSka obyła się przez sezon bez najmniejszej awarii (duża zasługa bakczysaraja) to trzeba wytknąć jej (nie mojej tylko ogólnie TS) lichy kosz sprzęgłowy, tarcza hamulcowa powinna zostać zamontowana kilka lat wcześniej, to samo tyczy się elektronicznego zapłonu. Jak kupowałem Jawkę to bałem się, żeby nic nie klękło na samym początku a teraz (jak stanę finansowo dobrze na nogi) chcę kupić 250 i CZ 350. Do remontu oczywiście. Pewnie będę potrzebował pomocy <punk> ale co tam. Stare mają inną duszę. Remontując TSkę odbiera się zupełnie inne wrażenia zmysłowe :> niż remont np Jawy 250. Przyznam się, że Jawsim zaszczepił we mnie trochę Czechosłowacji.
Nie wciskam nikomu tego, że moja racja jest jedyna i, że jest słuszna tylko opisuję dziwne zajście jakie zaszło <lol> . Fakt - część luda zachłysta się TSką bo ona wygląda trochę nowocześniej. Przypomina mniej PRLu i może dlatego częśc ludzi własnie ją wybiera (odnoszę takie wrażenie jak czytam różne fora i jakieś tępe chu*je piszą coś w stylu " "superfajnysport 1100rr" to moje pierwsze prawdziwe moto - przesiadłem się z Jawy". Zastanawia mnie ile osób na samym początku wybiera właśnie TSkę bo się wstydzi starej poczciwej CZ? Oczywiście - im dalej sięga w temat tym starsze motocykle nabierają dla niego innego znaczenia. Ale coś w tym musi być bo spotkałem się z takimi opiniami. Ja sam wybrałem TS bo w moim mieście jest nieoficjalny klub "Jawers Team" - mają kilkanaście Jaw i większość to właśnie TS więc tym modelem byłem szczuty od dawna. A kiwanie się 250ki to najpiękniejszy widok jaki można zobaczyć <thumbup> (nie tam jakieś wielokrotności "R" w nazwie albo (uchroñ mnie Boże) skróty typu HD...
Tytuł: Odp: Co ta TSka ma w sobie, że tak mydli oczy?
Wiadomość wysłana przez: j@wa w Stycznia 28, 2009, 18:46:55
Mam i TS i CZ 350. TSem je¼dzi się trochę wygodniej w dwie osoby i lepiej przyspiesza. CZ jest bardziej wygodna w pojedynkę,troszkę wolniej się buja lecz dostojniej i ma ten d¼więk.  Wygląd to rzecz gustu. Mi podobają się obie. A klimaty Made in Japan mnie nie kręcą. Totalna znieczulica.
 
Tytuł: Odp: Co ta TSka ma w sobie, że tak mydli oczy?
Wiadomość wysłana przez: holger RIP w Stycznia 28, 2009, 19:11:22
Rok 1986 lub 1987 , we Wrocławiu na wyścigu pokoju pierwszy raz zobaczyłem jawę 638- lux, mało mnie w asfalt nie wbiło,co to za maszyna,ten superowy wygląd prawie spać nie mogłem,następnie w rok pó¼niej Jeleniej Górze chłopaki zaczęli je kupować, niektórzy luxy ( metakowe napisy,wydechy przy ziemi) i z czasem TS także w większości z wydechami przy ziemi ,choć powoli zaczęły być podniesione,jak ja im zazdrościłem,jak widziałem i słyszałem jak dają po garach w kilka motorów aż mi się serce ścisakało.Jednak na TS nie było mnie wtedy stać jako ucznia <crybaby>.W 1989 roku wiosną  kilka dni przed otrzymaniem prawa jazdy pojechałem na giedę i zobaczyłem,stała jedna jedyna , jednak nie ts a 634 czerwona z siwymi błotnikami,zakochałem sie w niej, wykombinowałem kasę i była moja.I powiem wam że mimo wzrokowej miłości do luxa-teeski za tamtych lat to właśnie jawa 634 ( stara jawa) jest moim kochanym motorem i dlatego składam ją w chwili obecnej od podstaw mimo że na ramie 639 i mimo że z 639 było mniej roboty  i dawno bym nią je¼dził, i mimo znacznych kosztów przy odbudowie pozwalających na kupienie solidnego japoñca.Liczy się jednak sentyment i wiem że tej jawy nie pozbędę  się,natomiast następnym motocyklem który mam w planach i w którym sie zakochałem jest także piekny klasyk Triumph Bonneville,nie ścigacz,nie czoper tylko konkretna klasyka.

pozdrawiam wszystkich zapaleñców
Tytuł: Odp: Co ta TSka ma w sobie, że tak mydli oczy?
Wiadomość wysłana przez: Jawsim w Stycznia 28, 2009, 19:56:26
Od kiedy 634 to stara jawa? stara jawa to może być perak z 1949 roku a nie coś z połowy lat 80. Nie postarzaj proszę tej maszyny:) to całkiem młoda sztuka- do tego moim zdaniem ostatnia dobra jawa. TS nie wezmę nawet za darmo bo to niewdzięczny klamot. Przyozdobiona chlapaczami wygląda koszmarnie-do tego stylistyczny niewypał.Za wysoki,niewygodny i upierdliwy. I nie piszcie tylko prosze,że Jawy mają duszę a inne nie. ¯ADEN motocykl nie ma duszy i jednocześnie odwrotnie-każdy może ją mieć- to tylko kwestia nastawienia użytkownika- dla mnie moja Honda NTV ma duszę a Jawa TS z racji braku charakteru nie ma ani odrobiny... i co? Ktoś mnie przekona,że jest inaczej? Nie da rady,choćby sie pochlastał. to tylko taki prowokacyjny przykład bo dla mnie nie model lub typ motocykla jest dobry tylko konkretny osobnik. jeden będzie zachwalał Ts pod niebiosa bo albo nic lepszego nie miał/nie stac go/nie chce albo miał juz inne maszyny/droższe/tañsze ale tylko TS spełnia jego oczekiwania.Dla własciciela baotiana QC50-c (china-skuter) będzie on miał duszę, Komarek dla listonosza będzie miał duszę, a Sokół 1000 kogos kto traktuje go jak mebel albo wieszak na skarpetki nie będzie miał tej duszy wcale.Myślicie,że ktoś kto planuje pociąc jawę Ts i zrobić z niej krosa robi to bo ten motocykl ma duszę? Bo jest jedyny? Zupełnie niepowtarzalny i taki naj? I zakłada do niej błotniki od wsk podczepione najwyżej jak się da,plus H4 od 126pi pocięte i polepione na nity albo inne tandetne metody wydechy. Nie sądzę. Dla niego to tylko kupa złomu z której ulepi motocykl pod własne gusta i wtedy dopiero bedzie on miał dusze.W każdym motocyklu jest tyle duszy i charakteru ile przeleje weñ motocyklista go użytkujący. Ni mniej ni więcej. A teraz muszę już isc bo moja kochana Jawa 250 woła mnie na kawkę do garażu-chce pogadac o nowych oponkach,więc wybaczcie ;)
Tytuł: Odp: Co ta TSka ma w sobie, że tak mydli oczy?
Wiadomość wysłana przez: Janio w Stycznia 28, 2009, 20:46:03
dzieciaki zawsze chcą mieć coś co wygląda na nowsze:D <punk>

moze nie do konca jestem dzieciak :P a bo juz młodziez - niedlugo 18 ale kreca mnie jednak stare motorki i mam Jawa 350 634-7 :) dlatego ze mi sie taka trafiła za dobre pieniadze i tez mi sie bardzo podoba :) tylko 6V :( ale bede przerabiałz czasem ! :)

pozdrawiam
Tytuł: Odp: Co ta TSka ma w sobie, że tak mydli oczy?
Wiadomość wysłana przez: HubertBaran w Stycznia 28, 2009, 21:01:36
Jawsim popieram w 100% Jak wspomniałem mam CZ bo szkoda było ja oddać komuś innemu. Ma 3 tys km na zegarze mimo to krzywa po naszych naukach jazdy rame(z tym sobie poradziłem) i troche problemów zastnego silnika. Mam tez MZ TS 250/1 motocykl jak dla mnie bardziej udany niż CZ. Wygladem pocuiągaja mnie Jawy z lat 60. Tyle ze w tej kwesji wolał bym mieć np. WSK 125 B1.

Co do japoni zbieram na CB 750 K6 
http://www.reitprecht.at/images/hobby/Motorrad/CB%20750%20Four/cb750blau.jpg

Zachorowałem wprost na ten motocykl;) Tyle ze stanie obok Mz i CZ
Kroje nawet jeden wynalazek na ramie WSK 125b1(uratowana przed pójsciem na zyletki) i chyba włoże tam piec od CZ 350. Taki ło 2T CR Zobacze co z tego wyjdzie i zobacze jak je¼dzi;)
Tytuł: Odp: Co ta TSka ma w sobie, że tak mydli oczy?
Wiadomość wysłana przez: Hubertus w Stycznia 28, 2009, 21:39:13
Nie wiem, co ma w sobie TS. Kiedyś, w latach 80-tych Jawy i MZ były dla mnie i rówieśników "prawdziwymi motocyklami" i wiadomo było że człowiek się do nich ślinił. No ale że było się małolatem, to sobie można było pomarzyć. Wtedy TS czy ETZ to był szczyt nowoczesności (w przeciwieñstwie np do archaicznych-dla nas WSK). Pó¼niej, jak podrosłem, przez jeden sezon je¼dziłem MZ 251-aż do wypadku, który zakoñczył (tak moim rodzicom się wydawało) moją karierę motocyklisty. Je¼dziłem MZ z przypadku-ot, kolega się pozbywał-chociaż Jawa jako większa bardziej mi się podobała...
Po latach, jako stateczny i "dojrzały" facet u znajomych w stodole wygrzebałem spod siana właśnie obecną 634 i w ten sposób zrealizowałem swoje marzenie z dzieciñstwa. W sumie teraz na pewno nie kupiłbym TS-wolę klasyczną linię z minimalną ilością plastików...
Czy jestem w niej zakochany? Chyba raczej sentymentalny, choć sprzedawać jej nie zamierzam. Czy mam wizję innego moto? Pewnie że mam, aczkolwiek nie japonię a Indiana Road Mastera, no ale to już droga impreza. Choć patrząc na to, jak spełniają się marzenia po latach to mam nadzieję, że kiedyś stanie w moim garażu także Road Master...
Tytuł: Odp: Co ta TSka ma w sobie, że tak mydli oczy?
Wiadomość wysłana przez: kamil w Stycznia 28, 2009, 21:54:42
Wszakże człowiek który nie ma żadnych marzeñ powoli umiera.  <cheers>

Ja jakoś nigdy do TS nie mogłem się przekonać, nie chodzi tu tylko o wygląd, ale o d¼więk, to jak się na niej czuje itd. Składam Jawę 350/634 bo...podoba mi się seksowny krągły żeliwniak, klasyczna linia. Wyposażę go w 12V, alu klamki i przełączniki, chromy, lakier etc. Taki najpiękniejszy twór ze wszystkich knedli po 80 roku. Poskładam już niedługo wszystko w kupę i...oddam go tacie. :) Bardzo miło się robi, gdy ktoś zostaje zarażony przez nas bakcylem motocyklizmu.  :)

A co do knedli, to wielbię ponad wszystko kyvanie się na 175/450. Piękne i baaardzo niedoceniane motocykle, które dają niesamowitą frajdę z jazdy, remontów i zagłębiania się w ich historii.  :P
Tytuł: Odp: Co ta TSka ma w sobie, że tak mydli oczy?
Wiadomość wysłana przez: Hubertus w Stycznia 28, 2009, 22:16:20
Dokładnie tak, marzenia to ważna rzecz <cheers>

Z dzisiejszej perspektywy TS to dla mnie osobiście symbol zacofania i upadku technologicznego lat 80-tych. Chciano odświeżyć przestarzałe żeliwniaki bez wkładu finansowego-i wyszło TS, które w zasadzie technologicznie się nie zmieniło na lepsze (a według niektórych na gorsze) i dodano tandetne (moja osobista opinia!) plastiki, które popsuły wygląd całości-w efekcie nie bardzo wiem o co producentowi chodziło?
Pewnie że jako dzieciak w latach 80-tych byłem TS-ką podniecony i niemal posikałem się z radości jak kuzyniak przewiózł mnie "takim sprzętem" ale teraz widzę dokładnie jak było... W tych latach wiele rzeczy "udawało" że jest czymś innym niż w rzeczywistości... Polonez też udawał że nie jest FSO 1500...
Tytuł: Odp: Co ta TSka ma w sobie, że tak mydli oczy?
Wiadomość wysłana przez: Sammael w Stycznia 28, 2009, 23:42:43
Ja nie żyłem w latach 80', przynajmniej nie na tyle, żeby to pamiętać, ale spójrzcie sprzęty wtedy "udawały coś czym nie były", liftingi, "ulepszenia" i kontynuacja produkcji tego samego tylko w innym opakowaniu (polonez, jawa TS) spełniały swoją rolę. Teraz z perspektywy nowszych technologii wszystkie są przestarzałe (zresztą wtedy już też były przestarzałe), co jednak nie czyni ich bezdusznymi i tandetnymi. Na pewno dzisiaj i w przyszłości jeszcze znajdą wielu miłośników. Ale tak jak mówił Jawsim - wartość takich sprzętów zależy od ich posiadaczy. Im bardziej będą szanowane tym większa będzie ich "wartość". Myślę, że wszystkie Jawy produkowane po 80 roku i generalnie wszystkie motoryzacyjne zabawki będą tym bardziej cenione im będą starsze. Tymbardziej, że świat idzie do przodu i kto wie czym będziemy je¼dzić za 30 lat. Pewnie każdy pojazd napędzany dzisiejszym silnikiem, z którego wydechu będzie można poczuć zapach spalin będzie wywoływał pozytywne wspomnienia i refleksje. Aż sie żal robi że będziemy je¼dzić na prąd, albo na coś innego, co nie wytworzy ani dzwonienia pierścionków ani strzelania z tłumika. :)
Tytuł: Odp: Co ta TSka ma w sobie, że tak mydli oczy?
Wiadomość wysłana przez: HubertBaran w Stycznia 29, 2009, 01:56:20
Jawa TS to raczej relikt poczatku lat 90;] Jeszcze koledzy mojego brata je¼dzili i te motocykle miały spora wartosc do mniejwiecej 95-96 roku. Potem japoñczyki były juz coraz czesciej widywane na drogach. Nawet japoñskie wynalazki lat 80 to nie dokoñca motocykle a dziwolongi stworzone z przesada.

Do dzis polityka nowego opakowania strego srodka świetnie sie sprawdza patrz VW. Czy serje motocykli supersportowych.
Tytuł: Odp: Co ta TSka ma w sobie, że tak mydli oczy?
Wiadomość wysłana przez: holger RIP w Stycznia 29, 2009, 08:36:43
Cytuj
Od kiedy 634 to stara jawa? stara jawa to może być perak z 1949 roku a nie coś z połowy lat 80. Nie postarzaj proszę tej maszyny:) to całkiem młoda sztuka- do tego

Zgadza się Jawsimie,wtedy to był kilkuletni motocykl jednak w latach 80-tych chłopaki jeżdżąc Ts-kami i Et-kami mówili zawsze "OO jedzie stara jawa"( z racji braku przekładek w tłumikach moja miała piekny gang i była słyszalna z dosyć daleka) i  do dzisiaj to określenie mi zostało :).Wtedy na jawy naprawdę stare ( takie jak choćby Twoje) życzliwym okiem nie patrzono niestety.A co do TS to także mam  podobne zdanie do Ciebie najbardziej denerwują mnie te wszystkie tandetne plastiki,co nie zmienia faktu że niektóre zadbane sztuki wyglądają pięknie.
Tytuł: Odp: Co ta TSka ma w sobie, że tak mydli oczy?
Wiadomość wysłana przez: Hubertus w Stycznia 29, 2009, 08:52:32
Może i częściowo macie rację a może sprawa wygląda tak, że patrzycie na to wszystko z innej perspektywy. Ja miałem pecha dorastać w tych siermiężnych czasach.
Z resztą, nie ma sensu się wypisywać na ten temat.
Myślę, że ciekawszy wątek powstałby, gdyby go zatytułować:

"Co ta Jawa/CZ ma w sobie, że tak mydli oczy?"

W sprawie duszy-Jawsim myślę że dobrze ujął sprawę-każdy sprzęt może ją posiadać i jednocześnie może jej nie mieć.
Co do tego, czy TS-ki staną się szanowanymi "weteranami" - pewnie tak, aczkolwiek nieprędko. Są za młode i jest ich za dużo. Trudno mi nawet powiedzieć, czy mój żeliwniak jest zabytkiem-prawnie tak, we wrześniu-skoñczy 25 lat, model przestał być produkowany 24 lata temu, to że przeleżał wiele lat w sianie sprawiło, że co prawda ząb czasu zaczął się do niej dobierać ale z drugiej strony nikt nie próbował jej unowocześniać-tak że jest to 100% oryginał łącznie z żarówkami "TESLA" i filtrem powietrza "MADE IN CZECHOSLOVAKIA". Niestety,w  opinii publicznej "to tylko Jawa 350" i tyle.
Tytuł: Odp: Co ta TSka ma w sobie, że tak mydli oczy?
Wiadomość wysłana przez: Mienki w Stycznia 29, 2009, 09:52:45
polecam przeczytac
http://www.breinride.home.pl/moto/index.php?option=com_content&task=view&id=104&Itemid=54
http://www.breinride.home.pl/moto/index.php?option=com_content&task=view&id=108&Itemid=1

szczególnie tym którzy w latach 80 albo byli w planach albo w pieluchach ( jak ja)

 co by nie było offtopa, to powiem tak Ts jest o tyle popularniejsza ze o ile możemy jej zarzucać archaiczny wyglad ( troche taki jest) to po drobniejszych modyfikacjach może wygladem nie różnic się od małych japonczyków z tamtych lat...
Tytuł: Odp: Co ta TSka ma w sobie, że tak mydli oczy?
Wiadomość wysłana przez: zagierr w Stycznia 29, 2009, 11:22:11
Ja swoje pierwsze spotkanie z CZ miałem w wieku lat 3. Pamiętam jak dziś sąsiada mojej babci który składał silnik od Cezety przed garażem. Wtedy wydawał mi się kimś niesamowitym. Potem jego syn zabrał mnie na moją pierwszą w życiu przejażdżkę na motorze. Siedziałem na baku i trzymałem się kierownicy. Przyspieszenie było porażające a kiedy osiągneliśmy 100 km\h sąsiad puścił kierownicę. To było coś cudownego. 100 na szafie i ja własnoręcznie kierujący. Potem je¼dziłem różnymi sprzętami najpierw kolegów potem własnymi. W większości były to polskie sprzęty. Jak zdałem maturę to kupiłem sobie Ts 350. Był to duży skok w stosunku do poprzednich moto. Szybki i nowoczesny. Był to przede wszystkim pierwszy motocykl który miał dokumenty i mogłem nim je¼dzić bez obawy o spotkanie policji. Było to 6 lat temu i mimo dość dużej już ilości japoñczyków Ts wciąż wydawał się być motocyklem w miarę nowoczesnym i nigdy nie spotkałem się z powiedzeniem typu to tylko Jawa. Z Ts miałem same dobre doświadczenia jednak kiedy po przerwie kupowałem kolejny motocykl bez wahania wybrałem Cz. Myślę, że po prostu młodszym bardziej podoba się Ts która ma dużo bardziej nowoczesny wygląd, no i coraz mniej osób ma wspomnienia z dzieciñstwa związane ze starymi Cz czy Jawami a z czasem kiedy zaczynają bardziej się interesować daną marką doceniają również starsze modele które są bardziej klasyczne. No i wydaje mi się również, że Ts również powoli staje się klasykiem bo przecież to co nowoczesne dla mnie dla ludzi młodszych staje się już klasyczne.
Tytuł: Odp: Co ta TSka ma w sobie, że tak mydli oczy?
Wiadomość wysłana przez: Energizer w Stycznia 29, 2009, 19:15:40
Co ma w sobie ....
- instalację 12V z alternatorem
- lampe tylną wkomponowaną w zadupek
- błotnik przedni w kolorze zbiornika
- dużo chromu  :P
- te specyficzne wyloty tłumików w formie miseczek - z których wiecznie kapie olej
- zajebiaszczy schowek obok akumulatora do którego można wsadzić np. paczkę kondomów  <drool>
- ssanie na dzwigienkę przy ga¼niku
- linie przypominającą japonię z połowy lat 80-tych
- te lekko zagięte w górę tłumiki
-27 koni
- kwadratowe w zarysie cylindry i skrzynie biegów
- coś by się jeszcze znalazło ... :>
Tytuł: Odp: Co ta TSka ma w sobie, że tak mydli oczy?
Wiadomość wysłana przez: HubertBaran w Stycznia 29, 2009, 22:31:36
Nie ma tam zadnego półautomatycznego sprzegła, jest zwykłe mechaniczne w cudaczny sposób sterowane, w Mz jest schowek w który miesci sie zestaw narzedzi w futerale(ten też jest bogatszy niz w czeskich sprzetach lat 80, starsze czeskie motocykle miały naprawde solidne wyposazenie z miejscem na żarówki itp.) i zostaje jeszcze troche miejsca.

Badylarstwo wykoanania koñcówki socjalizmu widać w obu motocyklach Mz i Jawie. W Mz coraz wiecej wspólnych zespołów z 150, w Jawie coraz wieksze badylarstwo wykonania(coraz gorszy plastik, mniejsza klasa dokładnosci wykonania co zaobserowowałe jak remontowałem maszyny z różnych roczników im młodsze tym gorzej). MZ ratowała nieco lepsza sprzedaz motocykli których cena zreszta też była wyższa. Mz niestety też nie ma sie czym szczycić 251 to taki ni pies ni wydra cos na kształt świdra, nowy typ ga¼nika N3 to straszna kupa, za to niezłym rozwiazaniem był elektroniczny zapłon, nowa opona niskoprofilowa z tyłu(czeskie barumu i tak kleiły lepiej na mokrym asfalcie).

Jesli chodzi o motocykl czeski z lat 80 to najbardziej do gustu przypadła mi CZ 12V(niewiem który to typ wybaczcie), Aluminiowy wachacz i obrecze, łądniejsza konsoleta(ta w TS ma kontrolki z Zetora), porządek i ład szkoda tylko ze dalej nie posprzatano jakos instalacji elektrycznej która wyglada koszmarnie.


Tytuł: Odp: Co ta TSka ma w sobie, że tak mydli oczy?
Wiadomość wysłana przez: marcin_go w Stycznia 29, 2009, 23:09:55
Jawa zostanie nawet jesli kiedys bedzie japonczyk. Skosny na dystanse, trasy itd a jawa na codzien + od swieta  ;)


Tytuł: Odp: Co ta TSka ma w sobie, że tak mydli oczy?
Wiadomość wysłana przez: HubertBaran w Stycznia 29, 2009, 23:20:17
Bardziej od swieta. Japonia bedzie poprostu poręczniejsza.
Tytuł: Odp: Co ta TSka ma w sobie, że tak mydli oczy?
Wiadomość wysłana przez: _Wujek samo Zło_ w Stycznia 30, 2009, 00:12:22
TS.....
szczerze mówiąc mam "teeses" w garażu i.....
.....jak najszybciej najlepiej w trybie szybkie/pilne chce zby ona z tego garażu poszła sobie we świat....

No kurcze.....jak pierwszy raz czytałem ten wątek to myśłałem ze to jaja sobie ktoś robi. Nie wiem jak komu ale mnie osobiście sylwetka Ts-ki nigdy nie podobał. Taki ni to naked ni to ścig ni to klasyk ni to nie wiadomo co. W TS moim zdaniem jest pełno elementów które gdyby miały żeby to by się autentycznie pogryzły.... Silnik "kant cup"- kanciak taki ze jak się przewrócę w garażu to se łeb rozbije na 200% właśnie o ten kanciasty silnik. Rama - trochę mi to iża przypomina gdzie rama z lat 50-60ub stulecia jest produkowana we wszystkich możliwych wariacjach do tej pory- Jawa to samo świadczy to o jakimś małym skoku technologicznym. Blachy i linia TS..... no kwestia gustu czy sie podoba czy nie.... przedni błotnik to masakra w TS (tylni zreszta też) zrobiony bez polotu i "na sztuke"(żeby po ryjku nie chlapało kierowcy). Lampa konsola itp. no mogli to jakoś ładnie przemodelować żeby to jakoś do siebie pasowało -a tu wszystko na jedno kopyto strzelone:( tak samo tylnie światło nawet nie schowane w "ofiefce". Sama "ofiefka" też zostawia sporo do życzenia (marny plajstik).... Zadupek zaś jest tak piękny jak żelazko na węgielki- płaskie pdo spodem i kanciaste na bokach... Koła to już w ogóle stylistyczna porażka .... <crybaby> motocykl chyba z aspiracjami do klasy "jakiejś sport" a koła szprychowane takie same jak w całej reszczie tworów jawa/cz.... Do zadupka i kancistego silnika to to pasuje tak po japoñsku "niepasujetotowcale" - do tego te okropne plastiki na baku .....
inna kwestia sprawa mechaniki ....hamulec tarczowy to nadal rzadkość... zapłon elektroniczny raczej trzeba dokupić o jakości zawieszenia  nawet nie wspominam...
Do tego dochodzą takie detale jak obleśne plastikowe manetki, często plastikowe klamki, "takiełoooo" kierunki na finezyjnych rurkach, czy chociażby gmole.... TS jest właśnie pełna takich "kwiatków" które są jakimiś socjalistycznymi wizjami motocykla a nijak mających sie do standardów światowych :[    Ogólnie linia motocykla nie jest zbyto porywająca (mz etz250 dla przykładu moim zdaniem wygląda jeszcze gorzej- ale lepiej jest wykonana- o 251 nie będę się wypowiadał)   

ładniejsze są natomiast (jak dla mnie) wszystkie wcześniejsze modele (z bizonem włącznie- wiem jak z chorego snu ale mi się taki właśnie podoba) czy wiśniowe z chromowanymi błotnikami i chromowanym zawieszeniem przednim - to jest motocykl który może się podobać..

I moja wypowiedz nie ma żadnego podtekstu "....chwali się to co się ma". Kogo na co stać tym je¼dzi i nic mnie to nie obchodzi dlaczego jest właśnie tak a nie kupił sobie harleja jeszcze -może sentyment, może zachcianka może bo słonce ładnie w błotniku się odbijało...nic mi do tego w każdym razie.

plus tski to alternator i inst 12V, gażnik i cena...
minus: koszty ewentualnych naprawa silnika (głownie wału)
Tytuł: Odp: Co ta TSka ma w sobie, że tak mydli oczy?
Wiadomość wysłana przez: HubertBaran w Stycznia 30, 2009, 00:23:16
Co do wału gadałem ostatnio z moim kolegą który obecnie jest w angli i mówił ze za młodosci tak sie wkur... wielki ból głowy miał ... z tym wałem ze powiedział basta i zrobił rzecz nastepujacą.

Zrobił nowe przeciwwagi z stali 55. Zastosował ciasniejsze pasowanie(niestety nie pamieta już jakie) czopów a zmiast 2 łożysk kokowych i uszczelnienia labiryntowego wsadził 2 łozyska baryłkowe i uszczelniacz(czyli jednak opłaca sie przerabiac tyle ze własnie cos kombinował ze smarowaniem juz nie pamietał co dokładnie). Po takich przeróbkach Jawa podobno utraciła problem z wałem. Do tego wspomniał ze mozna spokojnie zastosowac korbowody od ETZ 250 które maja wieksze łożyska stopy korbowodu. Długość chyba jest ta sama nie pamietał juz dokładnie chłopina.
Tytuł: Odp: Co ta TSka ma w sobie, że tak mydli oczy?
Wiadomość wysłana przez: jawol RIP w Stycznia 30, 2009, 00:36:21
HubertBaran a we¼ już skoñcz te bajki o swoich kolegach bo zaczyna to być coraz mniej śmieszne.
Już zwracano Ci uwagę na te twoje opowieści o nierozgarniętych kolegach.
 A Ty dalej swoje   <hammer> To nie forum onetu!

Ja jakoś nie narzekam na wał korbowy w Jawie mimo że dużo je¼dziłem i nadal jeżdżę.
 Jawerscy megapodróżnicy też jakoś na nie nie narzekają.
Więc gdzie tkwi problem? Może wały siadają "tylko"na wiejskich dróżkach?  <lol> <lol>
Może przeciwwagi zrobić z  węglika glinu aby się nie ścierały??
Korbowody MZ to kiszka jakich mało. Jeśli jeszcze nie wiesz dlaczego to poczytaj sobie o tym felerze na forum tej marki. Niemcy solidnie dali ciała projektując ten element MZ.
Długość też mają niepasującą  do Jawy <no>
Tytuł: Odp: Co ta TSka ma w sobie, że tak mydli oczy?
Wiadomość wysłana przez: HubertBaran w Stycznia 30, 2009, 01:03:47
Wał jawy jest mało sztywny;) Co ty masz do moich kolegów. Nie masz problemów bo nie nigdy nie mierzyłeś bicia tego wału i nieporównywałes z serwisówka. Stal 55 to zwykła stal konstrukcyjna tania jak barszcz. Zreszta kolega to Jacek Król 36letni gość watpie zeby stwierdzenie małorozgrniety sie mu spodobało zjadł na takich motocyklach zeby i chyba moge mu w tym temacie wierzyć.

Wiem ze korby Mz sa dupne tyle ze da sie tam wpasowac korbe od Hondy CR 250 i jest po sprawie na długie lata. Tyle ze przeróbka+ korba wychodzi około 350zł jesli dobrze pamietam.
Tytuł: Odp: Co ta TSka ma w sobie, że tak mydli oczy?
Wiadomość wysłana przez: jacu w Stycznia 30, 2009, 19:40:59
Tak, a świstak siedzi i zawija je w te sreberka...
 <lol>
Tytuł: Odp: Co ta TSka ma w sobie, że tak mydli oczy?
Wiadomość wysłana przez: Jawsim w Stycznia 30, 2009, 19:57:28
HubertBaran mała rada- jeśli za wszelka cene będziesz chciał zrobić z siebie mega znawcę to możesz zrobić niechcący mega Bo***a. Tak więc jak już Ci kiedys pisałem- dopuśc w swoich wypowiedziach ton takiej możliwości,że najmądrzejszy na świecie nie jestes i nie zawsze to co piszesz jest jedyną i słuszną prawdą.  <cheers> więcej luzu. Nie bąd¼ jak C4  ;)

Aha- żeby nie było- pytanie postawiono co TS-ka ma w sobie takiego? Wg mnie? Nic- to kupa złomu i tyle. Na upartego ktoś może uważać kij od swojej szczotki do zamiatania w garażu za super itp i jak się uprze to nikt mu nie przetłumaczy,że to tylko kawałek obtoczonego drewna z wieszaczkiem u góry i gwintem na dole. I wyjątkowo paskudna- pasowanie elementów zadupka z tolerancja do 5mm! Znajd¼cie mi takie odstepstwa w jakiejś jawie sprzed lat. TS chyba robili na sztukę- ubrali przestarzały motocykl już w pierwszych latach produkcji w nowe ciuszki i... mogli tego nie robic. Wygląda jak 70 letnia staruszka w spodenkach i topie adidas- nie da sie patrzyć. Powinni robić cos jak 638-5 przynajmniej tamten motocykl miał linie. poolo ma racje. Pomimo wszelkich starañ nie mogłem nijak zrobić z TS motocykla,który by cieszył moje oko. I Bogu dziękuje,że juz jej nie musze oglądać. Jest tyle piękniejszych motocykli- a skrót TS to nie jest Twin Sport- oznacza on bowiem Taka Sobie. To już WSK 175 dudek jest zgrabniejsza. Podajecie przykłady jak półautomatyczne sprzegło.... sprzęgło nie jest wcale półautomatyczne- po prostu mechanizm jego zmiany jest połączony ze zmianą biegów- gdyby nie to dziwne rozwiązanie skok d¼wigni byłby ludzki a nie taki jebitny- pomija fakt jak to to działa <no> alternator? Wow! jakież to jedyne i niepowtarzalne.... TS jest wygodna? Ale w porównaniu do czego? Taboretu wojskowego? Bo jeśli tak to się zgodzę. Kierunkowskazy..... WSK w wersji eksportowej jak miała z aluminiowym korpusem to były o niebo lepsze. "Sportowy" motocykl z gmolami,kołami szprychowymi,bębnami,środkiem cięzkości gdzies na wysokości cztero-piętrowca... te tragiczne plastikowe przełączniki- szkoda,że nie zrobiono ich z alu jak w CZ. Zaraz ktoś powie- o cwaniak-ma kasę to wybrzydza. Nie- wolałbym CZ 350, nawet 175, jawę 638-5,634.... wszelkiej maści panelki i kivacki. Ale nigdy,przenigdy żadnej Takiej Sobie <furious>
Tytuł: Odp: Co ta TSka ma w sobie, że tak mydli oczy?
Wiadomość wysłana przez: HubertBaran w Stycznia 30, 2009, 20:45:10
Z tonem wypowiedzi fakt czasem przesadzam, naprawde panowie uwierzcie na realu nie jestem taki ostry. Przepraszam. Wtracam czasem opowiastki gdzies zasłyszane bo wydaja sie ciekawe moze nawet komus pomoga.
Tytuł: Odp: Co ta TSka ma w sobie, że tak mydli oczy?
Wiadomość wysłana przez: QTR w Stycznia 30, 2009, 20:50:22
Heh... Wszyscy tak jedziecie po TS a mi ona się poprostu podoba. Sam nie wiem czemu. Może nie mam gustu, może w moim dzieciñstwie zrobiła na mnie wrażenie, może zabardzo lubię plastiki. Wiem że ma sporo wad, wiem że chciała udawać coś czym nie jest, wiem że jest Taka Sobie jak mówi JawSim ale mnie ona się podoba i koniec. Rozumiem również tych którzy ją krytykują no ale przecież o gustach się nie dyskutuje ;)
Tytuł: Odp: Co ta TSka ma w sobie, że tak mydli oczy?
Wiadomość wysłana przez: _Wujek samo Zło_ w Stycznia 30, 2009, 22:35:39
Wiecie Panowie Szlachta ...

Tu wyrażamy wolne osobiste i prywatne opinie...
Ja na przykład nie lubię "plastikowych motocykli". Nie ciągną mnie ścigi i tym podobne "oplasticzone" motocykle. Motocykl to ma być kawał żelaza a nie zabawka z kiosku ruchu... Dlatego właśnie TS podba mi się tak sobie - a nawet mniej.

Każdy motocykl i jego "podobanie się" to kwestia indywidualnych oczekiwañ/gustów/upodobañ/itp  człowieka który na niego patrzy.
Widzieliście "suchą elke gazele"?     podobna do tropika - taki kanciak z bakiem typu "trumna protestancka" ze "sztywną" lampą - taki potwór z chorego snu. Widzieliście Jawe Bizon ? W tym miejscu powinna być ankieta komu sie i co podoba....  A mnie podobają się oba te motocykle- bo są najzwyczajniej w świecie ciekawe stylistycznie- i czy to jest powód żebym się kłócił z Jawsimem o to że jest piękna gazela czy bizon ?
Może się podobać motocykl albo nie i tyle. Jednemu się spodoba linia baku i kanapy a drugi zobaczy ładny silnik (np Junak) i tyle możemy podyskutować, powymieniać argumenty ale nie kłócić się.


QTeR ja bym całą jawe łacznie z silnikiem pomalował na biało - to by mogło ciekawie wyglądać
Tytuł: Odp: Co ta TSka ma w sobie, że tak mydli oczy?
Wiadomość wysłana przez: HubertBaran w Stycznia 30, 2009, 23:58:26
No nawet obserwuje sie teraz mały bum na trophy sa teraz bardzo drogie.
Tytuł: Odp: Co ta TSka ma w sobie, że tak mydli oczy?
Wiadomość wysłana przez: von_Majzel w Stycznia 31, 2009, 10:37:16
Jak pisalem CZ podoba mi sie bardziej , ale nie nazwę TS motocyklem brzydkim =] Jest chyba najbradziej popularną jawą w polsce , kiedys byly peraki , panelki , potem CeZet'y , a na koncu kto chcial miec "Jawe" po roku +- 90 wyboru juz nie mial bo nowe byly tylko modele TS i dzis Te-eS'ek jest chyba najwiecej . A w tym modelu jest kilka elementow ktore sa bardziej wspolczesne - nowa rama (ponoć sztywniejsza , podwójna) , tlumiki juz nie cygara (ale spelniajace nowsze jak na ówczesne czasy normy halasu) , ogolnie nowsza stylistyka (bardziej kanciaste ksztalty , tył i tlumiki w gore , jak w szybkich japonczykach , silnik tez bardziej kwadratowy) ... no starano sie gonic "zachód" ale tanim kosztem , bo wtedy taka gospodarka byla . Przeciez konstrukcyjnie np CZ i TS sa prawie identyczne , produkowane na tych samych liniach .  No i Jawa TS wtopila sie nam w krajobraz , tak samo jak WSK czy PF 125p . Nie ma chyba wielu tych troszke starszych motocyklistow ktorzy nie jezdzili Jawą . I z tego co rozmawialem z roznymi ludzmi Jawy sa mile wspominane =)
Tytuł: Odp: Co ta TSka ma w sobie, że tak mydli oczy?
Wiadomość wysłana przez: _Wujek samo Zło_ w Stycznia 31, 2009, 12:56:27
Majzel -dobrze to określiłeś "...próbowano gonić zachód...." Nie chce się rozwodzić co było w czasie produkcji oferowane u konkurencji w Europie (bo Europa w większości nie była socjalistyczna tak jak większość terenów na wschód od Berlina) Japoñczyki w tym latach robili w stosunku do jaway/cz prawdziwy "highttech". Panowie czeskie motocykle to segment "średni z tej niskiej półki" i nie ma co się oburzać że motocykl jest ogólnie słabo wykonany i marnie wyposażony - tak go zrobiono.... a w zasadzie odgrzano stare danie i podano na nowym wydawałoby się bardziej atrakcyjnym talerzu... 

Usiłowano gonić świat.... tylko nie powiedziano którą część tego świata konkretnie. Proszę zauważyć, że w bloku wschodnim nie powstał (lata 60-90) żaden atrakcyjny technicznie czy wizualnie motocykl, który mógł konkurować swoją linią stylistyczną czy osiągami z "resztą świata". Wszystko robione na jedno kopyto i według jednego niskiego standardu - niestety takie realia były.


Hubert już któryś raz czytam Twój post o wielkim "boooomie" na tropiki <lol> stwierdzenie bawi mnie samo w sobie... Na wszystko jest "booom" jak można coś z tego wystrugać i jest to w dobrych pieniądzach do kupienia (tak jak wielkim uznaniem w moich okolicach cieszy się golf2 stary pasat i temu podobne pojazdy z maluchami włącznie) Tropik to trochę podobny los do TS będzie dzielił (i dzieli już poniekąd) Jest tego cholernie dużo i jest to to bardzo powszechny sprzęt jeszcze obecnie. Jaskółki i wszelkie odmiany 150ccm są jeszcze jako tako w cenie i stanowią "jakąś" wartość kolekcjonerską. A to co obserwuje się na aledrogo to czysty idiotyzm. W gazecie motocykl jest ogłoszony za 6tys a ten sam moto na aledrogo jest do kupienia w okazyjnej cenie 8tys... Zresztą- aledrogo to sztuczne napędzanie rynku i windowanie wyimaginowanych cen ...
Z wielkim zainteresowaniem śledzę i bywam w Lublinie na "Super Veteran" widziałem w ciągu 3-4lat Tropików sztuk: jedną. I to w ubiegłym roku.... Natomiast głupich i wyśmiewanych przez tyle lat wuesek i eschaelek jest z każdym rokiem co raz więcej- i moim zdaniem jest w tym coś na rzeczy

Jak chcesz Huber to sam ma tropika którego chętnie się pozbędą a jak chcesz to jeszcze doszukam ze trzy inne żeby było parzyście i do kompletu  :P ....taki to rzadki okaz motocykla
i taki to wielki rarytas....     

Zgadza się że za ładnie odremontowany egzemplarz jak się trafi jelenia to można trochę grosza wziąć....
,,,zresztą jak za każdy odremontowany motocykl   
Motocykl jest tyle warty ile ktoś jest w stanie za niego dać pieniążków- więc nie twierdze że jawy ts nie sprzeda ktoś za 10tys -jeśli znajdzie chętnego 
Tytuł: Odp: Co ta TSka ma w sobie, że tak mydli oczy?
Wiadomość wysłana przez: Jawsim w Stycznia 31, 2009, 13:21:10
poolo parówko drobiowa Ty moja- ale jawa Bizon albo Shl gazela jest JAKA¦. Mozna powiedziec kontrowersyjna-podobnie jak jaskółka czy tropik... one tez są JAKIES. JUNAK jest jakiś... CZ 350 zwłaszcza w 12V jest BARDZO JAKAS i niczego nie udaje- jest jaka jest i jest z tego dumna , ma swój kragły baczek, wydeszki cygarka które wygladają jak skosem ścięte pociski artyleryjskie ;) i ma osprzet- aluminiowe przełączniki zespolone,uchwyty lampy... jawa 634 tez jest fajna- rama podwójna,wydechy jak w tej TS- więc ts niczego takiego nowego von_majzelku nie wprowadziła ;) były to maszyny o klasycznej linii- miały po prostu być,niczego nie udawac-przyozdobione chromowanymi błotnikami wygladały klasycznie i subtelnie..( kurde no chyba sobie kupię ta maszynkę bo spać mi nie daje-muszę to tylko uzgodnić z 250-ona rządzi w tym garażu) a ta nieszczęsna TS udaje ... próbuje byc tym czym nie jest i dlatego jest niczym. Stworzyła dla siebie nowa kategorię chyba. Taka Sobie ;) do tej kategorii mozna dołączyć kawę GPz 305 unitrack z lat 80.... w ogóle koñcówka lat 80 obfitowała w takie różne kanciate,niezgrabne pokraki. To kwestia mody i tendencji stylistycznych. TS nie jest odosobniona. Kawasaki GPz,GPx ... Suzuki Katana, oj bylo troche tych dziwadeł... takich sobie dziwadeł.
Tytuł: Odp: Co ta TSka ma w sobie, że tak mydli oczy?
Wiadomość wysłana przez: HubertBaran w Stycznia 31, 2009, 14:35:46
Boom tak to okreslam bo tak mniejwiecej od 2lat tropki sa w niezłej cenie. Każdy Mzciarz chce mieć tez tropke.
Tytuł: Odp: Co ta TSka ma w sobie, że tak mydli oczy?
Wiadomość wysłana przez: jacu w Stycznia 31, 2009, 15:48:50
sie wtrące:

Nie wiem jak można porównywać coś co było produkowane w gospodarce kapitalistycznej, gdzie rządzi rynek, z tym co było produkowane w socjalizmie.

Kapitalizm opiera się na konkurenci. Więc producenci czy tego chcą czy nie muszą produkowac coraz lepsze towary, takie które będą lepsze od innych producentów na rynku. To jest ciągła wojna. Wojna bez armat i trupów. Wojna w której teoretycznie wygranym powinien być klient.

Dzisiaj ten rynek jest już sterowany i kreowany. Klient sam nie wie co chciałby jeszcze kupić. To Marketingowcy tworzą nowe produkty, tj jak mają wyglądać, co robić. Klientowi wmawia się że potrzebuje coraz więcej bajerów, w tym co kiedyś służyło tylko do jeżdżenia, telefonowania, golenia.

Konkurencja nie śpi, jeśli firma chce przetrwać musi uczestniczyć w tym wyścigu szczurów.

W gospodarce socjalistycznej konkurencji, przynajmniej tej wewnętrznej nie było. Gospodarka i przemysł był sterowany odgórnie. Ważniejsze było żeby produkować tanio, dużo i w miarę szybko. Miliony tego samego wystandaryzowanego produktu dla mas, nie dla klienta.

Biorąc to pod uwagę Jawa, wsk i inne tego typu sprzęty spełniały te warunki idealnie.

(Tak jak czołg T34, który tak na prawdę wygrał II Wojnę ¦wiatową. Prosty, produkowany masowo, a do jego obsługi nie trzeba było koñczyć studiów inżynierskich)

Ta sama koncepcja wykorzystywana była w przemyśle komunikacyjnym po wojnie.

W przypadku motocykli prosta konstrukcja dwusuwowego silnika, niewyszukana masywna rama, prosty ga¼nik, całe oprzyrządowanie i przede wszystkim łatwość montażu. Wystarczy poprzykręcać kilka śrub i motocykl mógł zjeżdżac z taśmy montażowej. To się liczyło. Biorąc to pod uwagę konstrukcje te były wręcz genialne.

Serwis posprzedażowy? A po co?
Przy takiej konstrukcji każdy był sam sobie serwisantem.

Linia nadwozia, współczesne trendy i piękno sztuki użytkowej to coś co nie miało większego znaczenia. Wynikały raczej z tradycji tego co w danych fabrykach produkowane było już wcześniej. Są oczywiście wyjątki, ale te nie były produkowane masowo, to tylko taki wybryk ówczesnych konstruktorów.

Jak się socjalizm zaczął sypać to dopiero wtedy zaczęto patrzeć co produkują w kapitalizmie. Ale lata technicznego zacofania nie jest łatwo tak po prostu przeskoczyć.


EDIT: Fajny filmik, kiedyś już się gdzieś przewijał.
Nie ma to jak płeć piękna przy pracy  :>

http://www.youtube.com/watch?v=j6_ey62Zcss&feature=related

co 4 minuty jeden motocykl schodził z taśmy.

I jeszcze jeden filmik:

http://www.youtube.com/watch?v=NdAA5smEmfc&feature=related
Tytuł: Odp: Co ta TSka ma w sobie, że tak mydli oczy?
Wiadomość wysłana przez: Mienki w Stycznia 31, 2009, 16:22:20
Cytuj
Z wielkim zainteresowaniem śledzę i bywam w Lublinie na "Super Veteran"

Pawle oswiec mnie co to i jak to

 Jacu poruszyłeś ważna kwestie:
W socjalizmie, był jeden wielki problem kraje satelickie nie mogły wypuścić na rynek nic lepszego niz produkowano w matuszce zssr, stad w polse projekty beskida, syreny, i innych ciekawych pomysłów motoryzacyjnych poprostu wyladowalo w koszu bo centrala nie wyrazila zgody na produkcje.. Podobnie bylo i z Jawami, popatrzmy na prototypy Cz i Jawy, przeciez to niczym nie odstajace od produktow zachodnich motocykle , 4 suwowe, tarcza itp. tylko niestety byly zbyt zaawansowane technologicznie zeby wprowadzono je do produkcji, gdy przyszla odwilz 1990 bylo juz za pozno na postep w produkcji bo zmiana ustroju spowodowala ze kapitalistyczne firmy nie czekaly az posocjalistyczne firmy podniosa sie ale szybko zarzucily rynki swoimi sprzetami.... Dwa nie mozemy prownywac jawy do kawasaki z lat 80 bo to bezsensowne porownanie gdyz wtedy ani amerykanskie, ani europejskie firmy nie byly w stanie w jakikolwiek sposob dorownac technologicznie japonczykom,  stad nawet gdybysmy porwnywali np. nisana z konca lat 80 z golfem z tych lat to sory ale roznice technologiczne widac z daleko.....
Tytuł: Odp: Co ta TSka ma w sobie, że tak mydli oczy?
Wiadomość wysłana przez: j@wa w Stycznia 31, 2009, 16:56:25
Tak narzekacie na tą TS ,a "nikt" nawet nie pomyślał że to właśnie na niej zdobywałeś doświadczenie w je¼dzie,naprawach,odrestaurowaniu. Gdyby nie ta "wstrętna,udająca motocykl,psująca się,kanciasta,gówniana i w ogóle tfuuuuu" TSka, to by jeden z drugim teraz latał do mechanika bo mi wentylek nie trzyma,żaróweczka nie świeci a już o odrestaurowaniu starszych Jaw i innych motocykli nie wspominam. 

Popieram zdanie tych którzy nie porównują TS do motocykli z poza ¯elaznej Kurtyny. To inna epoka i Jacu to dobrze wyjaśnił. Nie bąd¼my jak ci "inteligentni" angola z TOP GEAR. Robią porównania czegoś z byłej epoki z czymś co zostało zaprojektowane,zbudowane według najnowszych technologi.

Ja osobiście jeżdżę tą wstrętną,plastikową,kanciastą,niewygodną,udającą TS i nie zamierzam jej zmienić.
Tytuł: Odp: Co ta TSka ma w sobie, że tak mydli oczy?
Wiadomość wysłana przez: HubertBaran w Stycznia 31, 2009, 17:02:07
Japoñczycy przeskoczyli dokładnoscia wykonania i zrobili z motocykla produkt praktycznie bezobsługowy. Technologicznie to jakoś nie było wielkiego skoku.
Tytuł: Odp: Co ta TSka ma w sobie, że tak mydli oczy?
Wiadomość wysłana przez: jacu w Stycznia 31, 2009, 17:14:16
No pewnie.
Jak byśmy dokładniej wykonali Jawę to by nam wyszła Hayabuza.
 :)
Tytuł: Odp: Co ta TSka ma w sobie, że tak mydli oczy?
Wiadomość wysłana przez: Hubertus w Stycznia 31, 2009, 17:32:15
Zrobiliście się rzewni i sentymentalni. Zadano proste pytanie "Co TS-ka w sobie ma...." i spodziewaliście się że będę ja chwalił, tylko dlatego że miałem okazję kiedyś nią je¼dzić? Nie pierwsza, nie ostatnia-na pewno w tej chwili za nią nie tęsknię.
Biorę pod uwagę fakt, że to sprzęt socjalistyczny (moja młodość przypadła na ten okres i pomijając drobny szczegół, że technologicznie niewiele różni się ona od żeliwniaków nie bardzo jest się do czego przyczepić.
Pozostaje zatem stylistyka-i tu się nie broni. Prawdopodobnie TS miała być zupełnie inna, pewnie z innym piecem, skrzynią, ramą, kołami, hamulcami-i jak to w tamtym ustroju, jak zaprezentowano założenia nowego moto-"czynniki" zadecydowały o tym, że motocykl, owszem fajny ale w sojuszu robotniczo-chłopskim nie potrza nam takich burżuazyjnych wynalazków-odświeżta pany inżyniery żeliwniaka, możecie nawet przerobić garnki na alu bo fajne i kanciate zróbta a o reszcie zapomnijta (czyli spróbujcie z g...na ukręcić motocykl) I dajta te plasyki, bo to wygląda "nowocześniej" i tañsze niż chromowane elementy w żeliwniaku (a chrom deficytowy, strategiczny surowiec za dewizy).
No i stało się i wyszło co jest.
Tytuł: Odp: Co ta TSka ma w sobie, że tak mydli oczy?
Wiadomość wysłana przez: j@wa w Stycznia 31, 2009, 19:15:53
No i wszystko na temat. Ile było nowatorskich konstrukcji??? W pip i jeszcze trochę,a najczęściej koñczyło się:do kosza lub jak napisał Hubertus.
Tytuł: Odp: Co ta TSka ma w sobie, że tak mydli oczy?
Wiadomość wysłana przez: _Wujek samo Zło_ w Stycznia 31, 2009, 20:48:41
ooo pseprasam baldzo

ale ja sztuki naprawa uczyłem się już wcześniej na jakichś rometach i wueskach

...ale fucktycznie jawa jako materiał szkoleniowy (o ile zapłon nie wykoñczy psychicznie na starcie ) jest znakomity i bez zbędnych wydatków pozwala się określić młodemu motonicie czy chłopak "to" czuje  czy nie 
Tytuł: Odp: Co ta TSka ma w sobie, że tak mydli oczy?
Wiadomość wysłana przez: Janio w Lutego 06, 2009, 21:17:30
witam :)

ja mechaniki "uczyłem" sie na Jawkach 50 itp. :)podstawy tam jakies mam :)

od niedawna mam Jawa 350 634-7 :P jednak jeszcze nie na chodzie :) dopiero w ta niedziele ze przyjaciela ojcem sie za nia bierzemy :) ( nie ma Boga jest MotÓR ! ) juz sie nie moge doczekac dzwieku silnika, spalin i kilkometrów pokonanych moja cudna niunia :) ahh juz i tak ja kocham i wkladam kazde pieniadze w nia zeby była coraz to piekniejsza :) :***

co do TS - od zawsze mnie sie podobała nie wiem czemu ? chyba dlatego ze miała 2  wydechy dosc elegancki kroj jak dla mnie - ngdy nie przygladałem sie jej z bliska ... jednak teraz po czytaniu waszych postów gdybym mial mozliwosc kupienia jej to nie zdecydowałbym sie :)

mysle ze moja Jawa bedzie wspaniała i spisze sie na medla i nigdy mnie nie zawiedzie ! :))


pozdrowienia dla Jawerów ! <cheers> <cheers> <cheers> <cheers>
Tytuł: Odp: Co ta TSka ma w sobie, że tak mydli oczy?
Wiadomość wysłana przez: muczos w Listopada 05, 2015, 20:50:37
Minęło 6 lat. Jak teraz postrzega się TS-ki? Wypowie się ktoś? :)
Tytuł: Odp: Co ta TSka ma w sobie, że tak mydli oczy?
Wiadomość wysłana przez: Koles833 w Listopada 05, 2015, 20:57:34
Wciąż piękne i kuszące  ;)
Tytuł: Odp: Co ta TSka ma w sobie, że tak mydli oczy?
Wiadomość wysłana przez: Snake w Listopada 05, 2015, 21:06:30
Piękne, kuszące i na pewno droższe niż dwa, trzy lata temu :)
Tytuł: Odp: Co ta TSka ma w sobie, że tak mydli oczy?
Wiadomość wysłana przez: Kanter w Listopada 05, 2015, 21:17:25
ZŁOTĄ ŁOPATĘ KTO PODARUJE KOLEDZE :D?
Tytuł: Odp: Co ta TSka ma w sobie, że tak mydli oczy?
Wiadomość wysłana przez: tormentor w Listopada 05, 2015, 21:25:00
Dziś nikt na TSkę nie powie, że to motor dla początkujących ani etap w drodze na Japonię.
Myślę, że powodem tego drugiego jest fakt iż średniej klasy kilkunastoletnie japońskie motocykle są dużo tańsze niż kiedyś i nieraz tańsze od dobrej jawy.


Najpierw hit i szczyt marzeń, obiekt westchnień i legend.
Później zwyczajny, byle jaki i podstawowy motocykl na rynku (wraz z MZ)
Potem sprzęty wykruszały się i odeszły w zapomnienie
Aktualnie jest to zwracający uwagę klasyk/zabytek z końcówki PRLu.

Im ładniej wyrobiony i działający egzemplarz, tym większe wrażenie i podziw dla właściciela.
Najczęściej zainteresowany widz mówi, że lata tego nie ulicy nie widział
Tytuł: Odp: Co ta TSka ma w sobie, że tak mydli oczy?
Wiadomość wysłana przez: saszek5 w Listopada 05, 2015, 21:26:34
Mnie zawsze bawi to jak ktoś opisuję,  czego to nie zrobi przy jawie a później znika niczym kamień w wodę bądź sprzedaję z wyolbrzymionem opisem.
Tytuł: Odp: Co ta TSka ma w sobie, że tak mydli oczy?
Wiadomość wysłana przez: KawasakiManiak w Listopada 05, 2015, 21:32:28
Spełnienie Marzeń, obiekt westchnień i wspomnień :) Ts.. :) Magiczny napis i sylwetka. Prosta i konkretna :) Czego chcieć więcej?

Tytuł: Odp: Co ta TSka ma w sobie, że tak mydli oczy?
Wiadomość wysłana przez: Turbo w Listopada 05, 2015, 21:33:02
ZŁOTĄ ŁOPATĘ KTO PODARUJE KOLEDZE :D?
Łopaty nie mam ale też się nada :P
(https://http://www.etftrends.com/wp-content/uploads/2009/11/pickaxe-175-009-378.jpg)
Tytuł: Odp: Co ta TSka ma w sobie, że tak mydli oczy?
Wiadomość wysłana przez: muczos w Listopada 05, 2015, 21:53:10
Dziękuję, to dla mnie zaszczyt :)
Dla mnie TS to taki motor do tańca i różańca. Mogę nim jeździć wszędzie gdzie mi pasuje, do sklepu, do roboty, albo na drugi koniec Polski. W moim garażu to taki sprzęt "główny", bo wapniaki (CZ 450 i MZ TS 150) bardzo rzadko dosiadam, czasami w niedzielę je troszkę przewietrzę dla relaksu. W moim mniemaniu to taka "Japonia" czechosłowackiego pochodzenia :)
Tytuł: Odp: Co ta TSka ma w sobie, że tak mydli oczy?
Wiadomość wysłana przez: Bimberpołudnie w Listopada 05, 2015, 22:20:55
Dla mnie jest trochę inaczej. Ja przesiadłem się na ts po 10 latach na Japonii. Jeszcze wcześniej 7 lat na ts. Ts dla mnie kilkanaście lat temu, to:
- dynamiczny motocykl do turystyki, którym spod świateł odstawialo się samochody
- bardzo pakowny motocykl do podróżowania dwie osoby namiot i bagaż na kilka dni
- ekonomia części tanie i w sumie nie potrzebowała ich dużo spalanie około 5 litrów
- wygoda bo można jechać cały dzień i się nie umiera ze zmęczenia.

Minęły lata człowiek przywykł do japonii aż sobie zrobiłem ts i szok:
-gumowata rama przez którą motocykl zachowuje się na kolejkach jak wąż
-kamulce raczej psychologiczne
- dynamika pozwalająca na wyprzedzanie z duszą na ramieniu tir-a jadącego 80km/h a po manewrze człowiek się zarzeka, że nigdy więcej
-brak ekonomii, spalanie około 5litrów i to co za nie oferuje w porównaniu z Japonią palącą 7 to o 3 litry za dużo
- drogie części które i tak przed założeniem trzeba dokładnie obejrzeć
Stanęło na tym, że jawy używam tak jaki był zamiar przy jej kupnie, czyli do jazdy wszędzie tam, gdzie nie jeszcze nie warto wyjmować dorosłego motocykla, czyli w promieniu 200km
Tytuł: Odp: Co ta TSka ma w sobie, że tak mydli oczy?
Wiadomość wysłana przez: yuzik w Listopada 05, 2015, 22:59:37
        Motocykl na pewno niedoskonały pod wieloma względami i przestarzały technologicznie już w momencie produkcji (takie były a nie inne czasy).
Osiągi? przeciętne biorąc pod uwagę dokonania konkurencji z podobnego okresu (patrz yamaha rd 350, dla zainteresowanych moc ok. 40 KM i więcej w zależności od wersji.)
Hamulce? tutaj sytuacja ma się podobnie - w porównaniu do konkurencji to jedynie "spowalniacze". Tarcze z przodu były powszechne w tamtym czasie.
Do życzenia pozostawiają : sprzęgło, słaba skrzynia i masa innych drobiazgów mniej lub bardziej drażniacych.
        Jedno co ma ten motocykl a czego nie mają inne, to niewątpliwie duszę. Każda jawa jest inna i to jest właśnie w tym fajne i temu m.in kocham ten motocykl, mimo że nie jest najlepszy i najszybszy i ma wiele wad.
Tytuł: Odp: Co ta TSka ma w sobie, że tak mydli oczy?
Wiadomość wysłana przez: stan63 w Listopada 07, 2015, 00:42:26
Witam Kolegów, brawo dla przedmówcy, pięknie to ujął, zresztą, wyraził to co przeżył. Jawa TS  zależnie od gustu może się podobać lub wcale. Mnie osobiście zdecydowanie nie, dlatego też po zakupie od  I - szego właściciela została po remoncie przebudowana na to co podobać się może, czyli 638,5. Jak wyżej pisałem nabyłem TS od pana właściciela który to w roku 89 był zakupił ją i toczył się nią przez ponad 55 000 bez awarii , będąc zadowolonym. Po zakupie jeszcze trochę jeździłem, do końca sezonu, sprawowała się zdecydowanie poprawnie. Postanowiłem w zimie zrobić jednak remont. Co się okazało przy ocenie stanu, cylki po takim przebiegu wydały z powodzeniem na pierwszy szlif, pierścienie na zamkach  miały 1mm luzu,  korby posiadały minimalny luz na stopie. Łożyska na czopach wału posiadały luz ale jeszcze znośny. Cała skrzynia wykazywała ślady użytkowania/ w miejscach z sobą współpracujących/ Tak naprawdę mogłem jeszcze jeździć spoko. Można by opowiadać o tym jaka to Jawa jest awaryjna i wgl. bubel , a może tylko eksploatowana jest niezgodnie z założeniami konstruktorów. Myślę że nie mamy co się wstydzić naszych Jaw, tak naprawdę nie są one  złe, mity urastają przy udziale niepoważnych ich właścicieli, trochę takich pseudo motórzystów.
Pozdrawiam Brać. 
Tytuł: Odp: Co ta TSka ma w sobie, że tak mydli oczy?
Wiadomość wysłana przez: Wojaczek w Listopada 07, 2015, 08:38:35
Cały ten wątek jest "tendencyjny" :p Każdy motocykl jak się o niego odpowiednio dba może być bezawaryjny. Każdy może mieć "duszę" bo to właściciel mu ją nadaje. Gówniarzom, którzy zawiną jakąś TS i zakatują ją w parku nie przyjdzie do głowy, że ten stary grat ma jakąś duszę- dyszę co najwyżej.
    Obiektywnie patrząc TSki mają jak dla mnie kilka małych, ale upierdliwych wad. Po primo- kierownica i jej osprzęt- to będę powtarzał do bólu. Jak w latach 80 i 90 można być takim zacofańcem i robić mocowania osprzętu kierownicy na sztywno?? Komar, WSK czy nawet mała Jawa 50 miała to wszystko ruchome a w Jawach dużych robili te durne spawane uchwyty. I niech nikt nie mówi,że kierę można założyć choćby od CZ- bo rozmawiamy o 638.0/1 i podobnych . W każdym motocyklu można wymienic wadliwy element na inny,ale wtedy nie jest to oryginalne rozwiązanie. Kolejna sprawa to spasowanie elementów typu zadupek i boczki... to już lepiej było klepać to jak w 634. Następna rzecz- wydechy. Moim zdaniem całe wkłady powinny być zabezpieczone gumką recepturką a nie tymi potężnymi śrubkami m4.  Kolejna sprawa- zegary- ale to też dotyczy również starszej 634- kurde CZ mogła dać te gumowe silentblocki a Jawa uparcie wpychała tą kauczukowo-blaszaną kanapkę. Niby pierdoły, ale przecież cały motocykl składa się z małych pierdół. Kolejna sprawa to rama... jej tylna część-  mam wrażenie,że nikt odpowiedzialny za modyfikacje i modernizacje w Jawie nie poświęcał im więcej niż 10 minut.
     Ogólna linia TS mogła się podobać tym, którzy oglądali na bardzo niewyraźnych zdjęciach japońskie motocykle turystyczne lub sportowo turystyczne. Mi się nawet podoba- pod warunkiem,że nie jest czarna. Biała, czerwona, niebieska a zwłaszcza srebrna z czerwonymi akcentami wygląda ładnie. Czarna jest taka smutna i siermiężna. Subiektywnie- lepiej przemyślanym motocyklem jest 472.6. Zegary nie latają na wybojach, wydechy się samoczynnie nie demontują, na kierownicy można sobie ładnie wyregulować klamki,przełączniki i samą kierownicę niezależnie od siebie. No i ma normalne włączniki świateł stopu. Rama się tak bardzo nie wygina bo nie sadzamy pasażera tak mocno z tyłu. Co do spalania to wygląda to podobnie- generalnie jak na zapewniane osiągi i CZ i Jawa pali stanowczo za dużo. Ale nie o to w tym chodzi. To tak trochę jak wątróbka z cebulką- nie każdy to lubi- no i nie jest to najwykwintniejsze danie na świecie- nawet nie należy do tych "niedzielno obiadowych" ale można to lubić i mieć na to ochotę. I tyle. Nie ma co przypisywać nie wiadomo czego Jawie 350 TS- można ją lubić czy uwielbiać (to popieram),śmigać nią sobie tam i siam ku swej i innych uciesze, ale nie wmawiajmy całemu otoczeniu, że jest najlepsza- bo to bzdura. Nie jest nawet dobra- jest fajna co nie podlega żadnej definicji ;)
Tytuł: Odp: Co ta TSka ma w sobie, że tak mydli oczy?
Wiadomość wysłana przez: tormentor w Listopada 07, 2015, 09:02:35
Podsumowując wypowiedź Jawsima, fajność nie ma nic wspólnego racjonalnością, bezawaryjnością ani nowoczesnością.
Fajność to poczucie subiektywne, oznacza że jest nam miło i przyjemnie obcując z Jawą/CZ i jej klimatem.

Tytuł: Odp: Co ta TSka ma w sobie, że tak mydli oczy?
Wiadomość wysłana przez: kielek w Listopada 07, 2015, 13:35:53
Witam Kolegów, brawo dla przedmówcy, pięknie to ujął, zresztą, wyraził to co przeżył. Jawa TS  zależnie od gustu może się podobać lub wcale. Mnie osobiście zdecydowanie nie, dlatego też po zakupie od  I - szego właściciela została po remoncie przebudowana na to co podobać się może, czyli 638,5. Jak wyżej pisałem nabyłem TS od pana właściciela który to w roku 89 był zakupił ją i toczył się nią przez ponad 55 000 bez awarii , będąc zadowolonym. Po zakupie jeszcze trochę jeździłem, do końca sezonu, sprawowała się zdecydowanie poprawnie. Postanowiłem w zimie zrobić jednak remont. Co się okazało przy ocenie stanu, cylki po takim przebiegu wydały z powodzeniem na pierwszy szlif, pierścienie na zamkach  miały 1mm luzu,  korby posiadały minimalny luz na stopie. Łożyska na czopach wału posiadały luz ale jeszcze znośny. Cała skrzynia wykazywała ślady użytkowania/ w miejscach z sobą współpracujących/ Tak naprawdę mogłem jeszcze jeździć spoko. Można by opowiadać o tym jaka to Jawa jest awaryjna i wgl. bubel , a może tylko eksploatowana jest niezgodnie z założeniami konstruktorów. Myślę że nie mamy co się wstydzić naszych Jaw, tak naprawdę nie są one  złe, mity urastają przy udziale niepoważnych ich właścicieli, trochę takich pseudo motórzystów.
Pozdrawiam Brać.


Jak mi gość zaproponował 638.0 wersja z chromowanymi emblematami+ trochę gotówki za moją Hondę też sobie pomyślałem że przerobię na 638.5. Kiedy doszło do wymiany, Jawa w tej formie jak jest mi się spodobała i tak zostanie.
Tej zimy zmienię tylko kolor bo poprzedni właściciel był fanem czarnych motocykli i do malowania użył najprawdopodobniej wałka...
 
A teraz do tematu ...


Nie jest to sprzęt bez wad, honda NTV 650 przy podobnych prędkościach w trasie paliła tyle samo, a mocy 2 razy tyle. Do tego Jawa nie hamuje. Za to podoba mi się to jak składa się w zakręty - trochę za słabo trzymają opony, ale to przecież można zmienić. Podoba mi się bardzo jak motocykl jest palony z kopa :D, a jaką satysfakcje daje jazda kiedy wiem że sam go złożyłem.


Największą wadą Hondy było to że mimo 60km po sezonie wydawała mi się za słaba i zbyt powolna. Do tego stopnia że po koniec sezonu nie chciało mi się na niej jeździć. Cezetę mam od 5 sezonów, nie wszystkie w całości przejeździłem, Jawę mam 2 sezony i w sumie też przejeździłem nią 1,5.


Mimo że jawa prędka nie jest nie nudzi mi się, sezon się kończy a ja nadal chcę jeździć. Podobnie z Cezetą. Te motocykle po prostu nie są nudne. Korci mnie zakup yamahy srx6, zobaczymy czy wtedy Jawa nie pójdzie w odstawkę, Cezeta ma u mnie dożywocie, nawet jak nie będę nią jeździć będę trzymał.