Wolna Strefa Jawa - CZ
Sprawy Techniczne => Modyfikacje / Usprawnienia => Wątek zaczęty przez: muczos w Stycznia 15, 2015, 16:57:54
-
Nie wiem czy już było, ale znalazłem pewną ciekawostkę
http://jenikovo.wz.cz/upravy/25.htm
Spotkał się ktoś z taką przeróbką?
-
ja jeszcze sie z takową innowacją JAWY nie spotkałem ,ale czemu nie ? pewnie działa i to całkiem nieźle tak jak napisali . Istotnie te nowszej konstrukcji silniki mają wały o wiele bardziej ''chude " :)
-
hmm ciekawie to wygląda :)
-
Trochę się zmienia masa wirująca względem oryginalnego wału. Może to nieźle golić. Na pewno reakcja na gaz będzie lepsza ;D
-
Czy jest tu jakiś fachowiec który dał by radę to wykonać? Markoltent10 ? :-)
-
Trzeba by stoczyć przeciwwagi. Mam luźny wał, muszę nad tym pomyśleć :P
-
I jeszcze widać że ścięty ten wał ma przeciwwagi, jak to wymierzyć i w którym miejscu ściąć, czy jak to się fachowo nazywa? :)
-
To nie jest takie proste po takim toczeniu potrzebne będzie wyważenie wału, do tego są te ścięcia. Ja zamiast staczania wału zastosował bym podkowy do komory korbowej.
-
Mam takie podkowy wytoczone do jawy 350ts i leża na półce bo za dożo modzenia z ich montażem i wymierzaniem, zrezygnowałem z tego. Jak ktoś chętny to mogę je odsprzedać jak coś 30 zł toczenie mnie kosztowało + koszt blachy za 40 zł oddam :D
-
Pewnie że trzeba go wyważyć jak wszystko co wykonuje ruch obrotowy. Podkowa sama w sobie do seryjnego wału coś tam da. Wiem bo mam w 175tce. tylko że nie zmniejszy ona masy wirującej. Ta przeróbka zmniejszy objętość skrzyni korbowej jak i zmniejszy masę wirującą przez to silnik będzie lepiej reagował na gaz.
-
Zamiast stosowania podków do 350tki to już lepiej zrobić liczone dyfuzory.
-
Jedyne do czego bym się przyczepił to te ścięcia. Myślę, że lepiej byłoby wyważyć za pomocą otworów w przeciwwagach i ich wypełnieniu np tekstolitem. Dodatkowo zmniejszyłoby to objętość komory. Z tego co rozumiem obniżyli masę niemal o połowę. Świetny wynik :)
BTW. Szkoda, że przy takich przeróbkach zazwyczaj pozostają przy rozrządzie "tłokowym" zamiast wrzucić tam membrany, pomodzić w oknach itp. Chyba jeszcze nikt nie przerobił tego silnika po całości, a szkoda. Myślę, że dobrze wystrojona nie odbiegałaby mocno od japońskich 350. Tylko ciekawe czy kwota mieściłaby się w czterocyfrowej :D
-
Heh , odchudzony wal jest fajny jak sie juz jedzie , ntomiast moze to byc maly horror przy ruszaniu . Ja z kumplem Mackiem z NT odchudzilismy wal w motorynce , zdjelismy magneto , zaplon tylko z aku bez ladowania itp . Fajnie to chodzi , jak sie odkreci manete to jest dzida . Ale ruszenie to jest horror dla sprzegla , bo bardzo latwo zgasic ten silnik . Ja rozumiem ze motodrynka a jawa 350 to jest duza roznica , ale boje sie ze ten wal bedzie swietny na tor , a mniej fajny do jazdy po drogach . Jak sa korki albo skrzyzowania to dodatkowy moment obrotowy oddawany przez wal nie pomoze , a elastyczny silnik moze byc bardziej przydatny .
Druga rzecz a propos wysilania Jawy - skrzynia biegow . Jawa ma tylko 4 . To znaczy ze musi miec silnik dosc elastyczny , ktory ma jakis dol (czyli szeroki power-band) . Inaczej po zmianie biegu moze byc BUUUUUUUUUU a nie przyspieszanie . Nikt nie broni zestroic silnik na obroty od 6000 do 9000 , ale jak bardzo wtedy trzeba go krecic zeby normalnie jechac ? Ja swoj silnik troche przyspieszylem (4000 - 7000) i roznica jest bardzo wyczuwalna , walek w skrzyni 13t troche poprawial jazde , ale trzeba bylo bardziej myslec o biegach , zwlaszcza pod gorki .
-
Ogólnie rzecz biorąc z lżejszym wałem traci się moment obrotowy. Po odchudzeniu mocy będzie trochę więcej, ale już trzeba będzie to kręcić do samego końca jak przerabianego simsona. Co to za przyjemność jeździć z czymś co nie ma dołu?
Co do podkowy. To nie jestem problem, ale w przypadku knedla jest inny problem. Nie ma 100% gwarancji, że w knedlu wał przy następnym remoncie będzie siedział tak samo, a podkowa jest mocowana na sztywno i nie będzie żadnego zakresu regulacji. Tutaj trzeba by zastosować patent, żeby łożysko wpadało do ustalonego punktu. A każde łożysko też idealnie takie samo nie jest wymiarami, zawsze są jakieś odchyły.
Z jawy ścigacza da się zrobić i udowodnili to Litwini. 2 membrany, 2 duże gaźniki, strojenie i pewnie jeszcze inne detale. Widziałem film u Laszla jak orali tą jawą lód oponą ze stalowymi kolcami.
-
Ogólnie rzecz biorąc z lżejszym wałem traci się moment obrotowy. .
Nie , wlasnie zyskuje sie . Zamiast rozpedzac ciezki wal , moment ijest oddawany na reszte ukladu napedowego - czyli na kolo i przyspieszanie . Jakby dociazyc wal to wtedy stracimy czesc momentu obrotowego . Lekki wal szybciej przyspiesza , nie pochlania tyle momentu obrotowego wlasnie co ciezszy .
Gdyby kolega Jawolotomen mial racje to baaaaardzo ciezki wal dawalby oooolbrzymi moment obrotowy , a tak sie nie dzieje . Natomiast masa walu nie ma wplywu na moc , czy z lekim czy z ciezkim rozpedzi sie do takiej samej predkosci .
-
tylko że "ciężki" wał jest trudniej zatrzymać,
z lekkim wałem szybko się wkręca ale i szybko schodzi z obrotów
-
Ciężki wał to o wiele lepsza praca silnika na niskich obrotach , bezwładność masy powoduje o wiele równiejszą pracę . Co co momentu obrotowego to popatrzcie na Ursusa C 45 i jego ciężkie koła zamachowe, przy 45 koniach mechanicznych moment obrotowy godny 150-cio konnego silnika .
-
Ciężki wał to o wiele lepsza praca silnika na niskich obrotach , bezwładność masy powoduje o wiele równiejszą pracę .
bo albo ma się silnik, przeważnie z dużym skokiem tłoków i sporym momentem, ale krótko skoczną, wysokoobrotową lekką pierdziawkę
-
Moment obrotowy nie pochodzi od walu , tylko od cisnienia w cylindrze i powierzchni tloka na ktora ono dziala , oraz wymiaru wykorbienia walu (czyli skoku tloka - Turbo masz racje) . Wal go tylko przenosi dalej (na sprzeglo , skrzynie itd) i troche zabiera - bo wal tez trzeba wprawic w ruch - im ciezszy wal (dokladnie - im wiekszy jego osiowy moment bezwladnosci - tam jeszcze srednica ma znaczenie i rozklad masy) tym wiekszy moment obrotowy potrzeba aby go wkrecic na jakies obroty . Analogicznie - lekki wal szybko sie wkreca i mniejszy moment obrotowy potrzeba zeby na takie same obroty wkrecic .
Akurat Ursus to nie jest dobry przyklad , tam jest diesel , niskoobrotowy czterosuwowy , a Jawa to 2t benzyniak . Inne cisnienia w tych silnikach sa . W dieslu - na pewno wieksze - i jak najbardziej duzy moment obrotowy to cisnienie tworzy .
Ale - to jest myslenie od tylu - powinno byc - jak silnik ma dac duzy moment obrotowy to ma miec odpowiednio mocny (i przez to ciezki) wal aby ten moment przeniesc dalej na sprzeglo .
Moc = moment_obrotowy * obroty_silnika .
Taki jest wzor w ksiazce (jeszcze z parametrami , ale taka jest idea) . Moment obrotowy jest wazniejszy , on tworzy moc , nie odwrotnie =) To ile KM , czy KW ma silnik zalezy od tego ile momentu (Nm) i na jakich obrotach on da . Jak bedzie duzy moment na wysokich obrotach to i moc silnika bedzie duza , jak bedzie taki sam moment , ale obroty beda male - to wlasnie jest Ursus , niskoobrotowy i nie za mocny =)
Pawel tez ma racje - ciezki wal daje lepsza rownobierznosc silnika , plynna prace . Dlatego silniki sportowe maja wysokie niskie obroty - bo maja lekkie waly zeby ostro przyspieszac =)
-
Ciężki wał to o wiele lepsza praca silnika na niskich obrotach , bezwładność masy powoduje o wiele równiejszą pracę .
bo albo ma się silnik, przeważnie z dużym skokiem tłoków i sporym momentem, ale krótko skoczną, wysokoobrotową lekką pierdziawkę
Yamaha RD350 to może nie jest "sportowy" motocykl ale wał ma dość lekki i bardzo szczelnie wypełniający skrzynię korbową.
Ale nie okresliłbym tego motocykla mianem "wysokoobrotowej lekkiej pierdziawki".
-
Ciężki wał to o wiele lepsza praca silnika na niskich obrotach , bezwładność masy powoduje o wiele równiejszą pracę . Co co momentu obrotowego to popatrzcie na Ursusa C 45 i jego ciężkie koła zamachowe, przy 45 koniach mechanicznych moment obrotowy godny 150-cio konnego silnika .
To niech kolega napisze jeszcze średnicę cylindra i skok tłoka, a pojemność wynosi tego silnika 10,3l na jednym cylindrze. Jeszcze dodam że jest to silnik dwusuwowy diesel, a jego obroty mocy maksymalnej 630 obr/min.
-
Von Majzel - moment obrotowy jak najbardziej pochodzi z koła zamachowego. Można tak w skrócie stwierdzić. W kole zamachowym zmagazynowana jest energia kinetyczna, która pomaga mu w pracy na niskich obrotach. Używam dwóch identycznych motocykli o jeden ma standardowe koło zamachowe, a drugi lekkie. Różnica ogromna.
Co ciekawe to lekkie koło zamachowe ma taką samą masę jak to cięższe. Masa skoncentrowana jest tylko bliżej środka
Odnośnie Jawy - czytaliście materiał do końca?. Po jakimś czasie właściciel wrócił do standardowego wału, ponieważ lepiej spisywał się w codziennej jeździe...
-
Von-Majzel Trochę się pomyliłeś bo Ursus C 45 to nie jest czterosuwowy diesel tylko jednocylindrowy, dwusuwowy, średnioprężny z zapłonem żarowym, spytaj się starszych ludzi o Lanz Bulldoga - na jego licencji był budowany C 45 . :) Miał tylko pojemność z jednego cylindra trochę ponad 10 litrów :)
(edit) Nie zauważyłem że Karolek już to wyjaśnił . Ale fakt - moment obrotowy przy ciężkich kołach nie wzrośnie tylko rozszerzy się w dół zakres obrotów przy których on będzie największy .
-
Hehe , na Ursusach sie nie znam niestety , nie mialem nigdy ciagnika =] Ale 10 L w jednym garze ... WOW !
-
Hehe , na Ursusach sie nie znam niestety , nie mialem nigdy ciagnika =] Ale 10 L w jednym garze ... WOW !
I brak rozrusznika tylko zapalanie kierownicą :)
https://www.youtube.com/watch?v=3kChhD94N0w
Yabaman a nie orientujesz się jak jest rozwiązane uszczelnienie pomiędzy komorami korbowymi w RD350? Jest tam jakieś czoło wału jak w Jawie?
-
Yabaman a nie orientujesz się jak jest rozwiązane uszczelnienie pomiędzy komorami korbowymi w RD350? Jest tam jakieś czoło wału jak w Jawie?
Kartery RD350 sa dzielone w poziomie a łozyska i uszczelnienie labiryntowe sa zaciskane miedzy nimi. Ten silnik mozna rozebrac i złozyc krecac srubami - nie potrzeba nic grzac i oziebiac, wyciagac ani wciskac (oprocz łozysk, simmeringow i tulei metalowo-gumowych).
-
Jest to taki sam labirynt jak w jawie, tylko że szerszy.
(https://encrypted-tbn1.gstatic.com/images?q=tbn:ANd9GcQ03wYGPSkgeOhPoYi012bYSliS5apWsGw85dCNXY3MiKTHNXlngu-QCQ)
Znalazłem jeszcze filmik.
https://www.youtube.com/watch?v=SlTJMa8F6yk
-
Powiem tak - cenię sobie w Jawie jej charakterystykę - obojętnie jakie obroty i jaki bieg - podjedzie pod większość górek spotykanych w Polsce na drogach z pasażerem. Na luzie jawę ciężko zadławić byle pierdółka dzięki ogromnej masie wirującej.
Z tymi lekkimi wałami w 2T wystarczy spojrzeć na RS 125 czy trochę bliższej Jawie - Suzuki RG250. Wał lecciutki,skok krótki,membrany,zawór wydechowy,ciecz chłodząca. Efekt? Seryjna RG 250 wyciska na litr pojemności 250 koni. 70 koni w seryjnym silniku,42 Nm. Po poprawce fabryki potrafią przekroczyć 80 koni,przy masie motocykla 140 kg 0.o
Ale.....wiecznie mielenie w skrzynce biegów,elastyczności brak,na niskich obrotach zachowuje się jak zamulony simson,by nagle przekraczając obroty 10 k wyrwać się spod tyłka.....
Tak czy owak - ciężki wał pomaga w jeździe na co dzień. Nie trzeba wiecznie kontrolować gazu,pod górki nie trzeba redukować biegu.
Podobnie jak z samochodami. Pięknym przykładem jest ZETEC 1.6 w Fordzie(mówię o tym modelu bez zmiennych faz rozrządu). Wkręca się wolniej od Jawy 350. Reakcja na gaz bardzo słaba. Ale przy prędkościach 70-120 km/h nie słabnie pod górkę...
Jak się splanuje koło zamachowe w samochodzie silnik zyskuje na reakcji na gaz,ale jakakolwiek zmiana nawierzchni i już mamy straty w prędkościach,tak samo z wałem w Jawie...
-
Z tymi lekkimi wałami w 2T wystarczy spojrzeć na RS 125 czy trochę bliższej Jawie - Suzuki RG250. Wał lecciutki,skok krótki,membrany,zawór wydechowy,ciecz chłodząca. Efekt? Seryjna RG 250 wyciska na litr pojemności 250 koni.
podobnie jest z Jawą 90 Roadster, w 90 wystarczy żę nie będziesz miał 3000RPM i gwałtownie zgaśnie przy ruszaniu, o 500RPM za wcześnie zmienisz bieg i już nie będzie przyśpieszać.
A jawą 350 to można i z 4 biegu ruszyć, sam raz testowo ruszałem z 4 biegu i przy prędkości 10-15km/h całkowicie puściłem sprzęgło i od 700-800RPM z całkowicie puszczonym sprzęgłem jawa nabierała prędkości bez krztuszenia się
Jako ciekawostkę dodam że, jawą 125 też ruszałem z 5 biegu i spokojnie dała radę
-
Jak mi skrzynie klękła w Wiśniowej to miałem do dyspozycji tylko 4 bieg i wróciłem do domu, parę kilometrów co prawda ale dało się ruszyć i jechać ;)
-
Zgdzam sie z panami , te waly Jawowskie nie sa takie jakie sa bez przyczyny . Zawsze musi byc balans - kompromis - pomiedzy osiagami a kultura pracy silnika =) Jak wal bedzie za lekki - bedzie trudno ruszyc i bedzie musial miec wysokie niskie obroty . A jak bedzie za ciezki to bedzie zamulac silnik , ale ruszanie bez gazu nie bedzie problemem . Konstruujac trzeba tak wybrac aby silnik i ruszal dobrze i jechal dobrze =]
Z ciekawostek - im wiecej jest cylindrow tym mniejsze kolo zamachowe jest potrzebne aby silnik prcowal poprawnie i plynnie . Z tego co wiem w 8-mio i wiecej cylindrowcach kolo zamachowe w ogole nie jest potrzebne .
w Jawie funkcje kola zamachowego pelnia wlasnie przeciwwagi walu . Ale ze on jest 2x ciezszy (i wiekszy) niz np w podobnym konstrukcyjnie silniku CZ 175 i ma dwa cylindry a nie jeden , to jest troszke "przyciezki" jak na swoja pojemnosc - i w tym typie jest z czego masy ujac , bez sprawiania ze silnik bedzie nie do jazdy . W jednocylindrowce (na przyklad - znowu CZ 175) taki zabieg duzo bardziej pogorszylby charakterystyke pracy silnika , jesli oba te waly przerobic w taki sam sposob .
-
Mi się wydaje że te wały są takie ciężkie z powodu małej liczby biegów i długiej skrzyni. Jawa ma dużo dłuższą jedynkę niż inne motocykle którymi jeździłem i ciężej by było ruszyć.
-
Muczos -z ust mi to wyjąłeś
-
Ja to seso myślę ,że te Inżyniory-konstruktory nie były zazbytnio głupie ;) Coś za coś jest w tym silniku CZ end Dżawa. Myślę ,że warczykrzyki są fajne ,ale brakuje im tej klasy która maja stare motory w których to majestatyczna jazda dawała poczucie wolności ,no i ten dźwięk....ja przynajmniej wolę ten głęboki odgłos pracy ciężkiego silnika niż jazgot warczykity ;)
-
Osobiście kocham warczykitowce - supermoto i ścigacze. Są to jednak sportowce - żaden z nich nie dostarczy tego,co ma Jawa i żadna Jawa nie dostarczy tego,co ma sportowy silnik i tyle.
Dlatego jestem przeciwny większym przeróbkom w Jawach i jej podobnych.
-
Noo ,tylko widzisz Kolego ja myślę ,że na warczykitach ginie kilka razy więcej ich amatorów niż na OldTimerach i mysle ,że nie tylko dlatego ,że jest ich więcej .
Za moich czasów(jak to fajnie brzmi ;) ) nie ginęło tylu motocyklistów co teraz ,pomimo ,że motor był dosyć popularnym środkiem lokomocji ,ot one nie pędziły po 4s 100km\h ;) :(
-
Coby utrzymac fachowosc jezyka, to masowy moment bezwładności powoduje, ze taka przeciwwaga ciężko wprawia się w ruch i toczy się całkiem szwarnie. I=mr^2, im więcej masy, tym moment bezwł. wiekszy, a im dalej od osi obrotu tym rośnie w kwadracie, także główni odległośc od osi obrotu ma tu najwieksze znaczenie.
-
Coby utrzymac fachowosc jezyka, to masowy moment bezwładności powoduje, ze taka przeciwwaga ciężko wprawia się w ruch i toczy się całkiem szwarnie. I=mr^2, im więcej masy, tym moment bezwł. wiekszy, a im dalej od osi obrotu tym rośnie w kwadracie, także główni odległośc od osi obrotu ma tu najwieksze znaczenie.
O to,to :) To właśnie chciałem powiedzieć ;) To jest całkiem podobna zasada działania do prawa łoma ;) tzn ..im łom cięższy ,tym skutek większy :)
-
Za moich czasów(jak to fajnie brzmi ;) ) nie ginęło tylu motocyklistów co teraz ,pomimo ,że motor był dosyć popularnym środkiem lokomocji ,ot one nie pędziły po 4s 100km\h ;) :(
Właśnie dlatego jako jeden z niewielu posiadaczy prawka A2 jestem jak najbardziej za kategoriami na motocykle.........
-
Panocki,chciałbym nadmienić że Jawa i CZ to motocykle turystyczne,dla tego mają taki a nie inny wał.
Każdy silnik ma koło zamachowe bez tego by nie zrobił obrotu albo conajmiej nie równo pracował,tylko że w tym wypadku tarcze wału są jednocześnie kołem zamachowym.
Taką różnice czuć też między silnikiem 223 jawki a jakimś z rometów polskich,jawke trza wyżej kręcić a polakos bardziej od dołu się zbiera bo ma większe i cięższe koło zamachowe(magnesowe)
Tak samo WSK 125 a silnik Wiatrowski.
Miłe zaskoczenie dla mnie że wał w tej Yamaszce Rd jest zbudowany a także osadzony na łożyskach w podobny sposób co w Jawie.Ale jednak gdyby silnik jawoski był dzielony w poziomie było by łatwiej go naprawiać.
-
Właśnie dlatego jako jeden z niewielu posiadaczy prawka A2 jestem jak najbardziej za kategoriami na motocykle.........
ta kategoria A2 i tak jest w większości fikcyjna, bo kupisz bandita zdławionego do A2 oddławisz a w papierach jest A2 i jak Ci ktoś to sprawdzi bez hamowni ?
Czy teraz robią motocykle pod A2 mają tą moc ograniczoną ale są tak lekkie że i tak idą jak wściekłe.
No i są jeszcze osoby co jeżdżą bez prawka i mają gdzieś tre wszystkie kategorie.
Dla mnie te podział nic nie wnosi, bo kto chce jeździć to i tak będzie jeździł
-
Turbo - patrzę na to tak - jeśli to A2 uratuje komuś życie to warto je wprowadzić.
Bandit to małe piwo,obecnie Yamaha R6 potrafi mieć lewe papiery. I to dopiero ma pier**ęcie.....
U nas bez większych problemów można motocykl na A2 zdławić. Piękny przykład - Suzuki GSXR 750 na motorower na OLX:)
Jednak w innych krajach nie jest tak kolorowo. Posiadacz nielegalnie zdławionej w papierach R6 będzie miał spore problemy,jeśli go gdzieś złapią poza Polską.
Owszem,wychodzą obecnie zdławione 600tki,ale to inna bajka(zmiany w silniku itp),jednak według prawa litrowy Fazer jest najmocniejszym motocyklem,jaki można zdławić - gdyby miał 1 konia więcej nie zgadzała by się moc do wagi.
Jazda bez prawka - jak ktoś chce ryzykować w razie wypadku klepanie czyjegoś pojazdu,koszty sądowe,a jeśli zostanie inwalidą to brak zasiłku(sam do tego dopuścił) to jego sprawa. Takim ludziom albo prawo nie pozwala zrobić prawka(choroba lub zakaz prowadzenia itp) albo mają się za postać główną z GTA. W tym drugim przypadku im szybciej go sprowadzą na ziemię tym lepiej...
A jak ktoś zawsze szaleje na motocyklu to się nawet na WSCe zabić może.
Swoją drogą jakiekolwiek szaleństwa na drogach to głupota. Nasze prawo jest zbyt "słabe" w tej kwestii,dlatego się rodzą bohaterzy pokroju Bogusia. W innym kraju nie zdążyłby 3-4 rajdów zrobić.
Filmiki na YT pokazujące policyjne wozy starające się dogonić 1000 konną Suprę nie poprawiają tej sytuacji..
PS U nas rolek nie ma,ale np we Włoszech to potrafią rolkami taką Yamaszkę TZR sprawdzić,czy ma przepisowe 50 km/h jako v-max:) A o rolkach w Polsce coraz głośniej:P
Bez hamowni 600tkę sprawdzę nawet na postoju - jak się szybko wkręci na odcięcie to na bank ma pełną moc:)
-
Właśnie dlatego jako jeden z niewielu posiadaczy prawka A2 jestem jak najbardziej za kategoriami na motocykle.........
ta kategoria A2 i tak jest w większości fikcyjna, bo kupisz bandita zdławionego do A2 oddławisz a w papierach jest A2 i jak Ci ktoś to sprawdzi bez hamowni ?
Czy teraz robią motocykle pod A2 mają tą moc ograniczoną ale są tak lekkie że i tak idą jak wściekłe.
No i są jeszcze osoby co jeżdżą bez prawka i mają gdzieś tre wszystkie kategorie.
Dla mnie te podział nic nie wnosi, bo kto chce jeździć to i tak będzie jeździł
To forum jest dobrym przykładem, jak wielu użytkowników motocykli nie posiada odpowiedniej kategorii prawa jazdy. Nawet bardzo zaawansowane i wyczesane metody podziałów nie zastąpią profesjonalnego szkolenia. Jak patrzę na zagadnienia, które stanowią przedmiot nauczania młodego kursanta, to mam wrażenie, że chodzi tylko o zdzieranie z ludzi jak największej ilości kasy.
-
Bez hamowni 600tkę sprawdzę nawet na postoju - jak się szybko wkręci na odcięcie to na bank ma pełną moc:)
1. nie dał bym policjantowi bawić się moim motocyklem "do odcinki" sam tego też bym nie zrobił bo nie muszę
2.zależy jak motocykla jest zdławiony, bo może byś tak zdławiony że będzie się kręcił do końca i skąd policjant pozna że ten się wkręca jak na zdławiony przystało a ten nie, bo R6 dławiona i nie dławiona na luzie może się wkręcać tak samo
-
http://www.swiatmotocykli.pl/Motocykle/1,113811,10866113,Geometria_ukladu_korbowego___Magia_kwadratu.html
-
Ogólnie to miałem kolegę w klasie co bym fanatykiem MZ i dalej ją wychwalał, że na 5 nawet poleci pod górę. Skutecznie go zgasiłem knedlem jak pojechaliśmy na pagórki. Na samej prostej już się dziwił, że ucieka z kanapy jak powyżej 4000(na 4) w knedlu dasz otwartą przepustnicę.
Na mniejszych pagórkach redukcji nie potrzeba nawet w 2 osoby. Spore pagórki jadę na 3. Zazwyczaj przy podjeździe na górę wolę i tak zredukować i kręcić prawie 4000 niż męczyć 4. Proste, wał na pewno lepiej się czuje. W stosunku np. do XJ6 knedla wolę bardziej na miasto, bo nie muszę tyle wachlować biegami. A usportowiona rzędówka już na 3 nie ruszy( a jak obroty spadną za nisko przy manewrach to też koniec), będzie szarpać. Chyba najbardziej straciłem ochotę na japońca po przejażdżce na Fazerze 1000 z pustą rurą, głowa po prostu odpada i kask nie wiele pomagał.
Może knedel nie jest szybki, ale bardzo cenię większy moment w stosunku do mocy. Jak na długie 4 biegi przyśpieszenie ma naprawdę dobre. No w sumie to tylko na jednym silniku(albo i nie, bokser też się liczy) pojeździ się na każdym biegu - silnik V, który ma spory zapas kucyków. Na 700 w układzie V można startować z ostatniego biegu nawet(jeździłem trochę na takim).
Co do motocykla zdławionego. Jak cię złapią to nie odzyskasz dowodu bez wkładu pieniężnego. Dlaczego? Bez papieru z hamowani nie ma szans, żadnych. Jak policja zobaczy, że świrujesz na "zdławionym" motocyklu i masz A2 to żegnaj dowodzie rejestracyjny. W Niemczech sobie sobie z tym inaczej. Zatrzymują delikwenta i wzywają na miejsce mobilną hamownię na koszt delikwenta oczywiście. Przykładem simson big bore, na własne oczy w Dreźnie to widziałem.
Modyfikacja wału, dobra. Jak ktoś robi sporta osiołka szczególnie, tylko trzeba jeszcze wyważyć wał razem z tłokami(najlepiej by było). A co do trwałości to już Mathini może się wypowiedzieć na przykładzie swojego, bo zakładam że pewnie jest bardzo marna.
-
Turbo - 600tki na gaźnikach,które kręcą się do czerwonego pola(nie muszę go trzymać na odcince,wystarczy,że dokręcę go do przedostatniej cyfry na obrotomierzu) ma pełną moc.
Te 30 Kw to one mają przed średnimi obrotami. Więc jak komputer nie dławi go na początku średnich obrotów na postoju i idzie oporowo dalej to na bank ma pełną moc:)
Co do tych w wtrysku - owszem,może mieć taki bajer,że na luzie kręci się do końca. Jednak z fabryki zblokowane wyjeżdżają tak,że sporo wcześniej silnik "już nie ma siły" aby kręcić się dalej:)
Nie sądzę,aby komuś chciałoby się przerabiać zdławiony silnik po to,aby na luzie kręcił dalej....
-
Dragon - jestem pod wrażeniem Twoich umiejętności oceny mocy silnika po reakcji na gaz na postoju....
Normalnie szacun.....Chyba masz doświadczenie w ocenie skuterów z kryzą w wydechu....Ten swój sposób powinieneś gdzieś opatentować bo to innowacja jakich mało.
Motocykle gaźnikowe w większości dławione są wałkami rozrządu. Obroty zostają takie same, z mienia się tylko krzywa mocy i momentu.
-
Dragon - jestem pod wrażeniem Twoich umiejętności oceny mocy silnika po reakcji na gaz na postoju....
Normalnie szacun.....Chyba masz doświadczenie w ocenie skuterów z kryzą w wydechu....Ten swój sposób powinieneś gdzieś opatentować bo to innowacja jakich mało.
Motocykle gaźnikowe w większości dławione są wałkami rozrządu. Obroty zostają takie same, z mienia się tylko krzywa mocy i momentu.
Wałków tam nikt nie zmienia, w większości wypadków w gaźnikach są tulejki pod przepustnicami podciśnieniowymi. Po prostu przepustnica nie otwiera się do końca tylko np w 2/3, wyciągałem już takie blokady z Yamahy fazer 600 i Kawasaki gpz 500.
-
Ściągnąłem sobie instrukcję do Jawy 660 Sportard i tam jest wszystko dokładnie rozpisane i są rysunki jak wygląda mechanizm dławiący (Przypadek? Nie sądzę :P). Jest to ogranicznik otwarcia przepustnicy tak jak Karolek mówi.
-
Wałków tam nikt nie zmienia,...
W hondzie CBX 650 83r występującej w wersji 50 KM oraz 75 KM
zmiana mocy jest dokonana właśnie poprzez zmianę wałków rozrządu.
-
Dragon - jestem pod wrażeniem Twoich umiejętności oceny mocy silnika po reakcji na gaz na postoju....
Normalnie szacun.....Chyba masz doświadczenie w ocenie skuterów z kryzą w wydechu....Ten swój sposób powinieneś gdzieś opatentować bo to innowacja jakich mało.
Motocykle gaźnikowe w większości dławione są wałkami rozrządu. Obroty zostają takie same, z mienia się tylko krzywa mocy i momentu.
No dobra,tłumaczymy łopatologicznie:P
Po pierwsze - my tu rozmawialiśmy o ścigaczach pokroju R6 i CBR600. Jeśli dostaniesz TANIO łagodniejsze wałki do tych silników to jesteś kozak:)
Po drugie - kolega ściągnął sobie CBR 600 F4i zblokowaną na A2. Z blokadami ten silnik nie chciał przekroczyć czerwonego pola - obroty rosły bardzo powoli,aż w końcu się zatrzymały mimo pełnego gazu. Po zdemontowaniu dławika w dolocie,tulejki pod manetką gazu,zmianie mapy zapłonu na tą z pełną mocą i kilku pierdółkach motocykl wypluł katalogowe 110 kuni.
Po trzecie - gaźnikowe wersje 600tek zupełnie inaczej reagują na gaz niż te z pełną mocą.
Dlatego o zwykłej przygazówce wspomniałem na postoju:)
Ale co ja tam wiem,można sarkastycznie rzec,że w sumie nigdy z zablokowanym motocyklem na A2 nie miałem styczności:P
-
Każdy ma swoje racje. Ja 600tki nigdy nie miałem - bo to na mnie za mały motocykl. I gabarytowo i osiągowo. Honda bardzo często dławi motocykle właśnie wałkami - np CBR 1100 dławiony do 100 koni jest za pomocą wałków. Yamaha XJ 900 również. Róznicy w reakcji na gaz nie ma żadnej, więc patentuj czym prędzej. ;D
Zgodzę sie, że jeśli motocykl dławiony jest na dolocie i wydechu to różnica w reakcji na gaz jest. Nie ma jej natomiast sprzet dławiony wałkami czy mapą wtrysku.
Najlepszym i najtańszym sposobem sprawdzenia czy mamy do czynienia z dławionym motocyklem - np przy kupnie - jest prędkość. 100 - 100 koni przestaje ciągnąć przy około 200km/h Powyżej 150 koników ciągnie równo do okolic 250. Mniejszych mocy nie próbowałem, bo frajdy brak. Prowadziłem po kupnie kilka lat temu mojej siostrze GS 500. Wpadłem nim w znajome mi zakręty, szykuję się do kolanka a ten zaczyna mi łopotać kierownicą, tracić stabilność jakby krzyczał WIĘCEJ NIE MOGĘ. Generalnie poczciwy 500 dla kogoś kto jeździ to załamka. Przez 150 km nie mogłem starej vectry wyprzedzić :)
-
Ja 600tki nigdy nie miałem - bo to na mnie za mały motocykl. I gabarytowo i osiągowo.
nie wszystkie 600 są takie same ;)
Są takie co od 1000-1200 różnią się piecem a ramę mają taką samą, ale i są 600 tak ciasne że nawet ja na nich się czuje źle(nie polecam Suzuki GSR 600, jest niskie i krótkie)
ps. a jawa 350 nie jest za mała, gabarytowo i osiągowo w końcu to tylko 350 ;)
-
Turbo ja też tak czytam,czytam i się zastanawiam , czy kol.Bimberpołudnie nie pomylił motórów użytkując knedle ;) ;D ale pewnie nie ,więc ja czegos nie kumam ,chociaz sam nie wiem może i kumam :-[ ;)
-
Nie pomyliłem się Panie Marku z kendlami. Japonia ma jedną niezaprzeczalną wadę - jeździ, jeździ jeździ i jeszcze raz jeździ. NUUUUUDA.
Dla mnie TS to powrót do młodości (czyżbym wstępował w kryzys wieku średniego?).
A było to tak - jeżdżąc knedlami marzyłem o posiadaniu japonii, bo wszyscy już mieli a ja nie. Kupiłem jedną, później inną, później jeszcze ze 4 i jedna od drugiej nie różniła się niczym. Z Tarnobrzega na rybkę do Mielna?? Czemu nie - przecie zdążę przed zamknięciem smażalni... Niedzielny ojazd dużej pętli w Bieszczadach? - OK między obiadem a kolacją...
No właśnie nuuda - wsiadasz, i jeśli masz tylko kasę na wachę to wiesz z dokładnością do 15 minut kiedy będziesz na miejscu. Masz ochotę podłubać w garażu? No właśnie dłubanie kończyło się na smarowaniu i czasem podciąganiu łańcucha.
Knedlem bywało różnie - 450 km w 14 godzin z robieniem w rowie obejść spalonego alternatora. Upychanie dętki takiej jaka akurat była pod ręką (knedlowi można zapchać począwszy od polonezowej 13stki po 19stkę od ruska), czy nawet igły sosnowe rwane na rondzie dużego maista na słowacji. Co dziwne - igły sosnowe wytrzymują dłużej niż liście klonu.
Spalony regulator od poloneza? Nie problem można wrócić z Zamościa bez regulatora - tylko nie kręcic więcej jak 3 tyś obrotów bo wtedy alternator daje już 18 volt.
Jak mawiają Czesi - to se nie vrati.
Ale knedla mieć trzeba.
O proszę - takie kapcie się łapało 10 lat temu
-
:) no właśnie dlatego napisałem ,że chyba kumam i jak widzę z opisu się nie pomyliłem ;)
Ot, faceci mają to do siebie ,że lubią sobie czasami podłubać -cokolwiek to znaczy, a by móc to robić muszą mieć w czym ,no nie? ;)
Skośnookie są fajne ,tylko jak im spojrzeć głęboko w oczy? Sienida ;)
-
Skośnookie są fajne ,tylko jak im spojrzeć głęboko w oczy? Sienida ;)
To chyba zbyt daleko idące uogólnienie. Zapewniam że się da ;) .
-
Nie będę się kłócił z kimś kto sprawdził to można powiedzieć. .....organoleptycznie ;)
-
Japonia ma jedną niezaprzeczalną wadę - jeździ, jeździ jeździ i jeszcze raz jeździ. NUUUUUDA.
to może zamiast japonii z roku 2000 i młodszej, kupić japana z lat 70' ;)
Tak samo w nowych jawach 650/660 raczej się nie pogrzebie
-
Japonia dobra na co dzień do pracy lub na wyścigi po torze:)
Knedel dobry dla tych,co lubią gdzieś pojechać i mają umiejętności naprawy w razie czego:P
-
Jak dla mnie optimum to kilka motocykli. Mam japonię - szybkiego turystyka który z kompletem kufrów jest w stanie w dwa dni przenieść mnie w dowolne miejsce w europie. Chcę pojeździć klasykiem z koszem? Niebieska rosja do trasy zawsze gotowa. latanie po okolicy w podkoszulku i jeansach? Jaki problem? Własnoręcznie skonstruowany bobber z japonii z lat 70tych też jest...
Kndel? No właśnie knedel to powrót do lat młodości...
-
Bimber masz gdzieś foty tych swoich sprzetów ? :)
-
Ruski - najświeższa fotka prosto z lasu.
Turysta po skompletowaniu pełnego wyposażenia
-
Kilka sprzętów - sam marzę o Yamaszce R6,YZ125 lub Aprilii Dorsoduro i BMW E30:P
Jak dotąd jedynie Jawę udało mi się zrealizować,więc jestem na dobrej drodze:P
Jednak nie każdy może sobie pozwolić na kilka sprzętów - brak garażu czy ograniczenia finansowe skutecznie zniechęcają:/
-
Pamiętaj - jest jedna zasada - póki nie masz pieniędzy jesteś młody. A tego nie kupisz za żadne pieniądze. Ja o dokłądnie takiej hondzie marzyłem 11 lat aż mnie stać było na pierwszą po solidnej rowałce.
Poniżej bobber - zrobiony z motocykla który miał wylądować na złomowisku - kilkanaście lat pocięty na czopera gnił z przekręconą panewką w gołębniku.
-
Ja nie jestem już młody a kasą nie śmierdze.., więc to żadna zasada :D, własnie, żeby mieć duży garaż.., ja chcąc mieć moto, musze sie wciskać w małe auto, bo "normalne auto i moto do garage nie wlezie >:(
Bimber nie szkoda tego radzieckiego sprzęta na takie błoto :D
-
Pamiętaj - jest jedna zasada - póki nie masz pieniędzy jesteś młody. A tego nie kupisz za żadne pieniądze.
Młodość to pojęcie względne - znam ludzi z pracą,pieniędzmi,starsi ode mnie,a jednak są "młodsi":P
andree - może Ty należysz do wiecznie młodych?:P
-
Z garażem mam tak, że sprzęt który utrzymuje mnie parkuję pod gołym niebem, a zabawki w garażu.
-
A ja wybrałem Jawę bo przemówiło do mnie hasło reklamowe :D
(https://http://www.powerdynamo.biz/deu/systems/7150/638foto.jpg)
To było chyba najlepiej wydane 400zł w moim życiu :P
-
Wolę knedla mimo awarii jakie miałem. Byłem bardzo bliski kupienia GS'a 500(miałem kasę i już miałem jechać), ale coś mnie uderzyło, że wziąłbym palnik i złożył sobie silnik. Po prostu, bo byłem znudzony a ja lubię grzebać przy wszystkim od komputerów do mechaniki pojazdowej kończąc na instalacjach elektrycznych i układach sterowania. Złożyłem z myślą, że będzie kiepsko i jeżdżę od maja zeszłego roku jak to złożyłem.
Jak chcę naprawdę Vintage jak ulał to biorę BMW R66. Jeszcze dorzucę wspólną fotkę jak koledze pożyczyłem CZ. Na razie BMW stoi bo zmieliło skrzynię na częściach od Kokotów(sowiet moto).
-
Panowie mam taki wał i jeszcze kit 27 dla zorientowanych.Sprowadziłem to z Czech nie założyłem ale to już inna opowieść.
-
Dobrze wiedzieć. Mógłbyś opisać co wchodzi w skład tego KIT-u i czym się różni od normalnej Jawy? I gdzie w ogóle można dostać coś takiego?
-
Nie wiem czy już było, ale znalazłem pewną ciekawostkę
http://jenikovo.wz.cz/upravy/25.htm (http://jenikovo.wz.cz/upravy/25.htm)
Spotkał się ktoś z taką przeróbką?
Witam mam tą przeróbke tj. Wał+ kit 27(cylindry z tłokami) Sprowadziłem to z Czech.Te przeróbki jak i jescze el.rozrusznik nie zrealizowałem .wszystko zachowałem jeszcze na leprzy moment.Ale miedzy czasie jawe z cieżkim sercem odsprzedałem chrześniakowi do rodziny A oto link do mojej Jawy youtube pod użytkownikiem makul1600 W mojej jawce dokonałem wiele innych mod. jak półki zawieszenia,amortyzatory przód i tył przód koło,kpl układ hamulcowy+oplot ,amortyzatory tył z Jawy 650 wachacz z trampa panel liczników z trampa zbiornik paliwa+ stacyjka orginał zadi_jeden kluczyk łozyska główki ramy 3005 z 650. Sportowe tłumiki przerobione w tka moto z czech skąd sportowy wał i kit 27 wszystko to zamawiałem w dom motocyku w ostrawie.z włascicielem sie skumplowałem pan Rene Pravda
Dobrze wiedzieć. Mógłbyś opisać co wchodzi w skład tego KIT-u i czym się różni od normalnej Jawy? I gdzie w ogóle można dostać coś takiego?
Możesz dzwonić 513296876 nie lubie pisać
Dobrze wiedzieć. Mógłbyś opisać co wchodzi w skład tego KIT-u i czym się różni od normalnej Jawy? I gdzie w ogóle można dostać coś takiego?
Dajesz cylindry oni ci dają tunn.tłoki przerabiają kanały całoś wywarzają i polerują kosztowało mnie to 3'5 t.koron dokładny opis znajdziesz na str Jenika pod uprawami kit 27. Jeszcze dużo modernizacji dokonałem w mojej jawie zobaczysz ją na yutubie pod iż. makulatura1600 tytuł jawa 350 640 w razie pytań pisz sms 513296876
Dobrze wiedzieć. Mógłbyś opisać co wchodzi w skład tego KIT-u i czym się różni od normalnej Jawy? I gdzie w ogóle można dostać coś takiego?
Dajesz cylindry oni ci dają tunn.tłoki przerabiają kanały całoś wywarzają i polerują kosztowało mnie to 3'5 t.koron dokładny opis znajdziesz na str Jenika pod uprawami kit 27. Jeszcze dużo modernizacji dokonałem w mojej jawie zobaczysz ją na yutubie pod iż. makulatura1600 tytuł jawa 350 640 w razie pytań pisz sms 513296876Sory błąd prawidłowo makul 1600 ah ta komórka
Bardzo Cie prosze , nie pisz postow samemu pod soba , to robi chaos na forum . Lepiej uzyc opcji "modyfkuj" i dopisac co sie zapomnialo wczesniej - posty scalilem i poprawilem bledne cytowanie - v_Mzl
-
Widziałem na yt, fajnie porobioną miałeś tą Jawę. Czyli już wszystko jasne, podobnie się przerabiało silniki w Simsonkach. Jak będę robić remont silnika to pomyślę, chociaż koszt jest spory.
-
Widziałem na yt, fajnie porobioną miałeś tą Jawę. Czyli już wszystko jasne, podobnie się przerabiało silniki w Simsonkach. Jak będę robić remont silnika to pomyślę, chociaż koszt jest spory.
Jescze pomyślę to będzie na sprzedaż: kit 27 sportowy wał od tej firmy połowa .org.zapłonu vape a-67 tj stator cewka nówka cena oczywiście do dogadania.
Poprawilem cytowanie - v_Mzl
-
Kilka sprzętów - sam marzę o Yamaszce R6,YZ125
Co w R-six jest takiego, że o niej marzysz ?
Ani to ładne, ani użyteczne, siedzisz jak na psie i wszystko boli :P
Jak miałbym marzyć, to o takich motocyklach:
(https://http://cdn.yamaha-motor.eu/product_assets/2013/XJR1300/950-75/2013-Yamaha-XJR1300-EU-Yamaha-Black-Studio-001.jpg)
(https://http://www.v10.pl/narzedzia/tapety/Motocykle/Suzuki/Suzuki%20Bandit%201250/Suzuki%20Bandit%201250%201920x1200_c187.jpg)
(https://http://motosvit.com/Yamaha%20XVS1100%20V-Star/2010/2010-Yamaha-VStar1100Silveradod.jpg)
(https://http://www.v10.pl/narzedzia/tapety/Motocykle/Suzuki/Suzuki%20Intruder%20M800/Suzuki%20Intruder%20M800%201600x1200_c124.jpg)
(https://http://pictures.topspeed.com/IMG/crop/200611/2007-triumph-bonneville-14_600x0w.jpg)
(https://http://www.brennys.com/files/large/f3014c216fd8361a8f2a630b631df33a.jpg)
-
Kilka sprzętów - sam marzę o Yamaszce R6,YZ125
Co w R-six jest takiego, że o niej marzysz ?
Ani to ładne, ani użyteczne, siedzisz jak na psie i wszystko boli :P
Różne bywają gusta i chyba nie wypada krytykować ich tylko dlatego, że są inne niż własne.
A wracając do tematu wątku czyli odchudzania walu, w Japonii są organizowane wyscigi tuningowanych samochodow i jest wiele firm zajmujących się ich tuningiem.
http://minkara.carview.co.jp/userid/262930/blog/34872805/ (http://minkara.carview.co.jp/userid/262930/blog/34872805/)
Samochody te mają zazwyczaj "odchudzony" wal korbowy. Poniższe zdjęcie przedstawia wał oryginalny (12.6kg) i odchudzony (11.3kg). Tak zmodyfikowany silnik ma też oczywiscie lżejsze tłoki i cały układ korbowo-tłokowy jest precyzyjnie wyważany.
Może nie o dwusuwowym silniku Jawy ale podaję ku kontemplacji.
-
Kilka sprzętów - sam marzę o Yamaszce R6,YZ125
Co w R-six jest takiego, że o niej marzysz ?
Ani to ładne, ani użyteczne, siedzisz jak na psie i wszystko boli
Lubię motocross,a składanie się w zakrętach kocham:)
R6 jest ładna jak na ściga. YZ ma po terenie latać,tam się nie patrzy na wygląd.
Do normalnej jazdy mam Jawę,do szaleństw będą yamahy:P
-
Przepraszam za OT, ale zdjęcie Kolegi z Japonii przypomniało mi pewien film, na którym pokazano poszczególne etapy powstawania silnika. Nigdy bym nie przypuszczał, że wał silnika czterosuwowego rodzi się wskutek jednego uderzenia gigantycznej prasy - sam początek filmu to pokazuje. Dopiero kolejne procesy obróbki wydobywają z niego precyzję, dzięki której może on pracować bezawaryjnie dziesiątki tysięcy kilometrów.
http://filmy.scigacz.pl/GSX-R_1100_-_proces_produkcyjny_silnika_Suzuki (http://filmy.scigacz.pl/GSX-R_1100_-_proces_produkcyjny_silnika_Suzuki)
-
ja widziałem 3 uderzenia :D proces kłucia wału korbowego czasami składa się z 11-12 rozkłuć generalnie im więcej szmel razy rozkłuty tym większa jego wytrzymałość leprze ułozenie włukien itp itp ble ble ble :) to w średniowieczu po przez wielokrotny proces kłucia "mieczyka pana Zagłoby" uzyskiwano jego wytrzymałość
-
Ja również pierwszy raz widziałem jak powstaje wał.
Już teraz wiem dla czego jawosko-cezetowski jest taki do dupy ;)
-
Ja również pierwszy raz widziałem jak powstaje wał.
Już teraz wiem dla czego jawosko-cezetowski jest taki do dupy
Dlaczego tak twierdzisz? Na filmiku jest wał od 4T. Wały takie są wykonywane inaczej z racji tego iż mają ułożyskowanie na łożyskach ślizgowych. Zarówno korbowody jak i główne łożyska wału.
W 2T i w większości singli 4T stosowane są wały łożyskowane na łożyskach tocznych no i przez to konstrukcja wału jest inna.
Myślisz że taki wał jest nie zniszczalny? Widziałem już pęknięte wały, przez to rozbite bloki silników i minę gościa jak ciągnął wóz pod górkę ciągnikiem. Jeb, olej na asfalcie, miska olejowa w strzępach i dziura w bloku że pięść włożysz ;D
-
z tym kuciem wałów to i tak nie jest tak ze w każdym 4t jest on kuty ze stali. Bardzo często ze względów technologicznych i budrzetowych są one poprostu lane z żeliwa co ogranicza ich wytrzymałość na ścinanie wyginanie itp ble ble ble w 2 t jak kolega wyżej napisał wał ze wzgledu na ułozyskowanie któro między innymi wynika z systemu smarowania musi być rozbieralny koniec kropka.
-
wały w jawach nie są za mocno wytrzymałe, a osłabianie go jeszcze bardziej za dobrym rozwiązaniem nie jest
-
Jeśli o to chodzi, to ja też nie widzę sensu w takim modyfikowaniu Jawy. Dla mnie tak zmieniona Jawa nie ma pełnej wartości. Ale każdy ma swoje zdanie i swoje racje na ten temat. I niech tak zostanie.
-
Nie twierdzę, że wały w 4T są super bo pół roku temu pękł mi wał w sprinterze przy przebiegu okolo 180.000km. jednak i tak jest lepszy od jawoskiego. Jawoski nawet oparty na łożyskach ślizgowych i smarowany ciśnieniowo przez pompę oleju i tak nie najechał by 200,000km. nie mówiąc już o 500,000km. Dla tego twierdzę, że są kiepskie.
-
Jawoski nawet oparty na łożyskach ślizgowych i smarowany ciśnieniowo przez pompę oleju i tak nie najechał by 200,000km. nie mówiąc już o 500,000km. Dla tego twierdzę, że są kiepskie.
Mniej więcej dlatego uważam, że sportowe modyfikacje wału Jawy nie mają sensu. Dla porównania wyobrażam sobie podłączanie starego patefonu z tubą do wzmacniacza, celem wzmocnienia siły dźwięku. Można też pójść dalej i dociążyć igłę tuby cegłą. Tylko czy przypadkiem nie niszczymy całego uroku wynikającego z unikalnego uroku tej tuby?