Wolna Strefa Jawa - CZ
Sprawy Techniczne => Mechanika => Wątek zaczęty przez: japukuka w Października 07, 2013, 22:23:32
-
Cześć!
Rozłożyłem silnik od Jawki bo, posypał mi się automat do zmiany biegów (muszę poszukać "nowego", bo ten który mam nie nadaje się do reanimacji), przy okazji zmieniam łożyska simeringi, tarcze sprzęgła. Robię to po raz pierwszy, więc pojawiły się pytania, mianowicie co to jest (zdjęcie poniżej)?:
-
No właśnie chyba masz rację, bo podczas rozkładania stamtąd to wypadło :)
Tylko teraz mam pytania, czy ten popychacz wchodzi tak po prostu luzem, czy jest jakaś zawleczka, która go trzyma? Ów popychacz składa się z dówch części, otóż oprócz tej jednej, która jest na zdjęciu, jest jeszcze krótsza, długości ok 2 cm...czy tak powinno być, czy poprzedni właściciel coś przekombinował?
-
Dzięki ogromne za pomoc, już się przestraszyłem, że coś wypadło, złamało się i d..pa :)
Aha, moderatorów proszę o nie zamykanie wątku, bo podejrzewam, że pytań typu "co to jest" może jeszcz trochę się pojawić :P ;D
-
Wróciłeś jednak, tak Czort dobrze napisał ze jest to popychacz sprzęgła jest on luzem i mam do Ciebie pytanie, czy jak rozebrales ten popychacz to pomiędzy krótkim a długim nie nie miałeś takiej kuleczki małej?
-
Wróciłem...przecież mówiłem, że od października następuję Jawa reaktywacja ;D
No właśnie, zastanawiałem się skąd mi ta kulka uciekła, a to widocznie stąd, chociaż stuprocentowej pewności nie mam. Przejrzałem wszystkie łożyska i nigdzie kulki nie brakowało, więc to pewnie to o czym piszesz :)
-
aaaa, to o to się rozchodzi z tą kulką :) , czyli jak zmieniam tarcze, to mam nie dawać kulki tak?
-
Tak ta kulka jest wlasnie z tego miejsca, Czorcie w pizdziesitce nie wiem jak w innych ale myślę ze jest podobnie jeżeli nie ma tej kulki to po pewnym czasie nacisk wywołany przez popychacze które w czasie jazdy przecież też wirują je temperuje i przyklepuje końcówki przez co sprzęgło często trzeba regulować, jest to wiedza wyczytana w czeluściach tego forum nie moja
-
I myślę ze jeżeli ta kulka tam byla to powinna tam zostać, zresztą zrobisz jak uwa,asz ja proponuję zostawić wszystko tak jak było
-
Wróciłeś jednak, tak Czort dobrze napisał ze jest to popychacz sprzęgła jest on luzem i mam do Ciebie pytanie, czy jak rozebrales ten popychacz to pomiędzy krótkim a długim nie nie miałeś takiej kuleczki małej?
Kto ile ma kulek ;D I znów temat o kulkach ...Po czorta tam kulka... Jak brakuje regulacji to się wymienia tarcze a nie daje kulkę między popychacze.
Nie koniecznie tarcze, jak już to popychacze które się ścierają, dlatego ja wkładam zawszę tam kulki, czy to nowe tarcze i popychacze czy to stary zestaw. Mechanizm lepiej chodzi i jest trwalszy... Jak dla mnie jest różnica w działaniu sprzęgła z kulką pomiędzy popychaczami jak bez niej.
-
Eech... kulki.
http://www.sesa-moto.cz/obrazky/minulost3/jawa_50_typ_23/katalog/24.jpg
http://www.sesa-moto.cz/obrazky/minulost3/jawa_50_typ_05/katalog/24.jpg
Doktorryzują się na temat kulki a nikt nie widzi, że ten popychacz jest krzywy?
Moim zdaniem nie nadaje się on do ponownego zamontowania.
Wymień na prosty.
-
:o faktycznie....
-
Dopiero teraz zauważyłem na własnym zdjęciu, że popychacz jest krzywy...co ja bym bez Was zrobił Panowie...dzięki Jawol :)
-
Jawol, a masz więcej takich fajnych obrazków? zajrzałem na stronę z linka, które wkleiłeś, tylko nie za bardzo znam czeski i nie wiem gdzie na tej stronie szukać takich schemacików, a przy składaniu silnika przydałyby się takiemu nowicjuszowi jak ja:)
-
Kulka w sprżegle być powinna mam jawke około 5 lat wcześniej ogara 200 i zawsze była kulka.
Instrukcja również podaje że kulka musi być jak nie dasz kulki popychacze moment z tarte i od nowa problem ze sprzęgłem przerabiałem to.
-
Z tym śrutem to już są legendy. Ogólnie to jest dupne rozwiązanie -wyciąga się energicznie prawą pokrywą to prawie zawsze wyłaził popychacz + śrut.
-
Kulki mają być dwie 1 między popychaczem krótkim a długim a 2 w prawym deklu tam gdzie jest ta śruba do regulacji i na tym koniec jak ich nie ma to strasznie szybko wyrabiają się popychacze i potem dużo zabawy jest z nowymi
-
Kulka jest jedna, średnica 5mm
jest pomiędzy długim a krótkim popychaczem
koniec kropka.
wszystkie inne przykłady to patenty właścicieli
-
Kulka jest jedna, średnica 5mm
jest pomiędzy długim a krótkim popychaczem
koniec kropka.
wszystkie inne przykłady to patenty właścicieli
Jeżeli inne kulki to patenty właścicieli to może wyjaśnisz mi dlaczego we wszystkich silnikach jakie widziałem zauważyłem 2 kulkę właśnie tam przy śrubie do regulacji mam na myśli silniki do jawki 50
-
japukuka, a byłbyś tak uprzejmy i wrzucił fotki z etapów składania :)
Też się powoli przymierzam i nie ukrywam, że ułatwiłbyś mi sprawę ;)
Dzięki piękne :D
-
Glider, nie ma problemu :)
Fotki i tak chciałem wrzucić, po pierwsze dlatego, że chcę, żeby bardziej doświadczeni ode mnie wypowiedzieli się, czy wszystko dobrze składam, poza tym ułatwi to zabawę z silnikiem pozostałym. Niby w internecie jest trochę filmików i zdjęć, ale ciężko się z tego korzysta, a im więcej materiałów/zdjęć tym lepiej:)
Aha, zdjęcia jak dobrze pójdzie będą podczas weekendu, bo czekam na automat do zmiany biegów, który dzisiaj zamówiłem i który jutro ma być wysłany. Dzięki ogromne za pomoc, Będę robił fotki i pytał na bieżąco :)
-
Jawol, a masz więcej takich fajnych obrazków? zajrzałem na stronę z linka, które wkleiłeś, tylko nie za bardzo znam czeski...
Na górze strony masz:
MINULOST: (http://www.sesa-moto.cz/minulost/) - Wykaz
Katalog dílu (http://www.sesa-moto.cz/minulost/?c=5) - Katalog części
Dílenská příručka (http://www.sesa-moto.cz/minulost/?c=6) - Serwisówka
Návod k obsluze (http://www.sesa-moto.cz/minulost/?c=7) - Instrukcja obsługi
El.schéma (http://www.sesa-moto.cz/minulost/?c=4) - Schemat elektryki
Technický popis (http://www.sesa-moto.cz/minulost/?c=3) - Opis techniczny
Klikasz w MINULOST: Znajdujesz swój model, klikasz odpowiedni przycisk "i" itd.
Jeśli masz Czechosłowacki sprzęt warto poduczyć się języka jego "twórców".
Powodzenia w remontach i poznawaniu czeskiego. :)
-
rewelacja!!! Jawol jesteś wielki. I po co mi ten angielski był...czeskiego mogłem się uczyć :)
-
a jak jeszcze za trudno to wchodzimy w chrome i nam stronkę tumaczy jako tako
-
Powracając do tematu kulek, to dzisiaj zakupiłem zestaw popychaczy tj. krótki i długi i w komplecie była jedna kulka :)
-
Dodam od siebie że te popychacze są bezużyteczne - mówię o tych obecnie produkowanych
Sprawdzony patent to kupienie popychacza pompki paliwa od cc700 czy malucha i docięcie na wymiar. ;)
-
Co masz na myśli pisząc bezużytecznie? Słaba jakość?
-
Tia, jak wszystko teraz >:( ale nie stresuj się paręnaście tysięcy km wytrzyma :D
-
Są wręcz plastelinowe :)
jak zrobi 500km to będzie dobrze
trochę pomaga hartowanie ale szału nie robi
-
Błagam Cię nie twórz historyjek, rzeczywiście-gorsze jakościowo są ale nie wiele, napewno do następnego remontu da radę bez problemu
-
Są miękkie, od strony kosza sprzęgłowego robi się grzybek a kuleczka "zatapia się" w długim popychaczu po naprawdę nie dużym przebiegu. Występuje też problem z idealną regulacją bo trochę puchną. Po wymianie na oryginalne 0 problemów... Ale najwięcej oczywiście ma do powiedzenia ten który tego w rękach nie miał.
-
Cześć!
W dalszym ciągu czekam na automat zmiany biegów i w między czasie zacząłem przeglądać jeszcze raz wszystkie elementy i wydaje mi się, że ostatni ząbek półksiężyca jest uszczerbiony, a w zasadzie w ogóle go nie ma...możecie ocenić?
-
Pytanie drugie:
Czy jak będę składał silnik, to półksiężyc musi być ustawiony tak jak na pierwszym obrazku, czy tak jak na drugim? Logika wskazuje, że tak jak na pierwszym, ale może się mylę...?
-
Mówisz o półksiężycu, tak? Oglądałem na allegro i tam wygląda to tak:
http://allegro.pl/segment-polksiezyc-kopnika-jawka-jawa-50-ogar-200-i3564743536.html (http://allegro.pl/segment-polksiezyc-kopnika-jawka-jawa-50-ogar-200-i3564743536.html)
-
Aha i jeszcze jedna rzecz, mianowicie wydaje mi się, że mam w karterze nadprogramowy otwór. Pytanie, czy rzeczywiście i czy może to nieść za sobą jakieś negatywne konsekwencje? Zdjęcie poniżej:
-
Aha i jeszcze jedna rzecz, mianowicie wydaje mi się, że mam w karterze nadprogramowy otwór. Pytanie, czy rzeczywiście i czy może to nieść za sobą jakieś negatywne konsekwencje? Zdjęcie poniżej:
Jest to lewa połówka, niema problemu bo i tak jest tam olej. A kopniak podczas składania trzeba przekręcić do przodu, napiąć sprężynę.
-
Półksiężyc tak jak na 1 zdjeciu, po złożeniu połówek zakładasz dźwignie, ciągniesz ją do siebie i obracasz o 360 w prawo tzn do przodu. wtedy naciągniesz sprężyne i będzie w porządku Ten wystający klin wtedy usiądzie na półce w lewym karterze i będzie ok.
Sam w sobie jest ok, nie wymaga wymiany, z dziurą daj spokój ;)
dodam jeszcze fotkę w razie przyszłych wątpliwości
pilnuj jeszcze żeby automat dobrze usiadł w karterze bo łatwo go odkształcić w razie przygód
-
Ta dziurka jest tam oryginalnie ;) Potwierdzenie http://www.google.pl/imgres?sa=X&biw=1680&bih=949&tbm=isch&tbnid=f2UgdTYR_4KXgM:&imgrefurl=http://www.jawa50.fora.pl/porady,15/kupno-karterow-do-jawki,22429.html&docid=353MPrbt6ixOYM&imgurl=http://img32.imageshack.us/img32/8/32587488.jpg&w=640&h=480&ei=9vlWUuTTO87MsgbevoGAAg&zoom=1&ved=1t:3588,r:41,s:0,i:215&iact=rc&page=2&tbnh=179&tbnw=215&start=26&ndsp=34&tx=55&ty=76 (http://www.google.pl/imgres?sa=X&biw=1680&bih=949&tbm=isch&tbnid=f2UgdTYR_4KXgM:&imgrefurl=http://www.jawa50.fora.pl/porady,15/kupno-karterow-do-jawki,22429.html&docid=353MPrbt6ixOYM&imgurl=http://img32.imageshack.us/img32/8/32587488.jpg&w=640&h=480&ei=9vlWUuTTO87MsgbevoGAAg&zoom=1&ved=1t:3588,r:41,s:0,i:215&iact=rc&page=2&tbnh=179&tbnw=215&start=26&ndsp=34&tx=55&ty=76) ;)
-
czy mi się zdaje czy wokół tego otworu są pęknięcia ?
Raczej nie są to pęknięcia, większość odlewów tych silników ma takie kreski na około otworów oraz łożysk takie formy.
-
czy mi się zdaje czy wokół tego otworu są pęknięcia ?
Nie, to tylko ryska :)
-
Dzięki za informacje i zdjęcia!!! No właśnie, jak ktoś poprzednio składał silnik, to pogiął automat i to właśnie było powodem tego, że teraz wszystko rozbieram:)
A jeszcze mam pytanie, wybaczcie może głupie, ale jak rozbierałem silnik i dobrałem się do tarcz sprzęgła, to było całe w oleju. Czy tak ma być? Do tej pory miałem do czynienia tylko z samochodami i tam olej na tarczy sprzęgła był niewskazany ;D .
-
Tutaj masz doczynienia z mokrym sprzęgłem, to sprzęgło pracuje w oleju jak w prawie każdym motocyklu.
-
Tak. Tak ma być. I jak wiekszość osób na forum dodaje ze trzeba moczyc tarcze w oleju przed założeniem. Wiec wrzucaj tarcze w oliwe niech się moczą. Bo podobno sie sprzegło spali ;)
-
Człowiek się uczy całe życie :)
Czy podczas składania powinienem coś jeszcze przesmarować...łożyska? zębatki?
-
O jakich zębatkach mówisz?
-
zębatkach od skrzyni biegów...to w zasadzie tryby, chociaż one i tak "pływają" w oleju, tak?
-
Tak. Nie musisz ich smarować ani żadnych łozysk bo one również nasmarują się olejem z silnik a łożyska na wale nasmarują sie olejem z mieszanki. ;)
-
Nie zapomnij posmarować gładzi cylindra i tłoka olejem przed montażem.
-
Dokładnie ;) Tylko nie za dużo bo bedziesz miał problemy potem z odpaleniem ;)
-
Super, dzięki za podpowiedzi :)
-
Obowiązkowo posmaruj uszczelniacze olejem, bo się mogą usmażyć przy pierwszym odpaleniu, na łożyska wału i stope korbowodu też puść kapke.
-
Tylko przy uszczelniaczach posmaruj same wargi ;)
-
A łożyska na wał masz zamknięte czy otwarte?(kulki na wierzchu czy osłonięte blachą) bo jak mamy takie zamknięte to te blaszki trzeba raczej wydłubać ::)
-
Odnośnie sprzęgła w tych pierdzikach, przyjrzyj się dobrze tarczą bo jak ich odwrotnie założysz to końca nie dojdziesz i sprzęgła nie będzie. One są specjalnie wyprofilowane i mają być założone tak:
-
Marcin_93 dzięki za rysunek - tego bym nie wiedział :)
Są jeszcze jakieś "myki", "patenty", o których powinienem wiedzieć? O naciąganiu kopajki już wiem, o tarczach sprzęgła też, łożyska odsłonięte (dzięki Daniel)?
-
Nie zakładaj między środkowe kartery żadnej uszczelki, wyczyść powierzchnie, odtłuść, posmaruj cienko silikonem i złóż.
-
A no właśnie Pan w sklepi (Arimot) doradził mi uszczelki i hermetyk. Widzę, że są zwolennicy jednego i drugiego. A przy składaniu karterów rzeczywiście muszę je podgrzać? Łatwiej wchodzą? Kurczę, gdzie ja je podgrzeję...w domu tylko kuchnia indukcyjna ;D
-
Kiedyś do samochodu kupiłem silikon (czerwony) tzw "płynną uszczelkę", byłem z niej bardzo zadowolony, wytrzymuje ponad 300 stopni C, więc i tutaj taki silikon zda egzamin...tak?
A co z podgrzewaniem karterów przy składaniu...to konieczność?
-
Jeżeli nie chcesz rozdupczyc karterow a wymieniasz łożyska to podgrzej je a łożyska zamroź i dopiero wtedy wkładaj, jeżeli zrobisz inaczej moze się wtedy cały silnik rozwalić przez luz w gnieździe łożyska lub krzywe łożysko które było wbijane młotkiem
-
Grzać nie musisz.Ale warto bo silnik ładnie się składa i bez problemów, wiec polecam.
zrób tak,wał zimny łożysko rozgrzane wsadzasz,a potem tylko łożysko w drugim karterze i wsio łożysk skrzyni nie musisz rozgrzewać one wchodzą dość gładko.poproś o pomoc kolegę, Fatra abo kogoś z rodziny :) aby pomógł ci przy trzymaniu kopki dla wielu to łatwizna ale jeżeli robisz to po raz 1 będziesz się z tym męczył a trzeba szybko składać bo jak łożysko zwiąże z wałem to potem ciężko rozpołowić.
-
Dzięki za podpowiedzi! Chodzi mi o samo składanie karterów zakładając, że łożyska już dawno siedzą na miejscu, czyli chodzi mi o same składanie wszystkiego do kupy - czy wtedy też dobrze jest podgrzać kartery?
-
Jak lubisz czuć w rączkach ciepełko to możesz ale pytanie po co? Nie ma tam nic co wchodziłoby z oporem, składaj w temperaturze pokojowej ;)
-
ok, dzięki za podpowiedź :)
W takim razie dzisiaj pójdę po silikon i czekam w dalszym ciągu na automat do zmiany biegów...niestety przyjdzie chyba dopiero w poniedziałek, bo dopiero wczoraj został do mnie wysłany :(
-
U siebie bede miał uszczelki ale silikon też powinien zdać egzamin
-
Aha, bo ja myślałem, że i silikon i uszczelka... czyli rozumiem w takim razie, że albo rybki albo akwarium....tak? :)
-
Teoretycznie możesz robić jak Ci się podoba, każdy robi inaczej. Zrób jak uważasz a dojdziesz do najlepszego rozwiązania metodą prób i błędów
-
Cześć
A też coś dorzucę od siebie :)
Tak jak koledzy piszą albo silikon albo uszczelka, ale to jeszcze też zależy gdzie ta uszczelka ma iść bo inaczej kartery, inaczej pod głowicą czy cylindrem.
Pod głowice masz pewnie uszczelkę aluminiową, tam daj zwykły smar albo grafitowy to po to żeby ci uszczelka gdzieś nie uciekła i lepiej się ułożyła. Smar się wreszcie wypali.
Pod kartery sam nie wiem różnie się stosuje, ja miałem uszczelkę z kompletu i nic nie kapało ale się pociła, nie którzy polecają dać pod uszczelkę smaru inni nie tu nie doradzę.
Odnośnie silikonów jestem przeciw, strasznie wygląda silnik poklejony cały czerwonym silikonem w dużych ilościach który jeszcze wewnątrz zapycha kanały :( bleeee
Używa się tzw. płynnych uszczelek, past chyba na bazie silikonu ale nie jest to zwykły silikon. Trochę na kartery i składasz, po skręceniu co wyjdzie wycierasz, a wyciera się ładnie, nie ciągnie jak silikon.
Polecam reinzosil, oczywiście są też inne typowo do składania silników firma elring znana z dobrych uszczelek też coś takiego posiada w ofercie.
-
Reinzosil to właśnie silikon i to z najwyższej półki
Z praktyki wiem że najlepiej składać na silikon i to możliwie najlepszy z możliwych ale nie przesadzajmy, to nie są ekstremalne warunki. Ważne żeby nie pił benzyny bo wtedy to mogiła
Przed montażem weź wał korbowy, łożysko i spróbuj ręką je nałożyć. Jeśli ci się uda na na chociaż jedną stronę to już masz o wiele lżej przy składaniu.
Później wał mrozisz, wkładasz tą ciaśniejszą stroną w łożysko które jest już wciśnięte w karter. Przy składaniu połówek zero oporów bo drugie łożysko najdzie na wał bez problemu ;]
Podobną czynność zrób przy wałku sprzęgłowym - co lżej wchodzi. Przy takim montażu masz pewność że nic nie zniszczysz no i złożysz go praktycznie rękoma :D
Mam nadzieję że wszystko jasne
-
No dobra, to mnie przekonaliście do silikonu. Poprzednio silnik składany był na uszczelkach i prawdopodobnie na hermetyku. Co prawda nie lało się, ale cały silnik był tłusty. Nie lało się ciurkiem, nie było konkretnego miejsca z którego by ciekło, a jednak cały czas można było wyczuć warstewkę oleju na karterach. Dzięki za pomoc, na etapie składania będę robił zdjęcia i pytał, żeby było dla potomnych :)
-
Ja bym dał uszczelke i na nią troszeczkę sylikonu po jednej i drugiej stroni ale nie duzo. To jest moim zdaniem najlepsze i najpewniejsze rozwiazanie ;)
-
Kamil, nie załamuj mnie, już miałem wyrobione zdanie, a teraz znowu rozterki ;) :P
-
Ja tak zawsze składałem i nigdzie się nic nie pociło nie leciało ani nie kapało ;)
-
Zrobię tak jak mówisz Kamil, przynajmniej uszczelki, które kupiłem się nie zmarnują ;D
-
Ja bym dał uszczelke i na nią troszeczkę sylikonu po jednej i drugiej stroni ale nie duzo. To jest moim zdaniem najlepsze i najpewniejsze rozwiazanie ;)
Też tak kiedyś robiłem i po jakimś czasie zaczynało się pocić :( teraz składam na sam sylikon nie ważne czy czerwony czy czarny bo gdy wyschnie obrywam część która wystaje poza kartery i w tedy nic a nic nie widać :P
-
Uszczelka, cienka warstwa sylikonu mocno skręcić i nie ma opcji ze puści ;) U mnie było zawsze suchutko ;) Składałem tak silnik od Wsk-i i od Cezet 175 i zawsze było dobrze :)
-
Co do popychaczy to trzeba je zahartować bo inaczej długo nie pojeździsz przerabiałem już ten temat.
-
Zgodze się z Koles833 zawsze szczególnie od kulki wyrabiają się wgłębienia i często trzeba regulować sprzegło ;)
-
Ja tak zawsze składałem i nigdzie się nic nie pociło nie leciało ani nie kapało ;)
Ze mnie żaden doświadczony mechanik, ale powiedz mi kolego ile w ten sposób złożyłeś silników i ile zrobiłeś nimi kilometrów, że mówisz, że nigdy się nie lało i zawsze sucho.
Dodam coś od siebie, zawsze składam TYLKO na silikon, pod kape olejową też nie zakładam tych papierowych uszczelek, które po pewnym czasie nasiąkną i zaczną cieknąć.
P.S.
Prosze jakiego moda o wydzielenie nowego tematu, bo mały burdel się zrobił.
-
Zacznijmy że nierówno wybity kawałek kartonu z ostatniej strony bloku xd to NIE jest uszczelka, poza tym stosowanie tego shitu utrudnia proces składania a nie procentuje niczym.
Jak wam mało to dodam standardowy argument :D
Każda jawka jaka przeszła u mnie remont szła na dobrej jakości silikon i w każdej silnik suchy jak pieprz.
-
ok, dzięki za podpowiedź :)
W takim razie dzisiaj pójdę po silikon i czekam w dalszym ciągu na automat do zmiany biegów...niestety przyjdzie chyba dopiero w poniedziałek, bo dopiero wczoraj został do mnie wysłany :(
tylko kup czarny nie czerwony..>Bo czerwony ochydnie wygląda
To dlaczego masz poskładany silnik na czerwony?
-
Lekko papierem ściernym wyrównać nierówności. Załatwić porządne uszczelki z kryngielitu, gambitu lub wyciąć samemu nożem tapicerskim. Nasmarować smarem lub lekko silikonem elementy silnika i równomiernie skręcić z uszczelką, najlepiej śrubami imbusowymi.
-
Ja tak zawsze składałem i nigdzie się nic nie pociło nie leciało ani nie kapało ;)
Ze mnie żaden doświadczony mechanik, ale powiedz mi kolego ile w ten sposób złożyłeś silników i ile zrobiłeś nimi kilometrów, że mówisz, że nigdy się nie lało i zawsze sucho.
Dodam coś od siebie, zawsze składam TYLKO na silikon, pod kape olejową też nie zakładam tych papierowych uszczelek, które po pewnym czasie nasiąkną i zaczną cieknąć.
Jak by kamil350 chodził do mechanicznej szkoły a nie policyjnej to by się nauczył jak by dostał 1 a nie pałe za składanie na uszczelkę i silikon ;D
Lekko papierem ściernym wyrównać nierówności. Załatwić porządne uszczelki z kryngielitu, gambitu lub wyciąć samemu nożem tapicerskim. Nasmarować smarem lub lekko silikonem elementy silnika i równomiernie skręcić z uszczelką, najlepiej śrubami imbusowymi.
Następny magik :D Daje się silikon między kartery,pod kapę sprzęgła a ja i nawet pod cylinder dawałem sam silikon bez papierzaków jakiś.Kolega ma Wsk 4 i już 4 lata lata na silniku sklejonym silikonem i nic się nie dzieję :)
Tylko jak posmarujemy silikonem to od razu nie skręcamy,bo nam wszystko wyjdzie bokami,czekamy aż nie będzie lepił się do palucha,jakieś 10 min i dopiero skręcamy ;)
-
daniel89_lb (http://www.jawacz.pl/profile/daniel89_lb/)Nowy silnik to możesz sobie tak składać na silikonie. W niektórych nowych demoludach uszczelek nie dawali i też się trzymało idealnie; nic nie ciekło itp. A jeszcze, żeby ludzie umiejętnie ściągali kartery, połówki itp. Przecinak i jeb młotkiem.
-
Tak, a ty czort chyba masz czop do du*** że łatwo wchodzi albo łożysko !
-
daniel89_lb (http://www.jawacz.pl/profile/daniel89_lb/)Nowy silnik to możesz sobie tak składać na silikonie. W niektórych nowych demoludach uszczelek nie dawali i też się trzymało idealnie; nic nie ciekło itp. A jeszcze, żeby ludzie umiejętnie ściągali kartery, połówki itp. Przecinak i jeb młotkiem.
W mz tak jest. Nie ma uszczelki pomiędzy karterami ;D
Skłądaj na samym sulikonie. Wcześniej dobrze wyczyść i odtłuść przylgnieCo do popychaczy to trzeba je zahartować bo inaczej długo nie pojeździsz przerabiałem już ten temat.
Ja też to przerabiałem. Doszedłem do wniosku że z gówna takiego dobrego popychacza nie zrobisz. W moje ręce wpadł stary pilnik do piły spalinowej. To jest dobry materiał na popychacz. Twardość ma może nawet za dużą ;D
A i bym se zapomniał, żebyś przy składaniu odwrotnie nie założył cylindra ;) . Po alko u kolegi się tak zdarzało zrobić ;D . Uważaj też na pierścienie gdy je będziesz zakładał na tłoka, są dosyć małe i lubią pękać. Po za tym jak będziesz zakładał cylinder i gdy coś przystawi to sprawdź w kanałach czy pierścień nie haczy o okno w tulei bo często gęsto się z tym spotykałem i trzeba było je lekko wciskać jakimś cienkim śrubokrętem przez kanały ;)
-
Widzę, że wywołałem burzliwą dyskusję ;)
Przyszedł już do mnie "nowy" automat zmiany biegów, więc mogę przystąpić do działania, ale jak zwykle mam do Was pytanie:
Po pierwsze automat, który do mnie przyszedł ma wygięty jeden element, ale to nie problem, bo przełożę ze swojego starego automatu:
-
Mam jeszcze pytania co do ustawienia ząbków w automacie...czy ma to znaczenie przy montażu (zdjęcie 1)?
Czy ustawienie zapadek też ma znaczenie podczas montażu (zdjęcie 2)
-
Mam jeszcze pytania co do ustawienia ząbków w automacie...czy ma to znaczenie przy montażu (zdjęcie 1)?
Czy ustawienie zapadek też ma znaczenie podczas montażu (zdjęcie 2)
Ja zawsze ustawiałem automat w pozycji luz i składałem wszystko do kupy potem przełączałem biegi i sprawdzałem czy wszystko chodzi a na zapadki nie zwracałem uwagi ;D
-
a luz, to który ząbek?
-
Szczerze mówiąc to nie pamiętam jak zaczniesz składać to samo wyjdzie będziesz mógł pokręcić wałkami i one wtedy nie będą napędzać trybów :D
-
a luz, to który ząbek?
Luz to drugi i przedostatni ząbek, te ząbki od luzu są płytsze.
-
Ale po co chcesz ustawiać bieg przy składaniu ? jest to zupełnie bez znaczenia. Pilnuj tylko żeby wodzik wszedł w ten otwór w "gitarze" automatu i żeby trafił w koła zębate - gwarancja biegów po złożeniu silnika. ;>
Jeszcze zwróć uwagę na element który właśnie przełożyłeś, musi być idealnie na środku, patrząc od góry ofc.
-
super, właśnie teraz wszystko składam i robię zdjęcia dla potomnych:)
-
Chłopaki, dobrze to złożyłem? jak poruszam automatem (to częścią nad karterem, czyli zewnętrzną częścią automatu) to nic się nie dzieje, czy to oznacza, że coś źle złożyłem, czy dopiero jak chodzą tryby to coś się dzieje?
Z góry dziękuję za pomoc.
-
Biegi powinny się przełączać, trzeba troszkę siły żeby to przełączyć.
-
to rozkładam jeszcze raz, bo automat się porusza (ta górna część, nad karterem), ale z zębatkami (trybami skrzyni) nic się nie dzieje :(
-
musiałem źle złożyć automat. Jak powinny być ustawione zapadki (nie ząbki, tylko zapadki na sprężynkach)?
-
Od góry masz śrubki i nimi przykręcasz podstawę zmieniacza.
skąd jesteś ?
-
Na sucho rzadko biegi chodzą, tym bardziej dopiero po montażu i bez dźwigni
po prostu złóż jak ma być i musi chodzić, to jest jeden z najprostszych możliwych silników.
Cackacie się wszyscy jak matka z łobuzem :D
a pytania do zapadkach nie rozumiem, na początku do korpusu automatu wkładasz to okrągłe coś z zapadkami,później gitarę. Na samym końcu wkładasz górę, zabezpieczasz i zazębiasz gitarę z zapadką, żadnego ustawiania. Jedyne co to musisz pilnować żeby uchwyt na dźwignie włożyć równo
-
Temat na pozór banalny a już 111 odpowiedzi no no.
Dokładnie weź to poskładaj chociaż niech na stole leży poskładany i wtedy próbuj wrzucać, oczywiście wajcha a nie kombinerkami po tym cięgle
-
Nie dziw się że biegi nie wchodzą. Powinieneś kręcić wałkiem głównym przy zmianie biegów, tylko ze z tym jest problem bo przy kręceniu wałek główny od wałka posredniego się odsuwa i koła zębate się zacinają uniemożliwiając ich przesunięcie ;) . Złóż na sucho bez wału i zobacz czy wszystko gra. A jak już wał masz włożony to bez jednego łożyska na wale ;D
-
Jestem z Warszawy, już złożyłem kartery, jutro zabieram się za kosz sprzęgła i całą resztę. Doszedłem do tego gdzie popełniłem błąd i już to skorgowałem. Po drodze jak już złożyłem silnik, okazało się, że nie naciągnąłem kopki...i znowu wszystko rozkładałem. Teraz zasłużone piwko! Dobrej nocy i dzięki za nie ocenioną pomoc :)
-
Powodzenia ze segerami od sprzęgła ;D
uważaj na oczy bo lubi wystrzelić w kosmos ;)
-
No właśnie, znalazłem taki sposób na zakładanie zawleczek na sprężynki:
http://www.youtube.com/watch?v=-v-PXYejiOE (http://www.youtube.com/watch?v=-v-PXYejiOE)
ale akurat nie mam wszystkich elementów układanki, do tego silnik mi się buja, bo robię wszystko w domu na kuchennym stole...chyba bez imadła i warsztatu nie da rady...coś wymyślę. A może macie jakieś inne sposoby? A może jest jakieś urządzenie, a ja się męczę?
-
Wkręć silnik w ramę, jeden dociska sprężynę z podkładką drugi wkłada seger.
-
sprężynki lubią spierdzielac ale ja zakładam je przyciskając sprężynę śrubokrętem a z drugiej strony zakładając zabezpieczenie, śrubokręt musi być szeroki. Te zabezpieczenia są o tyle fajne ze mają tak jakby dwa zabki i możesz je delokantnie nasunac a one będą trzymać, potem je po prostu dopchniesz czym kolwiek.
-
Nie wiem jak u Was, ale u mnie oprócz segera jest jeszcze taka blaszka (coś jak podkładka)...tak ma być, czy to patent osoby, która poprzednio składała silnik?
-
Tak ma być
-
...czyli coś takiego: http://allegro.pl/pierscien-seger-plyka-zabezpieczenie-z-4-10szt-i3576552736.html (http://allegro.pl/pierscien-seger-plyka-zabezpieczenie-z-4-10szt-i3576552736.html) i do tego taka mała okrągła podkładka...tak ma być?
-
Tak taka mala podkładka, zakładasz ja na sprężynę a na nią zabezpieczenie
-
A ok, czyli wsio się zgadza :) Jutro walczę dalej.
-
No, uporałem się wreszcie z montażem sprzęgła...niestety nie w 100%, otóż okazało się, że po wczorajszej próbie naciągania sprężyn i montażu segerów, okazało się, że jeden z nich skutecznie wystrzelił w powietrze tak, że dzisiaj nie mogłem go znaleźć. Wobec tego na miejscu siedzą cztery segery, a po ostatni będę musiał przejechać się do sklepu. Swoją drogą udało mi się opracować metodę na montaż segerów, jedyna wada tej metody, to że są potrzebne do niej dwie osoby, otóż jedna ściska za pomocą dwóch płaskich śrubokrętów sprężynę w dół, a druga nakłada podkładkę i seger. Ważne żeby śrubokręty były usytuowane względem siebie przeciwlegle.
Tak w ogóle, to zauważyłem, że podkładki pod segery były różne, tj może nie odbiegały jakoś bardzo grubością, ale jednak minimalnie się różniły...czy to bardzo źle?
-
Uznajmy ze to wada fabryczna :P . A tak na poważnie to wątpię zeby miałoby to jakikolwiek wpływ na prace sprzęgła. Nie zapomnij tylko założyć nakrętki na wal :D
-
uffff, to dobrze, bo jak miałbym znowu ściągać to cholerstwo... :P
-
My to starą suwmiarką wciskali w czaszach gdy jawka była głównym wozidłem człowieka :P
-
To ja jeszcze zamieszam w temacie skrzynki biegów...
Jakie mogą być dopuszczalne luzy wałków i kół zębatych? Mam tu na myśli luz między wałkiem zdawczym a wałkiem przeniesienia napędu (jeden wchodzi w drugi) oraz koła zębate biegów, które wchodzą na bolcach jedne w drugie. W moim przypadku otwory nie straciły kształtu, jedynie są odrobinę (na prawdę minimalnie) wyszczerbione. Interesują mnie też luzy między wałkiem pośrednim a tulejami w karterach.
Mechanizm wykazuje luz, nie umiem ocenić czy w przypadku Jawy jest (za)duży czy w normie, generalnie jestem przyzwyczajony do bardziej precyzyjnych silników i stąd moje pytanie :D
japukuka, przepraszam, że się podpinam pod Twój temat - myślę, że dobrze, żeby wszystko było w jednym miejscu.... ;)
Z góry dzięki :)
-
a nie ma problemu, tak nawet lepiej. Niestety w temacie luzów nie pomogę, pamiętaj jedynie że to Jawka, a nie współczesny samochód, gdzie wszystko robione jest dużo większą dokładnością. Swoją drogę też mam dylematy przy składaniu, czy tak powinno być, czy luz jest odpowiedni etc :)
A tak w ogółe, to chciałem zapytać, czy jest jakiś patent, na wsuwanie tłoka do cylindra podczas montażu? A może wystarczy delikatnie ścisnąć pierścienie i wsunąć? To skomplikowana operacja, na coś powinienem zwrócić szczególną uwagę? Wiem, że muszę lekko przesmarować tłok i cylinder, żeby gładziej wchodziło i żeby przy pierwszym odpalaniu nic się nie zatarło.
Chodzi mi też po głowie montaż większego tłoka i głowicy (60 cm), ale tego z ALMOTU (ponoć dobra jakość)...każdy ma inną opinię, ale może któryś z Was zrobił na tym już parę ładnych kilometrów i może coś powiedzieć?
-
Kiedyś kupiłem taką 55 i z początku było czuć większą moc, jechała tak jak wcześniej tyle, że we 2 osoby z czasem jak się to dotarło a dostało w tyłek to moc spadła. Teraz wybrałbym oryginał do szlifu niż nowy choć cena kusząca.
-
Kupiłem cylinder i tłok 60 cm, głowica została stara. Czy pomiędzy głowicę a cylinder mam wkładać uszczelkę? w komplecie uszczelek, który zakupiłem jest także metalowa uszczelka właśnie pod głowicę, ale facet w sklepie powiedział, żebym nie tam nie wkładał. Jakie są Wasze doświadczenia?
-
Niech się facet puknie w głowę. Składaj ta uszczelkę bo potem będą kolejne tematy typu: dlaczego nie chce zejść z obrotów lub dlaczego moja jawka sama wkreca się na obroty ?
-
Oczywiście że dać uszczelkę. Obowiązkowo ;)
-
A no właśnie. Zdarzało mi się tak, że Jawka wchodziła na obroty, a ja nie wiedziałem dlaczego i szukałem przyczyn w gaźniku :) Jak rozkładałem silnik, to tej uszczelki nie było, dlatego zapytałem, czy tak ma pozostać, czy jednak dołożyć. Dzięki ;D
-
Jak ja kocham ten silnik jawa 223 , ile ja na niego nakląłem. Nie wiem dlaczego prawie zawsze przy składaniu wypadał mi taki dzyndzel od zmieniacz biegów+ te zabiespieczenia na takich tzw kubkach na sprzęgle. Robiłem kiedyś z kolegą ogara 200. Silnik fajny bo ogór leciał z 70km/h ,i miło wspominam tego ogara ale w obsłudze i naprawię wolę nasz Polski 023/019 dezament.
-
A no właśnie. Zdarzało mi się tak, że Jawka wchodziła na obroty, a ja nie wiedziałem dlaczego i szukałem przyczyn w gaźniku
Zmień położenie linki gazu. Do pancerki są niektóre za krótkie linki gazu - a jak jeszcze zacznie się chować linkę pod blachy to problem murowany.
Ważna też jest szczelność układu - lewe powietrze.
-
Nie wiem co to mogło być, raczej nic znanego kupione już z dobre 10 lat temu.
-
Tzn. w silniku 223 każde uszczelnienie powinno dostać siliconem do wysokich temperatur, najlepiej jakimś firmowym, hercules, loctite, itp. Czyli wszędzie powinna być uszczelka i siclicon bo te silniki nie były produkowane zbyt dokładnie. Pod głowicę nie było fabrycznie uszczelki ale przy obecnych almotowskich cylindrach powinno się ją dać z uwagi na zwichrowanie powierzchni od ciśnienia i temperatury. NAjlepiej kup i wymień głowicę na almotowską, bo te stare lubią gubić owietrze gwintem świecy i stykiem z cylindrem. Jak chcesz coś więcej to pisz na pw.
-
Uszczelka pod głowicą jest wskazana w razie nierówności / uszkodzeń przylgni elementów. U mnie połączenie cylindra Almotu z oryginalną głowicą jest bez uszczelki. Zero przedmuchów. Ogólnie dobrze zrobiony silniczek 223 jest praktycznie bezawaryjny. Przez 4 lata jedynie wymieniałem olej i filtry, raz zapiekłem pierścienie :D
-
Dzięki za podpowiedzi! Uszczelkę zamontowałem, na razie głowica zostanie stara, jakby co, to zmienię na tą Almotowską. Mostasz, dzięki jakby co będę pisał na priv.
Kudlaty 2007, którędy mam przeprowadzić linkę gazu, żeby się nie blokowała?
Aha i jeszcze jedno...wiecie może jak demontuje się manetkę gazu? Wczoraj próbowałem, ale nie wyszło, a byłem zmęczony i nie chciałem kombinować, tylko zabrałem się za inne prace przy Jawce :)
-
ja wiem ;D musisz odkręcić taką małą śrubkę przy manetce ( w tej srebrnej obejmie gdzie wchodzi linka, całość przezunąć w lewo wraz z czarną maneką i zostanie Ci na wierzchu taka srębrna zaślepka, pod nią jest śrubka, odkręcasz ją i przesuwasz całość w prawo. KONIEC :-*
-
Dzięki Anusiak! Wolałem nie kombinować, bo byłem zmęczony a jak bym się wkurzył, to w ruch poszedłby młotek, wiertarka i diaks :P
-
luzik, coś jeszcze chcesz wiedzieć ? ;)
-
Generalnie, to pewnie o jeszcze wiele rzeczy zapytam, bo powolutku wszystko sobie składam.
Wczoraj zamontowałem silnik do ramy, przesmarowałem i podłączyłem linkę sprzęgła, przesmarowałem linkę gazu. Dzisiaj pewnie zamontuję gaźnik i oczyszczę trochę ramę w okolicach tylnego wahacze, bo jest strasznie zasyfiona olejem (nieszczelny silnik, teraz mam nadzieję jest dobrze uszczelniony - okaże się) i smarem od łańcucha (poprzednik lał chyba wiadrami ten smar i cały bród przykleił się do łańcucha i okolic). Łańcuch poleżał już z benzynie (musiałem zmieniać benzynę dwa razy - taki syf). Silnik podłączę na razie do starej instalacji elektrycznej i jak wszystko będzie działało, to wymienię instalację na nową (leży na półce). Chodzi mi o to, że jak nie będzie chciał odpalić (tfu), to będę wiedział, że coś źle poskładałem i że to nie wina instalacji elektrycznej, a gdybym zmienił wszystko na raz to nie wiedziałbym gdzie popełniłem błąd. Wydech już mam wyczyszczony od środka i z zewnątrz, trzeba tylko podłączyć. Z rzeczy, o które jeszcze zapytam, to regulacja sprzęgła. Planuję zalać go olejem Orlen 2T semisynthetic - może być taki?
-
semisynthetic jest do mieszanki. Do skrzyni nalej lux 10 z orlenu.
-
Do skrzyni nalej lux 10 z orlenu.
albo hipol
-
Do skrzyni nalej lux 10 z orlenu.
albo hipol
ja jego przestałem stosować gdzie był wszystko innymi olejami zastąpiłem ale jednym miejscu został w wspomaganiu
-
Dlaczego?
-
W sprzętach z mokrym sprzęgłem to przestałem używać bo sprzęgło się ślizgało i się sklejało dopiero po 2-7km jak olej nagrzał było dobrze a tak masakra ,Romecie raz też były z tym problemy , w moście w fiacie też był hipol wymieniłem na motul bo wył most po wymianie zrobiło się cicho
-
Ja mam hipol zalany w ogarze i wsce. Działa bez zarzutu ;D a jawa jeździ na luxie i też czasem się sprzęgło sklei :D
-
Jak działa poprawnie to się tylko cieszyć , u mnie z mokrym sprzęgłem tylko vavoline sprawdzony olej
-
W TS mam Hipol 15F - zero problemów. 223 - tak samo, Hipol 15F i jest spokój.
-
Ja tam i do Rometa Kadeta i do CZ 175 leje LUX 10 i jest git zmieniam go co sezon.
-
A zmieniałeś tulejki wałka pośredniego? Jak Ci poszło?
-
Chodzi o łożyska tak? Łożysk jednak nie wymieniałem, bo okazały się być w bardzo dobrym stanie, nie było żadnych luzów. Wymieniłem jedynie simeringi.
A tak w ogóle, to mam pytanie o kranik paliwa, otóż cieknie mi z tego kranika, tj dokładnie z miejsca z którego sam kranik wychodzi (w sensie ta wajcha w kształcie listery "L"), czy to normalne, czy próbować to jakoś uszczelniać, czy wio do sklepu po nowy kranik? Kranik mam Ikov, a nie jakiś zamiennik, więc chyba nie powinien przeciekać.
-
Tam powinna być specjalna uszczelka. Chyba że masz kase to kup nowy ale oryginalny. Bo te chińske są nic nie warte i pewnie z chińczykiem bedzie to samo co teraz z Twoim bedzie leciał.
-
Chodzi o łożyska tak? Łożysk jednak nie wymieniałem, bo okazały się być w bardzo dobrym stanie, nie było żadnych luzów. Wymieniłem jedynie simeringi.
A tak w ogóle, to mam pytanie o kranik paliwa, otóż cieknie mi z tego kranika, tj dokładnie z miejsca z którego sam kranik wychodzi (w sensie ta wajcha w kształcie listery "L"), czy to normalne, czy próbować to jakoś uszczelniać, czy wio do sklepu po nowy kranik? Kranik mam Ikov, a nie jakiś zamiennik, więc chyba nie powinien przeciekać.
No tak, u Ciebie jest już pewnie łożysko.... ja mam tulejki mosiężne (starszy typ silnika).....
A masz nową uszczelkę w kraniku? Jeśli starą, to może być już "zgnieciona" i stąd luz na łączeniu obudowy i wajchy "L". Jeśli nowa, to rozmontuj, wyczyść z paprochów i/lub wyrównaj delikatnie papierkiem 1500, miejsce, gdzie łączy się obudowa z wajchą "L".
-
Uszczelka jest (już go wcześniej rozbierałem) i po skręceniu nadal cieknie. A ile powinien kosztować oryginalny kranik i gdzie takowy można kupić? może ja mam podróbę?
aaa Glider - tak zrobię, tylko pewnie samych uszczelek nie sprzedają...? :(
-
Rozumiem, że o tym rozmawiamy....
http://allegro.pl/jawa-cz-ts-jawka-mustang-uszczelka-kranika-korek-i3550680226.html (http://allegro.pl/jawa-cz-ts-jawka-mustang-uszczelka-kranika-korek-i3550680226.html)
-
No tak, tylko ta uszczelka jest korkowa, a oryginalna jest gumowa (chyba). Oczywiście jeżeli korkowa jest lepsza, to biorę w ciemno :)
Dziwi mnie też rozbieżność cenowa na Allegro pomiędzy "oryginalnymi" kranikami Jikov. Można kupić za 65 zł z przesyłką, ale można też taki sam "Oryginał" za 25 z przesyłką. Macie jakieś doświadczenie z tymi "oryginałami"?
-
Już kilka dobrych lat temu kupiłem podróbkę kranika (nie mogłem zestawu naprawczego dostać) do jawki, efekt? - gorzej ciekła niż stara. Wyciągnąłem uszczelkę, wstawiłem do org i kranik jak nowy ;D Uszczelka czarna.
Wybicie znaku to nie problem. Najpierw reanimuj org!
-
To wyślij im rysunek zwymiarowany tutaj:
http://www.temtech.com.pl/ (http://www.temtech.com.pl/) .
Wycinają uszczelki po 2,5pln...
-
mój kranik cieknie że szok zamknę go a z jego kapie ,kupowałem uszczelki czarne to puchły od 5km do 15km wytrzymały ,założyłem z rometa i uszczelka z korka efekt taki że jak zamknę kranik ani kropli :D
-
no właśnie facet ze sklepu mówił, że te gumowe, które dostaje z hurtowni to puchną, za to te korkowe z czasem się kruszą....i bądź tu mądry :o ;)
-
To wyślij im rysunek zwymiarowany tutaj:
http://www.temtech.com.pl/ (http://www.temtech.com.pl/) .
Wycinają uszczelki po 2,5pln...
Załatwiałeś coś osobiście w tym zakładzie? Pasuje po nowym roku, ruszyć dupsko i małe zlecenie zrobić.
Przy okazji sprawdź skrzynkę. 8)
Weź kawałek olejo-benzyno odpornej gumy i samemu zrób uszczelkę.
-
Kudłaty2007, tak zapewne zrobię :)
-
To wyślij im rysunek zwymiarowany tutaj:
http://www.temtech.com.pl/ (http://www.temtech.com.pl/) .
Wycinają uszczelki po 2,5pln...
Załatwiałeś coś osobiście w tym zakładzie? Pasuje po nowym roku, ruszyć dupsko i małe zlecenie zrobić.
Przy okazji sprawdź skrzynkę. 8)
.........
Tak, załatwiałem... w zeszłym tygodniu dorobili mi filce do piast i prędkościomierza, gumy pod teleskopy i prędkościomierz. Wyszło bardzo dobrze.
-
Zaciekawiłeś mnie tym 8) . Kilka rzeczy gumowych mnie wkurwia - za szybie starzenie produktu. Jeszcze jedno jak wychodzi z cenami? Pliki corelowskie trzeba dostarczyć, czy za dopłatą zrobią kopię?
Pyrrusem nie jestem.
A jak wychodzi z jakością? Ostatnio stwierdziłem organoleptycznie, że im mniej guma śmierdzi, tym jest lepsza.
-
Jakość ok. Moje uszczelki były na tyle proste (same krążki), że podałem tylko wymiary, bez dostarczania plików corelowskich. Filce po 3pln, guma po 2,5pln.
Też używam nosa do oceny jakości, jest to metoda wspominana przez Japończyków. Ta guma pachnie jak najbardziej ok :)
Za szybkie starzenie produktu..... inaczej się to nazywa " kontrolowane starzenie produktu" - nie zaśmiecajmy już tematu o silniku.....
-
Silnik na ramie zamontowany, sprzęgło podłączone (linka), wydech podłączony, wczoraj podłączyłem również silnik pod starą instalację (nowa czeka na półce) i zamontowałem uprzednio zreanimowany (mam nadzieję) kranik. Sprawdziłem, czy jest iskra i jest ;D ;D ;D .
Chciałem założyć łańcuch, ale zapomniałem, że założyłem zębatkę zdawczą z 12 zębami (przedtem 11) i muszę przesunąć nieco do przodu tylne koło. I teraz mam pytanie, czy wystarczy, że poluzuję dwie śruby (z lewej i z prawej) i przesunę koło do przodu (np. tak jak w rowerze)? Próbowałem to wczoraj trochę poluzować i o ile z lewej strony (od wydechu) koło się poluzowało, tak z prawej siedzi nieruchomo. Coś się zapiekło, czy o czymś nie wiem? Dzięki z góry :)
-
Słuchaj, na końcu wachacza masz naciagi łańcucha wystarczy ze jeden podkrecisz, drugi popuscisz lub na odwrót a łańcuch sam się napnie bez naciągania koła ręką.
Tak to wygląda: http://motoczescikapka.pl/userdata/gfx/8254eda121d54e11916f31bc24583692.jpg (http://motoczescikapka.pl/userdata/gfx/8254eda121d54e11916f31bc24583692.jpg)
-
ok, dzięki, wrócę z roboty i spróbuję to ogarnąć, przy okazji może uda się go dzisiaj zalać olejem, wlać trochę wachy i może spróbuję odpalić jawencję :) . .. a zapomniałem, jeszcze wymienić przewód paliwowy i filtr, ale to już drobiazg:)
-
na końcu wachacza masz naciagi łańcucha wystarczy ze jeden podkrecisz, drugi popuscisz lub na odwrót a łańcuch sam się napnie bez naciągania koła ręką.
Nie , nie , nie .
Żeby ustawić naciąg łańcucha przesuwasz obydwa w tą samą stronę .
Żeby ustawić kierunek tylnego koła (jednośladowość) ustawiamy jeden w przód , drugi w tył . Jak się z jednośladowością namiesza to potem motór inaczej składa się w lewo a inaczej w prawo i ściąga na prostej .
-
Czyli jak odkręcam śruby, to koło powinno "iść" do przodu, a jak przykręcam, to powinno się cofać (czyli łańcuch powinien się naciągać)? Tak mi to wczoraj na logikę wyglądało, ale może się mylę :)
-
Tak , dokładnie =) Tylko łańcuch musi mieć 1-2 cm luzu , jak się siądzie na motor to ten luz się zmniejszy ale dalej powinien być . Łańcuch nie może wtedy być sztywny =)
-
Majzel- o to mi chodziło tylko nie właściwie słowa dobralem bo może łańcuch naciągnąć prawidłowo ale koło będzie krzywo "założone"
-
Na szybkiego dodam że do osiowania koła bardzo przydatna jest najzwyklejsza suwmiarka przykładana od wachacza do felgi :)
-
Cenna uwaga Pinio :) . Koło wyosiowane, łańcuch założony, paliwo wlane, hipol wlany, przewód paliwowy (kranik-gaźnik) założony...tylko kranik uszczelniłem tak, że paliwo nie leci....ehhhhh znowu muszę rozebrać kranik, przeczyścić i jeszcze raz spróbować uruchomić gada :)
-
...A ja znowu z pytaniem :)
Wszystko poskręcane, kranik już wymieniłem, wszystko wydaje się ok....ale Jawa nie odpala.
Jak nacisnę przycisk, żeby przelać gaźnik, to paliwo zaczyna się lać, niemal jakby ktoś lał wiadrem :)...przesadzam, ale leje się dużo :) Odginanie blaszki w jedną czy drugą stronę nic nie daje (chodzi o blaszkę w gaźniku tą od pływaka). Próba odpalenia kończy się na niczym. Iska jest, ale świeca sucha, pomimo tego, że paliwa jest nadto...macie jakieś pomysły? Tak teraz wpadłem na pomysł w trakcie pisania, że może gaźnik się czymś przytkał i paliwo leci bokami? Niby czyściłem gaźnik przed założeniem, ale w miedzy czasie może coś tam wleciało...sam nie wiem. Będę wdzięczny za pomoc.
Pozdrawiam :)
-
A gdzie szukać nieszczelności? Gaźnik?
-
Można to jakoś sprawdzić? tj gdzie jest nieszczelność. czy trzeba wszystko rozebrać?
-
Jak się parę jaw rezebrało to słychać na ucho, a jak nie to dokładnie zrobić - używaj acetonu do odtłuszczania i siliconu loctite 360* do uszczelniania - jako uszczelka gambit af-oil
-
jawka to taki sprzet, że .... chodźby skały srały zapali :) probuj na pycha, sprawdz świece czy mokra czy sucha. Bez gaźnika sie odpalało nawet :P
-
Ta blaszka jest po to żeby zatapiać pływak jak naciskasz przycisk do przelewania.
Jak przelewasz naciskając przycisk,to paliwo ma się lać tyle tylko że niepowinno wyciekać bokami ale tym otworkiem w tej kopółce,którą przykrywasz pływak i tam też powinna być uszczelka.
Co do odpalenia.Wykręć swiecę,ustaw tłok w górze,weź np.strzykawke nalej trochę paliwa przez otwór po swiecy,wkreć swiecę i spróbój odpalać.
Jak jest iskra to na bank odpali.
-
...A ja znowu z pytaniem :)
Wszystko poskręcane, kranik już wymieniłem, wszystko wydaje się ok....ale Jawa nie odpala.
Jak nacisnę przycisk, żeby przelać gaźnik, to paliwo zaczyna się lać, niemal jakby ktoś lał wiadrem :) ...przesadzam, ale leje się dużo :) Odginanie blaszki w jedną czy drugą stronę nic nie daje (chodzi o blaszkę w gaźniku tą od pływaka). Próba odpalenia kończy się na niczym. Iska jest, ale świeca sucha, pomimo tego, że paliwa jest nadto...macie jakieś pomysły? Tak teraz wpadłem na pomysł w trakcie pisania, że może gaźnik się czymś przytkał i paliwo leci bokami? Niby czyściłem gaźnik przed założeniem, ale w miedzy czasie może coś tam wleciało...sam nie wiem. Będę wdzięczny za pomoc.
Pozdrawiam :)
Trzeba być dokładnym... a tu tego nie widzę. To, że gaźnik przelewa się to jest prawidłowe- od tego jest ten odstojnik. Jaka iskra? Iskra ma być jednolita, bez dużym amplitud - skakania na boki. Regulacja gaźnika ma być dokładna i zapisujemy wszystkie odchylenia - najlepiej zrobić sobie przezroczysty pojemnik i zapisywać położenie pływaka. Chyba, że zrobisz to ,, bez dostępu paliwa"
Wlej z 3-5 ml lub minimalnie więcej mieszanki(doświadczalnie) - z strzykawki do cylindra, przez otwór z świecy, wyciągnij filtr powietrza i spróbuj zapalić. Jak jest zapłon ok, nie ma bata musi zapalić.
-
Zrobię jak mówicie. Dla przypomnienia: świeca po próbie odpalenia jest sucha. Iskra jest jednolita, nie skacze na boki. Na razie muszę rozwiązać problem paliwa, bo nawet gdyby iskra była nie wiadomo jak jednolita to bez paliwa nic z tego nie będzie :)
Czy wobec tego potwierdzacie to, że gdzieś może być nieszczelność? Zanim wszystko złożyłem do kupy, odtłuszczałem każdy element, albo benzyną ekstrakcyjną, albo specjalnym odtłuszczaczem jakiego używa się odtłuszczania tarcz samochodowych. Elementem podejrzanym wydaje mi się połączenie cylinder-głowica. Pomimo tego, że skręcałem je do siebie z zachowaniem zasady dokręcania "po przekątnej" to uważam, że nie przylega to tak jak powinno. I tu zastanawiam się, czy winne temu jest niedopasowanie nowego cylindra (60 cm ALMOT) do starej głowicy...? Zrobię zdjęcie i ocenicie sami.
-
Podłącze się pod temat ponieważ jakoś naszła mnie ochota zreanimować silnik Ogara 200 czyli najlepszego motoroweru jaki wyszedł z tym czechosłowackim silnikiem.
Przed remontem silnik zalewało po zagrzaniu (teraz już wiem że tłok był założony strzałą do ssania zamiast wylotu) oraz miał wyczuwalny luz na prawym czopie (i trudności z dokładnym ustawieniem zapłonu).
W sobotę go rozpołowiłem i teraz zastanawiam się nad kosztami i zakresem remontu (akurat ten bzyk nie jest moim priorytetem, myślałem jednak że za ~150zł doprowadzę go do przyzwoitości nie mylić z kapitalnym remontem, teraz już wiem że się nie da).
Przed podjęciem decyzji czy go naprawiać czy kupić inny sprawny chciałbym skonsultować z Wami kilka spraw i zweryfikować swoje zamiary.
1. Czy kartery są od pary?
Jak w tym silniku są oznaczane półówki? Na prawym karterze od strony wewnętrznej do góry nogami jest odlany numer 1111-M20-/1-A/C zaś na lewym, od zewnątrz (tam gdzie chodzi sprzęgło) jest numer M20-1121/15. Jestem w 99% pewny że to nie numery połówek bo to przecież jest odlane czyli w formie wtryskowej to już musiało być.
Od góry silnika na prawym karterze jest nabity numer który mi wygląda na numer silnika. Nigdzie indziej nic już nie ma, czyżby te silniki nie miały obrabianych razem otworów po złożeniu połówek i w związku z tym nie ma ich numeracji?
Pytam bo silnik jest po przejściach (motorower kupiony w stanie tragicznym ale za grosze i z kpl dokumentacją, z licytacji komorniczej, ponad 8 lat temu) i jak coś składać to chociaż zaczynając od karterów od pary.
(https://http://imagizer.imageshack.us/v2/150x100q90/c/189/l0dz.jpg) (http://imageshack.com/i/59l0dzj)
(https://http://imagizer.imageshack.us/v2/150x100q90/c/51/3qt5.jpg) (http://imageshack.com/i/1f3qt5j)
2. Skrzynia korbowa.
Na zdjęciu widać że mały kawałek ledwo się trzyma, jak podważę wkrętakiem to pewnie odpryśnie. Zostawić to tak jak jest (ryzyko że odpadnie w trakcie pracy silnika) czy oderwać i "zaczyścić" papierem ściernym to miejsce?
(https://http://imagizer.imageshack.us/v2/150x100q90/c/593/zplr.jpg) (http://imageshack.com/i/ghzplrj)
3. Obsada uszczelniacza łożyska trybu zdawczego.
Jak widać na ponad połowie obwodu nie istnieje. Co ciekawe uszczelniacz się nawet trzymał jako tako. Mój pomysł to wstawić łożysko 2RS (2x Rubber Seal) i nowy uszczelniacz (tak pro-forma bo zabudowane łożysko nie puści oleju). Ktoś ma lepszy pomysł?
(https://http://imagizer.imageshack.us/v2/150x100q90/c/849/mv73.jpg) (http://imageshack.com/i/nlmv73j)
4. Ostatnia sprawa, z kategorii ciekawostek, zastanawiam się w jaki sposób powstały takie wżery i uszkodzenia na powierzchni przylegania pokrywy oleju do lewego karteru. Kilka silników robiłem i w wielu były miejscowe uszkodzenia od domorosłych mechaników wbijających tam przecinaki, ale czegoś takiego jeszcze nie widziałem, jakby coś chemicznego wyjadło aluminium (może jakiś agresywny hermetyk czy coś). O dziwo spod pokrywy nie ciekło (była uszczelka na silikonie co dziwne czarnym a nie czerwonym). Myślę że zastosuję ten sam sposób przy składaniu.
(https://http://imagizer.imageshack.us/v2/150x100q90/c/189/l0dz.jpg) (http://imageshack.com/i/59l0dzj)
Z góry dziękuję za wszelkie podpowiedzi.
P.S. Jeśli powinien być osobny temat na mój wątek, proszę moderatora o przeniesienie
-
2.Skrzynia korbowa odłup to lepiej i zetrzyj papierem.W ogóle to wyglada jakby tam wał tarł o ten karter.
3.łozysko kryte raczej oleju nie utrzyma.
Ogólnie ten silnik wydaje sie być zmęczony lepiej zmienić kartery lub silnik.
-
Z tego co pamiętam to simmering wałka zdawczego nigdy nie wchodził na całą swoją głębokość, obsadż go na kleju do łożysk lub silikonie i będzie ok, a w skrzyni korbowej oderwij niepewny kawałek i będzie git. Co do numeracji par karterów to są te numery nabijane na uszach mocujących silnik do ramy(dokładnie nie pamiętam na których) a wżery to nie wżery tylko według mnie ślady po młotku lub jakimś innym ciężkim i kanciastym przyrządzie(czyt.młotku) .
-
Odświeżę temat ponieważ zabrałem się właśnie za remont tego mojego silnika Jawki i mam wątpliwość.
Mianowicie w segmencie zębatym wałka kopniaka miałem ułamany pierwszy ząbek, a drugi zjechany w połowie. Kupiłem zatem (wraz z innymi częściami) nowy segment kopniaka od 4motor, dokładnie ten:
http://allegro.pl/jawa-50-jawka-segment-rozruchu-polksiezyc-nowy-i4895951664.html (http://allegro.pl/jawa-50-jawka-segment-rozruchu-polksiezyc-nowy-i4895951664.html)
Wygląda mi on na wyrób rzemieślniczy a przy jego zakładaniu natrafiłem na 2 problemy:
- bolczyk który przechodzi przez wałek kopniaka a następnie na nim osiada segment, nie chce wejść w całości na nowy segment, jest minimalnie za długi (na stary wchodził z niewielkim luzem); OK, to mogę lekko zjechać papierem na dremelku i wejdzie w całości,
- co mnie bardziej zastanawia, stary segment wchodzi na wałek z lekkim oporem ale głęboko, tak że całość ładnie osiada na bolczyku; nowy segment ma mniejszą średnicę wewnętrzną niż stary i stawia zdecydowany opór, nie jestem w stanie ręką wcisnąć go tak żeby osiadł na właściwą głębokość,
Pytanie moje czy segment powinien wchodzić na wałek pod naciskiem ręki i mieć na nim minimalny luz (wówczas nowy musiałbym nieco "rozwiercić") czy też powinno to być na wcisk, tj. powinienem rozgrzać opalarką segment a później wbić go na wałek do oporu?
-
Nie wiem czy dobrze zrozumiałem ja mam ten wałek nowy do jawki z epoki to ta półzębatka siedzi na sztywno .
-
Tak, dobrze zrozumiałeś i dzięki za odpowiedź. Bolczyk blokujący obrobiłem lekko na końcach i ładnie wszedł w półksiężyc. Ten z kolei podgrzałem opalarką i wbiłem w niego wałek schłodzony w zamrażalniku. Siedzi sztywno, mam nadzieję że będzie OK.
Mam za to inny problem, miałem wyjechaną ślepą tulejkę miedzianą w karterze, więc ją wybiłem, ale nie mogę poradzić sobie ze wstawieniem nowej. Pomimo zagrzania karteru i schodzenia tulejki w zamrażarce nie weszła, poszła lekko w sztorc i zablokowała się. Próbowałem kilkakrotnie i jedyne co to wlazła może na 5mm (tym razem równo) i dalej koniec. Boję się walić na siłę żeby jej nie sklepać. Wcześniej mierzyłem średnice suwmiarką i wychodziło mi że tulejka jest 0,2mm większa niż otwór w karterze.
Ktoś ma na to jakiś patent? Imadłem to wciskać? Czy lepiej zjechać tulejkę dremelem i na loctitle do łożysk osadzić?
-
0,2mm wcisku to dużo.Idź do tokarza niech Ci to stoczy. ;) Jeśli wciśniesz ją na chama to może coś pęknąć,a jeśli nie pęknie to tulejka się ściśnie i nie wsadzisz wałka od skrzyni.
-
Te tulejki nowe są nic nie warte. Lepiej iść do tokarza żeby dorobił z teflonu albo z brązu jak ma.
Nowe tulejki mają złą średnicę albo nieosiowo rozwiercone otwory w które wchodzi wałek. Nic z tym nie zrobisz, pomóc może tylko tokarz.
-
I tak najlepiej jest najpierw zamontować tulejkę w karter i dopiero wtedy przejechać rozwiertakiem.