Wolna Strefa Jawa - CZ
Sprawy Techniczne => Mechanika => Wątek zaczęty przez: luk w Lipca 23, 2012, 10:58:12
-
Witam Panowie. W mojej CZ zaczęło sie ostatnio dziać coś niedobrego. Mianowiice podczas zwykłej przejażdzki silnik zaczął dziwnie przerywać. Na wysokich obrotach ok ale na niższych już był problem. Po powrocie do domu, na następny dzień postanowiłem sie temu przypatrzeć. Zacząłem od świecy - iskra jak njabardziej prawidłowa, jasny odcień tak wiec mysle ze wszystko jest ok. Następnie zajrzałem do filtra powietrza - także wszystko ok, czysty. Zapaliłem go i na zimnym silniku to samo - nierówna praca, przerywanie, gdy podkręciłem go na wysokie obroty to ok a no wolnych i srednich tak jakby nie dostawał paliwa. Następnie pomyśłałem o gaźniku bo paliwo z kurka dochodzilo bez zastrzeżeń. Gaznik wczesniej czyli ponad rok temu był podregulowany ksiązkowo. Cały czas wszsytko funkcjonowalo bez zastrzeżen. Do momentu gdy na drodze cos zaczął przerywać, nic do tego czasu nie kręciłem nie robiłem. Wracając do gaźnika - po zdemontowaniu w komorze plywakowej na dnie było troche osadu itp, mysle sobie wtedy - może gdzie chycilo dysze, porzadnie wszystko przeczyszcze i bedzie ok. Po dokonaniu tych czynności, po dokladnym wyczyszczeniu itp i przy okazji wymianie uszczelki przy gazniku i wyregulowaniu go jak być powinno i zamontowaniu odpaliłem go i chodził niestety tak samo, nawet troche gorzej :( (Iska prawidłowa). Ostatnia rzecz ktora byłaby do sprawdzenia do wyprzedzenie zapłonu - problem w tym ze martwie sie ze jeszcze bardziej to spieprze. Nigdy tego nie ustawiałem, wiem jedynie teoretycznie. Jak tłok jest w GMP to ma być na stykach 0,4 mm a gdy zejdzie w dół o 2,9 mm to ma nastąpić iskra pomiedzy stykami. Mozna to sprawdzić z żarówką itp ale kurde 2,9mm?? A skąd mam wiedziec ze dany moment to akurat tyle bedzie? Pewnie powiecie metoda prób i błedów. Pytanie wogole brzmi czy to może być wyprzedzenie zapłonu? Możliwe by tak po prostu sie przestawił? A może wogole to co innego? Jak juz mowilem iskra w swiecy jest ok i iskrzenie miezy stykami wszystko jest. Z góry dzieki za wszelką pomoc.
-
2,9mm przed GMP a nie jak zejdzie.
Jak zejdzie 2,9 po za GMP to już za późno.
-
Hmm, mam instrukcje obsługi z tego motoru i co do wyprzedzenia to pisało że po osiagnięciu GMP i schodzeniu w dół o 2,9 mm ma nastąpić iskra pomiędzy stykami. Właśnie dla pewności teraz jeszcze to sprawdziłem i pisze tak jak wlasnie teraz to odnotowałem. Tak więc nie wiem czy jakiś błąd tam jest bo troche sie teraz zaskoczyłem. Pytanie czy może to wogole miec jakiś zwiazek z tym przypadkiem co opisałem by wyprzedzenie nagle sie zmieniło samoczynnie. Sprawdzilem tez jak poskrecane tam wszystko było i wszystko jak najbardziej ok, sruby nawet nie drgnęły. Dzieki
-
Sama nazwa mówi wyprzedzenie czyli ustawiamy przed tym jak tłok dochodzi do GMP
-
Iskra musi być w głowicy jak jak jest kompresja, no chyba proste, a jak by była po GMP to komprechy już nie ma, więc co by się miało zapalić ?
Jak to sprawdzić, no np. sówmiarką, sprawdzianem zrobionym ze starej świecy, co mądrzejsi zaopatrzyli się w zegary do tego, które się wkręca w głowice i pokazują z dokładnością 0,01 położenie tłoka w cylindrze.
Gaźnik się reguluje na silnik zagrzanym, a nie przed założeniem. Przed założeniem jest to regulacja wstępna, aby odpalić i silnik zagrzać.
Na forum jest wątek o regulacji gaźnika.
-
To w takim razie dzieki za info. Jakaś pomyłka musiała tam być. W każdym razie rozumiem ze w momencie jak iskra na swiecy jest cały czas to cewke czy kondensator moge wykluczyć? Może to faktycznie być tylko do skorygowania wyprzedzenie zapłonu?
Nie wiem czy prawidłowe wyprzedzenie mowi też miedzy innymi o tym ze świeca ma taki jasnawy odcień? Bo to wszystko jest ok, nie wiem co jej nagle dolega :/ Zapłon sprawdze dopiero jutro bo musze szczelinomierz skombinować.
Jeśli macie jeszcze jakieś sugestie to prosze o wsparcie.
-
Jak jest jasna świece to jest mieszanka uboga ( regulacja gaźnika ) świeca powinna być kawa z mlekiem. Prawdopodobnie masz za dużo powietrza na biegu jałowym i ci przerywa. Przy ruszaniu nie przymula ? Musisz przy gazować ?
-
Może źle sie wyraziłem - tak jak mowisz swieca ma odcień kawy z mlekiem. Regulacje gaznika robilem też na rozgrzanym silniku - nie dopisałem. Co do gaznika są w sumie 2 śruby do regulacji te ze spreżynką. 1 - regulacja obrotów, 2 - regulacja mieszanki. Ją akurat mam ustawioną na jeden obrót. W instrucji pisze ze po dotarciu ma być od 3/4 do 1 1/4 tak wiec mam po środku a wolne obroty mam ustwione. Silnik przymula praktycznie od zapalenia go czy to na zimnym czy na cieplym. Jak ruszam też przerywa a gdy jest na wysokich obrotach to jest w miare ale też zadna rewelacja.
-
Ostatnio miałem podobny problem w CZ 487 znajomego i nie miałem czasu by to ogarnąć, ale to coś z zasilaniem musi być, może źle wyczyściłeś gaźnik ?
Ty masz 477.1 ?
-
No właśnie, tez mi sie tak wydaje ze zasilanie ale iskra jest jak należy. Po zdjęciu swiecy kopałem go sporo razu ale ani przez chwile nie bylo tak ze iskra zanikała więc chyba okablowanie, cewka, kondensator jest ok. Możesz mi wierzyć na słowo ze gaźnik wyczyściłem i przedmuchałem jak tylko sie dało. Pedantycznie podchodze do takich rzeczy więc musi być z tym ok. Nie wiem czy możliwe jest to że wyprzedzenie zaplonu sie zmienilo - czy wogole może być z tym jakiś związek to co sie teraz dzieje z pracą silnika.
-
Objawy także wskazują na lewe powietrze, małą nieszczelność, która pojawia podczas pracy silnika- luz na łożyskach wału i np uszczelniacz z prawej strony się odkształca. Nieszczelność jest na tyle mała że na wyższych obrotach nie wpływa już na pracę silnika.
-
Zasilanie to potocznie układ paliwowy, bak > kranik > wężyk > gaźnik >
A co w tym dziwnego, że się zapłon przestawił, to nie CDI, serwisówka radzi by co 2000 km regulować kąt wyprzedzenia zapłonu.
Może być, że ma z złym miejscu iskrę i sobie nie radzi, bo jest np. za szybko, a na wyższych obrotach opóźnienia składają się na dobrą pracę. Jak nie sprawdzisz to się nie dowiesz.
Objawy także wskazują na lewe powietrze, małą nieszczelność, która pojawia podczas pracy silnika- luz na łożyskach wału i np uszczelniacz z prawej strony się odkształca. Nieszczelność jest na tyle mała że na wyższych obrotach nie wpływa już na pracę silnika.
Jak GROM tak mówi, to coś w tym musi być, facet zna się na rzeczy, zwłaszcza na zapłonie w Jawach i Cezetach :D
-
Ok, dzieki bardzo. Mam nadzieje ze to tylko bedzie wyprzedzenie. Jak wspominałem obadam to jutro jak bede miał szczelinomierz. Chciałbym ustawić na te 2,9 mm tylko nie wiem czym najlepiej to sprawdzić. Gdyby suwmiarką to musiałbym zrzucić bak by mieć takie dojście. Polecacie co byłoby najlepsze by osiągnąć 2,9?
Aha, tak w ogóle typ mojej CZ to 477.
-
To 2 razy się pytałem czy masz 477 8)
Sposób numer jeden :
(https://http://t0.gstatic.com/images?q=tbn:ANd9GcTja9wyGIfR-KU847GxhFk6PZAk17rE7s0k-I4Ba2J68pq9LCx7N0b2RmBa)
Sposób numer dwa :
Sposób numer 3 :
(https://http://dzikijunak.org/gallery/albums/Iskrownik/aag.jpg)
Gdy tłok znajduje się w GMP, czyli na samej górze, przerwa na przerywaczu winna wynosić 0,35 mm, cofasz tłok (najlepiej zrób cały obrót wału) i gdy będzie się poruszał do góry to 2,9 mm przed GMP ma przeskoczyć iskra.
Zdjęcie ze sposobu numer 2 zostało usunięte ponieważ zostało użyte bez zgody autora. Pozdrawiam Rozztocz!
Źródłem zdjęcia była wyszukiwarka google.pl, zdjęcie jest ogólnie dostępne w sieci, więc nie rozumiem problemu.
Strażak
-
Sorki, moje przeoczenie co do typu :)
Ok dzieki za propozycje odmierzenia. Bede próbować. Jak tylko za to sie zabiore to czy mi wyjdzie czy nie to zdam relacje, czy jak bede mial kolejne pytania to zaraz napisze :) Dzieki za pomoc.
-
Luk, jak będziesz ustawiać na czujnik też radzę ściągnąć bak (bynajmniej ja w 638 ściągam)- minuta roboty a masz dużo większe pole manewru.
Mimo wszystko polecam zaopatrzyć się w czujnik zegarowy, na allegro masz zestawy z uchwytem w bardzo niskiej cenie- jednorazowy wydatek a pasuje do większości sprzętów z "epoki" i oczywiście masz pewność że będzie dobrze ustawione.
-
W 477 jest o tyle mało miejsca że nie ma szans tego zrobić bez ściągniętego zbiornika ;)
Objawy także wskazują na lewe powietrze, małą nieszczelność, która pojawia podczas pracy silnika- luz na łożyskach wału i np uszczelniacz z prawej strony się odkształca. Nieszczelność jest na tyle mała że na wyższych obrotach nie wpływa już na pracę silnika.
To jest raczej nie możliwe w 477. Ona ma dwa uszczelniacze z lewej i z prawej strony. Łożyska tam są smarowane olejem z silnika a nie mieszanką. Gdyby tam nastąpiła nieszczelność to by za nią biało było. Nie mówię że nie masz racji bo masz co do nieszczelności ale raczej nie w tym miejscu co podałeś ;)
Obstawiam krzywy gaźnik przy mocowaniu w bloku. To jest właśnie częste miejsce w którym silniki żeliwniaki łapią lewiznę. Sprawdź czy czasem nie mam racji.
-
To jest raczej nie możliwe w 477. Ona ma dwa uszczelniacze z lewej i z prawej strony. Łożyska tam są smarowane olejem z silnika a nie mieszanką.
Uszczelniacze są 3, łożyska też 3 ;) po lewej są 2 łożyska i uszczelniacz, po prawej uszczelniacz, łożysko, uszczelniacz.
-
To jest raczej nie możliwe w 477. Ona ma dwa uszczelniacze z lewej i z prawej strony. Łożyska tam są smarowane olejem z silnika a nie mieszanką.
Uszczelniacze są 3, łożyska też 3 ;) po lewej są 2 łożyska i uszczelniacz, po prawej uszczelniacz, łożysko, uszczelniacz.
Racja ;)
dzięki za sprostowanie
-
To jest raczej nie możliwe w 477. Ona ma dwa uszczelniacze z lewej i z prawej strony. Łożyska tam są smarowane olejem z silnika a nie mieszanką.
Uszczelniacze są 3, łożyska też 3 ;) po lewej są 2 łożyska i uszczelniacz, po prawej uszczelniacz, łożysko, uszczelniacz.
Racja ;)
dzięki za sprostowanie
Cóż przyznaję się bez bicia tych silników nie znam kompletnie. Ale jak już będziemy dokładni to zapewne łożyska są smarowane olejem ze skrzyni a nie silnika? ;D
-
Tak Gromie, kolega się przejęzyczył :D Łożyska boczne wału smarowne są olejem ze skrzyni biegów.
-
To jest raczej nie możliwe w 477. Ona ma dwa uszczelniacze z lewej i z prawej strony. Łożyska tam są smarowane olejem z silnika a nie mieszanką.
Uszczelniacze są 3, łożyska też 3 ;) po lewej są 2 łożyska i uszczelniacz, po prawej uszczelniacz, łożysko, uszczelniacz.
Racja ;)
dzięki za sprostowanie
Cóż przyznaję się bez bicia tych silników nie znam kompletnie. Ale jak już będziemy dokładni to zapewne łożyska są smarowane olejem ze skrzyni a nie silnika? ;D
Jak zwał tak zwał ;) . Nie łąpać mnie za słowa ::)
-
Koledzy, dzieki za kolejne podpowiedzi. Zgadza sie jest ciasno na tyle że zbiornik zrzuce, bez tego ani rusz. Poza tym zrzucenie zbiornika to 5 minut :) Spróbuje najpierw ustawić suwmiarką a raczej sprawdzić jakie na teraz mam wyprzedzenie bo może być ok. Nie wiem też na ile dokladnie mi wyjdzie suwmiarką (chodzi o same dopatrzenie na 2,9) natomiast jakbym mial problem to chyba nie obejdzie sie bez czujnika zegarowego. Na allegro stoi po ok 40zł plus koszt przesylki.
Kurcze wszystko idealnie współgrało nic nie grzebałem od ho ho aż tu nagle sam od siebie zaczął przerywać a teraz to po prostu cały czas przerywa czy zimny czy ciepły czy niskie obroty czy wysokie. Ehhh taka pogoda teraz i taka kapa :( Jak juz wspominalem wyprzedzenie sprawdze dopiero jutro (brak szczelinomierza) Zobacze czy to wogole tego przyczyna.
Kolega Marcin_93 wspominał o gażniku. Raczej w moim przypadku nie jest możliwe żeby coś by nie tak umocowane. Kilka lat temu jak był skręcony to wszystko pracowało jak należy. Do momentu przerywania nic nie grzebałem. Gdy zaczeło przerywać, sprawdzałem mocowania itp. nic sie nie poluzowało ale dzieki za sugestie
Koledzy a jeszcze jedno - jak bede ewentualnie korygować wyprzedzenie to oczywiscie skorzystam z żarówki. Wiem ze jeden kabelek do masy a drugi do przerywacza i teraz pytanie - czy na 2,9 mm powinna sie żarówka zaświecic czy może na tym pomiarze ma ona właśnie zgasnąć?
-
Chyba powinna się zaświecić, no bo jak jest przerywacz zamknięty to jest zwarty do masy.
Za nim cokolwiek zaczniesz grzebać, to przeczyść styki przerywacza i zobacz czy nie iskrzy, może najzwyczajniej w świecie zabrudził czy wypalił ci się przerywacz.
PS. Wymaż tą Jawę z podpisu bo w oczy aż razi ::)
-
Miedzy stykami iskrzy jak należy. Zanim założyłem wątek to wszystko zostało sprawdzone oprócz samego wyprzedzenia.
Pytam o tą żarówkę bo przeczytałem, żę iskra ma sie pojawić między stykami w momencie gdy ona zgaśnie i powinno to nastąpić przy 2,9 mm przed GMP. Podczas kręcenia wałem winna się świecić ciągle do momentu pojawienia sie iskry
Wolę jednak najpierw sie upewnić u kolegów na forum jak z tym jest.
Co o tym sądzicie?
-
Między stykami przerywacza nie może się iskrzyć (z wyjątkiem pojedynczych iskier np przy schodzeniu z obrotów, bo to występuje w większości przypadków i nie powoduje przerywania silnika) , każda iskra na stykach przerywacza to brak iskry na świecy, jeżeli u ciebie iskrzy to w pierwszej kolejności wyczyść dokładnie styki przerywacza, ustaw przerwę 0,4mm i przy okazji nasmaruj krzywkę. Jeżeli dalej będzie mocno iskrzyć to wymień kondensator.
-
Miedzy stykami iskrzy jak należy. Podczas kręcenia wałem winna się świecić ciągle do momentu pojawienia sie iskry
Wolę jednak najpierw sie upewnić u kolegów na forum jak z tym jest.
Co o tym sądzicie?
Jak iskrzy to nie dobrze, tam nie powinno iskrzyć bo wypala styki i nie daje iskry, im dalej tym gorzej.
Ja miałem probówkę z kabelkiem i u mnie jak gasło to była iskra, ( żeby cię nie skłamać, nie pamiętam ) a po drugie co za różnica, zamontujesz do przerywacza to zobaczysz, to jakiś problem, poświęcić 10 sekund i stwierdzić jak to działa ?
-
Spokojnie kolego Strażak.
Tam gdzie motor stoi a gdzie mieszkam jest troche odległości. Bede niedługo go ściągał do siebie ale to już inna sprawa. Obecnie zaczerpuje informacji by wiedzieć w miare jak najwiecej i zabrać sie po kolei za co trzeba a wole podowiadywać sie najpierw to i owo niż potem pytać sie 10 razy :)
Dzisiaj bede miał szczelinomierz i wszytko co potrzebuje do sprawdzenia wyprzedzenia tak wiec wtedy bede po kolei sprawdzać.
Co do iskrzenia na przerywaczu to chodziło mi o to że po prostu ta iskra jest. Odpaliłem go (jeszcze wtedy gdy nie zakładałem tego wątku) bez prawej pokrywy by zaobserwować sytuacje - gdy gazowałem i wchodził na wyższe obroty to wiadomo ze iskra się wzmożyła ale zaobserwowałem, że gdy przerywał i samoistnie gasł (w trakcie gaśniecia z wysokich obrotów) to w tym momencie ta iskra nie zanikała na przerywaczu do momentu aż silnik się wyłączył.
Mam nadzieje, że pierdół nie pisze, hehe
Jeszcze raz dziekuje wszystkim za wsparcie, kolejne informacje to zawsze podniesienie poziomu wiedzy :)
-
To na razie nie przestawiaj wyprzedzenia zapłonu, tylko wyczyść styki, ustaw przerwę i ewentualnie zmień kondensator.
-
To na razie nie przestawiaj wyprzedzenia zapłonu, , ustaw przerwę
A jak ustawi przerwę to się wyprzedzenie nie zmieni, wcale ale wcale ::)
Jak tylko poluzuje śrubę kowadełka to już mu się wyprzedzenie zmieni
-
O ile wcześniej wszystko było prawidłowo ustawione to mniej więcej będzie dobre.
-
OK koledzy, zrobione :)
Po zdobyciu szczelinomierza i wynalazku, który wkręca się w miejsce świecy by ustawić wyprzedzenie poradziłem sobie z problemem.
Na wstępie tak jak radziliście sprawdziłem przerwe miedzy stykami przerywacza w GMP i jak sie okazało przerwa był zbyt mała tak wiec po zluzowaniu śrubki ustawiłem wymaganą odległość na 0,4 mm.
Następnie tak jak wspominał kolega Strażak wyprzedzenie tym samym sie zmieni a wiec zacząłem zabawę z ustawianiem. Po 2 godzinach udało mi sie wstrzelić w 2,9mm przed GMP gdzie winna nastąpić iskra i tak też było. Po skręceniu wszystkiego nastąpił oczekiwany moment odpalenia silnika.
Zapalił za drugim razem (wiadomo na zimnym jak stoi 2 dni to nie chwyci za 1 kopem) :)
Następnie nastąpił oczekiwany moment pogazowania - kurcze wskakiwał na obroty aż miło, hehe. Zero przerywania czy czegoś podobnego. Chodzi jak zegarek. Po kilkunastominutowej pracy i przetestowaniu, zerknąłem na świece i nie była nigdzie mokra czy czarna tak wiec sądze, że przynajmniej prawie idealnie mi wyszło :)
Dziekuje wszystkim za pomoc.