Marian ale to co Andree proponuje to nie jest głupi pomysł

Wiele jawerów ma swojego dawcę, sam też tak zrobiłem.
Kupiłem silnik w częściach, to co zjechane wyrzuciłem by przez przypadek nie zakładać i teraz nie stresuje się tym że mi tłoki z cylindrami padną - mam nowe. Zajadę wał... mam nowy

Wiadomo że wiele części nie będzie Ci przydatnych ale możesz je sprzedać.
Wiadomo też że nie wszystko będzie w dobrym stanie, ale możesz je regenerować bez rozkręcania swojego motocykla.
Swoją drogą wątpię by kawałek nagaru zrobił takie spustoszenie w twoim silniku. Bo miejsce nagaru jest w tłumiku, nawet jak się oderwie kawałek nagaru z tłoka to i tak ląduje w tłumiku. Sprawdzałeś czy zabezpieczenia masz całe, koszyczki i pierścionki?