Mam bardzo podobny problem. Silnik odpala bez najmniejszego problemu. 3s zatapiam pływak, 3 kopy na sucho, jeden z zapłonem i pracuje. Problem w tym, że CZ musi postać minutę-dwie, wtedy prawy cylinder zaczyna pracować. Na ciepłym, czy lekko schłodzonym silniku odpala na dotyk. Zaraz po odpaleniu na zimno lewy cylinder mocno dymi, prawy bardzo delikatnie, trzeba się dobrze przyjrzeć. Na 2 cylindrach ładnie trzyma wolne obroty, dość mało pali, gładko przyspiesza, dymienie zerowe.
Kończą mi się pomysły. Akumulator wymieniłem na nowy, świece zamieniałem miejscami (jutro zmienię na nowe). Wciąż to samo. Wyżej była mowa o labiryncie i gaźniku. Po zatkaniu dolotu w airboxie silnik gaśnie, co raczej wyklucza lewe powietrze.
Teoretycznie wszystko jest w porządku, ale nigdy wcześniej nie miałem bliższego kontaktu z Czeszką, może wtajemniczeni wiedzą więcej
PS. dopisałem się tu, żeby nie dublować tematu.
Jednak to świeca... Zdziwiłem się, bo zamiana miejscami powinna przenieść problem na drugi cylinder, a tak się nie stało.
Posty scaliłem - mechanik350