Wolna Strefa Jawa - CZ

  • Kwietnia 21, 2026, 05:43:56
  • Witamy, Gość
Zaloguj się lub zarejestruj.

Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji
Szukanie zaawansowane  

Autor Wątek: Problem z polskimi tłokami...  (Przeczytany 18023 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Chrupa

  • Gość
Problem z polskimi tłokami...
« dnia: Sierpnia 09, 2006, 12:53:46 »

Witam,
Mam taki problem, jeżdżę na Cz 350. W motorku w poprzednim sezonie bym robiony remont, regeneracja wału, szlif cylindrów, nowe tłoki, pierścienie itp. Problem w tym, że zostały założone polskie tłoki /remont nie był robiony przezemnie/. Od paru osób w tym dwóch mechaników, od razu dowiedziałem się, że polskie tłoki jak się dobrze nagrzeją to puchną i jest wtedy odczuwalny spadek mocy....i z czasem przy takiej je¼dzie to mogą się zatrzeć.

Niestety, okazało się to prawdą i podczas jazdy w tamtym sezonie, gdy wracałem do domu, czułem, że motor jest słabszy, ale nie miałem daleko, więc chciałem dojechać......nagle jakiś zgrzyt, i silnik zgasł. Byłem prawie pod domem wiec go po 20min odpaliłem i dojechałem (około 1km). W celu sprawdzenia, co się stało, (bo byłem ciekaw) na następny dzieñ zdjąłem cylindry i na jednym tłoku była szrama typowa dla zatartego tłoka tyle, że dużo mniejsza (1cm szeroka i około 2cm długa). Od tamtej pory nie je¼dziłem nim daleko. Wraz ze wzrostem przebiegu można było coraz dalej je¼dzić. Motor ma zrobione 3600km od remontu. I teraz ma takie objawy: jak jest chłodny silnik to Cz je¼dzi bardzo dobrze, a jak się zagrzeje, to podczas przyśpieszania, powyżej 3tys. obrotów zaczyna coś dzwonić w silniku. Podejrzewam dalej o to te wredne tłoki i się boję aby znów nie zatarł się któryś z tłoków……
Teraz nie wiem czy lepiej wymienić tłoki wraz z pierścieniami na czeskie, i znów docierać (przez około 1000km) czy je¼dzić dalej tak jak jest i liczyć ze się wkoñcu rozje¼dzi!???

Z góry dziękuję, za jakie kolwiek rady w tej sprawie.
Zapisane

miloww

  • Gość
Odp: Problem z polskimi tłokami...
« Odpowiedź #1 dnia: Sierpnia 09, 2006, 21:32:34 »

u mnie tez dzwonilo na wysokich obrotach. A powodem byl brak uszczelki pod glowica.
A co do tlokow, to ja tez mialem problem z przytarciem. Z ta roznica, ze po przytarciu prawego tloka stukal on na wolnych obrotach na zimnym silniku. Po rozgrzaniu silnika bylo wszystko ok.
Zapisane

Jerry

  • Jawer Weteran
  • *****
  • Offline Offline
  • Wiadomości: 605
Odp: Problem z polskimi tłokami...
« Odpowiedź #2 dnia: Sierpnia 09, 2006, 21:37:36 »

Ja na polskich śmigam i jest dobrze.
Jak CI się chce to zdejmij cylindry i drobnym papierem (ok 400) zeszlifuj miejsca zatarcia. Jak Ci się nie chce to olej to i je¼dzij spokojnie a wszystko się ułoży.
Co do dzwonienia to może to być pęknięty pierścieñ (więc radzę spojrzeć).
Podsumowując: sprawd¼ pierścienie jak całe to ostrożnie docieraj i będzie dobrze.
 <punk> <punk>
Zapisane
JAWA TS 350 89r
BMW K 1200 GT 03r

MAROLE

  • Gość
Odp: Problem z polskimi tłokami...
« Odpowiedź #3 dnia: Sierpnia 09, 2006, 23:43:55 »

kurcze przyznam ze mnie ten temat troche zmartwił poniewarz ja tez jestem posiadaczem polskich tłoków, zakupionych na agmot. Mało tego moja jawcia tez jest na dotarciu i dzisiaj własnie czułem ten spadek mocy kiedy juz jechałem odstawic sprzeta i sie zastanawiałem czy to mi sie tylko wydaje czy cos jest nie tak, ale mówie na dwa gary chodzi no to jade... a silnik był cały gorący i to nie tylko na cylindrach. chyba zaczne ostrozniej docierac moje cacko albo pomysle nad wymiana tłoków, tylko zastanawiam sie czy od tak mozna sobie wymienic tłoki, to to nie tylko tłok dociera sie do  tuleji w cylindrze ale tulej tez chyba do tłoka (miałem szlif cylindrów) no i boje sie ze po wymianie pierscienie i tłoków moga byc jakies problemy... Wypowiedzcie sie prosze...
Zapisane

Johnny

  • Jawer Weteran
  • *****
  • Offline Offline
  • Wiadomości: 789
  • JAWA TS350 '90 WSK 125 M06B3 '77
Odp: Problem z polskimi tłokami...
« Odpowiedź #4 dnia: Sierpnia 10, 2006, 00:39:30 »

Tłok jest aluminiowy zatem dociera się szybciej niż cylinder, zatem jeżeli masz mały przebieg spokojnie możesz wymienić tłoki na czeskie. Problem zaczyna się dopiero przy mocno wypracowanej tuleji w cylindrze, ale nawet wtedy w awaryjnej sytuacji można wymienić tłok- wszytsko się znowu z czasem dotrze, może jednak głośniej pracować po takiej wymianie.
Zapisane

MAROLE

  • Gość
Odp: Problem z polskimi tłokami...
« Odpowiedź #5 dnia: Sierpnia 10, 2006, 09:18:50 »

no dobra ale czy w takim razie jest potrzeba takiego zabiegu? w sensie czy te polskie tłoki jak sie nawet dotra to tez beda tak puchły? czy bedzie sie na nich dało spokojnie jezdzic? czy moze lepiej odrazu wyminiec je na czeskie? POZDRAWIAM
Zapisane

gustaw

  • Jawa 354/03 + velorex 561
  • Global Moderator
  • *****
  • Offline Offline
  • Wiadomości: 2262
    • moja stronka
Odp: Problem z polskimi tłokami...
« Odpowiedź #6 dnia: Sierpnia 10, 2006, 12:23:24 »

ja ten problem rozwiazałem przed szlifem i kazałem zrobić troszke lu¼niejsze tłoki teraz je¼dze bez problemów nawet na długie trasy, osobiście polecam ten patent tym co beda robić szlif i wkładać polskie tłoki
pozdro ;)
Zapisane
Jawa 354/03 + velorex 561, jawa 354/06 , komar 2, Cz 350 6v

MAROLE

  • Gość
Odp: Problem z polskimi tłokami...
« Odpowiedź #7 dnia: Sierpnia 10, 2006, 13:01:23 »

a moze jest ktos na forum kto jezdzi na polskich tłokach? i kto robił normalny wymiarowy szlif pod te tłoki? jesli tak prosze o wypowiedzenie sie jak sie sprawuja po dotarciu czy wyzej opisywane dolegliwosci dalej sie  utrzymuja? POZDRAWIAM
Zapisane

Jerry

  • Jawer Weteran
  • *****
  • Offline Offline
  • Wiadomości: 605
Odp: Problem z polskimi tłokami...
« Odpowiedź #8 dnia: Sierpnia 10, 2006, 22:01:31 »

Ja mam polskie. Nie narzekam. Co prawda szlif był robiony w czechach na czeskie tłoki, które to (z własnej winy po ok 1500km) musiałem wymienić i z braku kasy kupiłem polskie zamienniki. Zrobiłem na nich już ponad 30 000 km. MI raz te tłoki "spuchły" ale po dotarciu już nic się nie dzieje. Moim zdaniem nie ma sensu teraz wymieniać tłoków na czeskie lepiej spokojnie dotrzeć te polskie a kasę zainwestować w coś innego.

Z innej beczki: na wiosnę mój brat pasował nowe (polskie) tłoki z 3 szlifu na drugi szlif cylindra (jeżdżony), spasował troszkę ciasno więc docieranie to: początki na 1 biegu po polach, gdy już mógł wbić 2 bieg zaczął sie po mieście bujać, potem 3 z lekkiej górki itd. Teraz fajnie mu moto chodzi i nie ma problemów, choć z początku też trochę mu puchły.

Pozdro
Zapisane
JAWA TS 350 89r
BMW K 1200 GT 03r

NaczelnyFilozof

  • Jawer Weteran
  • *****
  • Offline Offline
  • Wiadomości: 1270
  • Cezet 350 '83 NCC-1701-D USS Enterprise
    • www.e75.prv.pl
Odp: Problem z polskimi tłokami...
« Odpowiedź #9 dnia: Sierpnia 10, 2006, 22:41:07 »

Mam Polskie tłoki.
Do nich był robiony drugi szlif cylindrów.
6 500 km zrobione na tym.
Nic sie nie rozsypało...

I musze chyba rozebrać. Bo coś mi stuka tam. Tzn wydaje mi sie że błędem było zakładanie do nowych tłoków używanych sworzni. Za lekko weszły i chyba sopbie jakiś luz wypracowały  :-/
Zapisane
Naczelny Filozof
Cezet 350 '83 [z dwoniącym tłokiem] [bez kilku podkładek] [w kolorze Zielonego Trabanta]

gringo

  • Gość
Odp: Problem z polskimi tłokami...
« Odpowiedź #10 dnia: Września 02, 2006, 19:11:40 »

moze to głupie pytanie...ale czy dotarłes go poprawnie po remoncie?
Zapisane

antek

  • Gość
Odp: Problem z polskimi tłokami...
« Odpowiedź #11 dnia: Września 04, 2006, 13:19:37 »

Ja rok temu zrobiłem kapitalny remont silnika i mam założone polskie tłoki.Po 700 km przebiegu przegoniłem go w granicach 90km/h , spóchły i zablokowało silnik.(wyższa temperatura jest też przez zaplon parametti-miałem taki).Jak ostygł pojechałem dalej.Po zdjęciu cylindrów nie bylo tragedii i zlożyłem .Teraz mam przejechane na nich ponad 3tys.km i jest dobrze.Nie puchną nawet w mieście przy dużych temperaturach i nawet silnik cicho chodzi.Polecam docieranie 1500-2000km.
Zapisane

WhitePower

  • Gość
Odp: Problem z polskimi tłokami...
« Odpowiedź #12 dnia: Września 04, 2006, 13:59:30 »

ja tez jezdze na polskich tlokach, zrobilem na nich jakies 2 500 Km i jest dobrze, podczas remontu chcialem kupic oryginalne czeskie ale jak zapytalem sprzedawce jaka jest roznica miedzy tymi tlokami i skad moge miec pewnosc ze sa one oryginalne czeskie niestety nie uzyskalem odpowiedzi :] odpowiedziano mi ze to sa czeskie i juz  <scared> po przemysleniach stwierdzilem ze jednak kupie polskie

Aha ja osobisice nigdy nie mialem takiego zjawiska zeby tloki mi spuchly i silnik stanol ale odczuwam spadek mocy na goracym silniku, pamietam jak kiedys kupilem caly zestaw poslki do jawki 50 to mialem inny przypadek, poprostu po kilku miesiacach jazdy tlok i pierscienie ( a moze i cylinder ) puszczaly juz kompresje i jawka bardzo osłabla, wymienilem pierscienie i znowu nabrala mocy

Zapisane

Jawex

  • Gość
Odp: Problem z polskimi tłokami...
« Odpowiedź #13 dnia: Września 04, 2006, 18:20:43 »

Dawno temu jak miałem ogarynkę 200, jechaliśmy sobie z kumplem chłodnym wieczorkiem, prędkość turystyczna- 40km/h.. jedziemy jedziemy i bum w silniku  :'( , no to stajemy, motorynek ostygł jedziemy dalej, ale cóż się okazało-- szlim jak burza 70km/h z tendencją ->  <lol>, po odręceniu głowicy i zdjęciu cylindra metrową brechą   <lol> okazało się, że pękł pierścien i porysował cały cylinder <eek>, no ale cóż nadszedł czas na założenie nowego zestawu naprawczego made in Poland  :> - tłok, pierścionki, cylinder itp. Przy docieraniu nie było żadnych problemów z puchnięciem.
 Równiez w Tsce jak robiłem szlif cylindrów założyłem polskie tłoki i przez okres docierania- 2000km nigdy nie stanęła z powodu spuchnięcia, co prawda był moment, że coś stawała ale to zaraz po odpaleniu na pych, gdyż z kopa nie chciała zaskoczyć prezez godzinę  <lol>.
Wszystko zależy jak się spasuje tłok z cylindrem, jeżeli ktoś zakłada tłok, który ledwo przemieszcza się w cylindrze i po odpaleniu odrazu wsiada na moto i je¼dzi popełnia podstawowy błąd, moto powinno sobie popyrkać na wolnych przez minimum 2h oczywiście z przerwami na ostygnięcie ;-) , dopiero po tym czasie można zacząć normalne docieranie w jeżdzie :) .
Zapisane

Johnny

  • Jawer Weteran
  • *****
  • Offline Offline
  • Wiadomości: 789
  • JAWA TS350 '90 WSK 125 M06B3 '77
Odp: Problem z polskimi tłokami...
« Odpowiedź #14 dnia: Września 04, 2006, 18:41:16 »

Tłok z cylindrem nie jest pasowany dowolnie - ja chcę luziej a Ty chcesz ciaśniej. Pasowanie jest jasno określone w instrukcji montażowej danego silnika i tego należy się bezwzględnie trzymać. Jeżeli pasowanie będzie za ciasne to dojdzie do zatarcia w okresie docierania, jeżeli za lu¼nie to silnik zacznie stukać po dotarciu.
Po drugie. Silnik dwusuwowy bardzo nie lubi chodzić bez obciążenie. Dlatego jego praca 2h żeby się dotarł nie jest najlepszym pomysłem. Pozatym nie ma on wtedy chłodzenia i bardzo łatwo (pomimo pilnowania temp. cylindrów) o jego zatarcie.
Zapisane

Jawex

  • Gość
Odp: Problem z polskimi tłokami...
« Odpowiedź #15 dnia: Września 04, 2006, 20:01:54 »

Masz rację @Johnnyco do pasowania, lecz w metodzie opisanej przeze mnie chodzi o wstępne docieranie na postoju- inna szkoła docierania silników  :) , nie ważne czy dwusuw czy cztero, zawsze trza dać silnikowi pochodzić bez obciążenia...  ;] , wiadomo, że przez 2h silnik się nie dotrze, ale części się ułożą z leksza.
Zapisane

antek

  • Gość
Odp: Problem z polskimi tłokami...
« Odpowiedź #16 dnia: Września 17, 2006, 12:22:09 »

Zgadzam sie z JOHNNYM co do docierania.Nie powinno się docierać silnika na postoju.Najlepiej w czasie jazdy(chłodzenie,odpowiednia mieszanka,spokojna jazda)
Zapisane

Johnny

  • Jawer Weteran
  • *****
  • Offline Offline
  • Wiadomości: 789
  • JAWA TS350 '90 WSK 125 M06B3 '77
Odp: Problem z polskimi tłokami...
« Odpowiedź #17 dnia: Września 17, 2006, 13:16:17 »

Jasą sprawą jest że świeżo poskłądany silnik musi trochę pochodzić ale na pewno nie 2h. Owszem niektóre silniki tak są docierane w czasie produkcji, ale to jest robione w fabryce na specjalnych stanowiskach do docierania statycznego, gdzie kontrolowane są warunki i parametry pracy slinika. Długotrwała praca silnika 2T na biegu jałowym, może przynieść więcej złego niż dobrego i należy jej po prostu unikać.
Zapisane

Maliniak

  • Murarz, piekarz, akrobata, z zamiłowania mechanik.
  • Administrator
  • *****
  • Offline Offline
  • Wiadomości: 3557
  • Panie... a kto to poskłada...
Odp: Problem z polskimi tłokami...
« Odpowiedź #18 dnia: Listopada 11, 2009, 13:59:11 »

Panowie odświeżam, wrzucam fotki polskich tłoków które dostałem odrazu przy robieniu szlifu. Przejechałem na nich 3 tys km.
Tłoki po pierwsze:
-zostały ¼le pokołkowane, a mianowicie zamek jednego z pierścieni wypada na wprost okna wydechu, przez co zamki pierścieni zostały zaokrąglone, a pó¼niej wyłamane.
- nie posiadały na pierwszy rzut oka oznaczenia na który szlif są to tłoki, dopiero po 2 demontarzu okazało się że wymiar tłoka podany jest od środka na ściance tłoka.
Miałem tutaj założony wątek o tym że moja niebieska maszyna nie idzie więcej niż 100 km na godzine, i te tłoki chyba wyjaśniają dlaczego tak jest, kupuje nowe tłoki, gotuje zakładam i zobaczymy jak będzie. Mam nadzieje że te nie będa przepuszczać.

http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/13fa7a279ffc61ac.html
http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/b38dbd3e0451f9ff.html
Zapisane
Motocykle wciągają jak woźny flaszkę :)

bobson

  • Gość
Odp: Problem z polskimi tłokami...
« Odpowiedź #19 dnia: Listopada 11, 2009, 14:25:00 »

Ja pierdziele tak mocno okopcone tłoki  <eek> kup tłoki almotu zagotuj z 2 - 3 razy i daj oby dwa tłoki z cylindrami do szlifu . Ja dałem tylko jeden tłok do szlifu i zauważyłem że w jedym cylindrze tłok chodził cziaśniej a w drugim lużniej .
Zapisane

modjo

  • Młodszy Jawer
  • **
  • Offline Offline
  • Wiadomości: 93
Odp: Problem z polskimi tłokami...
« Odpowiedź #20 dnia: Listopada 11, 2009, 14:43:19 »

Tak sobie czytam caly ten watek i zastanawiam sie czemu tak malo osob zamawia tloki od P.Ruszczyka?

W sierpniu robilem remont i zamowilem kompletne tloki od P.Ruszczyka oczywiscie wg zapewnien P.Ruszczyka ze tlkoki sa czeskie,i z cylindrami do szlifu,zadnego gotowania,zadnych obaw o spuchniecie.mieszanka na dotarciu 1;30,
silnik chwile popracowal na wolnych celem regulacji gaznika i dalej w robote,po ok 1500km predkosci na trasie byly rzedu 100kph.

Zapisane
Mechanika Pojazdowa 507-098-858 Zapraszam

jacu

  • Starszy Jawer
  • ****
  • Offline Offline
  • Wiadomości: 365
  • jawa
Odp: Problem z polskimi tłokami...
« Odpowiedź #21 dnia: Listopada 11, 2009, 16:31:55 »

Potwierdzam. Kupowałem na jawaczęści.pl czyli też Ruszczyk.
Bardzo dobra jakość wykonania i materiału.
W czasie docierania ani razu nie spuchły.
Pełna satysfakcja.
 :)
Nie oszczędzajcie na częściach kilku złotych bo potem szkoda nerwów i waszej roboty.
Lepiej dopłacić i kupić od razu dobre niż za grosze kupować chiñskie badziewie albo jakieś rzemieślniczo-garażowe wypociny.


Fotki tłoków do żeliwniaka:

http://picasaweb.google.com/lh/photo/FDWpA1ztdVZv6OMTU6C6bg?authkey=Gv1sRgCL2S8dfw24D09AE&feat=directlink

http://picasaweb.google.com/lh/photo/_-iNzHQFDDRx-DDO9cWn4A?authkey=Gv1sRgCL2S8dfw24D09AE&feat=directlink
« Ostatnia zmiana: Listopada 11, 2009, 16:53:31 wysłana przez jacu frankensztajn »
Zapisane

Wojt@s

  • Gość
Odp: Problem z polskimi tłokami...
« Odpowiedź #22 dnia: Listopada 11, 2009, 17:16:33 »

Jest jedno ale: jakie ludzie dają pasowanie tłok/cylinder przy szlifie?? Każdy daje 6 setek luzu, a jeśli dobrze z Modjem liczylismy to fabryka dawała na 3 setki.

A tłoki oryginały i tyle, szkoda roboty, nerwów.
Zapisane

GROM

  • Gość
Odp: Problem z polskimi tłokami...
« Odpowiedź #23 dnia: Listopada 11, 2009, 17:36:19 »

Wtrące 3 grosze jeśli można nie zastanawialiście się dlaczego te tłoki wyglądają jak wyglądają , wychodzi na to że nawet gotowanie w oleju wcześniej tu nie pomoże , bo one nie spuchły nie widać śladów tarcia a raczej wygląda to na błąd w doborze tłoka do cylindra a wiele wiele za mały , kołki to inna kwestia ale tu wygląda  jak by cała kompresja szła w dół czyż nie. Wogóle te tłoki to bardzo rzadki widok.
« Ostatnia zmiana: Listopada 11, 2009, 17:39:11 wysłana przez GROM »
Zapisane

Maliniak

  • Murarz, piekarz, akrobata, z zamiłowania mechanik.
  • Administrator
  • *****
  • Offline Offline
  • Wiadomości: 3557
  • Panie... a kto to poskłada...
Odp: Problem z polskimi tłokami...
« Odpowiedź #24 dnia: Listopada 11, 2009, 23:13:32 »

Grom masz 100% racji, kompresja spierdzialeła do dołu, zaden tłok się nie przytarł ani nic. Gotowanie tłoków napewno pomaga, jeśli chodzi o ich puchnięcie. Tylko że tu prawdopodobnie ¼le zostało dobrane pasowanie cylinder/tłok. Jawsim podał mi szybki spsób jak sprawdzic czy tłok jest dobry:
Ustawiamy cylek na stole na grubej szmacie "do góry nogami'', następnie bierzemy tłok do właściwego cylka smarujemy go olejem i wkładamy tak jak ma pracować w cylindrze, jeśli tłok jest dobry bardzo powoli będzie sie przesuwał w cylindrze bąd¼ też się zatrzyma. Moje tłoki te stare odrazu poleciały do środka.

A jeszcze coś kupiłem na allegro kilka gratów do jawy były tam też nowe tłoki do jawy TS na drugi szlif. Po zmierzeniu mikrometrem wiecie jaki był wymiar? 58,00 mm cZyli nominał, a na denku tłoka wybita 2.


Jeszcze jedno pytanie jeśli cylki mam na drugi szlif, teraz kupie tłoki na drugi szlif, wygotuje je czy nie muszę robić szlifu?
Zapisane
Motocykle wciągają jak woźny flaszkę :)
 


Podobne Tematy

  Temat / Zaczęty przez Odpowiedzi Ostatnia wiadomość
Problem ze świecą

Zaczęty przez gawron1987 Elektryka

13 Odpowiedzi
8703 Wyświetleń
Ostatnia wiadomość Lipca 06, 2006, 23:25:29
wysłana przez wojtas.87
Mam problem z ładowaniem

Zaczęty przez Wódz Elektryka

13 Odpowiedzi
8623 Wyświetleń
Ostatnia wiadomość Sierpnia 13, 2006, 15:22:50
wysłana przez Wódz
3 Odpowiedzi
3524 Wyświetleń
Ostatnia wiadomość Czerwca 25, 2006, 20:18:53
wysłana przez teoroch
7 Odpowiedzi
5059 Wyświetleń
Ostatnia wiadomość Marca 05, 2013, 23:05:33
wysłana przez Jawolotmen
2 Odpowiedzi
2863 Wyświetleń
Ostatnia wiadomość Kwietnia 07, 2014, 20:55:15
wysłana przez killler