No i rok produkcji...Aczkolwiek jest, a właściwie był mały minus...Motocykl miał ksywę "zabójca kierowców".
Z powodu kiepskich -jak na te osiągi oczywiście- materiałów, przy v-max. tłok potrafił spuchnąć i zablokować silnik.
A ówczesne kombinezony i trasy GP nie wyglądały tak jak dziś. Bodajże dwóch kierowców z czołówki straciło życie na tej maszynie...Szukajcie a znajdziecie.
Co nie zmienia faktu że maszynka technicznie i wizualnie zajebista. Jakoś dziwnym zbiegiem okoliczności wszystkie pó¼niejsze największe sukcesy w GP (w wyższych klasach) to układ V4 w dwusuwie. Aż do klasy GP500 do roku 2001.