Pewnie niejednego z Was zastanawia jak to jest,że motocykle za które jeszcze 10 lat temu płaciło się 150zł kosztują teraz 10x tyle. Inflacja? Nieee <lookaround> - otóż wszystkiemu winna jest moda. Wszelkie wułeski i emzetki lub jawy czy suheelki stały się modne. Wcale ich nie ubyło w ogłoszeniach względem minionych- a wręcz przybyło. Przybyło używanych demotórów i przybylo "fabrycznie nowych " demotórów. Nagle właścicielom się przypomniało,że mają w piwnicy w fabrycznej skrzyni Jawe albo Cezetkę... no tak- takie detale wypadają z głowy.
Teraz to co nas najbardziej interesuje- czyli jak to się sprzedaje a jak to się kupuje.
Sprzedaż na ogół odbywa się za pośrednictwem portali aukcyjnych

gdzie pierwotnie ustalona cena na 800zł zmienia się na 2800zł. Czemu? No więc jak zawsze wszystkiemu winni byli,są i będą zawsze... idioci i ludzie chwilami niemyślący.
W omawianiu tych zjawisk posłużę się Jawą 350 deluks :>
Ma se dziadek jawe czystapindziesiont ( dla tych co nie wiedzą jak to wygląda- to taki cholernie mocny ciężki motór ) kupił ją w 1991 roku od Stefana co to mieszka za torami. Ta jawa była wcześniej jego szwagra,ale kupił se dużego fiata i dał jawe bratu a ten z kolei przegrał ją w remika z bratem Stefana - brat Stefana dał ją Stefanowi za dwie opony do C330. Każdy z użytkowników wprowadził jakieś unowocześnienia i ulepszenia. Każdy wsadził kawałek siebie w pojazd. I tak pierwszy właściciel założyl bagażniki, drugi oparcie z zagłówka od łady. Kolejny owiewke i kierunki od malucha FL . Jeszcze jeden oponę kostkę żeby lepiej i szybciej przemierzać hajłeje ichnisie.
¯aden z nich nie spisywał umowy z kolejnym bo i po co skoro się wszyscy znają,policja tam nie zagląda . OC? A co to cholibka jest? I po co to?
Motocykl regularnie przechodził remonty. Problem ocierającej kopki o wydech rozwiązano klepiąc go młotkiem- dokręcanie śrubki zaciskowej od kopniaka jest dla mięczaków. Zapraweczki dokonywane na bieżąco- "taką samą czerwoną farbą". Odpalanie za pomocą spawarki daje czasem taki efekt,że nie działa za dobrze ładowania- z resztą jawy zawsze miały je słabe...
Tak minęło 19 lat.
Dziadek dał jawe wnusiowi - wnusio jako pokolenia hakierów wie,że jest takie coś jak allegro- szybkie sprawdzenie cen- HA!
Ktoś chce za brzydszą jawe 500zł? To trzeba wołać 700... ale zaraz- tamta nie ma papierów! 900... o i nie pali na jeden gar- moja czasem łapie więc to pewnie kwestia regulacji albo zmiany świecy- jakiś drobiazg - bo na pewno silnik jest idealny nic nie stuka nic nie puka. Przecież to motocykl od dziadka. No i moja jest 100% oryginał jak dziadek mówi ( ale tu wychodzi że wyraz oryginalny czasem oznacza co innego niż fabryczny ). 1300.
Dopisze się magiczne zaklęcia jak " igła,jedyna na allegro,dla konesera" w opisie przedmiotu dopisze się "znawca tematu będzie widział o co chodzi".... Sprzedana
Teraz druga strona medalu.
Maciuś sobie siedzi z Wojtusiem ( oboje już po 30 roku życia ) i naszło ich na wspominki-przechwałki. Litr wódki w tym ma swoje zasługi niezmierne.
Ciach internet i ciach filmiki- oglądamy jak się miziaja dwie dorosłe 16 letnie "lesbijki". Jako,że towarzystwo męskie a rzadka krew nie podniesie mostu- włazimy na allegro- i ciach motóry- najpierw ścigacze- te z najwyższej półki- żaden z panów nie je¼dził czymś mocniejszym niż knedle czy mz ,ale oczywiście by nie wyjść na pipkę trzeba rzucić- "wyłącz te 600- są dla cieniasów" ... po jakimś czasie gdy alkohol nieco odparował każdy z panów doszedł do wniosku,że zona by go zajebała jakby kupił ścigacza lub czopera - krosy sa dla młodych. Ale Jawa.... kiedyś Wojtuś z Maciusiem ujeżdżali cezetke 175 i miało to kopa- to teraz se Wojtuś wymyślił,ze kupi Jawe 350.
Ma 1300 zaskórniaków - więcej z konta nie ruszy bo żona zabije. Szukamy... ooo Jawa 350 deluks dla konesera ( w domyśle - dla mnie- stwierdził Wojtuś ) - w opisie,że jeden gar niedomaga,ale znawca tematu sobie z tym poradzi. Wojtuś poczuł się znawcą... kliknął kup teraz. Koło się zamyka
Ma teraz trupa bez ciągłości umów,dobitego i obitego. Nie do jazdy ani nawet nie bardzo do remontu. 300zł wart jest pojazd. 1000 zł świadomość bycia znawcą tematu i koneserem. Za te rzeczy da się zapłacić kartą . Poczucie bycia wydymanym na sucho- bezcenne.
Zasadniczo wszystko opiera się na kontakcie głupoty z głupotą. Jeden wystawi trupa za 3x tyle co jest wart- a drugi koneser go kupi- udało się raz? To uda się kolejny.
Zatraca się poczucie pełno wartościowości.
Motocyklem pełnowartościowym jest motocykl sprawny,zadbany i zarejestrowany. Z ważnym OC i przeglądem.
Teraz niestety na ogół za pełnowartościowy uważa się tego,który po prostu jest. Rejestracja,opłaty,dobre opony traktowane są jako extra dodatki. Pełna sprawność techniczna to już luxus za który trzeba sporo zapłacić.
I tak,żeby kupić na przykład Jawe 350 TS na prawdę zdatną do jazdy trzeba wydać około 1500zł. Czasem 2000zl.
Podobnie robi się z CZ 472.6- starsze jawy i cz jak 634 i 472.5 są już cenione stawką zabytkową <lookaround>
A trzeba umieć rozgraniczyć faktyczną wartość od wartości rzekomej .
Z pozdrowieniami.
Jawsim.