Będzie się działo <thumbup>
Wczoraj o godzinie 19:18 z sekundami podpisałem umowę KS i stałem się nowym właścicielem CZ 350 Typ 472.5
Cena wygórowana bo aż 900 zł ale że posiada dowód , pierwszy właściciel a w okolicy nie ma innych Czesław postanowiłem ją zanabyć
Tak więc sru ją na przyczepkę

i do domu z dziadem , że było ciemno nic konkretnego stwierdzić nie szło , po za tym że w drodze wygieła się bardziej kierownica i klamka hamulca , ja to się stało to nie wiem . jak by pękło to bym zrozumiał ale że się wygieło ??
Dziadzia zapewniał że silnik jest dziewiczy :> ale pod okiem mym własnym stwierdziłem że śruby noszą ślady grzebania przy nich aczkolwiek nie widać żeby był ciosana siekierą

Silnik dzwoni jak sanie mikołaja a do tego słychać jak by się korby tłukły
http://www.youtube.com/watch?v=blCsO6tcNaI£adowanie jest , sam się nawet przekonałem jak to jest gdy na wolnych obrotach w 6V właczy się światła , normalnie urywa jeden gar albo potrafi zgasnąć , ale lipa , bez wapna czy czegoś tam podobnego chyba się nie obejdzie.
Blacharka obłazi z lakieru w pewnych miejscach , ale to szczegół , damy radę .
W tygodniu pójdę do PZU i do US popłacać wszystko że by potem nie było problemów.
Pod spodem pare nie udanych fotek :







