Podczas zimowego snu mojej Czesławy dołączyły do niej dwie koleżanki

Jedna sąsiada (zakupiona od
grześ350 ) - powoli się robi,ważne,że silnik chodzi (po małych problemach),rama z papierem będzie jutro.Zostało zamówienie od forumowych sprzedawców brakujących elementów i odnowienie powierzchni lakierniczej.
Druga (wiśnia) kuzyna - zakupiona dzisiaj rano,15 km od miejsca zamieszkania

.Ważne,że od pierwszego właściciela,wszystko na miejscu i silniczek chodzi elegancko.

Przynajmniej będzie z kim przeloty robić
