Właściwie to po co dwa czujniki? Rozumiem, że lepiej brać sygnał z większej ilości czujników ale brać go osobno dla każdego z tranzystorów to chyba bez sensu. Odchyłkę można wyregulować programowo a sygnał rozdwajać do woli.
Mam inny pomysł, może do zrealizowania jeszcze w tym roku otóż może by tak zamiast halla założyć indukcyjny czujnik (samemu można wykonać, nie jest skomplikowane) i dopasować do tego tarczę z wieloma wycięciami
(jednym dłuższym - ustalającym położenie wału), za tym komparator i na wyjściu już mamy trapez z dwoma różnymi czasowymi:
krótką (wiele sygnałów) - aktualna informacja o szybkości obrotowej
długą - aktualna informacja o położeniu wału.
Myślę, że rozumiesz o co mi chodzi, ja jestem aby tak spróbować to zrobić, sam bym się zajął ale nie mam wszystkiego co trzeba, czasu już za mało i nie umiem programować (jeszcze) procesorów <oops>
ale samo programowanie mam już we krwi

Czekam na opinię.
PS. Będzie konkurencja dla prametii

Oczywiście przydałyby się testy na hamowni.