O kur** ale szrot. Jedyna zaleta to papiery bo z której strony nie spojrzeć- dupa. Nie chodzi,nie wygląda.Skundlona,dojechana, stjuningowana ... fana nana- jak śpiewał Staszek Sojka.
Idę o zakład,że piec jest martwy. Jak ktoś tak zapuścił motocykl to nie ma szans by dbał o silnik. Nie zabieraj się od dupy strony tylko to rozbierz w pizdu do ostatniej śrubki i poskładaj wymieniając co trzeba. Bo teraz to jak już nawet odpalisz-to bedzie pewnie chodzić na jeden gar. Albo będzie stukać,albo nie będzie ładowania,albo nie będzie się wkręcać na obroty,albo biegi będą wyskakiwać. No albo będzie chodzić tylko na ssaniu,albo gasnąć po 20 minutach.... W tej chwili to jest jeden wielki syf. W 50 letniej jawie 175 miałem instalację w lepszym stanie a stala kilkadziesiąt lat. Nie baw się w farbki i pierdółki tylko piec na pół i patrz co w środku. Kupiłeś kota w worku. ¯yczę przede wszystkim wytrwałości i dużo Jagiełłów w portfelu. Nie gratuluje bo nie ma czego- to,że to jest jawa to jeszcze nie jest powód do dumy bo to są przede wszystkim zwłoki,które musisz ożywić. Ozywisz- wtedy będą ohy i ahy.