Wolna Strefa Jawa - CZ

  • Kwietnia 20, 2026, 09:41:20
  • Witamy, Gość
Zaloguj się lub zarejestruj.

Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji
Szukanie zaawansowane  

Autor Wątek: Podróżowanie 6- cio voltówka....  (Przeczytany 17910 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Mienki

  • Jawer Weteran
  • *****
  • Offline Offline
  • Wiadomości: 2082
  • Jawa Tramp
Podróżowanie 6- cio voltówka....
« dnia: Sierpnia 09, 2010, 18:41:58 »

Wiem ze są tu tacy którzy śmigali ogromne trasy 6 voltowymi jawami czy cz-kami, niby pokonanie tysiecy km dla jawy to żaden wyczyn ale jak dla mnie wybranie się w dłuższa podróż 6 voltówka jest wyzwaniem. Stad moje pytanie do tych wszystkich którzy objeździli kawał terenu "szóstka" jak przygotować motocykl do długich tras i jak pokonywać trasy tak by aku dawał rade.... A może to nie kwestia 6v tylko przygotowania psychicznego kierowcy???? Sam pokonałem ostatnio 1 tys km bez ładowania aku (tak wynika z moich obserwacji) ale nie ukrywam ze od połowy tej cyfry aku był na 80% mocy ( u mnie na  skraju 75% jest padnięty) przez co cz gorzej zapalała.

wątek kieruje do tych którzy najeździli masę km a nie do tych którzy lubia teoretyzować i gdybać w stylu wsadź diodexy......

dobra dyskusja mile widziana

aha watek celowo umieszczam w dziale eksploatacja bo jak dla mnie mamy tu prawic o eksploatacji "szóstki" w trasie
Zapisane
http://mienki1987.blogspot.com/

_________________________________________________________________

gringo

  • Gość
Odp: Podróżowanie 6- cio voltówka....
« Odpowiedź #1 dnia: Sierpnia 09, 2010, 19:36:54 »

O ile ładowanie jest to myśle że utrzymywanie wyższych obrotów ma duże znaczenie bo i ładuje lepiej. Gadałem kiedyś ze starszym dziadkiem który mówił że zawsze w trasie w dobrych warunkach śmigał na pozycjach, może i to jest jakieś wyjście.
Zapisane

jawol RIP

  • Jawer Weteran
  • *****
  • Offline Offline
  • Wiadomości: 2078
  • Jawa 350/638-5 CZ 175/450
Odp: Podróżowanie 6- cio voltówka....
« Odpowiedź #2 dnia: Sierpnia 09, 2010, 20:02:02 »

Dawno dawno temu...  :>
"Zrobiłem" CZ 175/450 trasę nad morze, wzdłuż wybrzeża i z powrotem. Ponad 1500 km, dużo jazdy w nocy, mały ruch samochodów - mało oślepiania.
Prądnica 45W z oryginalnym reglerem Dobry, naładowany akuś 16Ah. Przód 35/35W
Dała radę bez żadnych niespodzianek <thumbup>... ale...
Je¼dziło się wtedy bez zapalonych w dzieñ świateł  <punk> i bez "kierunków"
Dziś bym 6wotówką  chyba nie wybrał się w taką trasę.

12V to komfort, wygoda i cała masa akcesoriów -  dzięki gniazdku zapalniczki.

Tu masz 6woltowego podróżnika:
http://www.demonos.vipserv.org/forum/smf/index.php/topic,7247.msg78888/topicseen.html#msg78888
 <worship>
« Ostatnia zmiana: Sierpnia 09, 2010, 20:26:53 wysłana przez jawol »
Zapisane

gustaw

  • Jawa 354/03 + velorex 561
  • Global Moderator
  • *****
  • Offline Offline
  • Wiadomości: 2262
    • moja stronka
Odp: Podróżowanie 6- cio voltówka....
« Odpowiedź #3 dnia: Sierpnia 09, 2010, 20:12:09 »

Ja może daleko nie byłem ale trzeba mieć zawsze na uwadze ze jeśli jedziemy przez miasto w dużych korkach ,to światło trzeba wyłączyć, na trasie trzeba trzymać prędkość powyżej 60km/h na 4 biegu. Czasem żarówki mniej Watowe dają lepsze światło bo prądnica w tym wypadku spokojnie daje radę. Ja po około 2 tyś km bez czyszczenia wirnika ,bez wymiany elementów i czyszczenia styków . Miałem napięcie na aku 6.40V.
 
     Pamiętaj podstawa to pewność tego co robisz  <punk>
Zapisane
Jawa 354/03 + velorex 561, jawa 354/06 , komar 2, Cz 350 6v

WujoWojtas

  • Administrator
  • *****
  • Offline Offline
  • Wiadomości: 405
  • Jawer
    • Poduszki dla dzieci
Odp: Podróżowanie 6- cio voltówka....
« Odpowiedź #4 dnia: Sierpnia 09, 2010, 21:03:08 »

A nadział się ktoś z was kiedyś na kontrolę policji, gdy jechał na pozycyjnych? Oczywiście w dzieñ...

Ogólnie podróżować na 6v można, to fakt. Ja osobiście chcę być widoczny na drodze itd, dlatego przy szarówce/wieczorem światła obowiązkowo, jednak w dzieñ... różnie bywa ;)

Jeszcze taki mały ot... Różne wski itd jeżdżą legalnie bez kierunków, gdyż gdy je produkowano kierunków po prostu się nie montowało. Ciekawe czy argumentacja, że jawy były produkowane w czasach gdy jazda na światłach w dzieñ nie była konieczna, by coś dała ;)

Chociaż trzeba sobie też otwarcie powiedzieć, że wystarczy dobre ładowanie, dobre aku i podczas podróży o aku w ogóle się zapomina :)
Zapisane

Mienki

  • Jawer Weteran
  • *****
  • Offline Offline
  • Wiadomości: 2082
  • Jawa Tramp
Odp: Podróżowanie 6- cio voltówka....
« Odpowiedź #5 dnia: Sierpnia 09, 2010, 21:46:05 »

Cytuj
Chociaż trzeba sobie też otwarcie powiedzieć, że wystarczy dobre ładowanie, dobre aku i podczas podróży o aku w ogóle się zapomina Smiley

 heheh łatwo powiedzieć powiedz mi tylko ile km bez ładowania aku i na światłach pokonałeś????


 sam w cz poczyniłem z pomocą Groma  pewne kroki w celu oszczędności prądu:
- instalacje mam całą nową
- zapłon prametii, poprawia ładowanie bo sa mniejsze straty za to odpalanie wcina grube ilosci pradu przez maluchową cewke
-  kierunki 10w ( przerywacz elektroniczny produkcji Groma) aha de facto kierunki 10w świeca jaśniej niż standardowe 25, żarówka szybciej się nagrzewa
- aku QMP firma krzak ale jakoś trzyma, czekam na yuase która ma dojść na dniach
- przednie światło 25w żarówka
 i rewelacji nie ma, jazda w dzieñ na światłach wypompowuje aku, co najśmieszniejsze zauważyłem ze powyżej 4 tys obrotów prądnica ładuje słabiej ( tak właśnie przy 4 tys obrotów silnik zgasł i 4 km przed domem czekałem na transport busem
 myślałem nawet o wsadzeniu diodowych kierunków i tylnej pozycji plus kontrolek, ale taka imprezka to prawie 200zł ale zaoszczędzę na światłach około 5-7wat na kierunkach więcej...

zastanawia mnie jak Jacu frankensztajn, poginał na 6v przez "stepy akermañskie" i wydał z prądem.....
Zapisane
http://mienki1987.blogspot.com/

_________________________________________________________________

jacu

  • Starszy Jawer
  • ****
  • Offline Offline
  • Wiadomości: 365
  • jawa
Odp: Podróżowanie 6- cio voltówka....
« Odpowiedź #6 dnia: Sierpnia 09, 2010, 22:21:10 »

6volt daje radę.
Grunt to czyste styki kabli i regulatora i dotarte szczotki i w miarę świeży akumulator.
Rewelacji z oświetleniem nie ma, szczególnie gdy się jedzie w nocy i w deszcz lub po deszczu.
Trochę to dziwne bo czasami kierowcy błyskają mi światłami że ich oślepiam. Więc możliwe że to nie wina 6V tylko po prostu klosz i odbłyśnik w Jawie jest tak zrobiony że zamiast oświetlać to oślepia. Ale mogę się mylić, 12stką nie je¼dziłem.

Inna sprawa to kierunkowskazy. ¦wiecą, ale zanim się włączą trzeba odczekać, a ja tyle cierpliwości nie mam, więc często zamiast włączać kierunek wystawiam rękę i skręcam. Ręka od razu jest widoczna przez kierowcę jadącego z tyłu. Ostatnio doszedłem do wniosku że odkręcę kierunki bo i tak ich nie używam, więc jeden problem będzie z głowy.  :>

Parę przygód z elektryką w drodze miałem. W Rumuni przez stary regulator, którego nie chciało mi się wcześniej wymienić. Wymieniłem go dopiero rok temu, ale też nie przeczyściłem w nim styków co spowodowało że zaspawały się styki i padło ładowanie. (Gustaw coś o tym wie bo naprawialiśmy nocą u niego wracając z Małej.  <thumbup> ).

Ale jak się wie o co chodzi w tej instalacji to można to zawsze załatać i dojechać. W koñcu to tylko nawinięte na siebie kable i parę styków. Zero elektroniki w oryginale i ja tego wystrzegam się jak ognia. Z mechaniką w trasie zawsze można coś zaradzić. Jak padnie elektronika to można tylko wymienić na nowe.

Trzeba uważać na szczotkorzymacz, jest kruchy. Ja mam za duże paluchy i już dwa razy przy wyjmowaniu szczotek go połamałem, ale może to technika wyjmowania.

Z moich obliczeñ wynika że bez ładowania, bez włączonych świateł, na sam zapłon powinno wystarczyć prądu co najmniej na 300km. Oczywiście pod warunkiem że akumulator jest dobrze naładowany.

Ale nigdy tego nie musiałem sprawdzać. 
Jawa zawsze jakoś do domu dojechała :)
Zapisane

muczos

  • Jawer Weteran
  • *****
  • Offline Offline
  • Wiadomości: 1858
  • Dyn dyn dyn buuuu...
Odp: Podróżowanie 6- cio voltówka....
« Odpowiedź #7 dnia: Sierpnia 10, 2010, 17:25:07 »

Przecież prądnica powinna dać sobie radę z wszystkimi odbiornikami i jeszcze powinna doładowywać akumulator. Sprawd¼ amperomierzem czy ładuje aku na włączonych światłach i wszystko będzie jasne.
Zapisane
Żyj tak, żebyś na stare lata mógł powiedzieć:

"Kuurła, kiedyś to było..."

grochu

  • Jawer
  • ***
  • Offline Offline
  • Wiadomości: 115
Odp: Podróżowanie 6- cio voltówka....
« Odpowiedź #8 dnia: Sierpnia 10, 2010, 17:48:57 »

Ja też mam prądnice 6V i jeszcze mnie nie zawiodła.
Kierunki dobrze świecą, światła długie jak i krótkie, pozycja, stop i reszta kontrolek też wyśmienicie się spisują.
¯arówki: Przedni reflektor 35W, kierunki po 21W, stop też 21W włożyłem bo 15W mi spaliło hehe, światło tył 15W
kontrolki po 2W.
Akumulator nowy, ma jakieś 2 miesiące.
Też miałem przygody z regulatorem napięcia... po prostu zaspawało mi go tak jak w większości przypadków.
Ja mam tak że bez ładowania nie pojadę, miałem 2km do domu to normalnie zatrzymałem się i zdjąłem pokrywę regulatora, ustawiłem styki i wszystko działa aż do dziś. £adowanie jest po prostu wyśmienite, kontrolka gaśnie mi tak jak obrotomierz pokazuje przy jakichś 1300obr/min, więc chyba moim zdaniem jest dobrze.
I z całą pewnością potwierdzę że instalacja 6V podoła, po co mieli by ją niby robić gdyby nie dała rady rozświetlić kilka żarówek i dać iskrę :)
Grunt to porządek w kabelkach, konektorach itd...
Zapisane
Z Cezetką jest jak z kobietą, poznasz, pokochasz a później rozbierasz.
A ze skuterem jak z prostytutką, siadasz i jedziesz.

http://www.youtube.com/user/grochu1103?feature=mhum

http://polskajazda.pl/Motocykle/CZ/350/125736

gg 9594878

BoNes

  • Gość
Odp: Podróżowanie 6- cio voltówka....
« Odpowiedź #9 dnia: Sierpnia 10, 2010, 21:43:10 »

Polecam zacząć czytać dokładnie  ;)
"Stad moje pytanie do tych wszystkich którzy obje¼dzili kawał terenu "szóstka" jak przygotować motocykl do długich tras i jak pokonywać trasy tak by aku dawał rade...."
Zapisane

_Wujek samo Zło_

  • Mistrz Zła...
  • Jawer Weteran
  • *****
  • Offline Offline
  • Wiadomości: 1345
  • przekażcie mu że Belzebubik się o niego pytał....
Odp: Podróżowanie 6- cio voltówka....
« Odpowiedź #10 dnia: Sierpnia 10, 2010, 23:43:33 »

Co prawda już mam silnik 12v ale miałem większość czasu 6v....

Po pierwsze :Co ma się zepsuć? Dlaczego od razu zakładać że 6v nie wystarczy? Większy problem upatrywałbym w zakupie odpowiednich żarówek na trasie niż jakichś problemów z prądnicą. Fakt faktem szału ni ma ale daje prądnica radę. Jak rejestrowałem moto to pozdejmowałem kierunki i zrobiłem przegląd bez kierunków - z oszczędności cennych Watów. Jednak z kierunkami czy bez - prądów jakoś nie brakowało. Grunt to porządek w kablach - żadnych "pająków" i innej wesołej twórczości własnej, dobre aku i zapasowe szczoty w schowku.

Sam miałem kiedyś przygodę że coś wpadło do prądnicy i zmieliło wirnik... Na zwarciu objechałem ze 60 km a można było i dalej jechać bez większych problemów, także trochę nie rozumiem obaw 6 voltowców. Prawdą jednak jest że na 12v jest cała masa akcesoriów- ot chociażby zapalniczka....     
Zapisane
"Szukajcie, a znajdziecie. Proście, a będzie wam dane - Kiedyś prosiłem Boga o rower, po latach zrozumiałem, że Bóg nie działa w ten sposób. Ukradłem rower i prosiłem Boga o przebaczenie" ;)

Mienki

  • Jawer Weteran
  • *****
  • Offline Offline
  • Wiadomości: 2082
  • Jawa Tramp
Odp: Podróżowanie 6- cio voltówka....
« Odpowiedź #11 dnia: Sierpnia 18, 2010, 09:21:44 »

szczerze to z  tymi wyliczeniami ze na rozładowanym aku przejedziesz z 40 km jest coś podejrzanego:
Do groma mam 40km wracając od niego ostatnim razem na 4 km przed domem w czasie jazdy przy 100km/h i 4 tys obrotów rozładowało mi aku w jednej chwili ( za pó¼no zauważyłem ze jak odkręcam do 4 tys obrotów światła przygasają  aż przygasły na amen) ładowanie cała drogę miałem, także nie wiem jak to jest ze dając rade na tym je¼dzić i nie walczyc z prądami....


Samo zło ty mi tu nie ściemniaj ze na 6v byleś uhahany bo nie bez powodu przesiadłeś się na 12v
Zapisane
http://mienki1987.blogspot.com/

_________________________________________________________________

_Wujek samo Zło_

  • Mistrz Zła...
  • Jawer Weteran
  • *****
  • Offline Offline
  • Wiadomości: 1345
  • przekażcie mu że Belzebubik się o niego pytał....
Odp: Podróżowanie 6- cio voltówka....
« Odpowiedź #12 dnia: Sierpnia 18, 2010, 21:39:29 »

Co altet to altek - to prawda.

Ale prądnica do momenu aż nie przestanie się obracać cały czas produkuje volty - jadąc na zwarciu musiałam ostro w obrotach siedzieć ale dało się jechać. Obecnie przeciwko 6v dla mnie prywatnie przemawiają dwa argumenty
1 dostępność żarówek "na poboczu"
2 mała wydajność tego Temelina pod prawą pokrywą

więcej uwag nie zgłaszam

p.s
cała jawe kupiłem za chyba "czysta" złotych więc piec sobie bez bólu serca przełożyłem - pomimo tego, że mój był w lepszym stanie a ten ma cylindry już na 4 szlifie...   
Zapisane
"Szukajcie, a znajdziecie. Proście, a będzie wam dane - Kiedyś prosiłem Boga o rower, po latach zrozumiałem, że Bóg nie działa w ten sposób. Ukradłem rower i prosiłem Boga o przebaczenie" ;)

dawidtysler209

  • Gość
Odp: Podróżowanie 6- cio voltówka....
« Odpowiedź #13 dnia: Sierpnia 18, 2010, 22:16:07 »

To i ja się wypowiem, chod¼ nie wniosę wiele do tematu.

Latam na prameti. Zauważyłem, że trzeba śmigać, minimum 2300 - 2400 obrotów - to jest absolutne minimum - żeby mieć dobrze ładowane aku

¯arówki - zawsze wożę w schowku kilka zapasówek w razie czego, jak i płytkę z przerywaczami, jak by prameti nawaliło.

Jak rozjeżdzę trochę Jawę, będe mieć konkretniejszą pracę, to za rok mam zamiar uderzyć gdzieś za granicę lub zwiedzić zachodnie krañce kraju, w pojedynkę, lub z jakimś forumowiczem  :D (to z ciekawostek)

Podstawa w 6V "prosty wał" dobry szczotkotrzymacz z dobrymi szczotkami i dobry akumulator (tu akurat nie co oszczędzać wiele, kilka zł nikogo nie zbawi..), oraz instalacja w miarę świeża, z nowymi kablami i konektorami, jak najmniej łączona, i lutowana.

Podróżowanie w miarę możliwości na pozycjach (ja tak robię i zawsze z rana motor ładnie startuje od kopa)
Zapisane

jacu

  • Starszy Jawer
  • ****
  • Offline Offline
  • Wiadomości: 365
  • jawa
Odp: Podróżowanie 6- cio voltówka....
« Odpowiedź #14 dnia: Sierpnia 18, 2010, 23:27:44 »

szczerze to z  tymi wyliczeniami ze na rozładowanym aku przejedziesz z 40 km jest coś podejrzanego:
Do groma mam 40km wracając od niego ostatnim razem na 4 km przed domem w czasie jazdy przy 100km/h i 4 tys obrotów rozładowało mi aku w jednej chwili ( za pó¼no zauważyłem ze jak odkręcam do 4 tys obrotów światła przygasają  aż przygasły na amen) ładowanie cała drogę miałem, także nie wiem jak to jest ze dając rade na tym je¼dzić i nie walczyć z prądami....


To raczej wygląda na jakieś zwarcie. Może jak się nagrzeje?
Tak z niczego akumulator nie rozładuje się w jednej chwili, nawet jeśli brak ładowania.
Albo regulator ¼le reguluje.
Trzeba podłączyć woltomierz, amperomierz i pomierzyć przy różnych obrotach.
Zapisane

Mienki

  • Jawer Weteran
  • *****
  • Offline Offline
  • Wiadomości: 2082
  • Jawa Tramp
Odp: Podróżowanie 6- cio voltówka....
« Odpowiedź #15 dnia: Sierpnia 19, 2010, 08:27:59 »

Mówisz zwarcie, mam podejrzenia co do kontrolek, ale niestety nowych oprawek nie idzie już chyba nigdzie dostac, ale zanim zbadam ten temat czekam az dostane prametii bo próbując wymienić regiel napięcia na elektroniczny spaliłem moduł (widać elektroniczny jest jakiś uszkodzony)
Zapisane
http://mienki1987.blogspot.com/

_________________________________________________________________

gustaw

  • Jawa 354/03 + velorex 561
  • Global Moderator
  • *****
  • Offline Offline
  • Wiadomości: 2262
    • moja stronka
Odp: Podróżowanie 6- cio voltówka....
« Odpowiedź #16 dnia: Sierpnia 19, 2010, 17:46:47 »

Mienki Królu  ty masz 75W ( czy tam 70 ) ja mam 45W z przodu żarówka 35/35W z tyłu palec 5W plus 2 razu podświetlanie licznika 2x 3W . Czyli mamy 46W   a gdzie ładowanie? 

        Mimo to jawa dzieñ w dzieñ pali  po nagrzaniu na światłach chodzi ładnie, jak dodam gazu to światła jaśnieją .
Ja bez ładowania wróciłem około 20km bez świateł ( tyle co cewki ) dojechałem naprawiłem ( zanim doszedłem motocykl chodził bez ładowania ) po naprawie nie musiałem ładować aku bo nie było potrzeby. Polecam obejrzeć wirnik , przeczyścić izolacje na szczotkach i zmierz ładowanie na światłach i bez świateł  przy około 2 tyś obrotów. Pozdrawiam.
]
P.S : W sobotę będę w Warszawie na zlocie zabytkowych pojazdów - będę jawą. Zapraszam na pogaduchy
Zapisane
Jawa 354/03 + velorex 561, jawa 354/06 , komar 2, Cz 350 6v

korczi

  • Jawer Weteran
  • *****
  • Offline Offline
  • Wiadomości: 971
Odp: Podróżowanie 6- cio voltówka....
« Odpowiedź #17 dnia: Sierpnia 19, 2010, 21:30:10 »

Jeśli chce Ci się bujnąć pod Lublin to mam miernik i możemy wszystko pomierzyć ;) przy okazji chętnie bym spojrzał na to Prametii.
Zapisane
You live more in five minutes on a bike like this going flat out than some people live in a lifetime- Burt Munro
Jawa 634/12V 84'
Yamaha YZF 600 Thundercat 98'

muczos

  • Jawer Weteran
  • *****
  • Offline Offline
  • Wiadomości: 1858
  • Dyn dyn dyn buuuu...
Odp: Podróżowanie 6- cio voltówka....
« Odpowiedź #18 dnia: Sierpnia 25, 2010, 21:19:05 »

Mienki Królu  ty masz 75W ( czy tam 70 ) ja mam 45W z przodu żarówka 35/35W z tyłu palec 5W plus 2 razu podświetlanie licznika 2x 3W . Czyli mamy 46W   a gdzie ładowanie? 

        Mimo to jawa dzieñ w dzieñ pali  po nagrzaniu na światłach chodzi ładnie, jak dodam gazu to światła jaśnieją .
Ja bez ładowania wróciłem około 20km bez świateł ( tyle co cewki ) dojechałem naprawiłem ( zanim doszedłem motocykl chodził bez ładowania ) po naprawie nie musiałem ładować aku bo nie było potrzeby. Polecam obejrzeć wirnik , przeczyścić izolacje na szczotkach i zmierz ładowanie na światłach i bez świateł  przy około 2 tyś obrotów. Pozdrawiam.
]
P.S : W sobotę będę w Warszawie na zlocie zabytkowych pojazdów - będę jawą. Zapraszam na pogaduchy
Jest jedno ALE. Te 45W jest wtedy jak silnik ma 1500obr (na tabliczce na prądnicy w mojej czesi jest napisane 6V 45W 1500obr), ale w czasie jazdy silnik ma większe obroty i prąd ma większe napięcie i natężenie, czyli większą moc.
Zapisane
Żyj tak, żebyś na stare lata mógł powiedzieć:

"Kuurła, kiedyś to było..."

Mienki

  • Jawer Weteran
  • *****
  • Offline Offline
  • Wiadomości: 2082
  • Jawa Tramp
Odp: Podróżowanie 6- cio voltówka....
« Odpowiedź #19 dnia: Sierpnia 25, 2010, 21:23:08 »

Teoretycznie prądnica ma 75W ale jak gdzieś to wyczytałem chyba w serwisówce to takie + - 5W, stad czasem może to być 70W czasem 80W,

Niestety jak na razie Cz jest wyeliminowana z użytkowania z powodu spalenia modułu prametii, nie żeby moduł był wadliwy ale wadliwy był  elektroniczny regiel napięcia który usrałem sobie wsadzić i puścił 17wvolt na moduł paląc go doszczętnie, zanim nabędę nowy moduł cz będzie stała.....
Zapisane
http://mienki1987.blogspot.com/

_________________________________________________________________

Michalek1984

  • Świeżak
  • *
  • Offline Offline
  • Wiadomości: 5
  • Cz 350 6V
Odp: Podróżowanie 6- cio voltówka....
« Odpowiedź #20 dnia: Marca 22, 2011, 09:12:07 »

jeżdżę 6 voltówką 2 gi rok od kupna.
Zadnych problemów i zawsze na światłąch i z kierunkowskazami.
¯adnych szarpnięć idealna...
Zapisane

mostasz

  • Jawer Weteran
  • *****
  • Offline Offline
  • Wiadomości: 1290
  • luckystrike
Odp: Podróżowanie 6- cio voltówka....
« Odpowiedź #21 dnia: Marca 22, 2011, 09:29:04 »

właśnie mi wpadło do głowy że można by tu kombinować z innym prostownikiem - 9 diodowym czy coś, może to by poprawiło ładowanie - nie wiem jak dokładnie wygląda elektryka w 6V więc nie jed¼cie na mnie - inna sprawa w dzisiejszych czasach musi się dać zrobić jakieś homologowane światło drogowe do jazdy dziennej na diodach - chociażby takie jak ma audi i dużo "tuningowanych" golfów  :D, tak żeby nie oślepiało
Zapisane
Górnik forumowy :P
Czasami motocykl sprawia, że uśmiech na twarzy się poJAWIA !!!

Saladin

  • Gość
Odp: Podróżowanie 6- cio voltówka....
« Odpowiedź #22 dnia: Marca 22, 2011, 17:07:35 »

W instalacji 6V nie ma prostownika bo nie ma alternatora. Co do światła na diodach to jestem zainteresowany ;)
Zapisane

SofCHJanek

  • Starszy Jawer
  • ****
  • Offline Offline
  • Wiadomości: 295
  • eMZeciarz
Odp: Podróżowanie 6- cio voltówka....
« Odpowiedź #23 dnia: Marca 22, 2011, 17:21:32 »

Można spróbować wymusić na 6V prądnicy aby podała 12V, kwestia regulatora. Tylko że prawdopodobnie ładowanie będzie dopiero od ok. 2tys. obr.
Tak przy okazji to szukam kogoś to sprawdzenia elektronicznego regulatora pod 6V na Jawie lub CZ.
Zapisane
MZ ES 250/2 '72
MZ ETZ 150 '89
Jawa 356 '58

Ciechu

  • Gość
Odp: Podróżowanie 6- cio voltówka....
« Odpowiedź #24 dnia: Marca 22, 2011, 19:33:50 »

Prądnica 6V jest maszyną prądu stałego. Nie ma tam prostownika. Janek, jaką przewidujesz cenę z ten regulator? Mógłbym go przetestować jednak podejrzewam że dopiero w ciągu dwóch tygodni uporam się z łożyskowaniem wahacza i zacznę je¼dzić. No i nie wiem czy stać mnie na ten regulator :)
Zapisane
 


Podobne Tematy

  Temat / Zaczęty przez Odpowiedzi Ostatnia wiadomość
55 Odpowiedzi
25419 Wyświetleń
Ostatnia wiadomość Października 09, 2013, 23:02:21
wysłana przez marian
9 Odpowiedzi
6428 Wyświetleń
Ostatnia wiadomość Marca 25, 2017, 21:44:03
wysłana przez jknick