Z małym opó¼nieniem - moto kupiłem ponad miech temu, ale się pochwalę
Yamaha FZS 600 z 2002 ( pierwsza rejestracja 2003 ), jechałem po nią kawał drogi do Anglii, w drodze powrotnej przez całą Szkocję lało jak cholera, ale się opłacało

Moto w świetnym stanie - coś co prawie niemożliwe, po miesiącu mogę spokojnie stwierdzić że poprz. właściciel nie kłamał odnośnie stanu moto. A CeZety nie zamierzam się narazie pozbywać - jak zawitam w rodzinne strony to będzie na czym pośmigać.
P.S.
Wyprzedzam komentarze - Fazera kupiłem przed Jawsimem


http://bikepics.com/members/anarch/02fazer/