Wolna Strefa Jawa - CZ

  • Kwietnia 19, 2026, 19:59:06
  • Witamy, Gość
Zaloguj się lub zarejestruj.

Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji
Szukanie zaawansowane  

Autor Wątek: Stan silnika po kilku/kilkunastoletnim przestoju.  (Przeczytany 11965 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

muczos

  • Jawer Weteran
  • *****
  • Offline Offline
  • Wiadomości: 1858
  • Dyn dyn dyn buuuu...
Stan silnika po kilku/kilkunastoletnim przestoju.
« dnia: Marca 25, 2010, 20:02:07 »

Mienki tu chodzi o to, że np. jak motor stał 10 lat w stodole z jakimś gównianym olejem, to wewnątrz skrzyni robi się taki czarny osad i wogóle jest tam brud, smród i ubóstwo i wypadałoby to wypłukać. Ale jeżeli wymieniasz olej co roku i je¼dzisz motorkiem to ten zabieg jest zbędny.




Podzieliłem wątek
« Ostatnia zmiana: Marca 26, 2010, 17:51:43 wysłana przez mechanik350 »
Zapisane
Żyj tak, żebyś na stare lata mógł powiedzieć:

"Kuurła, kiedyś to było..."

Mienki

  • Jawer Weteran
  • *****
  • Offline Offline
  • Wiadomości: 2082
  • Jawa Tramp
Stan silnika po kilku/kilkunastoletnim przestoju.
« Odpowiedź #1 dnia: Marca 25, 2010, 20:28:53 »

Cytuj
Mienki tu chodzi o to, że np. jak motor stał 10 lat w stodole z jakimś gównianym olejem, to wewnątrz skrzyni robi się taki czarny osad i w ogóle jest tam brud, smród i ubóstwo i wypadałoby to wypłukać. Ale jeżeli wymieniasz olej co roku i je¼dzisz motorkiem to ten zabieg jest zbędny.

jak motocykl stał tyle lat w stodole to skrzynia jak i wał nadają się do wymiany wszystkich łożysk i uszczelnieñ, dlaczego chyba nie będę wyjaśniał i nie wciśniecie mi kitu ze tam jest olej i łożyska nie pordzewieją,  poza tym motorkiem nie jeżdżę wiec nie wiem, motocyklem jeżdżę nie stosuje takich zabiegów....
Zapisane
http://mienki1987.blogspot.com/

_________________________________________________________________

j@wa

  • Kudłaty durnowaty reperuje stare graty
  • Jawer Weteran
  • *****
  • Offline Offline
  • Wiadomości: 1844
Stan silnika po kilku/kilkunastoletnim przestoju.
« Odpowiedź #2 dnia: Marca 25, 2010, 21:16:35 »

Kitu ci wciskać nie będę. Ale znam jeden taki przypadek. I to na własnym tyłku. Ile to cudo stało? nie wiem. Ale naprawdę ładnych parę lat. Kupiłem,wyczyściłem ga¼nik, bak. Odpaliłem,poje¼dziłem dwa lata i sprzedałem. Nigdy nawet głowicy nie odkręcałem. I jakoś simmeringi trzymały,łożyska nie wyły. A mało tego,był to najszybszy Ogar w okolicy. Bo mowa o Ogarze 200-silnik Jawa 223. 
Zapisane
Jawa 638.0 '87r
Jawa 638.5 Velorex 562 '86r

I coś tam jeszcze.

Lukass102

  • Gość
Stan silnika po kilku/kilkunastoletnim przestoju.
« Odpowiedź #3 dnia: Marca 25, 2010, 22:10:46 »

A jednak bywa tak, Mienki. ponad 10 lat stał simson w dziurawym garażu, wyciągnąłem, wyczyściłem ga¼nik, nowa świeca i wyczyściłem zbiornik paliwa z rdzy. Przeje¼dziłem ponad 20 000km i gdy sprzedawałem dalej był w git stanie. Wszystko na fabrycznych simmerach itp.
Zapisane

Hubertus

  • Użytkownik techniki
  • Starszy Jawer
  • ****
  • Offline Offline
  • Wiadomości: 456
  • Srdcem a rozumem
    • rumble garage
Stan silnika po kilku/kilkunastoletnim przestoju.
« Odpowiedź #4 dnia: Marca 25, 2010, 23:08:03 »

A jednak bywa tak, Mienki. ponad 10 lat stał simson w dziurawym garażu, wyciągnąłem, wyczyściłem ga¼nik, nowa świeca i wyczyściłem zbiornik paliwa z rdzy. Przeje¼dziłem ponad 20 000km i gdy sprzedawałem dalej był w git stanie. Wszystko na fabrycznych simmerach itp.
Chętnie wierzę; ja wyciągnąłem żeliwniaka ze schowka na nawozy po 15 (?) latach zalegania pod workami i po odpaleniu (i uporaniu się z całą elektryką) wał był całkowicie do regeneracji, łożyska w skrzyni także, olej w skrzyni przypominał konsystencją asfalt i tylko dlatego nie wyciekał, że cały silnik oblepiony był właśnie rzeczonym olejem przemieszanym z kurzem, pająkami i innym syfem i reszta oleju nie mogła się przedrzeć przez tą skorupę. Po oczyszczeniu silnik ciekł już wszędzie...
Zapisane
Jawa typ 634; 12Volt-VAPE + Velorex 562
Kawasaki GPz 750 KZ 750E
Kawasaki GPz 900 R

Piotrex

  • Jawer Weteran
  • *****
  • Offline Offline
  • Wiadomości: 1157
  • Mustang EBE
Stan silnika po kilku/kilkunastoletnim przestoju.
« Odpowiedź #5 dnia: Marca 25, 2010, 23:17:37 »

Ja kupiłem od gościa jawę po 14 latach garażowania i co ? odpaliła, jednak szybko okazało sie że musiałem wymienic wszystkie simery i łożyska, nawet uszczelka między karterami przepuszczała olej.
Zapisane

Lukass102

  • Gość
Stan silnika po kilku/kilkunastoletnim przestoju.
« Odpowiedź #6 dnia: Marca 25, 2010, 23:46:09 »

Ostatnio rozebrałem silnik TS-ki dziewiczy, który stał na zewnątrz pod wiatą jakieś dwa lata z przykręconymi kolankami, ale bez tłumików. Faktycznie olej był syfiasty aż w głowie się nie mieści. Po odkręceniu spustu ani kropli nie uronił, choć był poziom dobry. Syfu co niemiara wszędzie, ale delikatny brązowy nalot był tylko na przeciwwagach wału. Z zewnątrz aluminium szpetnie wyglądało już.
Zapisane

pr0dziz

  • Gość
Stan silnika po kilku/kilkunastoletnim przestoju.
« Odpowiedź #7 dnia: Marca 25, 2010, 23:48:22 »

Mój wynalazek czytaj JAWA 350 634 stała bodajże 23 lata. Co prawda była kopana od czasu do czasu i nawet odpalona jakieś 8 lat temu (lata podaję w przybliżeniu bo liczył to wujek od którego ów cudo dostałem). Po zdjęciu kapy od sprzęgła w celu wymiany półksiężyca okazało się że silnik wygląda jak nówka, tylko łañcuch sprzęgłowy nieco wyciągnięty. Pokusiłem się też o zdjęcie cylindrów i o ile wał był moim zdaniem na 5, to cylindry kwalifikowały się do szlifu i to od razu do II!(?). Teraz poskładałem wszystko do kupy i śmiga jak dziki osioł, nie ma żadnych wycieków, przedmuchów, problemów z paleniem, ładowaniem i Bóg wie czym jeszcze. A wszystko na oryginalnych łożyskach i simmeringach. Wkrótce założę temat i przedstawię Wam motór, który według wielu ludzi kwalifikował się tylko na złom. To tak drogą off topu chyba nie będziecie mieli mi tego za złe?

PS. Wg wujka, przebieg to ok 10k km, sam nie wie ile dokładnie bo prędkościomierz "zmarł" przy 1116km :X. Może ze względu na dość mały przebieg i sposób przechowywania (solidny, dość szczelny garaż) silnik wygląda i pracuje bardzo dobrze? Ciekawią mnie jeszcze te cylindry i II szlif z nominału przy tak małym przebiegu i praktycznie idealnym stanie wału?!
Zapisane

Agent 634-7

  • Jawa 350 634-7 1985 r.
  • Starszy Jawer
  • ****
  • Offline Offline
  • Wiadomości: 471
  • Jawa 350 634-7-13
Stan silnika po kilku/kilkunastoletnim przestoju.
« Odpowiedź #8 dnia: Marca 26, 2010, 08:11:19 »

Z tego co wyczytałem na forum to bardzo często I szlif się pomija.
Tylko czemu to już nie pamiętam.
W mojej jawie było identycznie z tego co mi tata opowiadał :) że od razu mu II szlif zrobili.
Więc nie masz się czym martwić. Tylko jedno mnie zastanawia, czemu po ok 10 kkm musisz szlif robić, to spokojnie powinno wytrzymać z 30kkm albo więcej.
Zapisane
Jawa 350 634-7-13
Jawa 350 638-5 (w trakcie odbudowy )

Piotrex

  • Jawer Weteran
  • *****
  • Offline Offline
  • Wiadomości: 1157
  • Mustang EBE
Stan silnika po kilku/kilkunastoletnim przestoju.
« Odpowiedź #9 dnia: Marca 26, 2010, 09:59:36 »

faktycznie to ciekawe. ja ma ponad 40 tysięcy nakręcone i nadal mam nominały. ale po 10 <blink>
musiałeś mieć chyba jakąś rysę w cylindrze i może jeden szlif by nie załatwił sprawy.
Zapisane

Lukass102

  • Gość
Stan silnika po kilku/kilkunastoletnim przestoju.
« Odpowiedź #10 dnia: Marca 26, 2010, 10:04:34 »

Z tego co wyczytałem na forum to bardzo często I szlif się pomija.
Tylko czemu to już nie pamiętam.
Ludzie jeżdżą (szczególnie w czasach świetności demoludów nie zwracało się uwagi na stan techniczny) i nie przejmują się czy trzeba coś wymienić, czy sprawdzić wymiary/sprawność które decydują czy to już trzeba robić kolejny szlif, czy jeszcze nie. Zazwyczaj jeżdżą dłużej, aż zdechnie. W międzyczasie nagar uszczelni to i owo, tuleja się wyrabia, ale silnik dalej chodzi i dalej je¼dzi i dalej się zużywa. Gdy już padnie to okazuje się, że pierwszy szlif nie wyda, bo tuleja jest za bardzo zużyta. Tylko te 10 tysi... Pewnie po zatrzymaniu licznika jawa jeszcze dużo je¼dziła ;)
« Ostatnia zmiana: Marca 26, 2010, 10:06:38 wysłana przez Lukass102 »
Zapisane

FIS

  • Starszy Jawer
  • ****
  • Offline Offline
  • Wiadomości: 420
  • Czyżbym nie posiadał motocykla?
Stan silnika po kilku/kilkunastoletnim przestoju.
« Odpowiedź #11 dnia: Marca 26, 2010, 11:31:39 »

(szczególnie w czasach świetności demoludów nie zwracało się uwagi na stan techniczny)

Zwracało sie , zwracało..
Tylko dostęp do czesci był ograniczony. Co z tego, że kasa była.
To dziś sie bardziej dojażdża sprzęty, bo szkoda parę złotych na obsługę.
Co innego, gdy półki puste..

Inna sprawa, że w latach 70-tych motocykl miał inne przeznaczenie...
Dziś słuzy przede wszystkim do zabawy, a w latach 70-tych do pracy jaka by ona nie była.  :)
Zapisane

pr0dziz

  • Gość
Stan silnika po kilku/kilkunastoletnim przestoju.
« Odpowiedź #12 dnia: Marca 26, 2010, 11:53:20 »

Właśnie też mi się wydaje, że te 10k km to troszku naciągane, chociaż stan silnika, oprócz tego półksiężyca (wyrobiona połowa zębów) jest na prawdę bardzo dobry. Przypomniało mi się jeszcze, jak wujek wspominał o tym, że przytarł kiedyś cylindry i musiał wymienić tłoki z pierścieniami, ale szlifu nie robił (albo mi o tym nie wiadomo, jak się z nim spotkam to wypytam o całą historię), to też mogło mieć spory wpływ na II szlif?
Zapisane

muczos

  • Jawer Weteran
  • *****
  • Offline Offline
  • Wiadomości: 1858
  • Dyn dyn dyn buuuu...
Stan silnika po kilku/kilkunastoletnim przestoju.
« Odpowiedź #13 dnia: Marca 26, 2010, 14:49:38 »

Piszecie że po długim postoju trzeba wszystko wymieniać, może tak było w waszych przypadkach, ale ja mam motorynkę od wujka, który przestał nią je¼dzić i stała może z 8 lat na strychu. Po zalaniu nowego oleju i paliwa zapaliła i je¼dziła normalnie, robiłem remont dopiero po dwóch latach i to przez własną głupotę (jazda wyglądała tak: jedynka, dwójka, rura i łogieñ dookoła domu). Z jawką było tak samo, stała na strychu 17 lat i zapaliła od 2 kopa. Może to przez to, że motory stały w suchym, może przez coś innego.
Zapisane
Żyj tak, żebyś na stare lata mógł powiedzieć:

"Kuurła, kiedyś to było..."

gustaw

  • Jawa 354/03 + velorex 561
  • Global Moderator
  • *****
  • Offline Offline
  • Wiadomości: 2262
    • moja stronka
Odp: Stan silnika po kilku/kilkunastoletnim przestoju.
« Odpowiedź #14 dnia: Marca 26, 2010, 19:00:01 »

 a mi sie wydaje że to wszystko ma się do tego jak motocykl był używany. moja ts stała z 10lat miała 13tys km i cylindry wyłochane az nie chciała palić .
Zapisane
Jawa 354/03 + velorex 561, jawa 354/06 , komar 2, Cz 350 6v

Gandziorz

  • Gość
Odp: Stan silnika po kilku/kilkunastoletnim przestoju.
« Odpowiedź #15 dnia: Marca 26, 2010, 20:19:05 »

Mój motorek stał 11 lat nie odpalany i w ogóle :/ Kupiłem od pierwszego właściciela a kto nim był? Ojciec mojej byłej dziewczyny :)
Niestety pomimo że stan techniczny wzorowy to silnik po 1500km wydmuchał uszczelkę papierową między dwoma karterami a efektem tego było że sporo palił, nie miał siły, a benzyna uchodziła spodem a nie szła do garów.

Z elektryką na początku też nie było ¼le, ale pó¼niej poszedł regulator, teraz poszedł prostownik (zrobiłem nowy i wyszedł mnie 6,50zł :)) a i jeszcze zapłon platynkowy mnie wkurza bo platynki się wypalają i trzeba zaglądać i ustawiać na nowo 0,35mm szczelinomierzem max otwarcie styków. Mam zamiar się go pozbyć i zakoñczyć męczarnię.
Zapisane

antek

  • Gość
Odp: Stan silnika po kilku/kilkunastoletnim przestoju.
« Odpowiedź #16 dnia: Marca 26, 2010, 21:05:43 »

Moja jawa stała 7 lat nieodpalana i po czyszczeniu gażnika , baku ,olej oraz nowy akumulator i świece odpaliła bezproblemu.Pózniej(po 1tys.km) trzeba było wymienić uszczelnienie gażnika,króćca,pokrywy sprzegła ,zimmering z lewej,uszczelnienie cylindrów.Podczas wymiany kupiłem nowe nominał i orginał pierścienie(11zł za szt) i przy przebiegu niecałych 10tyskm  przerwa na zamku w cylindrze wynosiła około 02-03mm-czyli idealnie(na tłokach oraz gładzi cylindrów nie było niepokojących śladów).Bez luzów na wale ,czy łożyskach,skrzynia cicha ,ładna praca silnika. Instalacja elektryczna wymagała przeglądu ,uszczelnienie lag,smarowanie łożyk,linek,opony i dentki po 10 latach do wymiany. Teraz tylko cieszyć się z motoru i dbać i,a pocieszy jeszcze długo.
« Ostatnia zmiana: Marca 26, 2010, 21:08:47 wysłana przez antek »
Zapisane

Jawsim

  • Gość
Odp: Stan silnika po kilku/kilkunastoletnim przestoju.
« Odpowiedź #17 dnia: Marca 26, 2010, 21:13:53 »

Jeden silnik będzie żywy- drugi martwy. tego sie nie przewidzi czy się oszcza czy nie. Po co nad tym debatować. Albo profilaktyka albo "na farta".
Zapisane

Gandziorz

  • Gość
Odp: Stan silnika po kilku/kilkunastoletnim przestoju.
« Odpowiedź #18 dnia: Marca 26, 2010, 21:40:51 »

Jedno z tej dyskusji można wynieść że nie używane niszczy się równie dobrze jak używane ;)

Co do dętek to moje też musiałem zmienić, dzisiaj w kość daje mi tylko zapłon.
Zapisane

muczos

  • Jawer Weteran
  • *****
  • Offline Offline
  • Wiadomości: 1858
  • Dyn dyn dyn buuuu...
Odp: Stan silnika po kilku/kilkunastoletnim przestoju.
« Odpowiedź #19 dnia: Marca 27, 2010, 13:28:17 »

Przyczyną "rozlatywania się motorów" po długim czasie może być też to, że np. dziadek je¼dził, je¼dził, aż zużyły się łożyska, zaczęła się sypać skrzynia, albo elektryka i już mu się nie chciało tego naprawiać, więc postawił motor możliwe że jeszcze na chodzie i nie je¼dził. Pó¼niej wnuczek, czy kto inny go uruchomił i dziwi się że zaczyna się psuć, jest słaby, nie pali czy jeszcze coś.
Zapisane
Żyj tak, żebyś na stare lata mógł powiedzieć:

"Kuurła, kiedyś to było..."

Smiledogg

  • Świeżak
  • *
  • Offline Offline
  • Wiadomości: 28
Odp: Stan silnika po kilku/kilkunastoletnim przestoju.
« Odpowiedź #20 dnia: Sierpnia 28, 2010, 17:51:34 »

Ja mam jawę od taty która ma przejechane od nowości 20 tys km i jest wszystko oryginalne była garażowana przez prawie 20 lat i nie był nawet dotykana przez nikogo. ostatnio się tego chwaciłem bo kupiłem tani cz i robię silnik na zapas silnik wszystko ma oryginalne tylko ze tłoki i cylindry na 2 albo i 3 szlif bo stały 10 lat bez wkręconych świec jak rozkręciłem dekiel od strony sprzęgła to wszystko w środku jak nówka wał się kreci bez problemów nic nie uszkodzone bo motor został odstawiony na chodzie i olej się nawet stary z niego wylał i mam pytanie czy rozbierać go i sprawdzać i wymieniać cz odpalać na tych łożyskach i simmeringach  
a i zapomniałbym to jawa cz 350
« Ostatnia zmiana: Sierpnia 28, 2010, 18:05:55 wysłana przez Smiledogg »
Zapisane
Yamaha Virago xv1100 86r
W trakcie...
CZ 350 472.6 86r - 35%
MZ etz 150 - 20%
Komar orzech - 1%

Piankos

  • Świeżak
  • *
  • Offline Offline
  • Wiadomości: 21
Odp: Stan silnika po kilku/kilkunastoletnim przestoju.
« Odpowiedź #21 dnia: Sierpnia 28, 2010, 20:53:54 »

łożyska i simery mogą zostać
Zapisane
Ogar 200
Jawa 350TS
Jawa 350 634
MZ ETZ 150

_Wujek samo Zło_

  • Mistrz Zła...
  • Jawer Weteran
  • *****
  • Offline Offline
  • Wiadomości: 1345
  • przekażcie mu że Belzebubik się o niego pytał....
Odp: Stan silnika po kilku/kilkunastoletnim przestoju.
« Odpowiedź #22 dnia: Sierpnia 28, 2010, 22:05:53 »

Piankos - chyba z tej jawy spadłeś jeśli twierdzisz że mogą zostać ...


Smiley - podobnie kupiłem swoją jawe. Do pewnego momentu było wszystko pięknie i ładnie - jak wymieniałem simering od strony prądnicy i zobaczyłem że łożysko obraca się w gnie¼dzie stwierdziłem że" jest bardzo k...sko daleko od OK". Jak wiadomo metal się utlenia, a produktem utleniania jest popularna "rdza". rdza ma to do siebie że ona wypełnia znakomicie przestrzenie w których metal sie utlenia i na początku nie widać żadnych luzów. W miarę pracy rdza się wykruszy, zetrze, wypadnie itp powodując luzy. Także nawet nie ma się co zastanawiać tylko wymieniał łożyska i uszczelniacze bo czas zrobił swoje (w mojej jawie pomimo, że stałą w ciepłym garage uszczelniacz od strony prądnicy lał)

aha - jak już wyciągniesz łożyska i uszczelniacze to wywal je na złom - nie zakładaj ich drugi raz
Zapisane
"Szukajcie, a znajdziecie. Proście, a będzie wam dane - Kiedyś prosiłem Boga o rower, po latach zrozumiałem, że Bóg nie działa w ten sposób. Ukradłem rower i prosiłem Boga o przebaczenie" ;)

Smiledogg

  • Świeżak
  • *
  • Offline Offline
  • Wiadomości: 28
Odp: Stan silnika po kilku/kilkunastoletnim przestoju.
« Odpowiedź #23 dnia: Sierpnia 29, 2010, 22:27:43 »

Jutro silnik odpalę nie rozbierając go sprawdzając w nim biegi, sprzęgło bo na oko może być ok ale jednak może nie chodzić tak jak powinna a łożyska i uszczelniacze wymienię ale w czwartek bo zamówiłem już i są w drodze teraz bedę iał dużo wolnego czasu to zrobię go.
Podrzucę kilka fotek w jakim stanie jest jak jeszcze go nie rozbierałem
Zapisane
Yamaha Virago xv1100 86r
W trakcie...
CZ 350 472.6 86r - 35%
MZ etz 150 - 20%
Komar orzech - 1%

FIS

  • Starszy Jawer
  • ****
  • Offline Offline
  • Wiadomości: 420
  • Czyżbym nie posiadał motocykla?
Odp: Stan silnika po kilku/kilkunastoletnim przestoju.
« Odpowiedź #24 dnia: Sierpnia 30, 2010, 08:46:02 »

Hm...
Jak dobrze bedzie chodził to nic bym nie ruszał, tylko je¼dził. Kup - owszem, te łozyska i poczekaj az coś padnie.
Po co ruszać - "dobry" motor?
Jak bedzie je¼dził poprawnie i bez zbednych fajerwerków - nie dotykaj.
Zapisane
 


Podobne Tematy

  Temat / Zaczęty przez Odpowiedzi Ostatnia wiadomość
3 Odpowiedzi
4361 Wyświetleń
Ostatnia wiadomość Marca 05, 2010, 19:11:33
wysłana przez j@wa
14 Odpowiedzi
7272 Wyświetleń
Ostatnia wiadomość Sierpnia 05, 2013, 19:07:44
wysłana przez krzychu9412
7 Odpowiedzi
3541 Wyświetleń
Ostatnia wiadomość Stycznia 03, 2014, 14:03:59
wysłana przez wigas13
1 Odpowiedzi
3000 Wyświetleń
Ostatnia wiadomość Marca 29, 2015, 21:59:44
wysłana przez witeczki
5 Odpowiedzi
2709 Wyświetleń
Ostatnia wiadomość Czerwca 20, 2015, 13:43:47
wysłana przez deeloc