Moi drodzy "elektrosceptycy" - nikt nie namawia Was abyście przesiadali się na elektryczne motóry . Ale one będą , czy chcecie czy nie .
Mariusz - chyle czoła przed ciekawym projektem . ¯yczę jak najwyzszych ocen .
Ten projekt tutaj został przez niego przedstawiony nie po to aby zmieniac Wam zbiorniki benzyny z olejem na zbiorniki z akumulatorami , ale dlatego ze Mariusz buduje motocykl , a tutaj jest forum motocyklistow , ktorzy wiele czasu spedzaja w garazu budujac swoje pojazdy .
Ja sie bawie modelami zdalnie sterowanymi . Kiedys latalem samolotami i szybowcami Rc przez 5 lat , teraz od 2 lat jezdze autkami . Elektryczne silniki kilka lat temu weszły na stałe do uzytku , i przegoniły osiągami spalinowe , te na metanol nie tak dawno temu od kiedy weszly silniki bezszczotkowe - trojfazowe , ale benzynowe juz bardzo dawno zostaly z tylu , od kiedy weszly lekkie akumulatory . Oczywiscie jest grupa zwolennikow "spalin" (do której naleze) jest rowniez grupa tych co maja tylko "elektryki" . I zyjemy razem . Razem jezdzimy , latamy , wymieniamy doswiadczenia , rozwiazujemy problemy , ustawiamy zawieszenia itp . Sa spece od spalinowek , sa tez spece od elektrykow . Kazdy naped ma zalety i wady . I spaliny i elektryki , nie ma wyjatkow . Zaden nie jest wyraznie tanszy . Ja wydaje 600 rocznie na paliwo , inni 600 na nowe akumulatory . Autko spalinowe , porzadne kosztuje ok 1500-2000 zl , elektryczne bezszotkowe tyle samo . Mam kumpla w Krakowie ktory ma tylko elektryki i pakuje w jedno autko od 2000 do 4500 zl . Polowe w naped a druga polowe w osprzet , cyfrowe rejestratory pradu , chlodzenie itp . Ale ja sie z nim nie scignie , mimo ze moje JATO ma 4 sekundy do setki i robi wheelie od wiekszego dodania gazu , bo takie ten klient ma odejscie napedzane pradem .
Ja osobiscie wole spalinowki . Jak sie jezdzi rekreacyjnie to nie ma problemu , nie zadymi sie duzo . A docenia sie cisze i brak spalin gdy po dwoch dniach zawodow autek spalinowych w koncu sie przestaje sluchac tego ryku 4-8 silnikow naraz bez przerwy caly dzien i wdychac spalin z metanolu rowniez bez przerwy i caly dzien . to jest fajne pierwszy raz , drugi ... ale za ktoryms pozniejszym juz docenia sie chwile ciszy kiedy jezdza autka klas elektrycznych (te dla poczatkujacych) , i mozna nie krzyczec do kolegi ktory stoi obok .
Przypuszczam ze kiedys bedzie podobnie w duzych pojazdach , beda "twardzi" zwolennicy spalinowych pojazdow i tacy ktorzy beda jezdzic tylko elektrykami . I tez trzeba bedzie zyc w zgodzie , dyskutowac o oponach hamucach lancuchach amortyzatorach , beda spece od silnikow spalinowych i beda spece od silnikow elektrycznych ... tematow wspolnych mamy naprawde duzo , nie bojmy sie tego .
Takze PEACE chlopaki <cheers>