Wolna Strefa Jawa - CZ

  • Kwietnia 22, 2026, 04:16:34
  • Witamy, Gość
Zaloguj się lub zarejestruj.

Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji
Szukanie zaawansowane  

Autor Wątek: Czym się teraz zajmuję, czyli motocykl z napędem elektrycznym  (Przeczytany 9952 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

nestor.mariusz

  • Jawer Weteran
  • *****
  • Offline Offline
  • Wiadomości: 773
  • TS 350 CZ 350 (żony)

Witam. Wrzucam wątek jako ciekawostkę. Jako pracę mgr buduję motocykl z napędem elektrycznym na bazie Hondy CBR 1000F. (o Jawie nie zapomniałem, do zlotu położe jej nowy lakier  :D )

W tej chwili jestem w trakcie koñcowego montażu motocykla, z tym, że ze względu na koszty będzie tylko 1/4 możliwych do upchnięcia akumulatorów. Największym minusem całego przedsięwzięcia jest to, że motocykl buduję jako pracę magisterską i nie jest moją własnością, ale doświadczenia nikt mi nie zabierze  

Czym się różni mój projetk od innych? Otóż tym, że cały motocykl jest zamodelowany w 3D i można idealnie (wirtualnie) poupychać wszystkie komponenty, w tym akumulatory, o wiele dokładniej niż by się to robiło na zasadzie prób i błędów w garażu. W motocyklu każdy cm^3 się liczy, nie to co w samochodach EV. Zasięg kilkuset kilometrów przy przyzwoitych osiągach to jest to, co chciałem osiągnąć.

Co do tej pory zrobiłem.
-został zakupiony motocykl Honda CBR 1000 F z uszkodzonym silnikiem (główna zaleta to ogromna rama)
-motocykl został rozłożony do najmniejszej śrubki, a rama zeskanowana skanerem optycznym. Skan (czyli chmura punktów w przestrzeni ) odpowiednio obrobiony, pocięty przekrojami, posłużył mi do zamodelowania ramy
-reszta elementów została zamodelowana z pomocą ramienia pomiarowego
-rama została pomalowana
-zaprojektowałem przeniesienie napędu przez pasek zębaty. W tym projekt korpusu sprzęgła do odlania ciśnieniowego.
W tej chwili skoñczony mam montaż mechaniczny prócz mocowañ akumulatorów i przerobioną instalację 12 V . Pakiet 55Ah zostanie zamontowany na tymczasowym motocowaniu z płaskowników, i może kiedyś, ktoś po mnie, dorzuci resztę akumulatorów i wykona ich docelowe mocowania (odlewane)
Trochę danych technicznych:
- silnik LEM -200 14 kW (szczytowo 28 kW)
- 21 akumulatorów litowo – polimerowych 55 Ah (z tym, że do ramy wejdzie 220 Ah)
- napęd pasem zębatym, przez sprzęgło gumowe na odrębnym łożyskowaniu
Mam nadzieję, że za kilka tygodni wyjadę z garażu na kołach i wtedy będę miał czas zebrać i uporządkować wszystkie zdjęcia, screeny i notatki.

Trochę zdjęć i screenów:
http://picasaweb.google.com/mariusz.n3stor/MotocyklElektryczny?authkey=Gv1sRgCNzV0OnPvPfDJw&feat=directlink


To jest kopia posta na forum pojazdów elektrycznych, jak by coś było nie jasne, a kogoś interesowało, to śmiało pytać.
« Ostatnia zmiana: Marca 05, 2010, 00:12:22 wysłana przez n3stor.mariusz »
Zapisane

Ciechu

  • Gość
Odp: Czym się teraz zajmuję, czyli motocykl z napędem elektrycznym
« Odpowiedź #1 dnia: Marca 05, 2010, 00:22:02 »

To ciekawa sprawa. Na jakiej uczelni i jakim wydziale masz możliwość wykonania takiej pracy? Z ciekawości, czy to uczelnia finansuje wszystkie zakupy? Ja studiuje na Politechnice Warszawskiej i w regulaminie jest napisane że model będący częścią pracy dyplomowej może wziąć student.Na uczelni zostaje tylko część opisowa pracy. Jednak zależy to pewnie od ¼ródła finansowania.
Zapisane

Brein

  • Gość
Odp: Czym się teraz zajmuję, czyli motocykl z napędem elektrycznym
« Odpowiedź #2 dnia: Marca 05, 2010, 05:37:23 »

Gratuluję zarówno samego ambitnego projektu, jak i możliwości jego realizacji.
Z niecierpliwością czekam na kolejne informacje.
Pozdrawiam
Zapisane

SZAJBUS_SzeF

  • młody nie głupi
  • Jawer Weteran
  • *****
  • Offline Offline
  • Wiadomości: 552
  • Jawy, Cezety i Cafe Racery - To lubię! :)
Odp: Czym się teraz zajmuję, czyli motocykl z napędem elektrycznym
« Odpowiedź #3 dnia: Marca 05, 2010, 08:04:08 »

Bardzo ciekawy projekt zwłaszcza że już powoli zaczynają się ścigać na torach motocykle z napędem elektrycznym. Gratuluje wytrwałości bo w moim przypadku budowa skoñczyła by się na planach. ;)

Ciekawi mnie jaka będzie masa tego motocykla i czy ten silniczek rozpędzi go do przyzwoitej prędkości. ;) Czekam na relacje z dalszego przebiegu prac.
Zapisane

GROM

  • Gość
Odp: Czym się teraz zajmuję, czyli motocykl z napędem elektrycznym
« Odpowiedź #4 dnia: Marca 05, 2010, 08:14:25 »

Witam jak rozwiązałeś regulację prędkości obrotowej silnika. Jest to silnik prądu stałego jak rozumiem, dodatkowo dość duże prądy, stosujesz sygnał PWM. Jak to wygląda w praktyce tzn , masz płynną zmianę obrotów ?
Jakim napięciem max zasilasz silnik?
« Ostatnia zmiana: Marca 05, 2010, 08:17:21 wysłana przez GROM »
Zapisane

holger RIP

  • Jawer Weteran
  • *****
  • Offline Offline
  • Wiadomości: 2416
  • Jawa 639/634
Odp: Czym się teraz zajmuję, czyli motocykl z napędem elektrycznym
« Odpowiedź #5 dnia: Marca 05, 2010, 08:26:23 »

Nareszcie coś napisałeś o projekcie na jawaczu,do tej pory znałem go tylko z zeszłorocznych opowieści  :D . I powtórzę za Gromem,jak rozwiązałeś sposób zmiany obrotów?Czy napęd jest w jakiś sposób rozłączany, czy jest zespolony na stałe z tylnym kołem, jak ma to miejsce w wałach napędowych gdzie również jest sprzęgło gumowo-metalowe?

von_Majzel

  • Gość
Odp: Czym się teraz zajmuję, czyli motocykl z napędem elektrycznym
« Odpowiedź #6 dnia: Marca 05, 2010, 09:27:59 »

Gratuluje projektu ! I życzę zrealizowania go =)
Niestety Li-Pole są lekkie , ale drogie ... A silnik to chyba nie na prąd stały będzie ? Bezszczotkowy zapewne ... ?
Zapisane

nestor.mariusz

  • Jawer Weteran
  • *****
  • Offline Offline
  • Wiadomości: 773
  • TS 350 CZ 350 (żony)
Odp: Czym się teraz zajmuję, czyli motocykl z napędem elektrycznym
« Odpowiedź #7 dnia: Marca 05, 2010, 09:40:49 »

Ciechu: Studiuję  na Politechnice Wrocławskiej. Wątpię by mi go oddali :P Zresztą chętnie bym nawet odkupił. Z tym, że koszt jego wykonania już przekroczył 40 000 zł. To nie jest "model" tylko normalnie jeżdzący motocykl.

Bones. Prędkość będzie napewno wyższa niż w Jawie :P, ale nie o prędkość tutaj chodzi, a o przyspieszenie. Nie można porównywać bezpośrednio mocy z silnikiem spalinowym bo w elektrycznym maksymalny moment jest oddawany praktycznie  od zera obrotów.

GROM: Ja generalnie nie jestem elektronikiem, całą elektronikę "składam z klocków". Silnik DC 77V, 200 A ciągłe, 400 A szczytowo. W sprzedaży jest cała gama sterowników programowalnych. Ja używam Altraxa. Możesz sobie zaprogramować z laptopem dosłownie wszystko: prąd maksymalny, czułość reakcji na manetke itp. idt.

Holger: Napęd jest nierozłączny. Po i nie ma po co -->ma skrzyni biegów. Nie musi być, ponieważ silnik oddaje pełny moment w całym zakresie obrotów.

Majzel: Koszt baterii i system ich zarządzania to największe koszty, ale w motocyklu po prostu nie ma miejsca na tañsze akumulatory. Silnik szczotkowy, ale o budowie pancake.
Zapisane

GROM

  • Gość
Odp: Czym się teraz zajmuję, czyli motocykl z napędem elektrycznym
« Odpowiedź #8 dnia: Marca 05, 2010, 10:16:30 »

A mam jeszcze jedno pytanie. Można liczyć na kopię pracy (oczywiście po obronie) tak żeby sobie poczytać , spokojnie nie będę plagiatował bo już jestem po , ale taką pracę chętnie bym przeczytał jeśli to nie tajemnica.
Jak rozumiem większą część pracy zajmuje modelowanie 3D . Jak to się odbywa coś ala punkty w odpowiednim kolorze do tego kamera i program, czy też jakaś inna technologia.
Ok już doczytałem o modelowaniu, czyli rozumiem masz ramię i poprzez przesuwanie jego koñca odczytujesz współrzędne w przestrzeni.
« Ostatnia zmiana: Marca 05, 2010, 10:19:27 wysłana przez GROM »
Zapisane

nestor.mariusz

  • Jawer Weteran
  • *****
  • Offline Offline
  • Wiadomości: 773
  • TS 350 CZ 350 (żony)
Odp: Czym się teraz zajmuję, czyli motocykl z napędem elektrycznym
« Odpowiedź #9 dnia: Marca 05, 2010, 10:49:31 »

Grom, nie do koñca.
1. Skan skanerem optycznym daje chmurę punktów z którą mało co można zrobić, tyle, że ładnie wygląda. Można na przykład wyznaczyć prymitywne kształty typu walce, płaszczyzny itp. i to bezpośrednio przenieść do programu gdzie się modeluje parametrycznie (w moim przypadku Solid Works), a wszystkie bardziej skomplikowane kształty przenosi się tak, że szatkuje sie zeskanowany model przekrojami, i po¼niej rysuje ramę od nowa opierając się na tych przekrojach.
Co do samej zasady działania, to na ramę przykleja się tzw. Markery, czyli okrągłe naklejki z białą kropką w środku.
Skaner rzuca na skanowany model spolaryzowane światło z prążkami i widzi te prążki w dwóch kamerach których pole widzenia krzyżuje się na obiekcie. Po tym jak prążki sie zagieły, skaner potrafi policzyć odległość do punktu na ramie, a za jednym "zdjęciem" zbiera kilka mln punktów.

£apie też makery i umieszcza je w przestrzeni. Właśnie dzięki nim, można po¼niej skanować dalszy kawałek ramy przesuwając skaner. Znając położenie markerów program składa sobie kolejne skany w jeden model.

2. Inne elementy modelowałem ręcznie tym ramieniem. Ono pozwala mierzyć np.: odległości od środków otworów, odległość środkan walca od płaszczyzny itp. Przydatna rzecz przy dużych i trudnych do zmierzenia "linijką" obiektów jak np. to koło z fotogrami
3. Wszystkie prostrze elementy to po prostu pomiar suwmiarką.

Pracę pewnie gdzies zamieszczę w internecie (w formie skróconej) to będziesz miał screeny jak, co sie modeluje
Zapisane

Ciechu

  • Gość
Odp: Czym się teraz zajmuję, czyli motocykl z napędem elektrycznym
« Odpowiedź #10 dnia: Marca 05, 2010, 12:12:46 »

Cytuj
To nie jest "model" tylko normalnie jeżdzący motocykl.
Wiadomix. Chodziło mi o sam przedmiot pracy. Model, prototyp, program komputerowy czy jeszcze coś innego co student wykonał. Jeżeli uczelnia wszystko finansuje to sprawa jasna. Dosyć niespotykana sytuacja w Polsce aby mieć tak wysoki budżet na pracę dyplomową. Bardzo pozytywna zmiana.
Zapisane

Jawsim

  • Gość
Odp: Czym się teraz zajmuję, czyli motocykl z napędem elektrycznym
« Odpowiedź #11 dnia: Marca 05, 2010, 12:23:11 »

Kupa sianka- a można było taniej http://www.allegro.pl/item942486031_peg_perego_motor_grinta_xl_police_od_reki_w_wa.html  :>

Tak szczerze to idea dwukołowego melexa mnie tak przeraża,że pozwolę sobie głośno wyrazić pewną troskę- niech to się za mojego życia nie przyjmie.
Tak poza tym piękna CBR 1000 poszła pod nóż- miałem taką- ależ to ma d¼więk- no teraz to przypominać on będzie pojazd The Jetsons,ale nic. Moim skromnym zdaniem pozbawienie motocykla silnika spalinowego jest zbrodnią. Wsadzenie jakiegoś zelmera- profanacją. A tak poza tym pojazdy o napędzie elektrycznym mają więcej wad niż zalet. Ograniczony zasięg, spora masa lub ogromne koszty. Bezpłciowy napęd ( żadnych emocji podczas słuchania jak pracuje bo on nie pracuje)
Więc z racji tego,że wazeliniarzem nie jestem to powiem tak- sporo pracy,sporo kosztów,widać mega poświęcenie tylko co do obiektu tego poświęcenia to moim zdaniem szkoda zachodu.
Już widzę przyszłych studentów i ich wycieczkę po tej polibudzie i krótka scenkę przy gablocie z tą CBR:
"A tu moi mili motocykl z wbudowanym napędem elektrycznym- praca magisterska
-A po co to?
-No to jest praca magisterska- co to za pytanie?? Pisze się ją po to by uzyskac po obronie tytuł magistra.
-Nie nie, pytam po co ktoś to zbudował??
-A no po to,żebyśmy teraz mogli to podziwiać (po czym z lekko bezmyślną miną pan oprowadzający dodał ) Taa, a tam dalej macie kawiarnię po lewej są toalety, idziemy dalej - proszę za mną.....

Wiem- jestem chu*em ale jakoś nie potrafię docenić tego,że ktoś coś zepsuł,żeby zrobić jakiś przyjazny środowisku ( taaa, bo prąd elektryczny produkują elektrownie napędzane chomiczymi łapkami ) bezpłciowy pojazd,którego koszta wytworzenia są kosmiczne w porównaniu do jego walorów jako motocykla de facto. To tyle. Ale ja się nie znam.
Zapisane

gringo

  • Gość
Odp: Czym się teraz zajmuję, czyli motocykl z napędem elektrycznym
« Odpowiedź #12 dnia: Marca 05, 2010, 12:50:11 »

Kupa sianka- a można było taniej http://www.allegro.pl/item942486031_peg_perego_motor_grinta_xl_police_od_reki_w_wa.html  :>

Tak szczerze to idea dwukołowego melexa mnie tak przeraża,że pozwolę sobie głośno wyrazić pewną troskę- niech to się za mojego życia nie przyjmie.
Tak poza tym piękna CBR 1000 poszła pod nóż- miałem taką- ależ to ma d¼więk- no teraz to przypominać on będzie pojazd The Jetsons,ale nic. Moim skromnym zdaniem pozbawienie motocykla silnika spalinowego jest zbrodnią. Wsadzenie jakiegoś zelmera- profanacją. A tak poza tym pojazdy o napędzie elektrycznym mają więcej wad niż zalet. Ograniczony zasięg, spora masa lub ogromne koszty. Bezpłciowy napęd ( żadnych emocji podczas słuchania jak pracuje bo on nie pracuje)
Więc z racji tego,że wazeliniarzem nie jestem to powiem tak- sporo pracy,sporo kosztów,widać mega poświęcenie tylko co do obiektu tego poświęcenia to moim zdaniem szkoda zachodu.
Już widzę przyszłych studentów i ich wycieczkę po tej polibudzie i krótka scenkę przy gablocie z tą CBR:
"A tu moi mili motocykl z wbudowanym napędem elektrycznym- praca magisterska
-A po co to?
-No to jest praca magisterska- co to za pytanie?? Pisze się ją po to by uzyskac po obronie tytuł magistra.
-Nie nie, pytam po co ktoś to zbudował??
-A no po to,żebyśmy teraz mogli to podziwiać (po czym z lekko bezmyślną miną pan oprowadzający dodał ) Taa, a tam dalej macie kawiarnię po lewej są toalety, idziemy dalej - proszę za mną.....

Wiem- jestem chu*em ale jakoś nie potrafię docenić tego,że ktoś coś zepsuł,żeby zrobić jakiś przyjazny środowisku ( taaa, bo prąd elektryczny produkują elektrownie napędzane chomiczymi łapkami ) bezpłciowy pojazd,którego koszta wytworzenia są kosmiczne w porównaniu do jego walorów jako motocykla de facto. To tyle. Ale ja się nie znam.

bo Ty taki BUC! i prostak jesteś ;)


etam człowieku każdy ma prawo do własnego zdania, nie pasi ?? to git i dobrze, bo co to kułko rużañcowe?? toważystwo wzajemniej adoracji ?? no właśnie nie :P i wielce przezaje..ście że jest jakiś dialog między stronami
Zapisane

BoNes

  • Gość
Odp: Czym się teraz zajmuję, czyli motocykl z napędem elektrycznym
« Odpowiedź #13 dnia: Marca 05, 2010, 15:14:59 »

Będzie pracować jak suszarka do włosów  <lol>
Zapisane

Ciechu

  • Gość
Odp: Czym się teraz zajmuję, czyli motocykl z napędem elektrycznym
« Odpowiedź #14 dnia: Marca 05, 2010, 15:27:48 »

Cytuj
"A tu moi mili motocykl z wbudowanym napędem elektrycznym- praca magisterska
-A po co to?
-No to jest praca magisterska- co to za pytanie?? Pisze się ją po to by uzyskac po obronie tytuł magistra.
-Nie nie, pytam po co ktoś to zbudował??
-A no po to,żebyśmy teraz mogli to podziwiać (po czym z lekko bezmyślną miną pan oprowadzający dodał ) Taa, a tam dalej macie kawiarnię po lewej są toalety, idziemy dalej - proszę za mną.....
Motocykl elektryczny sam w sobie nie pociąga za specjalnie. Pewnie będzie to dosyć nudny pojazd. Ale sam fakt że robi się go w ramach pracy magisterskiej uważam że bardzo fajny. Przypuszczam że autor mógł wybrać inny temat. Na przykład omówienie stanu prawnego recyclingu pojazdów, albo jakiś inni shit. Co byś wolał? Uważam że to zajebisty sposób aby zarobić dyplom. Z założenia prace magisterskie nikomu się na nic nie przydają. Można się zmuszać do pisania bzdur przez parę miesięcy albo robić coś ciekawego. A jak jeszcze uczelnia za to płaci to trzeba korzystać.
Zapisane

BoNes

  • Gość
Odp: Czym się teraz zajmuję, czyli motocykl z napędem elektrycznym
« Odpowiedź #15 dnia: Marca 05, 2010, 15:40:30 »

Ciechu popatrzaj http://www.teslamotors.com/  ;)
Zapisane

natal007

  • Gość
Odp: Czym się teraz zajmuję, czyli motocykl z napędem elektrycznym
« Odpowiedź #16 dnia: Marca 05, 2010, 15:48:55 »

Jawsim , generalnie to uważam Ciebie za dosyć upierdliwego gościa  :)  ale w tym wypadku zgadzam się z tobą w stu procentach. Jestem nieekologicznym burakiem , bleee...
Najwięksi truciciele amerykañce , ruscy , chinole i hindusi mają w dupie ekologię, natomiast w zajebistej "europce" niedługo będzie zakaz używania zwykłych "straszliwych" żarówek (huraaa rtęciowe ekologiczne świetlówki). Ktoś powinien zdrowo się rozpędzić (np. na elektrycznej CBR-ce) i przywalić baranka o ścianę.
A wracając do tematu motocykl z silnikiem elektrycznym to dla mnie już nie motocykl. Po prostu. Moje zdanie.
A Szajbus to nie Bones tak na marginesie  ;)
Zapisane

Radziu

  • Młodszy Jawer
  • **
  • Offline Offline
  • Wiadomości: 65
Odp: Czym się teraz zajmuję, czyli motocykl z napędem elektrycznym
« Odpowiedź #17 dnia: Marca 05, 2010, 15:57:23 »

A ja mysle ze to dosc orginalny pomysl
Motor z takim silnikiem moze byc mocny, tylko jedynie problem z akumulatorami :P
Tutaj daje link do gokarta z silnikiem elektrycznym, trzeba przyznac ze ma duzo mocy  <thumbup>

http://www.youtube.com/watch?v=-xitMWUfeLk&translated=1
Zapisane
W garazu:
2 CZ 175/487
Mz ts 250/2
2 Komary Sztywniaki
Suzuki gs 500
CBR 600 f2 stunt pies
Jawa 350 Ts +  Wozek
"..Pieprzyć to co o nas mówią.. jesteśmy lud¼mi z pasją.."

nestor.mariusz

  • Jawer Weteran
  • *****
  • Offline Offline
  • Wiadomości: 773
  • TS 350 CZ 350 (żony)
Odp: Czym się teraz zajmuję, czyli motocykl z napędem elektrycznym
« Odpowiedź #18 dnia: Marca 05, 2010, 16:06:46 »

Czy ja tu gdziekolwiek pisalem o ekologii? NIE. Ekomomiczność TAK (nawet licząc wymiany akumulatorów).
Mam dla Ciebie Jawsim złą wiadomość. Za dwa lata wiekszość koncernów wprowadza elektryczne motocykle do serii. I nie chodzi tu o ekologię. Akumulatory są coraz nowsze i być może za naszych czasów ich waga nie będzie już problemem. Motocykl w tej chwili moze mieć i 500 km zasięgu, to mało? (tylko koszty wysokie, co przy masowej produkcji odpada, ale wyprodukuj sobie w małej serii nawet takiego Golfa... ze 150 000 zł będzie kosztował jak nic :P)
Silnik elektryczny dysponuje maksymalnym momentem od zera obrotów i od tego nie uciekniemy. Już niedługo na 100 metrach 400 KM fury będą dostawać w d#$@ od elektryków :P W norwegii niedlugo będzie zakaz sprzedazy nowych aut z silnikiem wyłącznie spalinowym ... mam wymieniać dalej?

Motocykle elektryczne na pewno nie są nudne, po prostu nie mieliście z nimi styczności. Potrafią spalić gumę zostawić w tyle benzyniaka, tylko przy produkcji jednostkowej są to duże koszty.


To nie jest melex jezdzacy 35 km/h. Zresztą ktoś tu podał za przykład TESLE. Ona nie jest taka droga dlatego, że tyle kosztuje jej produkcja, tylko to jest auto które ciągle można pociagnąć pod kolekcjonerskie, a nie uzytkowe.

A co do samej pracy, to Ciechu trafił w samo sedno :P temat sam wymyślilem, bo trafiła się taka okazja... mogłem jeszcze pisać pracę teoretyczną z zarządzania produkcją. Co byś Jawsim wybrał?

acha. W tej chwili jeśli chodzi o wypas/koszta to na topie są elektryczne enduraki. Zasięgu wielkiego nie potrzeba, moment potężny jest... tylko trzeba się przyzwyczaić do świstu wiatru i ogłosów lamanych gałęzi i rwanego błota :P Taka jazda też ma swoje zalety w porównaniu do wycia singla.

No i jeszcze na ukojenie nerwów Jawsima (bo i tak juz się pewnie stresuje elektrykami w serii z japonii i europy) dodam, że cebra miała silnik na złom, więc można powiedzieć, że ją ożywiłem.
Tłoki w kawałkach, korbowód wbity w rozrzusznik (wcześniej przebił się przez blok). Właściel twierdził, że 200km/h jechał i nie zauważył jak przez urwaną nakrętkę mu caly olej wypompowało...
« Ostatnia zmiana: Marca 05, 2010, 16:27:11 wysłana przez n3stor.mariusz »
Zapisane

BoNes

  • Gość
Odp: Czym się teraz zajmuję, czyli motocykl z napędem elektrycznym
« Odpowiedź #19 dnia: Marca 05, 2010, 16:28:39 »

Nawet jakby elektryk był szybszy, ekologiczniejszy, tañszy to i tak ja wole posłuchać jakiegoś bulgotu silnika V8.
Ale zawsze lepiej zrobić coś takiego niż pisać prace o dupie maryni, A można wiedzieć czemu padło na ten motocykl ?
Zapisane

nestor.mariusz

  • Jawer Weteran
  • *****
  • Offline Offline
  • Wiadomości: 773
  • TS 350 CZ 350 (żony)
Odp: Czym się teraz zajmuję, czyli motocykl z napędem elektrycznym
« Odpowiedź #20 dnia: Marca 05, 2010, 16:31:01 »

to bardzo proste Bones. Duża rama i jeszcze raz duża rama. Jako, że prace wykonuje sam. Nie miał kto ramy zaprojektować :P
Zapisane

FIS

  • Starszy Jawer
  • ****
  • Offline Offline
  • Wiadomości: 420
  • Czyżbym nie posiadał motocykla?
Odp: Czym się teraz zajmuję, czyli motocykl z napędem elektrycznym
« Odpowiedź #21 dnia: Marca 05, 2010, 17:32:30 »

n3stor
Widze zapał. Widze pasje. Szkoda ze elektryk,ale przynajmniej cos ciekawego. Sam fanem tego typu sprzętów nie jestem, to wiecie.
Ale jezeli chodzi o konstrukcje i to za pomocą systemów CAD, to juz inna bajka.
Mój zawod, moja pasja, temat czadowy. Jakbys miał jakies pytania czy potrzebował podyskutowac to zapraszam.
Patrząc jako praktyk z kilkunastoletnim stażem odpowiem - w tym szaleñstwie jest metoda.  :)

Osobiście uwazam że wyparcie benzyniakow to już tylko kwestia czasu. Mnie jednak bardziej pasjonowałby temat baterii słonecznych, trochę więcej wolności. Ale to tak na marginesie...  :'(

P.S.
Teraz przeczytałem..
Chmurę punktów mozesz obrobić nakładając na nie powierzchnie. W ten sposób powstanie Ci model powierzchniowy.
Ale Solid Works z tego co się orientuje nie posiada takich mozliwości. Inne oprogramowanie posiada specjalny modul do pracy z tego typu obiektami.
« Ostatnia zmiana: Marca 05, 2010, 17:41:26 wysłana przez FIS »
Zapisane

_Wujek samo Zło_

  • Mistrz Zła...
  • Jawer Weteran
  • *****
  • Offline Offline
  • Wiadomości: 1345
  • przekażcie mu że Belzebubik się o niego pytał....
Odp: Czym się teraz zajmuję, czyli motocykl z napędem elektrycznym
« Odpowiedź #22 dnia: Marca 05, 2010, 18:56:48 »

O pracy wiedziałęm jakiś czas temu - moje uznanie za to że chce Ci się wchodzić w to prywatnie i na płaszczy¼nie konstrukcyjnej. Widać na przykładzie tej pracy co dzisiaj już komputery potrafią i jak genialnymi maszynami są we wspomaganiu projektowania. Efektu jestem ciekaw- tak prywatnie. A teraz czas na moje ulubione słowo... "ale"

...ale miałem nadzieje nie dożyć momentu kiedy obok pod światłami stanie coś co ma zamiast zbiornika na paliwo baterię akumulatorów. Wiemy już że globalne ocieplenie to ściema, wiemy że połowa rozwiniętego świata ma we du....e całą ekologię. Ekonomia ? Może i tak, za bardzo z biegu podchodzę do sprawy, ale "prąd w gniazdku" nie bierze się z niczego...No może z wody wiatru i słoñca, ale to akurat mały procent całej wytwarzanej energii elektrycznej. Auta na prąd ? Wierzy ktoś w to, że będą miały one coś wspólnego z ekonomią? Jak ktoś wierzy to ja śmiem twierdzić, że tego kogoś leniwe pó¼no zimowe słoneczko w dekiel za bardzo przypiekło. Kto się martwi o  ekonomię ? ¦wiatowe mocarstwa? Producenci? Nie wierze- może to jakaś moja prywatna paranoja i inni będą mnie na forum postrzegać jako poszukiwacza "teorii spiskowych" i innych temu podobnych, ale koniec koñców ktoś na tym niezłą kasę finalnie skosi (prywatnie podejrzewam że na utylizacji aku) i tyle to będzie miało wspólnego z ekonomią...Ktoś sobie "zrobi dobrze" na dłuższą metę.

Powodzenia Mariusz- czkam na koniec części konstruktorskiej, wynik obrony i jakiś pokaz możliwości pojazdu    



...aha olewam ekologię - pewnie dlatego, że natura świetnie sobie radziła i będzie radzić bez nas i nawet jak już nas nie będzie to i tak życie nie zaniknie i natura po nas posprząta. Trochę gorzej człowiekowi żyje się bez natury -ale nie sądzę żeby ktokolwiek z tego forum dożył takiego momentu (jego wnuki też nie powinny dożyć) kiedy świat stanie się wielką pustynią. I w dupie mam ekologię - jeżdzę samochodem z ga¼nikiem, nie posiadam katalizatora, nie spełniam pewnie euro2 w tym samochodzie razem z nim, cieknie mi z półosi olej i gdyby nie fakt że wywinąłem orła w garażu na płytkach to nawet bym tego nie robił, bo inni w porównaniu do mnie to lokomotywy przy zapałce i oni dymem ze swojej ciuchci się jakoś nie przejmują ....      
Zapisane
"Szukajcie, a znajdziecie. Proście, a będzie wam dane - Kiedyś prosiłem Boga o rower, po latach zrozumiałem, że Bóg nie działa w ten sposób. Ukradłem rower i prosiłem Boga o przebaczenie" ;)

GROM

  • Gość
Odp: Czym się teraz zajmuję, czyli motocykl z napędem elektrycznym
« Odpowiedź #23 dnia: Marca 05, 2010, 19:38:34 »

Kurczę panowie , nie chcę być marudny, ale może i chcę . Tak właśnie myślałem że całą dyskusję sprowadzicie do jednej kwestii , czyli kto jest bardziej za elektrykami , lub kto jest bardziej przeciwko.  I kto ma fajniejsze poglądy na ten temat.
Temat pracy mgr jak mniemam nie o tym jest , a o projektowaniu i rozwiązywaniu pewnych zagadnieñ konstrukcyjnych, to że uczelnia sponsoruje taką zabawę to naprawdę coś , aż zazdroszczę. Dużo programów , nowej technologii, dużo zabawy.

Zapisane

nestor.mariusz

  • Jawer Weteran
  • *****
  • Offline Offline
  • Wiadomości: 773
  • TS 350 CZ 350 (żony)
Odp: Czym się teraz zajmuję, czyli motocykl z napędem elektrycznym
« Odpowiedź #24 dnia: Marca 05, 2010, 19:54:40 »

coś ty Pawel tak z tą ekonomią wystrzelił? Nowego porządku świata elektryczne pojazdy nie wprowadzą :P
Mi chodziło o to, że eksploatacja pojazdów elektrycznych jest o wiele tañsza niż spalinowych w przeliczeniu na kilometr. 2,50 zł za 100 km! + plus amortyzacja kosztów akumulatorów.

FIS: z chmurą punktów upraszczałem, na potrzeby tego forum. Generalnie w moim przypadku przechodzenie z chmury do powierzchni nie miało sensu. Za dużo czasu w porównaniu z efektami (zabawa w "układaniu" krzywych w geomagick'u)
Dlatego prościej było mi aproksymować prymitywne obiekty do powierzchni typu, walce, płaszczyzny, a rame zamodelować od nowa bazując na przekrojach skanu i tych prymitywach. Zarówno prymitywy jak i przekroje importowałem sobie do Solid Worksa już z  ustalonym wcześniej układzie współrzędnych. Czyli miałem całą ramę jakby wyrysowaną przekrojami. (Pó¼niej wrzucę screeny)

SolidWorks posiada moduł powierzchniowy, ale bardzo ograniczony w stosunku do np CATi'i. Z tym, że to oprogramowanie miałem narzucone z góry, bo wszyscy z instytutu na nim pracują. Najbardziej w Solidzie denerwują błędy przy skomplikowanych złożeniach uniemożliwiające zadanie takich wiązañ jak się chce i kombinowanie na około, ale da się to wadę przeżyć. Z wersji na wersję jest coraz lepiej.
Zapisane