W koñcu sobie polatałem- wrażenia:
-opony super- mimo mokrej nawierzchni motocykl pewnie się prowadził ( czego nie mogłem powiedzieć jeżdżąc na Barum- zwłaszcza przód był odjazdowy ;] )
-pozycja za kierownicą- siedzi się na pewno inaczej- jak dla mnie bardziej "przyczajony tygrys..." ale jest wygodnie i co najwazniejsze- motocykl zupełnie inaczej sie prowadzi- jednak przód dociążony jest stabilniejszy-plus oponka= <thumbup>
-klamki CZ sa dłuższe- stąd sprzęgło chodzi o wiele lżej-aż jakoś tak nienaturalnie miękko.
-to samo dotyczy hamulca przedniego.
-lusterka są teraz inaczej umieszczone- widok bardzo dobry- są na strategicznej wysokości
Minusów nie widzę. Na tych wydechach jawa chodzi inaczej- bardziej oldschool'owo. śmieszy mnie tylko zapach spalin- cygara mają w sobie tyle nagaru z miksolu,że pomimo jazdy na malinowym ciągle ten stary miksolowy zapach czuć po zgaszeniu silnika. Aha- w odróżnieniu od Jawoskich po zgaszeniu silnika leniwie wypuszczają obłoczki dymu nawet przez 10 minut... prawdziwe cygara.
Kilka fotek po je¼dzie.
Dwie w stylu "wycinek ze starej gazety"
Te garażowe nie były zbyt wyra¼ne- na dworze inna beczka piwa.










Twin's rock!! <punk>