Nie wiem jak to zrobiłem, ale instalacja jest gotowa <lol> Jestem aż z siebie dumny, bo w te "klocki" akurat jestem wyjątkowo słaby :>
Jedna rzecz mnie zaniepokoiła...Jak ustawiałem wstępnie przerywacze to w GMP lewego tłoka czułem opór i przeskok. Myślę: "o nie...tłok będzie bił o głowicę"...Odkręciłem ją, a tak silikon <blink> aż na tłoku. Kupiłem ten silnik i nie wiem jak jest złożony...środek na pewno lepiej niż ja bym złożył bo nigdy nie składałem 638. No ale z założeniem cylindrów to już nie taka filozofia. Z tego co wiem silikonu nie daje się pod głowice bo i tak go wydmucha...prawda? Poza tym głowica przeszła piekło. Pełno dziur i nierówności...mam jeszcze jeden komplet na szczęście
Kolejna sprawa...tłok ma takie luzy, że ooooooo kur*a. Tłoki są nowe, ale zmierzyłem suwmiarką cylinder (dokładniejszych przyrządów nie mam) u góry i wyszło mi równo 59mm. Ale to kawałek nie wytarty przez pierścienie...głębiej jest jeszcze większa średnica, cholera wie jaka <blink> ...zobaczymy jak będzie "chodzić" na tych cylkach...ale nie wróżę im za dobrze

Edit:
Stare, ale w bardzo dobrym stanie technicznym, głowice wróciły z malowania proszkowego

Malowane były w 200 stopniach C , więc nie powinno być problemu z temperaturą <thumbup> D¼wigniom też się dostało, bo jedna czarna była...
Edit:29.09.2009
Zacisk wyczyszczony i załozony,dorobiona holenderka,zmienione uszczelki na tłoczkach, obróciłem tarczę o 180 st...prawie nie ma bicia <thumbup>
W ogóle to jutro mam zamiar odpalić bestie :> jestem taki podjarany, że zaraz chyba pójdę spać żeby "szybciej było jutro"
Kupiłem skórę dziś za flaszkę

<lol>
Edit: 30.09.2009
Założyłem błotnik, wyłącznik zapłonu pod siedzeniem i pomalowane głowice

, powymieniałem kilka kabli, iskra jest na obu cewkach <thumbup> ,ale nie odpalałem dziś. Zmarzłem jak..........w trawie, poza tym pó¼no, a jawa bez tłumików :>