Wolna Strefa Jawa - CZ

  • Kwietnia 21, 2026, 13:49:47
  • Witamy, Gość
Zaloguj się lub zarejestruj.

Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji
Szukanie zaawansowane  

Autor Wątek: ballada o lozysku - co byscie zrobili?  (Przeczytany 5017 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

marcin_go

  • Gość
ballada o lozysku - co byscie zrobili?
« dnia: Stycznia 28, 2009, 10:46:57 »

Witam

Mam problem niemaly poniewaz sypnelo mi sie lozysko igielkowe
z prawej strony (walek posredni).
Dostalo goraczki i zarumienilo ladnie jak bochen razowy  :)



Walek tez do wyminy poszedl, na foto widac nowy w tle i roznice miedzy nimi. Nadmienie ze igielek w lozysku nie bylo poniewaz zmielilo je i poszatkowalo. Cudem karter ocalal

I mam prosbe cobyscie mi doradzili tak:

1) Jakie lozysko mam dac, jaki wymiar. Czy szerokie na 12 mm czy na 16 mm bo takie tez jest.

Na ponizszym foto sa oba lozyska 12 (wbite i 16 (luzem



2) Czy ma byc koszyk w nim tak jak na zdjeciu?


Poza tym wydaje mi sie ze jest kolejny blad w ksiazce Mc. Kruszewskiego  :) jak rowniez w oryginalnej instrukcjii czeskiej z 1992 roku ( moge podeslac kto chce w pdf)

Chodzi o lozyskowanie walka posredniego w skrzyni.
Z tekstu wynika ze oba lozyska na nim (lewe i prawe) maja po 12 mm
szerokosci. Natomiast szkic wyglada tak:



prawe lozysko 12mm szerokosci
a lewe wglada na 16mm (i ma wypustke na sciance do wewnatrz)

Prosze o pomoc,  chce zlosyc silnik i zostalo tylko to
 <sadwalk>







« Ostatnia zmiana: Stycznia 28, 2009, 10:48:51 wysłana przez marcin_go »
Zapisane

BoNes

  • Gość
Odp: ballada o lozysku - co byscie zrobili?
« Odpowiedź #1 dnia: Stycznia 28, 2009, 12:14:10 »

Czemu te łożyska są w koszyku ? Ja kupiłem u Ruszczyka i są poupychane w smarze.
Zapisane

HubertBaran

  • Gość
Odp: ballada o lozysku - co byscie zrobili?
« Odpowiedź #2 dnia: Stycznia 28, 2009, 12:25:22 »

Koszyczek zwieksza trwałosc łozyska. Widac przebarwienie ścianki łozyska tak jakby to doniej cos dopierało wiec myśle ze wsadzenie łożyska 16mm bedzie ok. pytanie czy wejdzie i nie bedzie jkaos wystawac;] Włóż to łozysko w karter i zrób fote. Mam nadzieje ze nie wbiłeś tego łożyska młotkiem.
Zapisane

BoNes

  • Gość
Odp: ballada o lozysku - co byscie zrobili?
« Odpowiedź #3 dnia: Stycznia 28, 2009, 12:39:06 »

Trwałość... tak samo jak z koszyczkami sworznia tłoka, mało kto je ma bo mało wytrzymują. Im więcej igiełek w łożysku to raczej lepiej, bo nacisk się lepiej rozkłada, a w skrzyni raczej są spore siły. £ożysko szersze chyba będzie wyginać osłonę łañcucha. 
« Ostatnia zmiana: Stycznia 28, 2009, 12:43:30 wysłana przez BoNes »
Zapisane

HubertBaran

  • Gość
Odp: ballada o lozysku - co byscie zrobili?
« Odpowiedź #4 dnia: Stycznia 28, 2009, 12:43:52 »

Szkoda tylko ze wałek skrzyni biegów sie kreci i igiełki ułozone zbyt gesto praktycznie nie sa smarowane. Co do sworznia tłokowego też daje koszyczki tyle ze z tworzy i w tedy nic nie dzwoni.
Zapisane

Mienki

  • Jawer Weteran
  • *****
  • Offline Offline
  • Wiadomości: 2082
  • Jawa Tramp
Odp: ballada o lozysku - co byscie zrobili?
« Odpowiedź #5 dnia: Stycznia 28, 2009, 13:56:23 »

Cytuj
£ożysko szersze chyba będzie wyginać osłonę łañcucha. 
  ze tak zapytam co ma lozysko igielkowe skrzyni do osłony łañcucha?????
Zapisane
http://mienki1987.blogspot.com/

_________________________________________________________________

MaRaS

  • Gość
Odp: ballada o lozysku - co byscie zrobili?
« Odpowiedź #6 dnia: Stycznia 28, 2009, 14:28:55 »

to ze jest z prawej strony i jego prawa część jest widoczna od zewnątrz silnika - ale czy ono dosięgnie do osłony to nie byłbym taki pewien. co najwyżej może być kłopot z założeniem jego blokady od zewnątrz - trzeba by dogiąć jakoś.


ale to 12mm to ma chyba jeszcze wolną przestrzeñ do powierzchni wew karteru. jeżeli tak to raczej można wsadzić to szersze i przy okazji lekko odgiąć blokadę (tą blaszkę przykręcaną z zewnątrz).
« Ostatnia zmiana: Stycznia 28, 2009, 14:31:54 wysłana przez MaRaS »
Zapisane

Wojt@s

  • Gość
Odp: ballada o lozysku - co byscie zrobili?
« Odpowiedź #7 dnia: Stycznia 28, 2009, 15:36:15 »

Więcej igieł tym więcej punktów podparcia czyli mniejsza siła działa na igiełki co prowadzi do wydłużenia żywota. Tylko Hubert zaznaczył tu ważną kwestią smarowania.

Czekamy na foty, wtedy bedzie  dopiero coś widać <photo>
Zapisane

Rozztocz

  • vice President JAWA-ČEZET KLUB POLSKA
  • Administrator
  • *****
  • Offline Offline
  • Wiadomości: 3671
  • Smoczyciel
Odp: ballada o lozysku - co byscie zrobili?
« Odpowiedź #8 dnia: Stycznia 28, 2009, 16:24:03 »

Cytat: MaRaS
to ze jest z prawej strony i jego prawa część jest widoczna od zewnątrz silnika

Maras mowa tu o łożysku igiełkowym skrzyni ! <hammer> <hammer> <hammer>
Ono jest zaślepione... i na pewno nie wystaje na zewnątrz silnika
Zapisane
Kilka Jaw, Čezetek i Velorex 562 :)
www.facebook.com/motorozzy

BoNes

  • Gość
Odp: ballada o lozysku - co byscie zrobili?
« Odpowiedź #9 dnia: Stycznia 28, 2009, 18:31:03 »

Ale jeśli wsadzi większe to do skrzyni go nie wepchnie bardziej... będzie wystawać na zewnątrz raczej. 
Zapisane

Rozztocz

  • vice President JAWA-ČEZET KLUB POLSKA
  • Administrator
  • *****
  • Offline Offline
  • Wiadomości: 3671
  • Smoczyciel
Odp: ballada o lozysku - co byscie zrobili?
« Odpowiedź #10 dnia: Stycznia 28, 2009, 22:23:30 »

Cytat: BoNes
Ale jeśli wsadzi większe to do skrzyni go nie wepchnie bardziej... będzie wystawać na zewnątrz raczej. 

Przepraszam za  <offtopic> ale czy BoNes został już zbanowany??
Zapisane
Kilka Jaw, Čezetek i Velorex 562 :)
www.facebook.com/motorozzy

marcin_go

  • Gość
Odp: ballada o lozysku - co byscie zrobili?
« Odpowiedź #11 dnia: Stycznia 29, 2009, 09:36:14 »

Wszystko rozumiem tylko ze w mojej okolicy (krakow i ponizsze rejony) nie kupie lozyska bez koszyka.

Poza tym wydaje mi sie ze z koszykiem na 16 mm (szerokosci) bedzie mialo podony rozklad sily na powierzchniach tocznych, jak 12 mm bez koszykia.
Przy czym w tym 12 samrowanie gorsze (leje gesty olej 80W-90)
taj jak pisal HubertBaran

I tu cytacik
Cytuj
Koszyczek zwieksza trwałosc łozyska. Widac przebarwienie ścianki łozyska tak jakby to doniej cos dopierało wiec myśle ze wsadzenie łożyska 16mm bedzie ok. pytanie czy wejdzie i nie bedzie jkaos wystawac;]

Dokladnie taki mam problem. A jesli nawet nie bedzie wystawac, to ma na bocznej sciance wpustke do wewnatrz i przesunie walek na lewy karter. Moze byc klopot ze zlozeniem karterow

No chyba ze nie dac zegera za lozyskiem (walek wypchnie je w kierunku wlasnie plastikowej oslony na zebatce zdawczej

   z tym ze nie beda kolidowac, bo w karterze jest gniazdo dlugie,
lozysko wejdzie jedynie na rant zegera

Jesli lozysko wchodzi ciasno czy zeger jest potzrebny za nim?

beda foty  <photo> pozniej


« Ostatnia zmiana: Stycznia 29, 2009, 09:41:05 wysłana przez marcin_go »
Zapisane

MaRaS

  • Gość
Odp: ballada o lozysku - co byscie zrobili?
« Odpowiedź #12 dnia: Stycznia 29, 2009, 16:35:52 »

powinien być bo zabezpiecza a ruch wałka może spowodować jego wysunięcie, po to jest zabezpieczenie żeby było i trzymało łożysko. ;]
Zapisane

marcin_go

  • Gość
Odp: ballada o lozysku - co byscie zrobili?
« Odpowiedź #13 dnia: Stycznia 29, 2009, 17:04:04 »

Bede kombinowal  dzieki za podpowiedzi  :)

Jeszcze jedno pytanie mam do Was

Do czego sluzy koleczek na wele korbowym w okolicach stozka od alternatora?
Zamiescilem go na foto ponizej?

Pisze poniewaz wypadl mi i wlozylom go luzem do zdjecia.
Wiecie jak go tam spowrotem umocaowac, w jaki sposob zaklepac
ew. zaspawac moze?



 <beer>
Zapisane

Xargo1

  • Jawer Weteran
  • *****
  • Offline Offline
  • Wiadomości: 706
  • Budyñ śmierdzi...
Odp: ballada o lozysku - co byscie zrobili?
« Odpowiedź #14 dnia: Stycznia 29, 2009, 17:19:21 »

Ten kołeczek to klin i służy do poprawnego ustawienia wirnika (czyli krzywki zapłonu także) względem czopu wału. Nie próbuj nic z nim robić bo nic dobrego to nie przyniesie - w razie gdyby coś zaklinowało wirnik to ścina się tylko klin, który wymieniasz na nowy. Gdy go przyczepisz na stałe to w takim wypadku będziesz musiał rozwiercać otwór lub co gorsza wymieniać cały czop wału
Zapisane

MaRaS

  • Gość
Odp: ballada o lozysku - co byscie zrobili?
« Odpowiedź #15 dnia: Stycznia 29, 2009, 18:27:26 »

jak nie chcesz żeby Ci wypadał to daj go na kropelkę, potem będziesz mógł wyjąć dosyć łatwo, ale on i tak po założeniu wirnika nie ma możliwości jak wypaść stamtąd, więc można po prostu go wsadzić.
Zapisane

Mienki

  • Jawer Weteran
  • *****
  • Offline Offline
  • Wiadomości: 2082
  • Jawa Tramp
Odp: ballada o lozysku - co byscie zrobili?
« Odpowiedź #16 dnia: Stycznia 29, 2009, 18:43:35 »

jaka kropelke czlowieku jak juz to na troszke smaru..
Zapisane
http://mienki1987.blogspot.com/

_________________________________________________________________

MaRaS

  • Gość
Odp: ballada o lozysku - co byscie zrobili?
« Odpowiedź #17 dnia: Stycznia 29, 2009, 18:56:47 »

albo smaru, kropelka po zaschnięciu jest krucha jeszcze tym bardziej po sklejeniu metalu nie trzeba dużo wysiłku żeby potem puściła. A na smar też można jak najbardziej.  Jak kto lubi albo jak sobie wymyśli, ale tak czy inaczej odpowiadając na pytanie - klin nie musi się trzymać tak mocno(spawanie) nawet nie powinien, on po prostu ma być i trzymać wirnik w dobrym położeniu na wale.
Zapisane

von_Majzel

  • Gość
Odp: ballada o lozysku - co byscie zrobili?
« Odpowiedź #18 dnia: Stycznia 29, 2009, 20:29:40 »

O widzisz brachu - znowu Kraków =D
W sklepie na ul Balickiej (na petli Bronowice małe / Bronowice Nowe) powinni miec bez koszyczka . Ja tam (dokladnie - u szwagra tego goscia w filii sklepu w  Nowym Targu - ale tych samych dostawcow maja) kupowalem ale 2 lata temu i wtedy koszyczkowych w ogole nie bylo =]


Zabezpieczenie tego lozyska MUSI BYC !! ja raz zapomnialem dac ...  <mur>  remont skrzyni potem ... bo lozysko wypadlo i walek rozp****ł wodziki i prowadnice ... Dałem ciała wtedy ... ale trzeba sie uczyc na cudzych bledach .
« Ostatnia zmiana: Stycznia 29, 2009, 20:31:26 wysłana przez von_Majzel »
Zapisane

HubertBaran

  • Gość
Odp: ballada o lozysku - co byscie zrobili?
« Odpowiedź #19 dnia: Stycznia 29, 2009, 22:38:11 »

Czy aby napeno łozyko "siadło" poprawnie.

Co do wypustu na wale, wyciagnij go szczypcami, i odłóż w jakies miejsce z reszta drobnicy. Dopiero przy zakładaniu wirnika sie przyda.
pozatym niewiem czy dobrze przeczytałem symbol łożyska na pierwszym zdjeciu ale chyba pisało 1612... 
Zapisane

marcin_go

  • Gość
Odp: ballada o lozysku - co byscie zrobili?
« Odpowiedź #20 dnia: Stycznia 29, 2009, 22:54:58 »

Cytuj
O widzisz brachu - znowu Kraków =D

von_Majzel jestes z Krakowa albo okolic? Jesli tek prosilbym o jakis kontak.

Balicka znam. Panowie fachowi, maja uwaga --> zawsze wszystkie czesci do jawy, od razu -- nigdy nie zdazylo mi sie czekac

   ale nie maja tego lozyska (igielkowe 16x22x12) bez koszykow obecnie

a co myslisz, z koszykiem pojezdze z 2 sezony bez polowienia? rocznie mysle 6 - 10 tys

z koleczkiem ok  zakumalem  <thumbup>


Cytuj
pozatym niewiem czy dobrze przeczytałem symbol łożyska na pierwszym zdjeciu ale chyba pisało 1612.

tak 1612 a co?
« Ostatnia zmiana: Stycznia 29, 2009, 22:56:52 wysłana przez marcin_go »
Zapisane

HubertBaran

  • Gość
Odp: ballada o lozysku - co byscie zrobili?
« Odpowiedź #21 dnia: Stycznia 29, 2009, 23:25:58 »

no bo na szkicu zaznaczone jest ze ma być 1616;|
Zapisane

von_Majzel

  • Gość
Odp: ballada o lozysku - co byscie zrobili?
« Odpowiedź #22 dnia: Stycznia 30, 2009, 07:45:52 »

Tak jestem z Krakowa , mieszkam na Bronowicach =)

Pisz do mnie śmiało na GG - 4572802
 <cheers>
Zapisane

marcin_go

  • Gość
Odp: ballada o lozysku - co byscie zrobili?
« Odpowiedź #23 dnia: Stycznia 30, 2009, 09:30:15 »

ok thx za kontakt
skorzystam   ;)

Cytuj
no bo na szkicu zaznaczone jest ze ma być 1616;|

no wlasnie to jakie lozysko ma byc w koncu  na walku posrdenim na prawym jego koncu ? 
  przypominam ze chodzi mi o jego dlugosc (czy jak kto woli szerokosc) a nie srednice

w  <book> sprzeczne dane sa
« Ostatnia zmiana: Stycznia 30, 2009, 09:53:49 wysłana przez marcin_go »
Zapisane

HubertBaran

  • Gość
Odp: ballada o lozysku - co byscie zrobili?
« Odpowiedź #24 dnia: Stycznia 30, 2009, 13:28:53 »

Ja bym ufał rysunkowi.
Zapisane