sie wtrące:
Nie wiem jak można porównywać coś co było produkowane w gospodarce kapitalistycznej, gdzie rządzi rynek, z tym co było produkowane w socjalizmie.
Kapitalizm opiera się na konkurenci. Więc producenci czy tego chcą czy nie muszą produkowac coraz lepsze towary, takie które będą lepsze od innych producentów na rynku. To jest ciągła wojna. Wojna bez armat i trupów. Wojna w której teoretycznie wygranym powinien być klient.
Dzisiaj ten rynek jest już sterowany i kreowany. Klient sam nie wie co chciałby jeszcze kupić. To Marketingowcy tworzą nowe produkty, tj jak mają wyglądać, co robić. Klientowi wmawia się że potrzebuje coraz więcej bajerów, w tym co kiedyś służyło tylko do jeżdżenia, telefonowania, golenia.
Konkurencja nie śpi, jeśli firma chce przetrwać musi uczestniczyć w tym wyścigu szczurów.
W gospodarce socjalistycznej konkurencji, przynajmniej tej wewnętrznej nie było. Gospodarka i przemysł był sterowany odgórnie. Ważniejsze było żeby produkować tanio, dużo i w miarę szybko. Miliony tego samego wystandaryzowanego produktu dla mas, nie dla klienta.
Biorąc to pod uwagę Jawa, wsk i inne tego typu sprzęty spełniały te warunki idealnie.
(Tak jak czołg T34, który tak na prawdę wygrał II Wojnę ¦wiatową. Prosty, produkowany masowo, a do jego obsługi nie trzeba było koñczyć studiów inżynierskich)
Ta sama koncepcja wykorzystywana była w przemyśle komunikacyjnym po wojnie.
W przypadku motocykli prosta konstrukcja dwusuwowego silnika, niewyszukana masywna rama, prosty ga¼nik, całe oprzyrządowanie i przede wszystkim łatwość montażu. Wystarczy poprzykręcać kilka śrub i motocykl mógł zjeżdżac z taśmy montażowej. To się liczyło. Biorąc to pod uwagę konstrukcje te były wręcz genialne.
Serwis posprzedażowy? A po co?
Przy takiej konstrukcji każdy był sam sobie serwisantem.
Linia nadwozia, współczesne trendy i piękno sztuki użytkowej to coś co nie miało większego znaczenia. Wynikały raczej z tradycji tego co w danych fabrykach produkowane było już wcześniej. Są oczywiście wyjątki, ale te nie były produkowane masowo, to tylko taki wybryk ówczesnych konstruktorów.
Jak się socjalizm zaczął sypać to dopiero wtedy zaczęto patrzeć co produkują w kapitalizmie. Ale lata technicznego zacofania nie jest łatwo tak po prostu przeskoczyć.
EDIT: Fajny filmik, kiedyś już się gdzieś przewijał.
Nie ma to jak płeć piękna przy pracy :>
http://www.youtube.com/watch?v=j6_ey62Zcss&feature=relatedco 4 minuty jeden motocykl schodził z taśmy.
I jeszcze jeden filmik:
http://www.youtube.com/watch?v=NdAA5smEmfc&feature=related