EEE <blink> serio tylko metoda płomienna daje efekt? A gdzie humanitarne podejście?
Do kolanek polecam Wycior Jawsima ( poolo nie komentuj bo w dziąsło ) czyli- szczotka druciana na wiertarkę z możliwie jak najmniejszą piastką i średnicy zewnętrznej druciaka około 45-40 mm- do oski- uchwytu tej szczotki przyspawać kawałek stalowej linki- około 6-8mm średnicy i do jej koñca kawałek pręta stalowego jakiegobąd¼kolwiek byle był okragły i podobny do linki srednica. Mamy stalową szczotke do butelek która dzięki elastyczności linki i wiertarce wyskrobie nam cacy kolanka wydechu bez obawy,że się wypalą za bardzo. Do wydechów można zrobić taką samą ale druciak o większej średnicy niż wydech o około 5mm. Jeśli nie chcecie mieć dwóch wyciorów można zrobić na lince zamiast bezpośrednio spawanego druciaka rurkę grubościenną w miarę z gwintem wewnątrz i wtedy uchwyt-ośkę druciaka gwintujemy i mamy linkę elastynkę z wymiennymi druciakami w zależności od potrzeb. Należy jednak pamiętać o tym,że albo szorujemy wiertarką na lewych obrotach ( bo się nam druciak odkręci i zostanie w kolanku ) albo kontrujemy połączenie nakrętką uprzednio nakręconą na ośkę druciaka. Ot...taka moja rada.