dzisiaj w programie "Jazda Polska" na tvn turbo mowa była między innymi o hamowaniu silnikiem, itp w celu oszczędzania benzyny, ale po stwierdzeniu że w przypadku takowego hamowania przy odjęciu gazu silnik NIC nie spala benzyny, ponieważ w nowoczesnych samochodach elektronika odłącza paliwo, i takie tam bzdety, to jak kurwa silnik miałby dalej dzialac?? inteligenci, bo tej własnej bzdurze podwazyłem sens stwierdzenia że "hamowanie silnikiem nie ma wpływu na silnik", czy aby na pewno nie ma znaczenia?? tzn negatywnych skutków??