Na wszystko trzeba mieć pieczątkę z firmy ubezpieczeniowej, która potwierdza przyjęcie pisma, w którym jest zawarta ustawa taka i taka. Ja mam tak zrobione z WSKą(1959 rok), od 12 lat jak pamiętam, i mam spokój, jak chciałem nią pojeździć, to sobie ubezpieczałem na rok, bo wychodzi niewiele drożej jak na miesiąc w sumie w PZU

. A jak któraś firma nie wie jak przepisy mówią, to nie Wasz problem. Kolega mój kopał się z PZU w swoim rejonie Dolno Śląskim jednym. Ja wiedziałem, ze On ma rację, On wiedział, ze tez ma rację, ale przedstawicielstwo PZU szło w zaparte, mimo iż okazał im pismo z daną ustawą, która Mu podsunąłem, i w końcu przyznali Mu rację, dwa lata to trwało.... Tacy debile tam pracują.