Jawol, ten opis to rzeczywiście jakiś wyjątkowo trudny przypadek.
Może ¼le zakładał te nakładki albo je¼dził w trampkach.
To są nakładki na buty motocyklowe, a nie tak w ogóle.
Poza tym ważne jest jak się je założy. Ja w samych nakładach nie jeżdżę, tylko zakładam cały komplet i nogawki spodni przeciwdeszczowych wysuwam na wierzch.
Woda wtedy spływa i nie dostaje się do butów.Suwak jest z tyłu
Trudno mi sobie wyobrazić jak woda może się dostawać od spodu.
W butach zawsze miałem sucho.
Co innego strój. 100% zabezpieczenia przed wilgocią nigdy nie ma.
Ale bez stroju po kilku minutach za pazuchą można hodować rybki.
W stroju można jechać kilka godzin i jest się suchym, kurtka może lekko zawilgotnieć, ale to naturalne. W deszczu wilgoć jest po prostu wszędzie, w całym powietrzu.
A z prędkością nie ma co przesadzać bo woda wypełnia wszystkie nierówności i nie widać ani dziur ani kolein, pogarsza się też widoczność z powodu braku wycieraczek
