Witam. Jak wcześniej wspominałem nabyłem 350-tkę. Zjechałem się 300km w jedną stronę ale myślę że warto było. Widać że się wszystko trzyma kupy, wszystko na swoim miejscu żadnej rzeźby nie zauważyłem póki co.
Wiem tyle że stał w kotłowni od 2015 roku nie odpalany.
Kupiony trochę w ciemno ale kto nie ryzykuje ten nie pije szampana.
Jestem na etapie czyszczenia zbiornika, gaźnika itd. Jest to moja pierwsza przygoda z 350 więc za wszelkiego rodzaju porady, sugestie, podpowiedzi będę wdzięczny. Pozdrawiam.
P. S
Od kiedy dołączyłem do forum i się na patrzyłem na Wasze 2 garki to postanowiłem że kiedyś kupię, polowałem bardziej w CZ 472.6 ale trafił się ciekawy egzemplarz w ciekawym stanie to nie ma co marudzić.