Ja tak robiłem w Zundappie, może nie tyle że kamieniami, a kamyczkami, takim żwirkiem, jak to mówią na niego potocznie "pytlak". I nie ciepłą wodą z ludwikiem tylko wrzątkiem z jakimś środkiem żrącym, Kretem czy podobnym, sypiesz wszystko i machasz zbiornikiem jak głupi

A co do zabezpieczania tą farbą to nie wiem czy to ma sens, bo pó¼niej jak będziesz użytkował moto, to ta farba będzie się łuszczyć od paliwa i będzie Ci się zapychał ga¼nik i kranik. Z resztą, zrobisz jak będziesz uważał... Pozdrawiam