Wolna Strefa Jawa - CZ

  • Kwietnia 20, 2026, 06:07:40
  • Witamy, Gość
Zaloguj się lub zarejestruj.

Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji
Szukanie zaawansowane  

Autor Wątek: PIOTR G - Jawa TS 350  (Przeczytany 4634 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Piotr G

  • Starszy Jawer
  • ****
  • Offline Offline
  • Wiadomości: 263
  • Jawa TS 350 90r.
PIOTR G - Jawa TS 350
« dnia: Lipca 15, 2008, 18:34:49 »

o długim okresie postoju moja Tska doczekała się remontu silnika, głównie niedomagała na przedmuchy w skrzyni korbowej, przez ostatnie pięć lat odwiedziła kilku mechaników żaden nic nie wskórał choć ostatni w zeszłym roku tak jakby ją wskrzesił na 50 km  :) (popodkładał tekturę pod czoło wału i klocek  :'( )
Jak na razie wymieniłem:
Tłoki, pierścienie,  wał regeneracja+nowe korbowody, wymienione wszystkie łożyska, czoło wału, klocek, patynki, kondensatory, akumulator, kranik, zbiornik (stary ciekł, a nowy jest zardzewiały  :) )
Koszt samego silnika wyniósł ponad 700 zł. A zostało jeszcze do wymiany: tarcze, łañcuszek, wałek kopniaka, kopniak, napędy licznika i obrotomierza i kilka pierdółek.
A jeśli chodzi o wygląd zewnętrzny to kapitalka od podstaw  <yes>
Jawa zapaliła po 8 kopie i mam nadzieje ze od teraz będzie już wszystko ok. zostawię ją na ok. tydzieñ i zobaczę wtedy jak pali, jak od kopa to ok., jeszcze tylko regulacja biegu jałowego i zobaczę jak się w trasie spisuje.
No i jest nadzieja że jak wszystko będzie na 110% ok. sprzęt mój doczeka się długo oczekiwanego remontu.
Przy składaniu silnika jeszcze się tak nie namęczyłem jak teraz  :D , wał wraz z czołem wkładałem 1,5 godziny bo sobie silikonem lekko przesmarowałem i było ciężko, silnik składany na silikon kartery w miejscu łączenia myte rozpuszczalnikiem. Włożenie silnika w ramę i podłanczanie wszystkiego zajęło mi trochę ponad dwie godziny, zapłon dzięki artykułowi zamieszczonemu na tym forum ustawiłem w 15 minut  <thumbup>.
Po podpięciu akumulatora po kilku próbach odpalenia chwyciła no i aż zdumiony byłem ze tak równo pracuje, nic nie dzwoni w silniku, sprzęgiełko płynnie chodzi ale d¼wignia coś ciężko pracuje, może się wyrobi.
W trakcie remontu było kilka problemów związanych z tym  iż silnik ponad rok czasu leżał rozłożony i już zapomniałem jak to wszystko było poskładane, ale dałem rade.
Nie obyło się także bez ukręconych śrub  <yes> ale nie sprawiło to większych problemów.

Kilka fotek:

http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/a259b738def310db.html
http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/8820f049b93e36d5.html
http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/4f5dc6653581a60f.html
http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/a412ae05c27600ee.html
http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/6d292e9fec1bdd55.html


Tak wyglądała jakiś czas temu, teraz wygląda nieco gorzej  :'(

http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/3300dfea1046981b.html

« Ostatnia zmiana: Maja 11, 2011, 12:37:39 wysłana przez Mienki »
Zapisane

bakczysaraj

  • Gość
Odp: Remont mojej jawy rozpoczęty jest nadzieja :)
« Odpowiedź #1 dnia: Lipca 15, 2008, 20:14:57 »

Narzekasz na brak mechaników:) Mam w twojej miejscowości kilku kumpli, którzy jawy remontują z zamkniętymi oczami:) Ale chyba się nie znacie, mam nadzieję że już niedługo.


Z mojej strony to gratuluje udanego remontu:)
Zapisane

gringo

  • Gość
Odp: Remont mojej jawy rozpoczęty jest nadzieja :)
« Odpowiedź #2 dnia: Lipca 15, 2008, 21:14:02 »

co tam nażekać teraz wszystko juz robisz sam:P
Zapisane

Agent 634-7

  • Jawa 350 634-7 1985 r.
  • Starszy Jawer
  • ****
  • Offline Offline
  • Wiadomości: 471
  • Jawa 350 634-7-13
Odp: Remont mojej jawy rozpoczęty jest nadzieja :)
« Odpowiedź #3 dnia: Lipca 15, 2008, 21:38:51 »

A skąd kolega jest ??
Mam pytanie ile płaciłeś za regeneracje wału ?? Bo u mnie wołają 250 zł + jakieś 60-70 zł robocizna.
Bo sam będę robił generalkę w zimie wiec pytam bo orientuje się w cenach.

A tak po za tym to gratulacje z udanego remontu :P
Zapisane
Jawa 350 634-7-13
Jawa 350 638-5 (w trakcie odbudowy )

Piotr G

  • Starszy Jawer
  • ****
  • Offline Offline
  • Wiadomości: 263
  • Jawa TS 350 90r.
Odp: Remont mojej jawy rozpoczęty jest nadzieja :)
« Odpowiedź #4 dnia: Lipca 15, 2008, 21:40:12 »

u mnie w miejscowości? żuć jakieś ksywki (może będzie wiadomo) bo raczej wątpię nikt kto naprawia tu motory nie podjął się naprawy  jawy a jak się podjął to bez efektów a takich osób co robią motory jest 3, jakieś pierdoły to zrobią ale czemu na niskich obrotach nie chciała chodzić to już magia dla nich była. Choć czasami widywałem czarną jawę ale nie znam właściciela. Bo tak to takich motocykli nie widać same japoñskie przecinaki :)

Co jakiś czas pojawia się grupka jeżdżącą na jakiś starszych maszynach, ale nie wiem nawet czy są tutejsi
« Ostatnia zmiana: Lipca 15, 2008, 21:54:37 wysłana przez Piotr (giera2) »
Zapisane

Piotr G

  • Starszy Jawer
  • ****
  • Offline Offline
  • Wiadomości: 263
  • Jawa TS 350 90r.
Odp: Remont mojej jawy rozpoczęty jest nadzieja :)
« Odpowiedź #5 dnia: Lipca 15, 2008, 21:41:07 »

Ja płaciłem 380zł. a jestem z Chodzieży
Zapisane

Agent 634-7

  • Jawa 350 634-7 1985 r.
  • Starszy Jawer
  • ****
  • Offline Offline
  • Wiadomości: 471
  • Jawa 350 634-7-13
Odp: Remont mojej jawy rozpoczęty jest nadzieja :)
« Odpowiedź #6 dnia: Lipca 15, 2008, 22:03:43 »

Ja okolice Krakowa dokładnie taka mała wieś Czułów :D:D
Zapisane
Jawa 350 634-7-13
Jawa 350 638-5 (w trakcie odbudowy )

bakczysaraj

  • Gość
Odp: Remont mojej jawy rozpoczęty jest nadzieja :)
« Odpowiedź #7 dnia: Lipca 15, 2008, 23:30:35 »

Cytat: Piotr (giera2)
Ja płaciłem 380zł. a jestem z Chodzieży

Trzcianka-Chodzież "Jawa team"

Kurde. jednak muszę Cię poznać z wiarą z twojej miejscowości:) mimo że mieszkam 50km od Ciebie:) To wiem, że jest tam kilku mistrzów, jeśli chodzi o jawy:)

« Ostatnia zmiana: Lipca 16, 2008, 11:13:56 wysłana przez bakczysaraj »
Zapisane

Piotr G

  • Starszy Jawer
  • ****
  • Offline Offline
  • Wiadomości: 263
  • Jawa TS 350 90r.
Odp: Remont mojej jawy rozpoczęty jest nadzieja :)
« Odpowiedź #8 dnia: Lipca 16, 2008, 06:14:21 »

no kurde raczej tak, lepszy numer będzie taki jak się okaże że któryś z nich to faktycznie mój znajomy :)
Zapisane

Piotr G

  • Starszy Jawer
  • ****
  • Offline Offline
  • Wiadomości: 263
  • Jawa TS 350 90r.
Odp: Remont mojej jawy rozpoczęty jest nadzieja :)
« Odpowiedź #9 dnia: Sierpnia 06, 2008, 19:27:35 »

No i wymontowałem zbiornik paliwa do czyszczenia, a w środku  <eek>  jak na złomowisku.
Przy okazji sprawdzałem jak zapala, no i mam pytanko czy wasze maszyny po dłuższym postoju ok 3 tyg. też mają problem z odpaleniem? tzn. zapalają po kilku kopnięciach ok 7? nie regulowałem jeszcze ga¼nika może to to jest przyczyną.
Tylko dziwnie się zachowuje można kopać a ona nawet się nie odezwie, dopiero po kilku kopnięciach chwyci ale jednocześnie na dwa gary, nie ma jakiegoś problemu z tym że się odezwie i zgaśnie po prostu po kilku kopnięciach zapala tak jak by przed chwilą była zgaszona, kazdy następna próba odpalenie nie stanowi problemu, pali na dotyk.

 
Zapisane

gringo

  • Gość
Odp: Remont mojej jawy rozpoczęty jest nadzieja :)
« Odpowiedź #10 dnia: Sierpnia 06, 2008, 19:49:56 »

u mnie bardzo podobnie, mozliwe ze to taki urok knedla:P
Zapisane

antek

  • Gość
Odp: Remont mojej jawy rozpoczęty jest nadzieja :)
« Odpowiedź #11 dnia: Sierpnia 07, 2008, 14:17:33 »

Po dłuższym postaju załączam ssanie kopie 2-3 razy ,włączam zapłon,kop i pali.W lato po postoju kopie raz na ssaniu ,włączam zapłon i pali.Tak zapalały też poprzednie ts . Wina problemu zapalania to złe regulacje ,zmęczony silnik lub zalewania silnika ,anie konstrukcja "knedla"
Zapisane

gringo

  • Gość
Odp: Remont mojej jawy rozpoczęty jest nadzieja :)
« Odpowiedź #12 dnia: Sierpnia 07, 2008, 14:38:10 »

niestety ja possac moge sobie tylko przez słomke z baku :P hehehe bo ssania w ga¼niku brak :P
Zapisane

Piotr G

  • Starszy Jawer
  • ****
  • Offline Offline
  • Wiadomości: 263
  • Jawa TS 350 90r.
Odp: Remont mojej jawy rozpoczęty jest nadzieja :)
« Odpowiedź #13 dnia: Marca 17, 2009, 18:05:21 »

No i po długim czasie przestoju spowodowanym brakiem wolnego czasu znowu ruszyłem z remontem  a w sumie z próba odpalenia, jeśli chodzi o malowanie zbiornika wewnątrz farbą Corr Activ (możliwe że pokręciłem nazwę) farba trzyma, nie rozpuszcza się zbiorniczek jest czyściutki  <thumbup>.
no i nadeszły pierwsze słoneczne dni, próba uruchomienia i zapalił bez większego trudu ale coś brak mocy straszny muł, przejechałem kawałek lewy cylinder gorący a prawy tylko letni, zapłon , gaźnik wszystko przejrzane, trzeci komplet świec założony i nadal to samo, co się okazało fajka się rozsypała, cała w środku zardzewiała i wszystko się posypało.
Mam zamiar zrobić elektroniczny moduł zapłonowy na tranzystorach (bo jest banalnie prosty) , ale rozważam także nad zakupem zapłonu  PARMETI tylko że cena trochę odstrasza

fajki zmienione, świeże paliwo nowe świece i już maszyna gada do rzeczy, tylko coś problem z regulacją biegu jałowego mam, coś słabo reaguje. może dysze czas zmienić bo strasznie zajechane są.





Dzisiaj z rana z braku zajęcia postanowiłem rozgrzać mojego knedla, przejechałem w sumie ok 100km, jadąc z prędkością w granicach 80 km wszystko było ok, przyspieszyłem do 100 i po jakimś kilometrze przez chwilę był spadek mocy i kupa białego dymu za mną, ale dalej było już ok, tylko że na postoju silnik dostał duże obroty tak jakby na ssaniu chodził, no nic pojechałem dalej moto spisywał się BDB. Podjechałem na garaż wyregulowałem te obroty i tu mnie zdziwiło udało mi się opuścić obroty do 1200 i silnik nie przygasał, czyżby potrzebował dłużej przejażdżki? No ale po włączeniu świateł obroty zaczęły spadać no i teraz mam na światłach 1200 a na wyłączonych ok 1500.
« Ostatnia zmiana: Kwietnia 19, 2009, 10:33:47 wysłana przez Piotr (giera2) »
Zapisane