Trochę wypocin o ogarku...
Nie mam do niego dowodu rej. i przez to nie chcieli mi podbić przeglądu na SKP, więc wyrobiłem tymczasowy dowód i czerwoną blachę by sobie na ten przegląd pojechać. Pan który przeprowadzał przegląd zmierzył mi poziom hałasu i wyszło że przekraczam 100dB

, oraz doczepił się do braku tabliczki znamionowej. Wykonałem pare telefonów do różnych SKP i wszyscy mówili że muszę mieć tabliczkę znamionową

Jednak udało się bez niej w okręgowym SKP zrobić przegląd (tłumik uszczelniłem). Pan w SKP widząc stan ogara powiedział żebym za dużo nie jeździł nim

Na drugi dzień pożyczyłem ogarka koledze który pojechał nim na św. Velorexa z Wrocławia do Kleszczowa, ogar zrobił 200km. W niedzielę powrót więc w sumie 400km

Po drodze rozleciał się gaźnik i starter ale to nie były awarie które sprawiły by że podróż była by niepotrzebna.
Dziś przy niedzieli założyłem nowy starter i gaźnik.
Przydało by się jeszcze kupić śrubę od schowka (też zgineła) oraz taki plastik co blokuje linkę gazu w rolgazie.
A jawa? Jawa na św. velorexa też dojechała i wróciła, ogólnie od remontu udało się nakręcić 8k km, w tym te klika ostatnich tyś. bezawaryjnie