No dobra, to i ja się pochwalę, bo zdałem :>
Zaczniemy od pisemnych:
polak - 41% (aż nadto, bo nie potrzebny mi w ogóle)
niemiec - 65% (lipa straszna, bo prawie pewny byłem, że z 80 będzie, bo prawie wszystko rozumiałem i było prościutkie, a na kółkach z niemca znacznie trudniejsze matury robiłem po 80%, takie życie, może byłem zbyt pewny siebie, albo przy odrobinie łatwizny się gubię <evil>)
matma - 60% co przerosło moje oczekiwania

Jak podliczyłem punkty jeszcze na maturze, to wyszło, że jak to co zrobiłem jest dobrze tak picuś glancuś to będzie totalnie max właśnie te 60% w co trochę wątpiłem, bo z 3-4 zadañ nie tknąłem.
Wszystko na poziomie podstawowym.
A ustne poszły bajki, tylko komu to potrzebne.... :[
polak - 100% przy czym w dzieñ przed zacząłem pisać pracę i po połowie stwierdziłem, że to jest lipa i pi****le - nie robie. Poszedłem na żywioł i chyba oczarowałem komisję, bo tam siedziała wychowawczyni mojego kumpla z innej szkoły, a z jego opowiadañ to naprawdę wredna baba i super bystra, że dowali tak, że nie wiesz jak się nazywasz

Tak tylko panie uśmiechały się na mnie, słuchały uważnie i patrząc na siebie potakiwały głowami jakby chciały powiedzieć: "dobrze gada, polać mu!"

niemiec - 95%, bo się trochę zamotałem ze stresu
