Ponad miesiąc temu zawitała w moim garażu CZ 350 z 1983 r. Kilka lat temu kupiłem MZ TS 150, nieco ją zreanimowałem:
http://www.seba4x4.pl/2016/11/25/mz-ts-150-1984-r-czyli-jak-sie-staremu-chlopu-retrospekcja-wlaczyla/ Po kilku podróżach doszedłem do wniosku, że jest nieco zbyt wolna na nasze drogi. Poruszanie się z prędkością 85-90 km/godz powodowało konieczność wiecznego oglądania się w lusterko i sprawdzania, kto będzie wyprzedzał i kiedy. Jako, że posiadałem w swojej karierze kilka motocykli (dawno temu) Jawa 175 '58, CZ 175 '61, MZ TS 250 '79, CZ 350 '83, WSK 125 '67, którymi łącznie pokonałem ponad 100 tys km, to postanowiłem wrócić do CZ mimo przykrych wspomnień z nią związanych (miałem wypadek w 1989 r.), ale to nie jej wina była

Tak więc, sprzedałem MZ i dwa dni później kupiłem CZ 350 z 1983 r z dumnym przebiegiem ponad 43 tys km. Motocykl wyglądał nieźle, palił od kopa ale strasznie słabł na 4-ce i mocno dymił.... Dodatkowo do zrobienia przednie lagi. Byłem nieco zaślepiony i kupiłem....

Sprzedawca zapewniał o remoncie zrobionym 3 lata temu (nowe cylindry, tłoki, regeneracja wału). Po przejechaniu 17 km CZ zatarła się w bramie mojego podwórka.... W sumie i tak była grzeczna, mogła stanąć w trasie....

Kilka nerwowych telefonów, przyjazd sprzedającego, szczere zdziwienie na twarzy i pytanie, co dalej..... Uzgodniliśmy partycypowanie sprzedającego w kosztach naprawy i jeszcze tego dnia CZ pojechała na przyczepce w Bory Tucholskie do szwagra, który takie pojazdy naprawia z zamkniętymi oczami

Po rozebraniu wyszło na jaw, że poprzedni mechanik to nawet nie kowal (bez obrazy dla kowali)..... Przykład: majster zamiast wymienić tarczki sprzęgła, zapunktował blaszki.... Już na pierwszy rzut oka było widać, że "majster" kartery składał młotkiem a wał układał łomem..... Wał ruszył w podróż do Dor-Mar, gdzie okazało się, że jest źle.... Ale daliśmy radę

Okazało się, że chociaż cylindry i tłoki były niedawno wymieniane i bez żadnych śladów zużycia. Do świeżego wału przyszły łożyska i cała reszta, Arek profesjonalnie złożył silnnik i w sobotę odbieram Czesię..... A tak pracuje i wygląda:
https://youtu.be/PIcWMiaV3bQWkrótce nieco zdjęć wrzucę
Pozdrawiam.