No właśnie. Musi być ciągłość umów. U mnie było tak, że koleś od którego kupowałem Jawę też nie miał jej zarejestrowanej na siebie, ale miał dowód i umowę z wcześniejszym właścicielem podbitą przez skarbówkę. I w urzędzie powiedzieli, że jest ok.
Przegląd był do 1996, podobnie ubezpieczenie, ale z tym nie było problemu. Jawę kupiłem w grudniu 07 i po kilku dniach od kupna ubezpieczyłem ( powinno się od razu w dniu zakupu), podłubałem w niej trochę i w maju zrobiłem przegląd.
Teraz Jawa jest już moja w pełni legalnie i stoi z piękną białą tablicą. <thumbup>
W piątek odebrałem stały dowód rejestracyjny. <thumbup>
No i już się "kursuję" na kat. A.
