Witam przedstawiam Cezetke typ 472.4 z 1980r a mianowicie o to co co z niej zostało
a jej Historia...
Motocykl kiedyś należał do mojego taty jeździł nim w czasach młodości. Original silnik padł, coś stało z wałem, tatko nabył silnik jawy ts 350 który mu służył do dnia aż pożyczył Cezete koledze który musiał gdzieś podjechać, zapaliła się elektryka i motocykl wrócił już z usterką na jednym z cylindrów gubił iskrę i nie pracował jak należy. Został postawiony do tzw. "fachowca" wtedy motor wrócił w gorszej kondycji palił tylko na pych. Sprzęt został wstawiony u dziadków do garażu okryty kocami tak sobie stał ponad 12 lat do dnia gdy ja zacząłem się nim interesować (pamiętam te dni jak musiałem podstawiać drewniane pieńki żeby na niej posiedzieć i pokręcić kierownico lewo-prawo). Wtedy Ojczulek wraz z wujem postanowili
popracować przy niej w wolnych chwila, udało się uruchomić jednak nie było ładowania. Ludzie przyjeżdżali nie wiadomo skąd, chcieli kupić lecz proponowali śmieszne kwoty została na swoim miejscu. Jednego late przyjechał młody chłopaczek i zapytał się o sam silnik, ja mając 15 lat popełniłem jeden z tych błędów, sprzedałem serducho za śmieszną kwotę XXX (to była najgłupsza z moich decyzji)... Któregoś dnia w rozmowie z ojcem powiedziałem tato ja ją zrobię odbuduje na nowo, odpowiedz "zostaw to nie ma sensu za duże koszta" odpowiedziałem zobaczysz że zrobię. Motocykl stał łącznie 35 lat. Ostatnio jechałem samochodem miałem mało pakę myślę zajadę i ją zobaczę. Przeżyłem SZOK czegoś takiego się nie spodziewałem. 4 lata temu została wyprowadzona za garaż i stała pod chmurką rdzewiała, a na dodatek została rozszabrowana (nie ma winnego gdzie są z niej elementy) z miejsca klucze w rękę odkręciłem koło błotnik na pakę i do siebie na warsztat. A nie miała tylko silnika ;(
braki ustalone na szybko:
amortyzator tył
kierunki
łańcuch
kolanka wraz z tłumikami
osprzęt z kierownicy
guma do filtra
Oto zdjęcie jak wygląda teraz i jak wyglądała te 15 lat temu