Witam. Temat jest charytatywny dla mojego synka. Urodził się niepełnosprawny z niewiadomych przyczyn. Po urodzeniu Alek był w kompletnym bez ruchu nie miał sił nawet rączki podnieść, oddychał przez respirator i jadł przez rurkę. Dzisiaj ruchowo jest znacznie lepiej ma założoną rurkę tracheostomijną ale dzięki niej samodzielnie oddycha no i odblokowało się u niego samodzielne połykanie jedzenia. Wszytko idzie do przodu, jest to efekt wielu godzin rehabilitacji przez którą trzeba z wielu rzeczy zrezygnować, ale innej drogi nie ma. Kto mógłby to prosiłbym o wsparcie i oczywiście bardzo dziękuje.