Po primo pierwsze, zacznijmy od tego czy przy zakupie motocykla, sprawdzałeś przez policję czy faktycznie numerki gdzieś nie figurują ? jeśli tak to spoko, jeśli nie, zrób to dla spokoju ducha.
Takie sprawdzenie nic nie kosztuje, trwa tyle co klikniecie w komputer tyle że motorek musisz dostarczyć pod komendę bo z karteczki spisanych cyferek nikt ci nie sprawdzi.
Jak masz moto sprawdzone i sumienie czyste, olej gościa z góry ciepłym moczem.
Nawiedzonych cwaniaczków nie brakuje.
A czego ten typ chce, tak ogólnie, spytam z ciekawości, silnik niby masz mu oddać czy co ?