Witam. Chciałbym wam przedstawić moją historie z jawaszka. Pierwszym czeskim wechikułem była cz 175 487. Jeżdząc po wsiach w poszukiwaniu motorów natrafiłem plotkom ludzi na jawe. Zajechałem optymistycznie nastawiony. Jakie było moje zdziwienie jak dowiedziałem się ,że gosciu mi nie sprzeda i woli ,żeby zgniła w stodole gdzie stała w słomie. Myśle oki. Pojechałem do sklepu po flache i poczekałem przy drodze ,aż ten "żulik" bedzie na tyle pijany ,że mi sprzeda. Niestety nie udało sie

na drugi dzień ponownie zrobiłem zwiad i widziałem jak idzie skacowany przez wieś i nie ma hajsu ,bo podszedł i poprosił o 5 zł. Ja zachowując powage (wiedziałem ,że jawa bedzie już moja) wyciągnełem Flache. Mowię wam jak on zobaczył co dla niego mam to gotów był mi nogi całować. Zabrał flaszke i mowi "chodz po jawe zapaleńcu" po czym zajął sie buteleczką ,a ja ładowałem jawe na busa i kopałem w słomie w poszukiwaniu siedzenia i boczków.

Jawe kupiłem za 200zł bez kwita. Miałą służyć do jazdy po wsi. Jawa była moim 30 jednośladem w karierze ,zachciałem z sentymentu ,bo dwoje starszych braci miało takie i nimi za kawalerki jezdzili. Niestety nie pocieszyłęm sie długo. Zaraz po zrobieniu iskry ,nie miałą ładowania. Przyjechał brat popatrzył zamienił miejscami dwa kabelki i jawa ożyła. Wszystko działało. Niestety w okolicy był cross yamaha dt 125 do kupienia to sprzedałem jawe za 850zł było to 3-4 lata temu. Poszła 3 wioski dalej z czego kupujący zabrał ją do niemiec gdzie mieszkał i jego szwagry uczyli się nią jezdzić ,bo nigdy nie umieli. I słuch po niej zaginął. Dwa tygodnie temu patrze przyjezdza ten koleś do mnie z pytaniem " nie chcesz jawy odzyskac?" Jasne ,odkupiłem w ten sam dzien,bo przywióżł ją spowrotem. Odkupiłem za 400. Stan ? hmm opłakany bo oprócz klaksonu i łaowania z elektryki nic nie działą,może kwestia żarówek? nie mam czasu sprawdzić

,ale uczucie gdy ukochany motocykiel wraca spowrotem bezcenne. Jawa ma u mnie dożywocie, Nie ważne ze nie ma kwitów, mi wystarczy ze odpale i posłucham pracy czeskiego Twina.

To byłoby na tyle. reszte napisze niedługo. Za błędy ort przepraszam. Zdjęc chwilowo nie mam ,ale mam nagranie z wczoraj jak jawa pracuje. Jakość straszna wiec postaram sie nagrac lepsze. Czołem Jawerzy i Cezeciarze!
https://www.youtube.com/watch?v=qxqLrrEhjJwPs. Na końcu filmu widać "rózowy rekaw" mojej Kobiety

Lubi jawę i czesto prosi mnie "przewieziesz mnie jawą?" Aż serce sie raduje

Wczoraj nawet nauczyłem ją procedury odpalania 638.0 i daje rade