Ostatnio jak byłem w domu to pojechałem do leśniczówki w której mieszkałem do 5 roku życia, leśniczówka ta jest miejscem gdzie nocują myśliwi. Zatrzymałem się i podchodzi jeden dziadek i wspomina jak to się taką Jawą je¼dziło

, opowiada o synu, że właśnie wyremontował Osę i też je¼dzi. Po chwili podchodzi inny młodszy i też opowiada swoje przygody z taką właśnie Jawą. To jest jedna z największych przyjemności zobaczyć błysk w oku i usłyszeć ckliwe wspomnienie <thumbup>
Jeszcze nikt mi nie powiedział, że to syf czy coś w tym stylu, a jedyną wspominaną wadą jest "po piasku to sie nią nie da je¼dzić"
