Pozwolę sobie niezgodzić sie z co niektórymi opiniami w powyższym wątku:
dobrą Cześkę ciężko objechać dobrą Jawą
Oba motocykle maja praktycznie te same przełożenia więc rozumiem że Cześka wkręca się na wyższe obroty - raczej nierealne.
Silnik CZ posiada cięższy wał (większa średnica przeciwwag)
Niech to ktoś udowodni - fotki, wymiary proszę.
CZ... 3 łożyska na wale przez co pracuje płynniej i nie ma takich oporów toczenia, jak silnik TS, w którym przesadzono z tymi łożyskami
To jedno łożysko w CZ nie wytrzymuje i siada o wiele wcześniej niż dwa w TS
Układ dwóch łożysk jest odporniejszy na wibracje.
pewniejsza skrzynia biegów (dokładniej wykonane kartery)
Kolejny mit - pomyłka.
Tryby i wodziki w obu skrzyniach są praktycznie te same oprócz wałka pośredniego i zdawczego.
Jeśli ktoś sądzi że ułożyskowanie na tulejkach jest lepsze niż na łożyskach igiełkowych to raczej jest w błędzie.
Kilka lat temu jeden dziadek przywiózł nam CZ 350 do kapitalnego remontu silnika. Patrzę na licznik przebiegu, a tam ponad 40.000 km eek Miała zapieczone pierścienie z powodu nagaru, ale łożyska jeszcze się kręciły
Moja miała pierwsze rozpoławianie przy ok 40kkm (przy ciągłej eksploatacji) i nawet progu nie miała. skrzynia niewyrobiona, łożyska - lekkie luzy nie kwalifikujące się praktycznie do wymiany.
A wał ma już prawie 50kkm i chodzi jak szwajcarski zegarek.
ogólnie motocykl był dokładniej wykonany
A to ciekawe??
Rama - przestarzała konstrukcja rodem z lat 50.
Wiecznie urywające sie wsporniki tylnych odnóżek itd...
A spawy... prawdziwa tragedia
No chyba że tylko te egzemplarze z którymi miałem do czynienia były ¼le wykonane.