Wczoraj rozpiąłem zaprzęg.
Pomału zaczynam ogarniać elektrykę.
Ustawiłem zapłon.
Podpiąłem prostownik i regulator.
Wstawiłem akumulator.
Po kilku kopnięciach przemówiła....
I to jest coś pięknego jak słyszysz ją pierwszy raz a z gęby nie schodzi głupi uśmiech.
Dym wydobywa się z połączeń kolanko-tłumik, z mocowań tłumika itd,
Grunt że silnik sprawny i całkiem ładnie pracuje.
Podejrzewam że silnik był remontowany.
Do wyczyszczenie gaźnik, dokończenie całej instalacji.
Brakuje mi przekaźnika i automatu stopu, oraz przewodów do ręcznego czujnika hamulca
Fotki
https://photos.app.goo.gl/W586ursnAUXcyxax1