Drodzy koledzy miedzy innymi poza Jawą mam też fazerke w pieknym czarnym kolorze, lecz wredne muchy korzystaly z niej jak ubikacja, nie przykrylem jej od razu bo nie spodziewalem sie , ze az taka szkode zrobia a całe lato stała nie uzywana z powodu problemów zdrowotnych i tak na jesieni porzadnie ja myłem ale te czarne kropki nie chcialy zniknac , teraz nie dawno probowalem nawet benzyna ekstrakcyjna i tez nici z tego, więc prosze o jakąs porade czy ktos miał juz taki przypadek i dal ktos rade to zmyc czy trzeba zrobic polerke lakieru ? Pozdrawiam