Próbowałem jeździć z nawigacją 7 cali w tankbagu. Nie byłem zadowolony. Jak słońce świeciło z góry - nic nie widać. Jak padał deszcz nic nie widać. Widać dobrze było tylko w nocy... nawigacja w końcu zległa gdzieś w szufladzie a jej miejsce zajął smartfon. Na motocyklu zamontowany poprzez wodoszczelny uchwyt rowerowy. REWELACJA - szczególnie po sparowaniu z intercomem na blututh. Widać wszystko, słychać wszystko a jakość taka, że ludzie dzwoniący do mnie nie wierzą, że właśnie rozmawiają z facetem krojącym po S7 czy A4 dwie paki.
Odnośnie programu - polecam automapę - jeździłem jakiś czas z lewusem i mistrzostwo świata. Po aktualizacji softu na 6.0 musiałem coś wymyślić, bo hołek nie chciał już współpracować. Wrzuciłem map me i nie narzekam. Brak co prawda bazy fotoradarów, ale patrzę po znakach. Potrafi wywalić komunikat ze za 300 metrów lekko w lewo, co okazuje się jechać na krzyżówce pod kątem 90stopni prosto. Co ważne jest darmowa, legalna, offline i nie zajmuje dużo, bo możesz swobodnie wgrywać i usuwać mapy poszczególnych krajów, a Polsce województw.