Koledzy siedzę już w tym ponad 8 lat

I w miedzy czasie nauczyłem się prawa administracyjnego.
Jest zasada do 1960r. Szukamy wszystkiego co się da u potencjalnego dawcy, jakiegokolwiek wpisu. Szukamy żyjących spadkobierców i spisujemy umowę dokładna z opisem: kto, kiedy gdzie dziadek babcia wujek ciotce itp. Potem walimy do wydziału komunikacji w danej miejscowości ( ja idę na urok osobisty

) w Starostwach są zobligowani do trzymania dokumentów do 1960 roku. Wtedy była wymiana dokumentów z np moich maszyn z lat 50 z rejestracji RM 9043 na BYV 0648. Zbieramy za pomocą uroku osobistego wszystkie informacje o danym sprzęcie. Ale tu Uwaga !!! Bo w tym okresie jak ktoś wyrejestrował pojazd to jego numer przechodził na inny pojazd w moim przypadku z Sokoła po wyrejestrowaniu zrobili Nyse

Wtedy były Powiatowe Rady Narodowe robili co chcieli. Jak wam Pani szuka to róbcie zdjęcia bo dokumenty z przed 60 nie mają mocy prawnej ale ..... potrzebne jest to do późniejszego Rysu Techniczno- Historycznego- To jest coś innego niż Biała Karta !!!!
Teraz co do powyżej 1960 a poniżej 1990 roku - było coś takiego jak wyrejestrowanie czasowe. Za zwyczaj często praktykowane. To już nie jest problem tylko wydatek 17 zł na wydanie pisma i układy w stacji diagnostycznej. Pow 1990 nie interera mnie