Wtedy drożej nie chodziły. Poza tym dostałem to za darmo "masz bo to chyba do jawy". A nie było łatwo zidentyfikować- nie siedzę w polskich piździkach- nie mają dla mnie wielkiej wartości- więc to też nie miało- poszło za tyle, za ile ktoś chciał to kupić. Jak się okazało,że to nie jest do jawy tylko do polskiego bzyka dałem to Młodej, żeby sobie spieniężyła . Dla mnie super układ- nawet jeśli to ktoś kupił za połowę dzisiejszej wartości, niech mu służy. My i tak dostaliśmy o wiele więcej niżbyśmy chcieli.