Jak w temacie. Bo już mnie to trochę wpienia. Zauważyłem ,że coraz częściej szydzi się ze skuterków- u nas może nie,ale ogólnie to już mania.rzadziej z motorowerów ( bo to nie zawsze idzie w parze). Nie zgadzam się z takim podejściem. Piszę to a propo's wątku o zlocie który planuje zrobić nasz kolega, gdzie między innymi pojawił się zakaz wstępu dla kiblostihli.to oczywiście osobista sprawa i gust. skuter made in plastic? a co to znaczy- gdzie lezy kraj-PLASTIK?ale nie walne tam big offtopa. W czym jest gorszy koleś,który ma skuterka? nie jest ważne co pod tyłkiem tylko co nad nim. jak nie ma prawka a chce latać sobie czymś to ¼le? już nie mówię o chiñszczy¼nie- to temat rzeka-jakość,cena poza tym typowo konsumpcyjne podejście do pojazdu- one nie mają duszy moim zdaniem. ale skuter ... to nie tylko piaggio,malagutti, japoñczyki, derbi itp. to są choćby Jawa skuter 555 czy jakoś tak, to simson schwable (sorki jak przestawiłem nazwę) simson SR50,70,80- marzyłem o nich za czasów szkoły podstawowej-teraz z sentymentem patrzę na simki i s-kę. nasza poczciwa WFM OSA <drool>. to też są gówniane pi¼dziki? chyba tak bo to skutery=kiblostihle=gówniane toczydełka??
nigdy nie lubiłem oceniania ludzi według tego czym jeżdżą-tylko jak się zachowują. gdybym ja organizował zlocik to zależałoby mi na ludziach- nie na ich motocyklach. warunek jest jeden- nie samochody... chociaż gdyby ktoś z naszych nie mógł wpaść na moto tylko puszką to nie pokazałbym mu wyprostowanego środkowego palca <no>
sam z resztą na taki pseudo-elitarny zlot bym nie zawitał. nie lubię za bardzo się wywyższać nad innymi. jeśli ktoś jest upierdliwy,wali głupie teksty i cwaniakuje to leje na niego bez względu czy podjechał baotianem,jawą czy hondą. ostatnio sprawę przemyślałem bo i mnie się zdarzyło brechtać z ogółu s-kutrów... błąd.kilku moich kumpli mają s-kutry i motocykle dorosłe. kolega Micho ma XJR1300 i baotianka jakiegoś, na polatanko po mieście i do garażu z Yamahą, który jest 3,5 km od domu. czyli,że jak jedzie baotiankiem jest idiotą-wstyd takiego zaprosić,ale jak tylko wsiada na XJR to od razu dostaje kartę wstępu? sądzę,że Ci którzy nabijają sie ze skuterków powinni się kapkę zastanowić. sam nie lubie chinków. każdemu znajomemu odradzałbym do skutku. ale w sumie- kasa kogoś-kogoś sprawa.niestety to kolejna Polska cecha narodowa- podziały- kiedyś była demoludnia i zachód ( mz,jawa,wsk itp kontra stare japonie ,bmw itp) teraz? mz i jawa- <argue> czterosuwy, dwusuwy <argue>, motocykle- motorowery <argue> skutery- klasyczne moto( konstrukcyjnie nie wiekowo) <argue>
motocyklistów czasem połączy jakaś medialna nagonka i razem się temu buntują by po chwili znowu się nawzajem wyzywać,nabijać itp.
jak tak dalej pójdzie to kto wie,może i u nas będzie podział na CZ i JAWA- bo wszak jawa to w sporcie bardziej żużel -cz cross, za to w cywilu Jawy były jakby bogatsze-ktoś powie i po jakimś czasie <lol> <argue> ale nie wierzę w to bo reprezentujemy jedną z nielicznych tolerancyjnych grup. takie moje obserwacje.
kurde ale ja jestem gadatliwy <scared> <eek>