był na tym forum wontek, w którym była rozmowa o gosciu, który jawą w swiat wyruszył. to był taki brodaty bodajże białorusin, chyba głuchoniemy, miał czerwona jawę z jebitna owiewką obklejona naklejkami. szukam informacji o nim i adresu jego strony. Gdzieś w ameryce mu ktoś wjechał w jawę, lezał w szpitalu i teraz jezdzi innym moto.