Przy takiej odleglosci zapomnij o suchej drodze napewno Cie zlapie jak nie snieg to deszcz ze sniegiem. Nie ma opcji ze w styczniu jadac na drugi koniec Polski dojedziesz suchy. Nol lej. Ale to i tak pikus jak popatrze na te namioty rozbite na sniegu i dwa noclegi w styczniu pod namiotem to mysle ze nie mam sprzetu ani znajomego polarnika od ktorego mozna by pozyczyc namiot, spiwor i co tam jeszcze trzeba. Moj jest z carrfura i jest na pore roku max wczesne lub pozne lato a nie srodek zimy