W Tokio juz jesien i sprzedaja sie dobrze wyroby czekoladowe.
Żona kupila duza paczke Lotte Choco Pie a pierwszy wyciagniety po omacku przez Yabamana "paj" przywital go polskim "Czesc!".
Mala rzecz a cieszy wiec dziele sie tym z Kolegami.
Poniewaz to Wolna Strefa Jawa-CZ wiec dokladam czeskie "Dobry den!". Swojsko brzmiace "Hej!" po szwedzku tez bylo.