Wolna Strefa Jawa - CZ

  • Kwietnia 19, 2026, 21:37:21
  • Witamy, Gość
Zaloguj się lub zarejestruj.

Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji
Szukanie zaawansowane  

Autor Wątek: Jawą przez Świat...  (Przeczytany 7397 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Kempin

  • Świeżak
  • *
  • Offline Offline
  • Wiadomości: 9
  • Jawa 350 TS 638
Jawą przez Świat...
« dnia: Listopada 07, 2014, 21:10:59 »

 Obiecałem a więc....
   Mała relacja z mojej ostatniej wyprawy tym razem na Jawie 350TS z 1989 roku (mój pierwszy motocykl, którego mam aż do dziś :D ).... Od dziecka interesowałem się motocyklami i turystyką to mnie zawsze fascynowało a w głowie mnożyły się plany wyjazdów co, gdzie pojechać, co zobaczyć. W miarę upływu czasu zacząłem realizować swoje marzenia jeździłem tu i tam ale zawsze korcił mnie wschód tamten kierunek mnie zawsze najbardziej interesował. Kiedyś planowałem pojechać na Krym, jednak obecna sytuacja mi na to nie pozwoliła... A więc do rzeczy.
   Od połowy lipca miałem zaplanowany urlop, leżąc sobie patrząc w niebo tradycyjnie zastanawiałem się gdzie tym razem pojechać :) Pierwsza myśl jaka mi się nasunęła to Ukraina :) pod uwagę wziąłem jeszcze Rosję ale odłożyłem to na później... Wiele się nie zastanawiając sprawdziłem jakie dokumenty będą mi potrzebne, kursy walut itp. Następnego dnia po pracy pobiegłem szybko załatwić zieloną kartę itp. i już było postanowione jadę :D Zapakowałem to co mi było potrzebne na moją Jawę wersja Adventure :) http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/48c0de3193a63e06.html w poniedziałek z samego rana ruszyłem w drogę... Usłyszałem jedno pytanie wyjeżdżając z domu: gdzie znowu jedziesz? Ja na to: na MAZURY  :P
   
  Kierunek południe najpierw Toruń :) z początku powoli bo po remoncie Jawy maiłem przejechane tylko 1000km. Za grodem Kopernika wbijam się na autostradę pędzę całe 80-85 km/h :D i ... zatrzymuję się tuż przed Łodzią aby rozprostować kości, odpocząć aby Jawa... Stojąc na parkingu wiele osób obserwowało mnie a pewnie bardziej mój motocykl. Po pewnej chwili podszedł do mnie pewien pan zaczął się wypytywać o Jawę, skąd jestem, gdzie jadę odniosłem wrażenie, że nie dowierza mi do końca w to co powiedziałem mu o mojej wyprawie gdzie się kieruję właśnie na mojej Jawie... okazało się, że pochodzi z mojej miejscowości i jest użytkownikiem tego forum fragles pozdrawiam :) to właśnie on zachęcił mnie do napisania tej relacji. Po dłuższej rozmowie ruszyłem dalej w drogę ja i moja Jawa kierunek na Warszawę, Puławy tam tankowanie i tradycyjnie lodzik w Mc Donaldzie :) Po drodze napotkałem parę motocyklistów z Francji jadących na Ducatti zwiedzających nasz kraj teraz wybierali się do Krakowa. Pierwszy mój nocleg był w okolicach Tomaszowa nad dużym jeziorem (jeżdżąc w moje wyprawy zawsze śpię na dziko). Spotkałem tam starsze małżeństwo, które opowiedziało mi duzo na temat Ukrainy czego mogę się tam spodziewać, co warto zobaczy wszystko przy kubku gorącej herbaty :)       
   Następnego dnia pobudka wcześnie rano, szybkie pakowanie i w stronę granicy z Ukrainą :) Miałem do przejechania niecałe 40 km więc chwila i byłem na miejscu. Od samego rana upał żar lał się z nieba stojąc na przejściu granicznym czułem jak krople spływają mi po plecach kilka pytań gdzie jadę na ile dni, po co, pieczątka w paszport i już byłem u naszych sąsiadów :) A więc kierunek Lwów. Pierwsze wrażenie szok dlaczego wszyscy narzekają na ich drogi? ma takich nie mamy! do Lwowa droga jak na stole płasko równo... http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/066a0e1c8c8fa451.html Dojechałem do miasta zatrzymałem się włączyłem GPS i od razu go schowałem :P brak map ech a wiec na żywioł wbiłem się w centrum i zatrzymałem się oczywiście na MC`d na lodzika, zwiedziłem okolice i przy okazji kupiłem mape Lwowa i całej Ukrainy. Zwiedzałem całe miasto kierując się w kierunku cmentarza Orląt Lwowskich, gdy tam dojechałem zatrzymałem się i usłyszałem metaliczny huk. Nie zwróciłem na to uwagi bo prawie wszystkie auta miały tak wybite zawieszenie ,że było słychać tylko metal... ku mojemu ździwieniu tuż za mną zatrzymało się koło :D od Łady od której właśnie się urwało :D wtedy zrozumiałem co to znaczą ukraińskie dziury ... Cóż Lwów zaliczony więc jedziemy dalej palec na mapę i w drogę https://www.facebook.com/video.php?v=811398875557807&set=vb.100000631076704&type=2&theater  Pierwsze kilometry poza miastem mnie przeraziły same dziury 1 i 2 bieg nic więcej szybciej się nie dało, a była to niby główna droga :D po jakiś 40 km zatrzymałem się na poboczu i pomyślałem co ja tu robię czy dam radę dojechać aż do... przecież to jeszcze 800 km. Raz się żyje! Ruszyłem dalej w kierunku Omanu. Ok godz. 18 zaczęło się chmurzyć więc postanowiłem poszukać miejsca na nocleg. Znalazłem ładne jezioro, rozbiłem namiot,  ugotowałem sobie kolację. Po jakimś czasie nad wodę zajeżdża łada z przyczepką i wjeżdża w wodę. Jezioro było prywatne a właściciel przyjechał nakarmić ryby. Więc podszedłem do samochodu, a starszy pan zaczął coś mówić po ukraińsku (na szczęście mamy troszkę podobny język) jak mu wytłumaczyłem skąd jestem, że ja Polak to się tylko uśmiechnął, pozwolił na rozbicie namiotu i zapewnił, że nic mi się nie stanie bo będzie jeździł tu przez całą noc pilnował stawu itp. Zjadłem położyłem się i poszedłem spać a tu późnym wieczorem słyszę jakieś śpiewy koło namiotu :D Odwiedziła mnie grupka młodych mieszkańców, która kawałek dalej miała spotkanie przy % :D ech bardzo sympatyczni....
   Z samego rana pobudka, zwijanie obozu i w drogę ale zobaczyłem, że lewy dekielek od wydechu mi się obluzował chciałem go dokręcić, ale nie miałem drugiej 8 więc udałem się do najbliższego warsztatu. Niestety tam mi nie pomogli a po dwóch kilometrach złapała mnie tradycja czyli ukraińska Policja  >:( nie obyło się bez hrywn bo nie chcieli mnie puścić mówi się trudno nie chciałem problemów dałem i pojechałem dalej w stronę Odessy :D Im dalej na wschód tym widoki bardziej ciekawe inny świat nie to co Polska czy kraje zachodnie.
   Przed samym Morzem czarnym zaczęło padać ok. 100 km przed Odessą rozpętała się burza, bez wielkiego zastanawiania szybki skręt w prawo i rozbijam namiot. Wiele to nie pomogło bo i tak namiot zaczął przemakać ech. Rano szybka pobudka i już o 9 byłem w Odessie, pozwiedzałem troszkę ale i tak ciągnęło mnie w jednym kierunku na plażę :D Trochę błądziłem zanim dojechałem na plaże ale dzięki uprzejmości strażnika, który słysząc słowa Gdańsk i Wałęsa poprowadził mnie drogą rowerową nad samą wodę. Ech i tu miałem to co lubię ciepłe morze, piękne dziewczyny i ja jako jedyny turysta bo żadnego obcokrajowca tutaj nie spotkałem, nie w tej sytuacji politycznej bo wjeżdżając do miasta musiałem przejechać przez patrol wojskowy a w samej Odessie było dużo mundurowych... Po całym dniu wylegiwania się się na plaży postanowiłem znaleźć miejsce na nocleg, wiele nie musiałem szukać Zatoka Odeska duża plaża nic mi więcej nie potrzeba :) Przed snem tylko ukraińskie piwko i ...
   Następnego dnia pogoda się trochę popsuła, zaczęło padać spakowałem się i ruszyłem w stronę Kijowa. Po ok. 100 km na stacji spotkałem motocyklistę na FJR 1300 wypiliśmy poranną kawę i tak od słowa do słowa... Oman zlot motocyklistów :D cóż mam po drodze więc obiecuję wjadę do was zobaczyć :) Zanim tam dojechałem rozmawiałem jeszcze z kilkoma motocyklistami wszyscy zapraszali więc jak tu odmówić. Jadąc swoim tempem 80-85km/h :D dotarłem na miejsce Умань - 5 Доріг. Це - Україна. 2014 Podchodzę na bramę mówię po polsku a tu nic nie idzie się dogadać na szczęście jedna dziewczyna w moim wieku mówiła po angielsku. Widok min tych trzech pań na mój widok haha byłem jedynym obcokrajowcem, a było ponad 1000 ukraińskich motocyklistów. Wjechałem do środka na dzień dobry dostałem piwo, naklejki zlotowe, na bramie częstowali Cydrem oczywiście wódką (butelki po 20L :D ) chlebem, słoniną i górkiem ...  Znalazłem miejsce na rozbicie namiotu, ogarnąłem się i ruszyłem aby zobaczyć jak to jest na zlocie tutaj a jak w Polsce.
   Przeszedłem się dookoła, zobaczyłem jakie maja maszyny i przysiadłem się do pewnej grupki motocyklistów Kijów, Zaporoże... zaczęli zadawać wiele pytań bo byli zdziwieni, tym co im opowiedziałem skąd jestem, czym jadę ( musieli zobaczyć Jawę na własne oczy bo myśleli, że robię ich w konia), jaką mam trasę... panowie troszkę państw zwiedziłem, ale tego co tutaj w tym miejscu doświadczyłem nie znalazłem nigdzie ludzie są tak życzliwi i gościnni ech przekonajcie się sami a jakie mają ładne motocyklistki... http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/80974a804e136aba.html  wymieniliśmy się kontaktami, dostałem zaproszenie na przyszłoroczny zlot itp.       
   Co dobre szybko się kończy jak się obudziłem (ale jeszcze nie wytrzeźwiałem bo to było niemożliwe  :P ) zimny prysznic pożegnanie z nowymi przyjaciółmi i w drogę na Kijów, który przywitał mnie wojskiem, kontrolami itp. Samo miasto ładne ale to nie to co lubię więc ruszyłem dalej już tym razem na zachód w stronę Warszawy blisko granicy z Białorusią, mijałem liczne patrole policji od czasu do czasu wojsko. Przed samą granicą z Polską miałem małą awarię pękł mi wężyk od paliwa, 30 min wykopywania nowego z bagażu i w drogę. Małe zakupy na granicy % i w stronę domu....
   Dla tych co się wahają, i boją Ukrainy nie wierzcie w to co o nich mówią NI H...a moja najlepsza wyprawa polecam tamte strony ludzie i atmosfera, sposób w jaki was przyjmują tego nie spotkacie na zachodzie. Spróbuje wkleić więcej fotek.

 Ps. to był mój pierwszy opis takiej wyprawy mam nadzieję, że was nie zanudziłem  :P     
   
               
« Ostatnia zmiana: Listopada 07, 2014, 22:12:28 wysłana przez Blenders »
Zapisane
    Status GG

Bimberpołudnie

  • Jawer Weteran
  • *****
  • Offline Offline
  • Wiadomości: 791
Odp: Jawą przez Świat...
« Odpowiedź #1 dnia: Listopada 07, 2014, 22:34:17 »

Brawo :) Już kilka lat jeżdżę na dwóch kołach na wschód. Ukraina ma swój klimat, który mi podpasował bardzo. To co - jedziemy na zlot w 2015?
 
Zapisane

kichau

  • Jawer Weteran
  • *****
  • Offline Offline
  • Wiadomości: 2249
  • Lubię piwo
Odp: Jawą przez Świat...
« Odpowiedź #2 dnia: Listopada 07, 2014, 22:50:08 »

Zjebongo, mam rodzine na Ukrainie. Moge opublikowac to na naszej klubowej stronie na fb?a

von_Majzel

  • Gość
Odp: Jawą przez Świat...
« Odpowiedź #3 dnia: Listopada 08, 2014, 05:40:45 »

Świetna wyprawa i relacja , pozazdrościć =)
« Ostatnia zmiana: Listopada 09, 2014, 20:31:48 wysłana przez von_Majzel »
Zapisane

muczos

  • Jawer Weteran
  • *****
  • Offline Offline
  • Wiadomości: 1858
  • Dyn dyn dyn buuuu...
Odp: Jawą przez Świat...
« Odpowiedź #4 dnia: Listopada 08, 2014, 19:19:51 »

Nie ma bata, w przyszłym sezonie też muszę pojechać gdzieś na kilka dni, bo jak się czyta takie relacje to aż człowieka nosi :)
Zapisane
Żyj tak, żebyś na stare lata mógł powiedzieć:

"Kuurła, kiedyś to było..."

Kempin

  • Świeżak
  • *
  • Offline Offline
  • Wiadomości: 9
  • Jawa 350 TS 638
Odp: Jawą przez Świat...
« Odpowiedź #5 dnia: Listopada 09, 2014, 08:13:13 »

Zjebongo, mam rodzine na Ukrainie. Moge opublikowac to na naszej klubowej stronie na fb?a

Możesz :)

Brawo :) Już kilka lat jeżdżę na dwóch kołach na wschód. Ukraina ma swój klimat, który mi podpasował bardzo. To co - jedziemy na zlot w 2015?

Jak czas pozwoli to może pojadę tym bardziej, że mnie zapraszali na przyszły rok :D
Zapisane
    Status GG

Hubertus

  • Użytkownik techniki
  • Starszy Jawer
  • ****
  • Offline Offline
  • Wiadomości: 456
  • Srdcem a rozumem
    • rumble garage
Odp: Jawą przez Świat...
« Odpowiedź #6 dnia: Listopada 09, 2014, 09:47:50 »

Fajna sprawa. Dlaczego jeszcze mnie tam nie poniosło? ;)
Zapisane
Jawa typ 634; 12Volt-VAPE + Velorex 562
Kawasaki GPz 750 KZ 750E
Kawasaki GPz 900 R

Haggy

  • Świeżak
  • *
  • Offline Offline
  • Wiadomości: 8
  • CZ 350
Odp: Jawą przez Świat...
« Odpowiedź #7 dnia: Listopada 09, 2014, 12:10:49 »

Oj mam nadzieję ,że i mnie kiedyś tak poniesie :D
Zapisane

Zysiu

  • Jawer Weteran
  • *****
  • Offline Offline
  • Wiadomości: 2349
Odp: Jawą przez Świat...
« Odpowiedź #8 dnia: Listopada 09, 2014, 20:28:47 »

Gratuluję
Bardzo fajna wyprawa ale też o relacja

Paweł Świecie

  • Mapa jawerów-indianscout.
  • Jawer
  • ***
  • Offline Offline
  • Wiadomości: 158
  • Jawa 638.1+Velorex562, Kawasaki VN 800 Classic
Odp: Jawą przez Świat...
« Odpowiedź #9 dnia: Listopada 09, 2014, 21:31:25 »

No,pięknie . Doczytałem się że jesteś ze Świecia,dokładnie skąd,bo ja z Sulnowa . Moglibyśmy się spotkać i pogadać . Pozdrawiam - Paweł .
Zapisane
Motor bez wozu jest jak kobieta bez piersi-niby jeździć się da ale to nie to...

fragles

  • Świeżak
  • *
  • Offline Offline
  • Wiadomości: 24
  • Na razie brak motocykla :-(, dawniej Jawa 350TS
    • zbieram na odlotową Jawę :-)
Odp: Jawą przez Świat...
« Odpowiedź #10 dnia: Listopada 09, 2014, 22:35:07 »

No obiecałeś :D . Wiesiu bardzo Ci dziękuję za tą relację i za mały wątek ze mną. Żałuję jedynie że nie zrobiliśmy sobie razem zdjęcia. Nie mogłem przejść obojętnie koło Twojej Jawy, no nie dało się po prostu, jak ją zobaczyłem do tego jeszcze obładowaną sprzętem na długą trasę to musiałem pogadać, poznać człowieka. A tu okazuje się że to "ziom", urodziłem się w Twojej miejscowości trochę dawno temu he he.
A i owszem byłem zaskoczony, że ktoś na Jawie wybiera się w taką podróż, do kraju gdzie trwa wojna, do tego jeszcze samotnie. Przede wszystkim podziwiam Cię za odwagę, trzeba mieć "jaja" żeby pojechać tam gdzie Ty, w takim czasie i na takim niepewnym motocyklu. Bardzo fajne przygody, dobrze że skończyło się wszystko dobrze i wróciłeś cało.
Bardzo się cieszę z relacji, dzięki za dotrzymanie słowa ;D .
Pozdrawiam serdecznie fragles
Zapisane
    Status GG

holger RIP

  • Jawer Weteran
  • *****
  • Offline Offline
  • Wiadomości: 2416
  • Jawa 639/634
Odp: Jawą przez Świat...
« Odpowiedź #11 dnia: Listopada 09, 2014, 23:10:31 »

Wreszcie znalazłem chwilę żeby przeczytać  :), świetna wycieczka  ;D

Koles833

  • Jawer
  • ***
  • Offline Offline
  • Wiadomości: 196
  • Jawa 350 ts
Odp: Jawą przez Świat...
« Odpowiedź #12 dnia: Listopada 10, 2014, 11:48:29 »

Fajna przygoda  ;D gratuluje  :P
Zapisane
"Motocykl - to nie tylko pusty dźwięk,
to życie pisane snem,
to, co piękne jest,
to zabawka, która pomoże Ci
przetrzymać okropne dni,
gdy czułości zabraknie Ci..."

Kutron RIP

  • Jawer Weteran
  • *****
  • Offline Offline
  • Wiadomości: 1593
  • Jawasaki rider :)
Odp: Jawą przez Świat...
« Odpowiedź #13 dnia: Grudnia 21, 2014, 13:33:58 »

Kempin - możesz podać czego potrzebowałeś na taki wyjazd - chodzi o formalności i ile gotówki wymieniłeś ?
Zapisane
    Status GG
Jawa 350/634.7 12v,
CZ 350 472.5 6v
Jawa Babetta 28 - 1972 r.
CBR 1000F SC 21 1988 r.

Kempin

  • Świeżak
  • *
  • Offline Offline
  • Wiadomości: 9
  • Jawa 350 TS 638
Odp: Jawą przez Świat...
« Odpowiedź #14 dnia: Stycznia 25, 2015, 15:36:32 »

Kempin - możesz podać czego potrzebowałeś na taki wyjazd - chodzi o formalności i ile gotówki wymieniłeś ?


Potrzebowałem wiadomo paszport i musiałem wyrobić zieloną kartę. Co do gotówki to kupiłem 1000 Hrywn aby mieć coś przy dupie a tak to zawsze starałem się płacić kartą (głownie tylko stacje benzynowe) jak kasy brakowało to z bankomatami też nie było problemu :)
Zapisane
    Status GG
 


Podobne Tematy

  Temat / Zaczęty przez Odpowiedzi Ostatnia wiadomość
43 Odpowiedzi
17881 Wyświetleń
Ostatnia wiadomość Lutego 26, 2010, 22:02:16
wysłana przez Piotrex
24 Odpowiedzi
10354 Wyświetleń
Ostatnia wiadomość Grudnia 28, 2011, 22:07:59
wysłana przez Karolex
9 Odpowiedzi
4446 Wyświetleń
Ostatnia wiadomość Lipca 08, 2016, 12:08:02
wysłana przez kielek
20 Odpowiedzi
9940 Wyświetleń
Ostatnia wiadomość Lutego 18, 2019, 18:45:02
wysłana przez mostasz
16 Odpowiedzi
7141 Wyświetleń
Ostatnia wiadomość Października 09, 2019, 19:26:32
wysłana przez Dragon on the Blue Sky