Paliłem kilkanaście lat, doszedłem do półtorej - dwóch paczek dziennie i rzuciłem z dnia na dzień.
Od dziewięciu lat nie wziąłem fajki do ust i nie wezmę
W każdym razie Czeron:
1) Da się silną wolą - jest ciężko, ale da się!
2) Nigdy nie idź w gówno typu e-papieros. Nie daj się nikomu do tego namówić.
3) Dobre są pastylki typu niquitin czy nicorette - stosowane zgodnie z instrukcją i z silną wolą. One pomogą uspokoić organizm (uzależnienie fizyczne) ale najważniejsza walka jest z uzależnieniem psychicznym i ją tylko Ty możesz wygrać
Ważne jest to, aby brać je tuż przed pojawieniem się głodu nikotynowego lub na samym jego początku. Przez pierwsze kilka dni będzie tak silny, że biorąc dawkę za późno będzie baaardzo trudno, bo Twój organizm będzie Cię chciał zmusić do zapalenia (zupełnie jak małe dziecko, któremu nie kupisz zabawki).
4) Przeanalizuj swoje przyzwyczajenia - kiedy najczęściej palisz i zmień je. To ważne w początkowej fazie, aby odebrać sobie okazje do zapalenia.
5) Znajdź substytut - np. paluszki, landrynki itp - aby zająć palce i oszukać "odruch palacza"
Tak więc, Panie Kolego, do boju!
Trzymam kciuki!